Nasz dom żyje, ciągle się zmienia, w każdym miesiącu dochodzi coś nowego, ale też coś się niszczy, coś nabiera innego charakteru. Mieszkamy tu już prawie dwa lata i to prawda co mówią, że każdy dom wymaga czasu. Mam wrażenie, że dopiero teraz budujemy jego charakter, powoli powolutku dodajemy mu duszy. Coraz więcej w nim nas, a nie tylko zapełnionej przestrzeni. Dzisiaj po raz kolejny zapraszam Was na podsumowanie tego, co wydarzyło się wnętrzarsko w naszym domu przez ostatnie trzy miesiące.
Czas biegnie niezwykle szybko. Za każdym razem, kiedy szykuję post z tego cyklu mam wrażenie, że przecież dopiero co był poprzedni, a to już prawie pełen kwartał minął. Lubię tak się zatrzymać, wyraźnie zmianę dostrzec, zapisać. Tyle tych planów, wnętrzarskich marzeń, jak fajnie, że udaje się je powoli zrealizować. Coraz przyjemniej w tym w moim wnętrzu, jest już tak bardzo domowo. Czas więc na przegląd, co się zmieniło w ciągu ostatnich trzech miesięcy.
Meble
– Stół
Marzyłam o tym stole od dawna. Tyle razy tu o tym pisałam… Bo stół to takie trochę serce domu, to przy nim razem jadamy posiłki, to tu często toczy się nasze rodzinne życie, malujemy z Mają kredkami. To przy nim często siadam i piszę teksty na bloga. Najważniejsze zaś w tym meblu jest to, że to mój mąż zrobił go dla mnie własnoręcznie. Co raz więcej u nas tych mebli przez niego zrobionych, zdecydowanie są niezwykle ważne dla mnie.
– Skandynawski stołek
mojego męża. No uwielbiam go. Przestawiam go z kąta w kąt, ciągle pstrykam mu zdjęcia,
bo jakże jest fotogeniczny. no cudo moje:) Przypominam, że jeśli też taki chcecie, to tu czeka na Was DIY jak sobie go zrobić.
Puszka farby sprawiła, że stare, zniszczone krzesła dostały drugie życie. Ileż frajdy sprawiło mi zaaranżowanie ich w mieszkaniu, myślę, że dodają wnętrzu fajnej energii. Zdecydowanie warto przerabiać, odnawiać swoje stare meble, które już nam się znudziły!:)
Kuchenne dodatki
miseczki, kubki itd. No uwielbiam i nic na to nie poradzę;) Jeszcze bardziej kolorowo się u nas zrobiło; doszedł nowy durszlak, pojemnik na lody, piękne kubki w kwiatowy wzór, wymarzony dzbanek, słoiki ze słomkami i jeszcze deska jakże cenna, bo przywieziona z wakacji, i jest cudnie!:)
Zestaw kul Home on the Hill
Dziecięce akcenty
Wakacyjne dodatki
Ogródek
44 komentarze
cudownego tygodnia! buziaczki kochana:)
Kuchenne dodatki i ja uwielbiam i nie potrafię się im oprzeć, niestety nie mam aż takich pięknych jak Twoje .
Pozdrawiam cieplutko :)
Meble, ktore zrobiłam sama też mają dla mnie największą wartość i są moją największą pociechą. A na punkcie kuchennych dodatków to i ja mam fioła. Co prawda nie aż takiego kak Ty, ale jednak ;)
Ojj wiem jak to jest z domkiem - wymaga mnóstwo czasu i energii, by było już wszystko gotowe na tip top - choć mam wrażenie, że tak nigdy nie będzie, że zawsze jest coś do poprawki :) Ale za to ile satysfakcji w Nas z tych upięknień :)
pozdrawiam
Fajnego dnia
Pastelowa Kropka
Wszystko poprostu idealne.. a zdjecia cudowne :-) Radosc dla oczu :-)
Pozdrawiam cieplo
Pozdrawiam Olu gorąco :)
Pozdrawiam upalnie :O)
Ogromnie mi miło, że Ci się ten mój zestaw podoba!:*
Jeszcze raz pozdrawiam ciebie i twój śliczny domek, razem z lokatorami, rzecz jasna ;O)
Pozdrawiam cieplutko!