Najczęściej koniec roku bywa niezwykle intensywny bo tyle przecież się dzieje, a z drugiej strony jest również wypełniony po brzegi leniwymi chwilami bo mamy więcej wolnego, można nabrać odrobiny oddechu… Pobyć z bliskimi, sięgnąć po ukochaną książkę, pospędzać więcej czasu w domu. Nastraja też jakoś tak refleksyjnie i optymistycznie. W dodatku Nowy Rok już obietnicą różnych pięknych przeżyć nam się jawi, możliwości, uśmiechu i przygód. Zerkamy w jego stronę nieśmiało i zastanawiamy się co też nam przyniesie…
Póki co cieszy mnie też cudowny widok za oknem. Tyle białego puchu, czyste szaleństwo:) Nawet nasz kot jest śniegiem zauroczony.
Na zdjęciach:
A na deser małe blogowe podsumowanie. Czyli moje ulubione posty z ostatniego roku, a raczej ośmiu miesięcy istnienia bloga. Może jakiegoś nie czytaliście, a chcielibyście to nadrobić?;) Są takie wpisy, do których lubię sobie wracać częściej niż do pozostałych, zresztą patrząc po statystykach wiem, że i Wam przypadły do gustu:) Koniec roku, to idealny moment na wspominki, więc zapraszam na mały „postowy” przegląd:)
Na początek proponuję Wam pierwszy post, od którego wszystko się zaczęło:)
Home on the Hill
I następne ulubione w kolejności chronologicznej
:
- Dlaczego warto kupić mieszkanie na parterze?
- Po domowemu.
- Recepta na szczęście.
- Wstawaj dzień się rozpoczyna!
- Ależ to musiało być drogie!…
- Pomysł na…własnoręcznie zrobioną konsolkę.
- Jak spełnione obietnice.
- Pastelowe love:)
- A ja czekam…
- Szczęście ich imionami podpisane.
Nie może oczywiscie zabraknąć również małego podsumowania w zdjęciach. Czyli nasze blogowe kadry z ostatnich ośmiu miesięcy;)
68 komentarzy
Pozdrawiam
Wszystkiego co najlepsze na ten nadchodzący Nowy Rok!
Uściski :)
Marta
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)
Pozdrawiam :)))
Wszystkiego dobrego!
Kadry chwil i blogowe podsumowanie bardzo ciekawe :) Pozdrawiam!
pozdrawiam goraco
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Moja Droga dla Ciebie i całej Twojej Rodziny::)))
Pozdrawiam Cię serdecznie i uściski ślę wielkie...
tez lubię ten okres,choć moje hamowanie trwało i tak naprawdę dopiero dzisiaj czuję,że wyluzowałam (a tutaj trzeba na nowo nabierać rozpędu;). Ja kocham wręcz nie musieć! nie musieć wstawać wczesnie, nie musieć zdążyć, nie musieć zrobić tego czy tamtego :} jeszcze dzien dwa się tym nacieszę ;]] pozdrawiam
Życzę Tobie i Twojej rodzince wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze w Nowym Roku :)
Zdrówka i spełnienia marzeń! :)))