Jak tylko słońce mocniej zaświeci, jak świat kolorowymi barwami mnie o poranku wita, to najczęściej pół dnia w naszym ogródku spędzamy. Majka nieraz w kapciach po nim biega, Antek najczęściej tam poranną drzemkę zalicza, a ja siadam z książką na huśtawce i odpoczywam. Takie dni kiedy jest ciepło zdecydowanie są łatwiejsze. Prościej mi te moje maluchy okiełzać i wszyscy szczęśliwsi od razu jesteśmy. Wtedy też energii mam dużo więcej i nabieram ochoty aby rożne rzeczy organizować. Jak choćby małe przyjęcie w ogrodzie.
Urodziny każdego z nas przypadają na zimne miesiące; późny listopad, grudzień i marzec. Wszelkie imprezy,
przyjęcia urodzinowe, więc zawsze urządzamy w domu. A mi się tak marzą takie na świeżym powietrzu, z kolorowymi chorągiewkami, z kocem na trawie i soczystymi owocami na talerzach. Jak więc tylko odrobinę cieplej się robi to szybko to nadrabiam.
Przecież tak łatwo jest upiększać sobie rzeczywistość. Majka z zachwytem podaje mi kolorowe naczynia, zrywamy kwiaty, szykujemy pyszności. Mój mąż już przygotowuje naszą ulubioną lemoniadę. I to nic, że kubek w trawie wylądował, że biedronka na talerzyku nam przysiadła, że wiatr lekko zawiewa. Pewnie, że można by bez całej tej oprawy, ot tak po prostu, ale czy w ten sposób nie jest weselej i piękniej? Tworzymy radosne chwile, szkicujemy wspomnienia.
Takie małe przyjęcie w ogrodzie to świetny sposób na spędzanie czasu. Lubię dbać o całą tę oprawę, uczyć Majki pewnej estetyki. Zestawić kolorowe kubki, układać pastelowe poduszki, przystrajać wesoło stolik. Wszystko od razu takiej magii nabiera, zwykle drugie śniadanie w wielkie, kolorowe przyjęcie się zamienia.
Bardzo doceniam też firmy, które potrafią właśnie najprostszym rzeczom magii dodawać. Bo czemu coś ma być zwyczajne jak może być piękne? O moim hoplu na temat cudnej ceramiki pisałam tu niezliczoną ilość razy. Ale w życiu nie sądziłam, że zwariuję również na punkcie…melaminy.
Produkty Rice, dostępne w
Sweet Village są po prostu słodkie i niezwykłe. Pastelowe, barwne, stylowe, a zarazem jakże praktyczne. Kiedy przyszła do mnie przesyłka z dwoma kubkami i talerzykami, nie minęła dosłownie chwila, a ja już składałam zamówienie o kolejne. Majka zachwycona, codziennie wybiera z jakiego dziś cudnego kubeczka chce się napić;) Te naczynia są idealne właśnie na takie przyjęcia w ogrodzie, na pikniki, grille ale też po prostu w domu dla dzieciaków. Jako przezorna mama zakupiłam więc już nawet i kubek dla Antka w autka i to nic, że ledwo pięć miesięcy skończył,hahaha;))
Jakże takie proste chwile i sprawy ogromnie cieszyć mogą.
Bawcie się tą rzeczywistością swoją Kochani, malujcie ją w jak najcieplejszych barwach. Twórzmy sobie własną, codzienną bajkę, w końcu wszystko jest na wyciągnięcie ręki . Trzeba tylko chcieć.
Ps. A w Sweet Village czeka na Was 15% rabat na całą, caluteńką melaminę. Macie czas do 27/05 więc warto skorzystać:)))
Na zdjęciach:
pastelowa melamina, pleciony kosz z sercem – Sweet Village
pled w gwiazdki – Smukke
drewniana skrzynia (z ziołami) – Tk MAxx
___________________________________________________________________________________________________________________
Ostatnie posty:
55 komentarzy
Ja jako jedyna z rodzinki mam urodziny w środku lata, tylko ogródka brak :-/
PS. Kochana będę wdzięczna jak zagłosujesz na mój moodboard (szczegóły na blogu). Buziaki!
Miłego dnia.
pięknie masz w tym ogródku, jak w tym filmie/bajce - Alicja w krainie czarów :) dokładnie tak się czuje jak patrze na te zdjęcia
pachnie mi tam taką magią, a zapach kwiatów czuje przez ekran :)
ja planuje przyjecie na tarasie na moje urodziny, szczęśliwie mam w lipcu więc liczę na łaskę aury pogodowej ;D
buziaki!! pozdrawiam!
Takie wspaniale podane śniadanie, to nie tylko jedzenie, to zastrzyk szczęścia podany rodzinie na cały dzień :)
Kolorowo, radośnie, cieplutko , przytulnie.... po prostu cudnie :)
Przesyłam uściski, miłego tygodnia <3
p.s. czy zdjęcia robisz z obiektywem dodatkowym Ola? Właśnie się zastanawiam nad kupnem ale nie wiem jaki itp. Ściskamy i pozdrawiamy!
Widać, że Olu wiele pracy włożyłaś w przygotowanie i wyszło cudnie!
Miłego dnia dla Ciebie :)
M.
A na punkcie melaminy mi też odbiło i zakupiłam piknikowy zestaw tylko niestety nie mam czasu urządzić nawet jednego pikniku..najpierw egzaminy:-(
Pozdrawiam gorąco:-)
Na melaninę patrzyłam zawsze z boku, bo niby czym ona jest. Ani to ceramika ni to plastik. Ale... nic nam się nie stłucze. Na piknik, taras czy przyjęcie w plenerze jak znalazł:) Szykują się zakupy :)))
Pozdrawiam Cię serdecznie Olu!
uściski na nowy tydzień
Przepięknie jak zwykle! Wpraszam się na huśtawkę :-)
_____________
Pozdrawiam
MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
♡♥♡♥
http://wnetrzamarzen.blogspot.com/ ZAPRASZAM , znajduje się tam też ten blog :)
u nas wiosna raczej deszczowa o czym piszę dziś u siebie,więc z pikniku nici:/
sciskam Cię bardzo:)
Myślę, że mini-przyjęcia w przydomowym ogrodzie to świetny sposób aby nadać zwykłemu dniowi trochę odświętnego, a nawet magicznego charakteru :)
Bardzo spodobał mi się też pomysł na uczenie dzieci estetyki - zanotuję w pamięci :)