Drobne przyjemności to cykl, w którym polecam Wam jakieś pyszne przepisy, dobre książki, świetne filmy i rzeczy, które potrafią sprawiać radość. Lubię w tej codzienności pochylać się nad drobiazgami, rozpieszczać małymi rzeczami, które w prosty sposób wywołują uśmiech. Stąd pomysł na to, aby się tym z Wami dzielić i zachęcać do tego byście codziennie zrobili dla siebie coś miłego.
Dzisiaj przygotowałam dla Was kolejną porcję rzeczy, które sprawiły mi ostatnio radość, i które zdecydowanie chciałabym Wam polecić. Rozpoczynamy więc kolejną część wycieczki po drobnych przyjemnościach.
Do poczytania…
Chwile przy dobrej książce, to dla mnie świetny sposób na relaks. Lubię późne wieczory, kiedy w naszym domu jest już tak cicho, spokojnie, dzieci śpią, a ja mogę otulona ulubionym kocem zagłębiać się w różne historie. Dziś kolejne dwie pozycje, od których nie mogłam się wręcz oderwać.
Zaginiona dziewczyna Gillian Flynn – to książka, która wciąga od pierwszej strony. Czytając ją nie sposób się nudzić. Wartka akcja, świetne zwroty akcji i historia, która ciągle zaskakuję. Genialnie zbudowane sylwetki głównych postaci i nieprzewidywalność, to cechy które moim zdaniem najlepiej opisują ten thriller.
W piątą rocznicę ślubu Amy nagle znika. W domu widać ewidentne ślady napaści. Jej mąż zaczyna się dziwniej zachowywać, tak że podejrzenia coraz mocniej kierują się w jego stronę. Wszystkie elementy na pozór zaczynają do siebie pasować. Mimo to podejrzany wytrwale twierdzi, że jest niewinny i tylko pragnie aby jego ukochana żona wróciła do domu. A gdzie jest Amy?…
Alibi na szczęście Anna Fincer – Ogonowska – ta saga to moja druga propozycja dla Was. Jest to ciepła, wzruszająca opowieść o miłości, ale również o pogodzeniu się z utratą. Ta książka pokazuje, że czasami koniec może być również początkiem nowej historii. Miłość może być tez nam dana kilka razy w życiu, utrata najbliższej osoby nie oznacza, że już nigdy nie zaznamy szczęścia. Choć pogodzenie się z nową rzeczywistością może być bardzo trudne, to jednak warto zawalczyć o siebie samego, warto żyć, mimo wszystko i nade wszystko. Alibi na szczęście to książka przy której można się zatrzymać, zamyślić i docenić, to co najważniejsze w życiu. To piękna historia miłości, poszukiwania siebie samego, budowania swojego życia od nowa. To książka, które pokazuje, że zawsze warto otworzyć się na drugiego człowieka.
Do zjedzenia…
Danie główne…
Zdecydowanie wspólne chwile przy stole, to dla mnie duża przyjemność. Uwielbiam kiedy mamy czas, kiedy możemy tak wszyscy razem, na spokojnie zajadać się przygotowanymi pysznościami. Zresztą o tym jak te nasze chwile przy stole wyglądają, już kiedyś Wam pisałam. Dziś mam dla Was przepis idealny na taki nieśpieszny, niedzielny obiad, choć oczywiscie i w tygodniu można zrobić sobie tę przyjemność;). To coś co zasmakuje całej rodzinie. Pyszny aromatyczny smak, kruche mięso, delikatny sos w połączeniu z ziemniaczanym puree. Jest to też ulubiona potrwa naszej Mai.
Roladki wieprzowe z puree ziemniaczanym
Składniki na 2-3 porcje:
– 5 ok centymetrowych plastrów schabu bez kości
– 5 plasterków boczku
– 0,5 l bulionu (dowolny)
– pęczek pietruszki
– 0,5 dużej cebuli
– 1/3 szklanki mleka
– łyżeczka mąki
– sól, pieprz, pierz ziarnisty, ziele anielskie, liść laurowy.
Wykonanie:
-Plasterki boczku przesmażyć na suchej patelni, aż się zrumienią.
– Schab rozbić tłuczkiem na cienkie plastry, doprawić je solą, pieprzem. Położyć przesmażony na chrupko boczek na każdy filet schabu. Zwinąć w roladkę i spiąć wykałaczką.
– Roladki obsmażyć na małej ilości oleju z każdej strony na złoty kolor.
– W garnku zagotować bulion, włożyć roladki, dodać natkę pietruszki (4 gałązki), listki laurowe, ziele angielskie, pieprz ziarnisty.
– Zmiksowaną na drobno cebulę przesmażyć lekko na patelni po roladkach i dodać do garnka. – – – –Gotować na małym ogniu pod przykryciem około 35 – 40 minut, co jakiś czas obracając roladki. W razie potrzeby podlać wodą.
– Na koniec przyprawy i natkę pietruszki. Odlać kilka łyżek sosu do kubka, dodać mleko, mąkę i energicznie wymieszać. Zagęścić sos powstałą mieszanką.
Puree ziemniaczane wykonujemy w następujący sposób:
Ugotowane na miękko ziemniaki miksujemy z łyżką masła oraz mlekiem (należy dodawać stopniowo, w zależności ile mamy ziemniaków), aż uzyskamy kremową konsystencję.
Na deser….
To deser wyjątkowy, idealny na dziecięce przyjęcia. Uwielbiamy tak bawić się z Mają. Zapraszać pluszowych przyjaciół, dmuchać balony, rozwieszać pastelowe girlandy i piec razem cukierkowe muffinki. Dzień od razu staje się dużo radośniejszy i bardziej kolorowy. Kocham radość Mai z tych przygotowań, ten wspólny czas, piękne wspomnienia, które w ten sposób tworzymy. To zdecydowanie jedna z większych przyjemności jaką mogę sobie sprawić, a przy okazji przyczynić się do najpiękniejszego uśmiechu mojego dziecka!
Cukierkowe babeczki
Składniki na 12 babeczek:
– 2 szklanki mąki
– 3/4 szklanki cukru
– 2 jajka
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 1/3 szklanki oleju
– 1 szklanka mleka
– tabliczka mleczne czekolady
– 3/4 opakowania cukierków M&M’s
Wykonanie:
– Dodajemy mąkę, cukier, jajka, proszek do pieczenia, mleko, olej i razem dokładnie, energicznie mieszamy aż do połączenia się składników.
– Papilotki do muffinkow wypełniamy do połowy przygotowanym ciastem, do każdego dodajemy dwie kostki czekolady i zakrywamy resztą ciasta. Na wierzchu do każdej babeczki wsypujemy po kilka kolorowych M&M’sów.
– iec ok 20 minut w temperaturze 180 stopni.
Do obejrzenia…
Uwielbiam takie filmy, które zostają we mnie na dłużej. Obrazy, które będę za jakiś czas nadal dobrze pamiętać. Wieczór przy tego typu repertuarze to dawka emocji, to odpoczynek, to zdecydowanie wielka przyjemność.
Whiplash – Ten film to przede wszystkim wspaniała muzyka, której nie sposób zapomnieć. To niezwykła historia mówiąca o sile i wytrwałości w dążeniu do swoich marzeń. O walce ze sobą samym, o mnóstwie wyrzeczeń oraz o tym, że sukces często musi wiele kosztować. To również pokazanie różnych charakterów, to niezwykle zbudowany poziom emocji, dawka sprzecznych uczuć i mnóstwa refleksji. To bycie na granicy, przekraczanie własnych możliwości, to pewna forma zatracenia się. Zdecydowanie ten film musicie koniecznie zobaczyć!
Everest. Przesunąć horyzont – Dokument Martyny Wjciechowskiej pokazuje, że chcieć to móc. Tu znów możemy zobaczyć dążenie do spełnienia swoich marzeń, balansowanie na granicy swoich możliwości. Odkrywanie siebie samego, swojej wytrwałości, siły, ale co może się na pozór wydać zaskakujące, głownie tej psychicznej anizeli fizycznej. Ten dokument to niezwykle ciekawa treść i piękne kadry. Wspaniałe, majestatyczne góry, cudowne widoki. Uwielbiam tego typu programy. Niezwykle podziwiam ludzi z pasją, ludzi którzy odważnie potrafią sięgać po swoje marzenia.
Trzy drobnostki, które zdecydowanie wprawiły mnie ostatnio w dobry nastrój.
Karmelowa czekolada ze słonymi orzeszkami – genialne połączenie. Mogłabym zjeść tego tony, uwielbiam!
Weranda country – to jedna z moich ulubionych gazet. Lubię tą chwilę kiedy robię sobie dobrą kawę i zasiadam do kolejnego numery. Najpierw przeglądam nieśpiesznie, chłonę zdjęcia, widoki, podziwiam wnętrza, a następnie czytam historie.
Szara poduszka – kiedy odpakowałam przesyłkę z nią w środku, to wprawiło mnie to w wyśmienity nastrój. Bardzo ją lubię. Podkładam ją sobie pod głowę, sięgam po Werandę Country i zajadam się czekoladą. To jest zdecydowanie mój sposób na relaks!
Wyjątkowa chwila
Drobne przyjemności to też różne niespodzianki. To rzeczy, które zdarzają się tak po prostu i momentalnie dają nam olbrzymie pokłady radości. Dzień piękniejszy i radośniejszy się od razu robi. Taką wyjątkową chwilą i olbrzymim, pozytywnym zaskoczeniem było odkrycie, że artykuł o pokoiku Mai trafił na stronę główną gazety.pl
Cieszę się ogromnie, że pomysł na tego typu wpisy Wam się spodobał. Miło mi było przeczytać w Waszych komentarzach, że też macie zamiar wprowadzić tego typu cykl na swoich blogach. Jeśli udało Wam się już to zrobić, to koniecznie podzielcie się linkami do swoich postów!:)
Przypominam też o naszym kubkowym wyzwaniu. Cały czas czekam na Wasze zdjęcia, a za wszystkie które już napłynęły, gorąco dziękuję!:) (szczegóły tutaj)
Uściski i jak najwięcej przyjemności dla Was!
——————————————————————————————————————————————————
Jeśli spodobał Ci się ten post, to zajrzyj również tutaj:
16 komentarzy
szalenstwa-panny-matki.blogspot.com
Czekolady uwielbiam i muszę wypróbować koniecznie tą, którą polecasz, choć dopiero po Świętach Wielkiej Nocy. Teraz walczę z tym jakże przyjemnym uzależnieniem, zastępując ją gorzką wersją (równie smaczną a do tego zdrową).
Pełna zapału dołączam do cyklu!
Za niedługo zdradzę swój sposób na to jak przy małym dziecku znaleźć czas na czytanie ;)
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Tyle przyjemności u Ciebie dzisiaj, że aż nie chce się wychodzić :)
Miłego weekendu :)
Pastelowa Kropka
Pozdrawiam z łoża boleści!
Zdjęcia zachwycają... Uwielbiam wasz dom i was... Książki które polecilas na pewno przeczytam...juz sprawdzałam czy jedyna księgarnia w moim miescie (polskojęzyczna ma się rozumiec) ma te pozycje...cóż brak,ale uprzejma pani sprowadzi mi je...
Cudownych chwil kochani :-)
Jacqueline
sciskam