Lubię tak… Tu trochę uszczknąć, tu listka oderwać. Powąchać, podlać, do sałatki i do kanapki dodać. Świeże zioła. Nie dość, że pyszne to jeszcze jak mi cudnie taki ziołowy ogródek kuchnię zdobi. Świeże rośliny mają w sobie niezwykłą moc, nic tak wzroku nie przyciąga jak doniczki pełne cudów.
Świeża ziemia lekko wilgotna, a w niej bazylia i werbena cytrynowa. Obok mięta co to nałogowo do deserów i lemoniady używamy. Rwę sobie tą bazylię zapamiętale, dodaję do wszystkie co się nawinie. A to do sosu, do makaronu, a to do pomidora. Od razu się jakoś tak twórczej w tej kuchni czuję, jak jakiś master chef co najmniej;)) Zrywam, dodaję, wącham, że niby taka natchniona, no jak dziecko mówię Wam. Samej mi się z siebie śmiać chce, jak to kilka roślin może tyle radości sprawić.
Werbena cytrynowa
Dopiero niedawno odkryłam werbenę cytrynową, ma niezwykle piękny zapach. Póki co stoi sobie dumnie w kuchni ale zaraz ją do ogródka przesadzę bo wyczytałam, że odstrasza insekty. Fajny ma też smak, taki świeży, orzeźwiający. Werbana idealnie nadaje się do wszelkich sałatek, sorbetów, czy też konfitur. Często dodaje się ją do herbatek ziołowych czy kosmetyków. Ma mnóstwo właściwości leczniczych. Jak nic polubiłam tę roślinkę. Smaczna jest i ślicznie wygląda. Ta zieleń jej intensywna, ten zapach…
Tworzę sobie ten kącik ziołowy, wdycham i wiosnę czuję. W ogródku lawenda szaleje, w kuchni świeżość króluje, tak to powinno przez cały rok być:)
Bazylia
Bazylia to moje ukochane zioło od zawsze. Lubie ten smak, ten aromat. Nie wyobrażam sobie na przykład kremu z pomidorów bez bazylii. Zdecydowanie często używamy ją w kuchni, zarówno tą świeżą jak i suszona. Mój mąż robi z niej najlepsze na świecie pesto. Zajadamy ją ze smakiem na kanapkach, lubimy bardzo. Z bazylią można też zrobić najprostsze danie świata: rozgrzewamy na patelni oliwę, sypiemy mnóstwo ziół suszonych i ulubionych przypraw, dodajemy na patelnię wcześniej ugotowany makaron i obtaczamy go w tym „sosie”. Chwilę podsmażamy, następnie dodajemy świeżego pomidora i szczodrze obsypujemy świeżą bazylią. No dwie minuty roboty, a niebo w gębie!:)
Mięta
Mięta u mnie gości ze względu na zapach. W całej kuchni mi tak cudny aromat rozsiewa, jest tak ożywcza i świeża. Skubię ją sobie po listku, a mój mąż zawsze do lemoniady ją dodaje i jeszcze do lodów cytrynowych. Można ją także używać jako marynaty do mięs. A na ciepłe dni polecam Wam ze świeżą miętą i brązowym cukrem moje ukochane mohito i choć ze względu na Antka obowiązuje mnie jedynie wersja bezalkoholowa to i tak uwielbiam!
Ziołowy ogród na parapecie – inspiracje
Naprawdę warto pomyśleć o takim ogrodzie na parapecie czy na blacie kuchennym. Świeże zioła pięknie wyglądają, pachną i kuszą by je używać. Poniżej kilka inspiracji jak ładnie można taki ziołowy kącik zaaranżować. To piękna dekoracja i przede wszystkim zdrowie na naszym talerzu.
|
| http://informator.zumi.pl/uprawa-ziol-w-kuchni/9j6t2 |
|
| http://simplylifetime.blogspot.com/2014/06/swieze-zioa-w-kuchni.html |
|
| http://funita.blogspot.com/2014/08/szlarniowe-warunki.html |
|
| http://simplylifetime.blogspot.com/2014/06/swieze-zioa-w-kuchni.html |
|
| http://simplylifetime.blogspot.com/2014/06/swieze-zioa-w-kuchni.html |
Świeże zioła to idealny składnik domowej kuchni, dodatek do wszelkich dań. Oprócz tego taki ziołowy zakątek w domu stanowi piękną dekorację. Warto więc pokusić się o założenie go, zwłaszcza, że nie wymaga za wiele pracy. W zeszłym roku wszystkie zioła hodowaliśmy z ziarenek, w tym roku poszłam na łatwiznę i kupiłam już wyrośnięte w doniczkach. Ale są; piękne i pachnące:)
A Wy używacie świeżych ziół? Zdobią Wasze parapety? A jeśli tak to jakie lubicie najbardziej?
49 komentarzy
A nie, to moja mięta! ;)
Zapraszam Olu do siebie...na kolejne rozważania, z cyklu "Być kobietą"
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Ściskam, Marta :)
Miłego dnia
Zapraszam do mnie na dywanowe zmiany!
http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com
Niestety nie rosną w takich pięknych skrzyneczkach jak Twoja :))
Pozdrawiam cieplutko, Agness:)
wspaniałego tygodnia
Ale mięta pachnie aż tu... Najmocniej hihihi