Jesteś.

Rozbiegany wzrok. Cieplutkie ciałko, tak cudownie miękkie, pachnące, stworzone wręcz do przytulania. Mogę w sekundę przenieść się myślami do tych naszych pierwszych chwil. Pamiętam je tak dokładnie, wyraźnie. Odtwarzam te uczucia, emocje, barwy i zapachy. Świat się zatrzymał, a ja z ciekawością oglądałam Cię centymetr po centymetrze, poznawałam z czułością i zaskoczeniem. Jesteś. Wyczekany, wyśniony. Jesteś. Tyle dni głaskałam brzuch, mówiłam do Ciebie, wyobrażałam sobie i nagle trzymam Cię w ramionach i nadziwić się nie mogę, że to właśnie Ty. Huśtawka hormonów, myśli i odczuć. Ciężko jest tak od razu pojąć, że to stworzenie, które mieszkało we mnie przez ostatnie dziewięć miesięcy i to, które trzymam w ramionach to dokładnie ten sam człowiek.

Od tego czasu minęło dziesięć lat. A ja przez ten okres niejednokrotnie odczuwałam tego typu zdziwienia. Z niemowlaka przeobraziłeś się w kilkulatka, potem w dziecko w wieku szkolnym, a teraz w kogoś kto przeżył już całe dziesięciolecie. Jesteś. Jesteś tu. Mój. Cały w swój własny niepowtarzalny charakter zbudowany. Wzruszasz, zaskakujesz, Twoja osobowość jest nieprzejednana. Tak różnorodna, zmienna, ciekawa i inspirująca. Człowieku Ty mój najulubieńszy, synu wyśniony zaskakujesz mnie, inspirujesz, jesteś. Jesteś wszystkim na co w życiu czekałam.

Tyle w Tobie tych różnych barw, nastrojów. Tak innego spojrzenia na świat. Tyle sprzeczności i lekcji pokory. Dla mnie właściwie. Bo wiesz, ja uczę się Ciebie w dzień w dzień. Uczę się rozumieć, czuć tak jak Ty, jeszcze lepiej Ci w tym towarzyszyć. A Ty przewodzisz mi w tym, czasem w radości, innym razem z lękiem, ale zawsze z pełnym zaangażowaniem. Pokazujesz, że słowa wcale nie mają tyle mocy ile mi się wydawało, czasem jeden prosty gest, może je w zupełności zastąpić. Obdarzasz mnie tak wielkim zaufaniem, miłością, potrzebą. Rozpływam się w tym. Upajam. Jakże to ogromny zaszczyt móc Ci mój chłopczyku w tym życiu towarzyszyć.

Twoja wyobraźnia jest ogromna, Twoje myśli tak złożone i zaskakujące. Twoje przemyślenia tak często trafne i inne zarazem. Nieraz oczekujesz wiele, żądasz autorytarnie, zawłaszczasz uwagę. Innym razem rozczulasz bez granic. Twoja szczerość bywa najpiękniejszym prezentem z możliwych.

Kocham Twój śmiech. Tę pasję w oczach. Te słowa, które tak ostrożnie ważysz, a gdy płyną lawiną to od razu wiadomo, jakie to dla Ciebie ważne. Uwielbiam nasze przytulanki, to że tak bardzo nadal potrzebujesz mojej czułości. Syneczku mój, wrażliwcu Ty niesamowity. Ale tę wrażliwość też na innych przekładasz. Swoją uwagą, współodczuwaniem. I te skrajności Twoje, właściwie tylko barw Ci dodają.

Książe mój Ty wyśniony.

Dziesięć lat już Cię mam i nadal temu szczęściu nie mogę się nadziwić.

Jak dobrze, że jesteś.

Najbardziej wyjątkowy.

W marzeniach wyśniony.

Mój. Dokładnie taki, jaki być powinieneś.

Related posts

Pokoje dziecięce – to nam się udało! Rozwiązania, z których jestem najbardziej zadowolona.

Uśmiech proszę!

Jak wypełnić dziecku czas? – Przydatne linki dla każdego rodzica.

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Czytaj więcej