Drobne przyjemności to cykl, w którym polecam Wam jakieś pyszne przepisy, dobre książki, świetne filmy i rzeczy, które potrafią sprawiać radość. Lubię w tej codzienności pochylać się nad drobiazgami, rozpieszczać małymi rzeczami, które w prosty sposób wywołują uśmiech. Stąd pomysł na to, aby się tym z Wami dzielić i zachęcać do tego byście codziennie zrobili dla siebie coś miłego.
_______________________________________________________________________________________________
Pierwsza część cyklu drobne przyjemności.
Druga część cyklu drobne przyjemności.
Trzecia część cyklu drobne przyjemności.
_______________________________________________________________________________________________
Kolejną porcję przyjemności Wam niosę. Muszę przyznać, że już samo szykowanie postów z tego cyklu sprawia mi dużo radości. Sądzę, że to co dziś Wam polecam, świetnie nadaje się na długie jesienne popołudnia i wieczory. Warto znaleźć dla siebie choć chwilę, zaszyć się pod kocem z dobrą książką, obejrzeć fantastyczny film i porozpieszczać się trochę, choćby i kulinarnie.
Drobne przyjemności – czas start!
Do poczytania…
Dzisiaj mam dla Was dwie dość mroczne pozycje, za to niezwykle trzymające w napięciu. Szczerze mówiąc nigdy nie sądziłam, że przeczytam coś tego autora. Lubię kryminały, czasami nawet mąż namówi mnie na jakąś lekką fantastykę, ale horrory, to już na pewno nie dla mnie. Stephen King postanowił jednak nieco zmienić styl swoich dotychczasowych książek i wydał dwa kryminały. Oba pełne emocji, lekko przerażające, niezwykle dobre. Dlatego jeśli lubicie czasami sięgnąć po coś z dreszczykiem, to ja Wam szczerze poniższe książki polecam!
Pan Mercedes Stephen King – Książka niezwykle dynamiczna, pełna zwrotów akcji i skrajnych emocji. W środkowym Zachodzie panuje olbrzymie bezrobocie. Kiedy zostało ogłoszone, że są wolne miejsca pracy, ludzi ustawiali się już w nocy w kolejce, aby zgłosić swoją kandydaturę. Przed świtem, na zimnie czekała tam niewyobrażalna ilość osób. Nagle zobaczyli światła samochodu, który jechał z dużą prędkością. Jechał…wprost na tłum czekając ludzi. Pan Mercedes to opowieść o szalonym mordercy, o wyścigu z czasem i cierpieniu. To trochę gra w kotka i myszkę, to psychologiczne podchody. Sięgnijcie po tę książkę naprawdę warto!
„Znalezione, nie kradzione” Stephen King – to nie jest całkowicie kontynuacja „Pana Mercedesa”, ale rzecz się dzieje w tym samym miejscu, a przez strony książki niekiedy przewijają się również bohaterzy, których poznaliśmy w poprzedniej powieści Kinga. Co by było gdyby udało Ci się odnaleźć skarb? A tym skarbem oprócz pieniędzy byłyby nigdy niewydane do tej pory książki? Notesy równo zapisane przez słynnego pisarza, który został brutalnie zamordowany? I gdzie jest ten, który zakopał skarb? Czy to właśnie On zabił pisarza? Cudownie
byłoby znaleźć skrzynię wypełnioną pieniędzmi i cennymi skryptami, gorzej jednak, jeśli morderca po trzydziestupięciu latach wychodzi z więzienia i ten swój skarb pragnie odzyskać….
Do zjedzenia…
Lubię biesiadować, jeść i tym jedzeniem się delektować. Odkrywać rożne połączenia smakowe. Kuchnia zdecydowanie łączy ludzi. Ostatnio byliśmy z moim mężem w hiszpańskiej restauracji, gdzie zaserwowano nam bataty. Były przepyszne, idealnie komponowały się z mięsem i sosem szpinakowym. Postanowiliśmy więc ten składnik na stałe przenieść do naszej kuchni. Poniżej nasza wariacja, ekhm no dobra…wariacja mojego męża, pełna warzywnej salsy, pysznego kruchego mięsa i to wszystko idealne połączone z batatem. PYCHA!!:))
Pierś z kurczaka z salsą pomidorową, liśćmi szpinaku na pieczonym batacie.
Składniki na 2-3 porcje:
0,5 kg filetu z piersi kurczaka
0,5 kg batatów
łyżka koncentratu pomidorowego
pół łyżki miodu
sól, chilli, papryka ostra mielona
kilka płatków sera Gran Padano lub innego
Oliwa z oliwek
Dip do ziemniaków:
pół szklanki jogurtu naturalnego
2 ząbki czosnku
Garść szczypiorku
sól, pieprz
Salsa pomidorowa:
Garść szpinaku,
2 pomidory
papryczka chilli (z pestkami dla bardzo ostrego smaku lub usunąć by było bardziej łagodne)
pół czerwonej cebuli
ząbek czosnku
2 łyżki oliwy
pół łyżki miodu
sól, pieprz
Przygotowanie:
Filety z kurczaka oczyścić z błonek i tłuszczu, rozkroić na pół. Do miski wlać 3-4 łyżki oliwy z oliwek, dodać składniki na marynatę: koncentrat pomidorowy, miód, sól, chilli, ostrą paprykę. Wymieszać całość i włożyć do marynaty filety z kurczaka, następnie włożyć na ok. 30 min. do lodówki.
W międzyczasie obrać bataty ze skóry, pokroić w talarki i podgotować przez 15 min. we wrzącej, lekko osolonej wodzie.
Nagrzać piekarnik do 200 stopni, filety z kurczaka umieścić w naczyniu do zapiekania, położyć kilka płatków sera na wierzch i całość przykryć folią aluminiową. Bataty położyć na blasze do pieczenia, posypać solą i pieprzem oraz skropić oliwą z oliwek. Filety z kurczaka i bataty wstawić do piekarnika na ok. 15-20 min.
Dip do ziemniaków:
Pół szklanki jogurtu naturalnego wymieszać wraz z przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz doprawić solą i pieprzem wg. uznania. Dodać posiekany szczypiorek i wstawić całość na ok. 30 min. do lodówki.
Salsa pomidorowa:
Wszystkie warzywa należy posiekać bardzo drobno. Czosnek przecisnąć przez praskę i wymieszać z całością. Dodać oliwę z oliwek, miód oraz doprawić solą oraz pieprzem.
Smacznego!
Do obejrzenia…
Jesienne wieczory to dobry moment na wspólne oglądanie jakiegoś naprawdę dobrego serialu. Ja polecam Wam w szczególności dwa, które oboje z mężem bardzo lubimy. Pomijając te, które dziś Wam polecę, na pierwszym miejscu jest oczywiście Gra o Tron, ale nie ma już chyba osoby, która by o tym serialu nie słyszała;)
Dynastia Tudorów – Lubię, kiedy seriale są połączone z historią, kiedy oprócz akcji można podziwiać też wszelkie detale i szczegóły scenografii. Pięknie ucharakteryzowani bohaterzy, zamki, uczty, bale i tego typu klimaty;) Ale Tudorowie to zdecydowanie coś więcej, to genialna
opowieść o ludzkiej porywczości, o uzależnieniu od władzy, to świetna, choć fabularna lekcja historii. Serial niezwykle uzależnia, jest naprawdę świetny. Niekończące się zwroty akcji, co rusz nowe postacie i nic tu nie jest czarno-białe. Obejrzyjcie koniecznie!
Sherlock – obowiązkowo za dzieciaka czytałam historie z tym fantastycznym detektywem w roli głównej. Te wszystkie tropy, analizy, studiowanie każdego elementu, niezwykła spostrzegawczość i
genialność Sherlocka, nie znam osoby, której by to nie urzekało. Serial ten umiejscawia detektywa w czasach współczesnych. Jest On odrobinę neurotyczny, trochę zabawny, ale jak zwykle najważniejsze jest to, że jest niesamowicie przebiegły i potrafi zanalizować wszystko po mistrzowsku! Serial jest naprawdę zrobiony genialnie, charakterystyczne postacie, niezwykłe sprawy do rozwiązania. Jest z humorem, z dreszczykiem, trzyma w napięciu. Gorąco Wam go polecam.
Do posłuchania….
Jakiś czas temu byliśmy na koncercie Hozier’a i było naprawdę fantastycznie. Bo nie dość, że w końcu wyrwaliśmy się z domu, to jeszcze On potrafił śpiewać;) Bardzo lubię jego muzykę, pewnie niejednokrotnie słyszeliście tę piosenkę w radiu, ale posłuchajcie jej jeszcze raz na Home on the Hill:)
Często w duszy przygrywa mi również ta piosenka. Jeśli jeszcze ostała się jakaś osoba, która nie widziała filmu „Wielki Gatsby”, to jeszcze dziś musi to nadrobić! A póki co niech się zasłucha w tym utworze… No cudo świata! I Ona taka piękna, ależ Oni się kochali!
Trzy drobnostki, które zdecydowanie
wprawił mnie ostatnio w dobry nastrój.
Mieszanka fit – genialna przekąska idealny zamiennik dla tych wszystkich batoników, których ostatnio jem zdecydowanie za dużo. Wszystkim ją polecam!:)
Bilety do teatru na październik. Jak ja dawno nie byłam w teatrze! Już się doczekać nie mogę, bardzo kocham ten nastrój, klimat, te emocje…
Cudowny prezent od Iwonki, oj decydowanie przyda mi się na te wszystkie nadchodzące chłodniejsze wieczory!
.
Wyjątkowa chwila…
Ostatnio spotkało mnie kolejne blogowe wyróżnienie. Po raz drugi już gościliśmy na łamach gazety „Czas na
wnętrze” w rubryce Izy „Hiper blog”. Muszę przyznać, że to ogromnie miłe uczucie zobaczyć swoje zdjęcie w gazecie;) Zdecydowanie poprawiło mi to nastrój.
Mam nadzieję, że te wszystkie drobne przyjemności, jakie Wam proponuję pozwolą Wam się na chwilę oderwać i zrelaksować. Jesień o taki okres, kiedy zawsze jest magicznie odrobinę więcej czasu na książki, filmy, gotowanie. Korzystajmy więc z tego! Dużo uśmiechu dla Was Kochani i dbajcie o siebie!:)
21 komentarzy
Gratulacje z okazji publikacji w gazecie :)
Uwielbiam Sherloka, swojego czasu oglądałam go na okrągło.
Małe przyjemności, a jak cieszą:)
Pozdrawiam
Ale zrobiłam się głodna:)
pięknego dnia i ściskam
Brawo za 'sukces stołkowy' :)
buziaki :)))
A do drobnych przyjemności jesiennych dodaje wyprawę do lasu na grzyby, oby sie udało :) No i kakao w ulubionym kubku, jesienią smakuje mi szczególnie mocno :)
Pozdrawiam Cię Olu bardzo serdecznie i czekam z ogromną niecierpliwością...Ty wiesz na co :)))
A kocyk niech służy jak najdłużej!!!
Iwona
czy mam się przyznac że filmu Wielki Gatsby nie oglądałam .. ? :) chyba wypada nadrobic