Szczęście ich imionami podpisane.

 

W naszym domu ostatnio rzadko kiedy bywa cisza… Jeśli już to bardzo późnym wieczorem, a i wtedy najczęściej wsłuchujemy się w te błogie i spokojne oddechy naszych dzieci. W ciągu dnia zaś często chaos. Śmiech przeplata się z płaczem, wiecznie jest też coś do zrobienia. I dwa ukochane ciałka do wytulenia. Maja nachyla się nad Antkiem – „Kocham Cię, kocham blacisku…” Patrzę na nich dwoje i się rozpływam. Mam wrażenie, że do tej pory nie miałam tak naprawdę pojęcia o tym, czym jest prawdziwe szczęście.
Odnajdujemy się w tej nowej sytuacji jakoś tak na spokojnie. Oswajamy po swojemu. Uczymy się kolejnego maleńkiego człowieka na pamięć. Patrzę w Jego oczka, uczę się Jego minek, słucham różnych rodzajów płaczu. Od pierwszej chwili próbuję zrozumieć. Niezwykłe uczucie być tak bardzo potrzebną i ta wiecznie zalewająca mnie fala miłości, czułości. Odczuwam to każdym możliwym nerwem, każdą cząstką ciała… Patrzę na Niego i myślę sobie o tym jaki jest doskonały. Jaki ważny. Jak bardzo bym już nie potrafiła żyć bez Niego. Rozczula mnie w Nim wszystko. Kocham ten niewinny zapach, te maleńkie paluszki, uwielbiam głaskać Jego delikatne włoski, szeptać na ucho czułostki. Patrzeć na Niego godzinami, tak po prostu.
Pojawił się ot tak. Nagle okazuje się, że bez Niego nasza rodzina jakaś niepełna była, że dopiero teraz czuję, że jest tak jak być powinno. Wszyscy tak pięknie się uzupełniamy, tak doskonale do siebie pasujemy. Mam dwójkę dzieci. Pięknych takich, zdrowych, radosnych. To tak wielka wartość, że się tego żadną miarą nie da ocenić. Moja ulubiona dziewczynka i mój ukochany chłopczyk…
Zastanawiałam się wcześniej jak to będzie. W głowie próbowałam dzielić miłość, obawiałam się czy na pewno starczy jej dla dwojga. Nic bardziej mylnego. Nie ma czego dzielić, ją tylko się mnoży. I nagle morze miłości, ilości niezliczone, Dla Niej i dla Niego. Tak po prostu. Bez najmniejszego zawahania, bez zbędnej refleksji. Ja dla nich, a Oni dla mnie. Oboje wyjątkowi, jedyni, najważniejsi na świecie.
Patrzymy z mężem na siebie z dumą. Uśmiechamy się znacząco. Nagle okazuje się, że mamy dosłownie wszystko.
Mamy siebie.
Mamy ich.
Niezwykły spokój we mnie jest, olbrzymie poczucie spełnienia. Patrzę na tą cała moją trójkę i wiem, że choćby nie wiem co, to właśnie tak wygląda miłość i szczęście. Każdego dnia ich imionami podpisane.

 

 

 

 

 

Na zdjęciach możecie wypatrzeć poduszkę do karmienia marki Poofi z kolekcji Forest friends. Antek to prawdziwy głodomór i pieszczoch. Jedno karmienie nieraz i czterdzieści minut nam zajmuje. Czy muszę więc dodawać, że ta poduszka, to dla mnie zbawienie po prostu?:)) Jestem od niej zdecydowanie uzależniona, sprawdza się rewelacyjnie. Już zawsze będę miała z nią też niezwykle wspomnienia bo kiedy wymieniałyśmy się z Panią Kasią wiadomościami i wybierałam sobie wzór jaki chcę, łapały mnie pierwsze porodowe skurcze;) Napisałam ostatniego maila o 5:30, następnie wyjechaliśmy z mężem do szpitala, a o 8.35 Antek był już na świecie, takie tempo HA!:))))

Dla Was zaś mam niespodziankę:)) Jeśli również marzy Wam się taka poduszka, to teraz aż do 10 grudnia firma Poofi specjalnie dla Was przygotowała rabat w wysokości 20% na wszystkie poduszki do karmienia. Wystarczy podać hasło: Home on the hill 

 

 

 

 

 

Related posts

Jesteś.

Nie zabierajmy dzieciom wyobraźni.

Mówili, że tak będzie…

94 komentarze

sandrynka 8 grudnia, 2014 - 8:43 am
niesamowicie wzruszające, rozczulające ujęcia... masz prześliczne dzieci:) gratuluję, bo posiadanie dwójki dzieci to coś najpiękniejszego na świecie:)
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:35 pm
Dziękuję Ci pięknie:)) Ta dwójka to moje najcenniejsze skarby:)
Ola Zebra 8 grudnia, 2014 - 8:48 am
No i się poryczałam...pięknie i mądrze Olu ;-). Uściski dla Waszej czwórki ;-)
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:36 pm
:**** Och Oleńko, buziaki wielkie dla Ciebie!
domek przy lesie 8 grudnia, 2014 - 8:49 am
Cudeńka te maluchy :) Gratuluję! Widać, że tworzycie wspaniałą rodzinkę :)
Pięknie o tym wszystkim piszesz :)
Pozdrawiam cieplutko!
Marta
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:37 pm
Martuś dziękuję Ci ślicznie, wiesz ja teraz jakby w innym świecie jestem:))
Marta | Blog Groszkowej 8 grudnia, 2014 - 8:57 am
Gratuluję już tego błogiego szczęścia :) My czekamy do 15 stycznia :)
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:37 pm
Marta szybko zleci, zobaczysz:) Trzymam kciuki za Was i przesyłam wielkie uściski:)
Gi Sz. 8 grudnia, 2014 - 9:01 am
Wzruszające i poruszające wyznanie. W sedno ubrałaś sens życia. Uściski :)
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:40 pm
:)) Och dziękuję CI bardzo, dzięki takim komentarzom kocham po prostu ten świat blogowy i tak bardzo cieszę się, że mogę tu pisać i dzielić się choć skrawkiem naszego życia;)) Miło mi bardzo, że tu zaglądasz:)
Anicja 8 grudnia, 2014 - 9:04 am
Serdeczne gratulacje, pięknie to napisałaś.Zdrowia dla Was wszystkich!
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:42 pm
Dziękujemy bardzo i dla Ciebie wszystkiego dobrego!:)
Ania z osobiedlamnie 8 grudnia, 2014 - 9:38 am
Jeszcze raz moje ogromne gratulacje!:) Zdjęcia cudowne:) Nacieszcie się każdą chwilką, nawet jak będzie trudna. A dzieci to najprawdziwsze skarby, narodziny to CUD - z naszej Miłości paluszki, rączki, włoski i oddech. Nowe Życie - takie nasze:) Uściski dla całej Waszej Rodzinki:)
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:43 pm
Aniu pięknie to napisałaś, tak bardzo dziękuję Ci za te słowa i podpisuję się pod nimi obiema rękami:) Uściski!:)
Mamazelek 8 grudnia, 2014 - 9:42 am
Uwielbiam Waszą Rodzinkę! A Ciebie uwielbiam za to jak pięknie opisujesz uczucia! I za to że tak doceniasz to co masz.
Twoje skarby cudne!
Dużo zdrowia i radości dla Was!
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:45 pm
A ja uwielbiam to, że tu zaglądasz i w dodatku zostawiasz mi takie komentarze:)))) Och Kochana, uściski wielkie!:)
deco-szuflada.blogspot.com 8 grudnia, 2014 - 9:54 am
Miłość się mnoży, a nie dzieli :) Pięknie :) Piszesz tak z głębi siebie, uwielbiam, gratuluje i życze samych pięknych chwil we czworo :) ciumek Kochani:*
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:47 pm
:))) Dziękuję CI bardzo, skrzydeł mi właśnie dodałaś i mnóstwo uśmiechu:)) Miło mi bardzo, że tu zaglądasz:)
LittleHomeInspiration 8 grudnia, 2014 - 9:54 am
mogłabym czytać i czytać bez końca tak pięknie piszesz, a zdjęcia w tle niezwykłe :) przesyłam uściski i pozdrowienia!
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 12:58 pm
Ależ mi miło ogromnie!:))) Dziękuję Ci pięknie za ten komentarz i za to, że tu do nas zaglądasz:***
Little Hope 8 grudnia, 2014 - 9:58 am
Nie ukrywam, że czekałam z niecierpliwością teraz na Twój post, na zdjęcia i nawet sobie nie wyobrażasz jak jestem wzruszona dogłębnie. Mam wrażenie, że czuję to wszystko każdą cząstką. I przepieknie to ujęłaś o nie dzieleniu tej miłości, ale o Jej rozrastaniu się. Pozdrawiam najcieplej =*
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:00 pm
I cóż ja mogę na to napisać?:))) Dziękuję, tak bardzo dziękuję:*****
mamazawsze.pl 8 grudnia, 2014 - 10:03 am
przez takie wpisy nie mogę się doczekać naszej pełni szczęścia. Jeszcze 4 miesiące i też będziemy wszyscy razem. Piękna zdjęcia, słowa. Gratuluję!
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:00 pm
Szybko zleci:)) Zobaczysz będzie pięknie, obiecuję Ci to;))) Uściski:)))
Fajne Wnętrze 8 grudnia, 2014 - 10:25 am
Cudowne dzieciaczki, a zdjęcia oddają tą magię, którą opisałaś :) Rośnijcie zdrowo:) aga
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:01 pm
Dziękuję Ci Aga, Kochana jesteś:****
paula pearls 8 grudnia, 2014 - 10:38 am
słodziaki :*
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:02 pm
:)))) A jak! W końcu moje, hahaha;))))
mysza 8 grudnia, 2014 - 10:45 am
pięknie napisane :) masz śliczne dzieci więc Twoja radość jest w pełni uzasadniona :)
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:03 pm
:)))) Cudne są, co nie?;)))) Taka jestem z nich dumna!:)
H anka 8 grudnia, 2014 - 10:47 am
Jak zawsze u Ciebie - piękna, pełna ciepła opowieść. Gratuluję szczęścia i miłości, niech trwa wieczność całą, serdeczności:)
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:03 pm
Dziękuję Ci z całego serca i przesyłam mnóstwo pozytywnych myśli:)))
White_Lady 24 8 grudnia, 2014 - 10:54 am
hihi słodziaki! pozdrawiam
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:04 pm
:))) Pozdrawiamy radośnie:)
Beata - Hungry for ideas 8 grudnia, 2014 - 10:54 am
Uwielbiam czytać Twoje posty. Życzę Wam dużo zdrowia i miłości !!
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:04 pm
Dziękuję CI Beatko:)) Uściski wielkie!:)
caramelandwhite 8 grudnia, 2014 - 10:58 am
Mamy tylko Antka.Mój skarb największy, cud natury, w który do dziś uwierzyć nie mogę, a minęło już prawie 4 lata. Moje życie kręci się wokół tej miłości bezgranicznej.Mojego powietrza i pokarmu. Piszę "tylko"..bo jest jeden.Bo moje zdrowie...bo "coś-tam".. A ja przecież czuję się silna..Wystarczająco, by i on wiedział co znaczy braterska miłość.Ja wiem.Jest nieoceniona.Kolejny cud relacji rodzinnych.CUD. Ściskam Was najmocniej jak można:*
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:06 pm
Kochana ja zdecydowanie czuję również, że jesteś silna i jeśli tylko tego pragniesz, to ja Ci życzę, żeby kolejny cud jak najszybciej u Was zamieszkał. Gwarantuję CI, że to prawdziwa magia:))) Uściski:)
red artist 8 grudnia, 2014 - 11:29 am
Podpisuję się pod wszystkim :-) Też mam ukochanego synusia i ukochaną córusię. Jedno czego żal, to że dzieci tak szybko rosną i już tęsknię za chwilami, kiedy były takimi maleństwami, które nic tylko tulić do piersi (teraz nie zawsze się dają ;-)) Korzystaj ile się da! Uściski! :-)
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:08 pm
Korzystam, korzystam ile wlezie:)) Póki co jedno i drugie to uwielbia, więc mogę wytulić za wszystkie czasy:)))) Uściski wielkie!:)
Zielonkowy Domek 8 grudnia, 2014 - 11:41 am
Między moimi dziećmi jest 5 lat różnicy i pamiętam , jak dziś , jak wróciłam z takim zawiniątkiem ze szpitala a, a mój 5-letni wtedy synek zaglądał co tu mama przyniosła :-) A teraz po latach mają siebie , choć nie raz między nimi iskrzy to wiem , że bardzo się kochają i zawsze mogą na siebie liczyć :-) Buziaki :-)
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:08 pm
Rodzeństwo to niesamowity skarb. Miedzy mną i moją siostrą jest również pięć lat różnicy i nie wyobrażam sobie życie bez niej:) Buziaki wielkie:))
"Szyję,więc jestem" 8 grudnia, 2014 - 11:49 am
Jak śliczne dzieci.Nawet nie wiesz jak bardzo Ci zazdroszczę!Też chciałabym już mieć drugie dziecko.Staramy się z mężem od czerwca i nic.Juz sama nie wiem czy cos z nami jest nie tak czy jak się człowiek za bardzo uprze to mu nie wychodzi....Marzą mi się bliźniaki,ale jak na razie żadnej fasolki;(
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:11 pm
Och Kochana dobrze wiem co czujesz:/ O Majkę tez staraliśmy się ponad rok i wiem jak takie oczekiwanie potrafi boleć. Z całego serca życzę by jak najszybciej mały cud zamieszkał w Twoim brzuchu, trzymam kciuki i wierzę, że już zaraz, za moment ujrzysz upragnione dwie kreski:))
Izabela Perez Harriette 8 grudnia, 2014 - 11:50 am
piekne te obrazki :D a to z mnozeniem miłosci a nie dzieleniem to prawda.. choc ja mam dopiero jedno dziecko to własnie tak sobie wyobrazam ze bedzie jak bedzie ich wiecej :) a Antek błyskawica jest ! nie całe 4h i na świecie!! pozazdroscic takiego porodu! :D gratuluje :D
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:12 pm
No błyskawica prawdziwa;))) W dodatku tak porządnie bolało tylko godzinę, ale i tak myślałam, że umrę;p
Monika Wersty 8 grudnia, 2014 - 12:49 pm
Hormony powiedziałby niejeden naukowiec, ale kto choć raz został rodzicem ten wie, że do tego właśnie jesteśmy stworzeni :)
I najprawdziwsza prawda na świecie - miłość to jedyna sytuacja, że kiedy się dodaje to się mnoży :)
Trzymajcie się cieplutko! Obyście zawsze już byli tak szczęśliwi! I jeszcze bardziej!!!
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:13 pm
Moniczko Kochana Ty moja:)) Dziękuję!:)) Hormony czy nie, szczęście pełne:)))
Patrycja Malinowska 8 grudnia, 2014 - 12:50 pm
Cudowne dzieciaczki, ja jeszcze niestety nie mam swoich, ale wiem, że to największe szczęście. Gratulacje!
Home on the Hill 8 grudnia, 2014 - 1:14 pm
Dziękuję Ci ślicznie Patrycjo i życzę spełnienia marzeń!:)) Uściski:))
Lussilu 8 grudnia, 2014 - 1:47 pm
Szalenie pieknie piszesz...aż się wzruszyłam...Dzieci to najcudowniejszy owoc miłości...Ściskam Was i życzę wszystkiego NAJ:-)
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:19 pm
Miło mi przeogromnie, to takie niezwykłe dla mnie, że to moje pisanie może kogoś poruszyć, takie słowa to olbrzymi komplement i wyróżnienie. Dziękuję!
Mile Maison 8 grudnia, 2014 - 3:50 pm
Pięknie Oluś..... siedzę i ryczę i ładnie to tak? :))))) Uściski dla Was Kochani!!!!
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:20 pm
Och Madziu:************
Ali 8 grudnia, 2014 - 3:55 pm
Nigdy nie zapomnę, zresztą mam to utrwalone na zdjęciach, twarz mojej córci kiedy pojawił się braciszek, wzruszenie, duma, niezwykłe przejęcie. A teraz biegają, tłuką się , kupa radości i łez . Pięknie to wszystko napisałaś i warto żyć dla takich chwil, ściskam Was ciepło i chowajcie się zdrowo :)
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:22 pm
:)) Maja też taka dumna i przejęta, cudownie móc ich obserwować razem, uwielbiam ten obrazek:) Przesyłam pozdrowienia i moc pozytywnych myśli:))
KoralikiBeaty Beata 8 grudnia, 2014 - 3:56 pm
Olu tak pieknie to napisalas a zdjecia do schrupania ;) jeszcze raz gratuluje
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:22 pm
Beatko Dziękuję Ci pięknie!:))
Miszka 8 grudnia, 2014 - 4:33 pm
Wielkie gratulacje, cudowni są. Ja taki spokoj i szczęście odczuwam dopiero od niedawna, gdy moje dzieci w końcu zaczęły ze sobą współpracowac a nie rywalizować a młodsza córka zaczęła wyrażać emocje nie przez płacz i krzyk lecz przez słowa. Życzę by u was zawsze bylo było tak sielsko, w zdrowiu i harmonii. Pozdrawiam
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:23 pm
Ciekawe co u nas będzie się działo;) Póki co Antek głównie śpi, a Majka jak to Majka, wiecznie szaleje;))
Filipek 70 8 grudnia, 2014 - 4:57 pm
śliczne dziecięta :)) jedno z tych zdjęć jest przeboskie ...widać tę waszą miłość :))) pozdrawiam serdecznie
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:24 pm
Dziękuję Ci bardzo! Miło mi, że zdjęcia się podobają:)
Gwinoic 8 grudnia, 2014 - 6:27 pm
Same słodkości ;)
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:24 pm
Moje!:))))))
Aginka 8 grudnia, 2014 - 6:45 pm
Sama słodycz! :* Przy dwójce dzieci można poczuć szczęście prawdziwego macierzyństwa, tyle radości, wspaniale. wszystkiego dobrego!
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:25 pm
Cudownie jest mieć dwójkę, tyle radości:)) Buziaki wielkie:)
Karolina Grabiec 8 grudnia, 2014 - 8:16 pm
Oleńko cieszę się razem z Tobą! Dzieciaki rozkoszne, śliczne i aż serce rośnie, kiedy się na nie patrzy:) Ja o szczęściu też już trochę wiem, mój ukochany właśnie dziś się oświadczył!
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:26 pm
Aaaa!!! Cudowne wieści Karolinko:))))) Gratulacje wielkie, piękny czas przed Wami! wszystkiego dobrego i morza miłości:***
Marta Chrzan 8 grudnia, 2014 - 9:08 pm
Dużo zdrówka dla Was wszystkich, bo szczęście i miłość już macie :)
Ściskam mocno
Marta
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:26 pm
Martuś dziękuję Ci:***
Magda Motrenko 9 grudnia, 2014 - 8:29 am
Piękny wpis!
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:27 pm
Dziękuję!:))
Ada Kowalska 9 grudnia, 2014 - 8:40 am
Cudnie sie czyta Twojego bloga,a teraz gdy jestescie wszyscy razem czas na gratulacje i zyczenia samych takich beztroskich zdrowych radosnych dni:-) Az sie chce synusia miec...moze sie uda,coreczki i mezus byliby spelnieni :-)) i ja oczywiscie tez :-) Pozdrawiamy z mrozno- slonecznej jutlandii :-))
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:27 pm
To w takim razie zaciskam mocno kciuki za Was i z całego serca życzę wyśnionego synka:))) Buziaki wielkie!
M-lenaT 9 grudnia, 2014 - 12:02 pm
Kochana z całego mego serca tak bardzo się ciesze i gratuluje:))) pięknie :)))) pełnia szczęścia i miłości aż łzy w oczkach mam jak to czytam i te zdjęcie cudne oglądam:))))) Samych wspaniałości życzę w każdym dniu :)) tule mocno do serducha:)**********
zmykam na urlop odezwę się po powrocie:)***
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 4:28 pm
Cudownego wypoczynku dla Ciebie i samych niezapomnianych chwil:) Jak wrócisz, odezwij się koniecznie!:) Buziaki wielkie:)
Aneta Kowalska 9 grudnia, 2014 - 6:59 pm
Przepiękne zdjęcia taki spokój i szczęście z nich bij!!!
Pozdr i zapraszam do nas
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 5:06 pm
Dziękuję Ci Anetko i buziaki przesyłam:))
W biegu pisane... 9 grudnia, 2014 - 9:41 pm
Śmiem twierdzić, że to najpiękniejsze zdjęcia na tym blogu :)
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 5:07 pm
:)))) I moje ulubione;)
www.zwyczuciemsmaku.pl 9 grudnia, 2014 - 9:56 pm
Pięknie napisane... I to prawda, cały przepis na szczęście to RODZINA! Cieszę się Waszym szczęściem ;) Pozdrawiam serdecznie!
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 5:07 pm
Rodzina najcenniejsza i najważniejsze:) Ślę uściski:**
Ola Wiecha 10 grudnia, 2014 - 12:47 am
Olu, to teraz juz wiesz jak miłość potrafi się mnożyć, a nie dzielić..Wspaniałe masz dzieci ;)
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 5:08 pm
O tak Olu, mnoży się i to jeszcze jak:))
Ola Lewczuk 10 grudnia, 2014 - 8:56 am
Brak mi słów... Cieszę się Waszym szczęściem... :*
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 5:08 pm
Oleńko dziękuję Ci:***
Magdalena Beck 10 grudnia, 2014 - 12:49 pm
Kochana,
czytam czytam i nie mogę się oderwać od tego wpisu... Zdjęcia przepiękne... I tak jak to ujęłaś... Teraz dopiero tworzycie całość :)
A ja jeszcze czekam na swoje drugie szczęście :)
Ale to też już niebawem :)
Ucałuj te śliczne stópki, oczka, nosek...
Home on the Hill 10 grudnia, 2014 - 5:09 pm
Och Madzia ucałuję, ucałuję po tysiąckroć!:))) Wszystkiego dobrego dla Ciebie, zdrowia i spokoju:) Uściski wielkie:))
Ala i Mania z Krainy Czarów 10 grudnia, 2014 - 8:11 pm
Jak ja Cie Olu rozumiem.
Pod każdym zdaniem się podpisuje.
Cieszcie sie kochani sobą.Łapcie te chwile.
Cudne zdjęcia.
Buziaki od nas:)
Magdalena Zięciak 12 grudnia, 2014 - 1:06 pm
pięknie to opisałaś ... synek cudowny <3 i córcia też . Gratulacje !! pozdrawiam ;-) i zapraszamczasem do siebie ;-)
Pastelowy domek 12 grudnia, 2014 - 6:17 pm
Gratuluję pieknej rodzinki;)
Baśniowy Dom 14 grudnia, 2014 - 8:34 pm
Serdeczne gratulacje Olu <3 ,,
mały jest cudny!!! Córeczka też,, i te jej śliczne dołeczki w policzkach :-)
Pozdrawiam i przesyłam uściski dla WAs :-)
Pretty Things by Agu 19 grudnia, 2014 - 5:18 am
Tak po prostu. Wzruszający i pięknie napisany post. Przypomina o tym, co najważniejsze. Z całego serca gratuluję i całej czwórce życzę wszystkiego najlepszego :-)
Mala Bee 19 grudnia, 2014 - 10:29 am
Dokładnie to samo czuję, bez Olicka nasz świat był taki niepełny... teraz dopiero tworzymy rodzine :)
BUZIAKI
Dodaj komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Czytaj więcej