W dzisiejszych drobnych przyjemnościach trochę Wam poopowiadam o przeżyciach. Będą pozytywne emocje i niesamowite chwile. Zachęcam Was abyście jako przyjemności dnia codziennego traktowali również aktywności, rożne wyjścia, warto łapać te wszelkie chwile, na co dzień budować sobie wspomnienia. Jak najwięcej wychodzić na zewnątrz i do ludzi. Oprócz tego tradycyjnie niosę Wam garść książek, filmów i przepis na pyszną czekoladową tartę.
To co, zaczynamy?:)
Do obejrzenia…
Z uwagi na to, że dopiero co wróciliśmy z kolejnych wakacji, jestem niezwykle pochłonięta podróżniczym tematem. Już planuję kolejne podróże, marzą mi się różne wyprawy. Dlatego też dziś zaprezentuję Wam niezwykle inspirujące filmy, pełne kolorów, smaków i widoków. Ale rownież takie, które pokazują tą gorszą stronę ekstremalnych przeżyć, opowiadają o możliwych wypadkach i skrajnych emocjach.
Wszystko za życie – To niezw
Podroż na sto stóp – To jeden z m
Do poczytania…
Lubię czasami sięgnąć po takie ciepłe, typowo babskie książki. Takie idealne na lato, aby się zrelaksować, poczuć jakiś inny klimat, przeżywać losy bohaterów. Dziś mam więc dla Was jedną propozycję, za to składającą się z aż trzech tomów. Bardzo lekkiej historii, niezwykle rodzinnej i malowniczej.
Do zjedzenia…
Niedawno na zdjęciach pokazywałam Wam urywki naszej codzienności. Dostałam od Was masę próśb o przepis na prezentowaną tam tartę. Z przyjemnością, więc się nim podzielę;)
Tarta czekoladowa z malinami
Jeśli chodzi o ciasta i desery, to najczęściej sięgam po przepisy z kotlet.tv. Polecam tą stronę ogromnie, bo znajdziecie tam masę pyszności, naprawdę fantastycznych przepisów. Moja tarta to tak naprawdę mieszanka dwóch przepisów stamtąd, które postanowiłam połączyć;)
Jeśli chodzi o kruche ciasto, to robiłam je dokładnie krok po kroku z tego przepisu. Nie będę go więc kopiować, tylko Was tam odeślę.
Co do masy to moja rożni się trochę od tej, którą się inspirowałam, więc podaję składniki.
- 2 tabliczki czekolady (jedna mleczna, druga deserowa)
- 150 g śmietanki
- 2 łyżki masła
- opcjonalnie 1 łyżka ciemnego kakao ( ja zawsze dodaję, wtedy mam wrażenie, że jest jeszcze bardziej wyrazisty smak)
- maliny
Wszystkie składniki oprócz owoców rozpuszczamy w rondelku na wolnym ogniu. Następnie wylewamy masę na kruche ciasto, na wierzch kładziemy maliny i schładzamy.
Przeżycia…
To teraz opowiem Wam o niezwykłych chwilach, jakie udało nam się ostatnio przeżyć. Bardzo lubię przebywać wśród ludzi, robić najróżniejsze rzeczy, łapać te chwile, dzięki temu czasami nawet nie spodziewając się, może nas spotkać coś wyjątkowego, co będziemy naprawdę długo wspominać. Tak było ostatnio, kiedy wybraliśmy się na Open’er Festival. Lubię panującą tam atmosferę, dobre koncerty, tak się wyszaleć, wyskakać. Ale w tym roku zdarzyło się coś szczególnego. Opowiadałam Wam już o tym na naszym FB, ale pozwolę sobie tu jeszcze raz to przytoczyć. Bo to było coś naprawdę bardzo pozytywnego i niesamowitego.
30 czerwca byliśmy na Open’er Festival. Przywitały nas wielkie korki, w których praktycznie spędziliśmy dwie godziny kompletnie nie poruszając się do przodu. Wszyscy chcieli zdążyć na 21, żeby na wielkim ekranie obejrzeć, choć początek meczu (Polska – Portugalia). Kiedy w radiu po pierwszej minucie strzeliliśmy gola, masa osób zaczęła parkować gdzieś na poboczu i po prostu biec w stronę openera. To było niesamowite, muzyczna impreza, a wszyscy z komórkami w ręku, w pośpiechu, czekając na bramkach po opaski, tylko przekazywali sobie nawzajem informacje; „nadal 1:0.” Nie już 1: 1 – Jak to jeden- jeden?! Ale jak!!!” Itd. W końcu, kiedy udało nam się dostać do środka pierwsze kroki oczywiście skierowaliśmy w stronę ekranu wyświetlającego mecz. Nie jestem fanką piłki nożnej, no nie interesuję mnie kompletnie. Ale uwierzcie mi, taka jak tam panowała atmosfera, jak czuło się wręcz podniosłość chwili, to było coś niesamowitego!! O 22 zaczęła grać główna gwiazda programu Red Hot Chili Peppers. Wszyscy jak jeden mąż zaczęli tęsknie zerkać w stronę sceny, ale prawie nikt nie ruszył się w jej kierunku. Każdy został, aby oglądać mecz! Pod sceną było zdecydowanie dużo mniej osób niż przy ekranie. Z jednej strony to był taki kompletny kosmos, bo tu Ci nasi grają o półfinał i to już nie do uwierzenia, a z drugiej strony podczas oglądania meczu przygrywali nam Red Hot Chili Peppers. Ludzie na przemian śpiewali „Poooolska do boju” i „Californication”, no klimat niesamowity. Kiedy w końcu miała być dogrywka i chwila przerwy, wszyscy w biegu zaczęli lecieć na koncert. Kiedy RHCP zobaczyli ten tłum zmierzający w ich kierunku ze sceny zaśpiewali „Biało-czeeerwoni” 😉 No było genialnie. Wszyscy razem zaczęliśmy się bawić, ale i tak większość nerwowo zerkała w ekran komórek, co za emocje! Na karne tłum rzucił się z powrotem przed ekran. Takiej ekscytacji, radości, emocji, jeszcze nie widziałam. I choć niestety przegraliśmy, to to wspólne przeżywanie, oglądanie z RHCP w tle, było czymś niesamowitym! Było pięknie, a Polacy i tak dali czadu! 🙂
Polecamy…
I jeszcze na koniec, coś co ogromnie mi się spodobało. Od dłuższego czasu możecie nas znaleźć rownież na Instagramie. Jeśli jeszcze nas tam nie obserwujecie, to musicie koniecznie to nadrobić;) Ale ja nie o tym. Lubię zdjęcia we wszelkiej formie, ale te wydrukowane mają dla mnie największe znaczenie, wtedy nabierają innego wymiaru. Dlatego też ogromnie urzekł mnie Instabook, czyli taka mała fotoksiażka stworzona z samych zdjęć z Instagrama. Wygląda to cudnie! Mam też dla Was niespodziankę w postaci rabatu – 15% na hasło homeonthehill.
Ostatnie posty, które może przeoczyliście, a warto do nich zajrzeć:)
Relacja z podroży na Korfu – piękne widoki, praktyczne wskazówki i… moja niezbyt miła przygoda.
Nie daj się okraść! – czyli jak zabezpieczyć dom przed złodziejami.
Rumiane placuszki z jabłkami i musli – prosty i szybki przepis na niebo w gębie! 😉
Mam nadzieję, że to co dziś dla Was przygotowałam umili Wam nadchodzący weekend. Łapcie wszelakie chwile, zaczytujcie się w ciekawych książkach, oglądajcie filmy, gotujcie, podróżujcie, róbcie zdjęcia i po prostu cieszcie się życiem. Rozpieszczajcie się na co dzień, takie drobne przyjemności wnoszą radość i dodają koloru. Uściski Kochani!
12 komentarzy