Zdecydowanie jesienna aura sprzyja temu aby opatulić się ciepłym kocem i zasiąść z książką w ręku. Lubię patrzeć na tę moją uzbieraną biblioteczkę, sięgać po ulubione pozycje, co rusz znów się w nie zagłębiać i odkrywać na nowo…
Dziś przygotowałam dla Was trzy naprawdę piękne i wartościowe propozycje. Są to książki o miłości, ale ciężko nazwać je typowymi romansidłami. Bo to są takie książki, których treść zachwyca, daje do myślenia, uświadamia co jest tak naprawdę ważne. Pokazują miłość z najróżniejszych stron, w różnych jej odcieniach. Każda z tych opowieści mówi o zupełnie innym jej wymiarze i rodzaju. O pięknie, tęsknocie, ale też o tym, że potrafi być wyniszczająca…. W tych książkach znajdzie historie o miłości do kobiety, do świata, do dziecka. O tęsknotach… Zdecydowanie polecam.
1. Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki – Mario Vargas Llosa
Historia miłości niezwykłej, uzależniającej, toksycznej i trudnej. Książka ta opowiada o pragnieniach, perwersjach, o doprowadzeniu drugiego człowieka do granic. To nie jest historia prosta i romantyczna, za to niezwykle intrygująca, wciągająca i uzależniająca. Każde spotkanie naszych głównych bohaterów czy to w Limie, Paryżu, Londynie, Tokio czy Madrycie mówi o pewnych zmianach, o trudzie, a oprócz tego zbiega się z najważniejszymi wydarzeniami w dziejach najnowszej historii świata. To nie jest prosta książka, choć ciężko się od niej oderwać. Uświadamia nam, że nie zawsze wszystko jest piękne i różowe, nie zawsze człowiek szanuje siebie tak jak powinien i nie każda miłość wznosi, niestety czasem wręcz skłania nas ku upadkowi. To opowieść, której szybko się nie zapomina, gdzie emocje w nas buzują. Gdzie skrajność goni skrajność. To nie jest historia ładna ani czysta, często jest wręcz brudna i upokarzająca, ale przecież i takie niestety czasem bywa życie… Gorąco Wam ta pozycję polecam!
2. Intruz – Stephenie Meyer
To zupełnie inny rodzaj książki. Właściwie nigdy wcześniej niczego takiego nie czytałam. To opowieść o tym jak dusze opanowują ziemię, przejmują ludzkie ciała, aby oczyścić świat z okrucieństwa i zła. Opowiada o ludzkich wadach i słabościach, które prowadzą ku upadkowi. Jednakże człowiek jest dużo bardziej skomplikowany, mimo wszystkich okrucieństw, do których ludzkość jest zdolna posiadamy też w sobie dobro i serce. To historia odkrywanie tego co w ludziach najgorsze, a zarazem najlepsze, to też opowieść o miłości zupełnie innej, a z drugiej strony jakże pięknej. Ta książka mówi o tym, że kiedy kochamy to jesteśmy zdolni do zmian, do przetrwania, do tysiąca poświęceń i niesamowitej siły. Nie będę Wam tu zdradzała za dużo szczegółów, ani w żaden sposób klasyfikowała tej książki, po prostu po nią sięgnijcie!
3. Dziecko śniegu – Ivey Eowyn
Ta książka to taka baśń. Pełna przenośni i mądrości. Pewne małżeństwo przeprowadza się na Alaskę, szukając tam spokoju i odosobnienia. Któregoś dnia lepią ze śniegu małą dziewczynkę, następnego poranka figurka znika, a zamiast niej na śniegu wyraźnie odbijają się dziecięce ślady… Książka ta mówi o wielkiej miłości do dziecka, o tęsknocie i pragnieniu macierzyństwa. Opowiada o stracie i braku nadziei. O zagubieniu i odnalezieniu się na nowo. To historia odnajdywaniu w sobie miłości, wiary, mówi o uczuciach do dziecka, ale też kobiety do mężczyzny… Pokazuje pewną inność, ulotność, a zarazem siłę. Niezwykle ciepła i wzruszająca opowieść, idealna na jesienne czy też zimowe wieczory…
28 komentarzy
Ściskam ciepło =*
Pozdrawiam Marta
ściskam
zaciekawiłaś mnie za to bardzo "dzieckiem śniegu", uwielbiam takie klimaty, nieco baśniowe, z nutką magii :) tak więc zaraz książkę zakupiłam, bo akurat zbliżają się urodziny mojej siostry i wydaje mi się ona doskonała na prezent :) sama mam ochotę się w niej zaczytać i na pewno prędko ją od siostry pożyczę ;)
Pozdrawiam i miłej niedzieli dla całej Twojej rodzinki.