Ten pokój to było wielkie marzenie mojej Dziewczynki. Urządzając go postanowiłam postarać się najmocniej jak potrafię, aby Ją zachwycić, aby miała ten swój, osobisty magiczny świat. Nie patrzyłam na swoje preferencje, ale na to, czego życzyła sobie Majeczka, bo to w końcu Jej przestrzeń. A miało być oczywiście jak najwięcej różu, miękkich tkanin, baśniowych motywów. Maja jest na etapie księżniczek, kocha wszystko, co słodkie i pastelowe. Przede wszystkim istnieje dla Niej tylko jeden kolor, a patrząc po pokoju nietrudno się domyśleć jaki;) Mam nadzieję, że jednak udało mi się w tym wszystkim zachować balans, odpowiednie proporcje. Mimo, że pokój jest słodki do granic możliwości, to jednak ma swój charakter i wydaje mi się, że jest przytulny, a co najważniejsze, Maja jest nim zachwycona, a przecież o to właśnie chodziło. Dziś opowiem Wam o tym jak powstawał, mam nadzieję, że znajdziecie tu garść inspiracji.
Najważniejsza była dla mnie neutralna baza. Dzieciom preferencje zmieniają się, co pięć minut, więc postanowiłam kolory wprowadzać głównie w dodatkach i meblach, za to jako tło wybrałam klasykę, czyli biel. Na niej wszystko cudownie się wybija, spaja całość, wprowadza do wnętrza nutę spokoju. To głównie ze względu na pokoje dzieci zdecydowałam się na białą podłogę na całej górze. Deski białe Impressive Quick Step sprawdzają się u nas rewelacyjnie. Dzięki nim mogłam poszaleć ze wszystkimi detalami, wprowadzają cudowny klimat, podkreślają charakter pokoju. Uważam, że to była jedna z lepszych decyzji. Pomieszczenia momentalnie stały się dużo jaśniejsze, biel fantastycznie odbija światło, wprowadza wizualny ład, porządkuje przestrzeń.
W królestwie Dziewczynki jest mnóstwo ręcznie robionych rzeczy. Nic tak nie ociepla wnętrza jak najróżniejsze tekstylia. Bardzo zależało mi na tym żeby było tu przytulnie, aby stworzyć miejsce idealne do relaksu, odpoczynku, taką bezpieczną bazę. Kocham rzeczy z duszą i uwielbiam uzdolnionych ludzi. Ten pokój na pewno by tak nie wyglądał gdyby nie produkty od mojej ulubionej Izy z Magii Książki. Ten cudowny baldachim, mata do zabawy, poduszki, łapacze snów, girlandy – to właśnie one tworzą tu ten klimat, budują atmosferę. A każda rzecz jest perfekcyjnie wykonana, z dbałością o najmniejszy szczegół, wprowadza magię, sprawia, że to pomieszczenie jest wyjątkowe.
Jest też sporo kolorowych mebli, miejsca do przechowywania rzeczy. Przede wszystkim Maja ma swoją wymarzoną garderobę, w końcu stanęła u niej pojemna szafa, w której zmieści wszystkie swoje sukienki, oddzieliłam ją trochę od reszty zwiewnymi zasłonkami. Majeczkę ten motyw zachwycił, zresztą wiecznie w tej swojej garderobie buszuje.
Oprócz tego, że ładnie miało być też praktycznie. Dlatego jest tu sporo koszy, organizerów, pudełek. Tak, aby łatwo się tę przestrzeń sprzątało. Mamy olbrzymią drewnianą skrzynię z króliczkiem, która jest w stanie pomieścić wszystko, piękną półkę na książki, u Mai oczywiście wylądował też jej ulubiony domek dla myszek – a to wszystko od niezawodnego Bambooko. Uwierzcie mi, naprawdę czuć ile miłości jest włożone w te rzeczy.
Taką wisienką na torcie jest cudowny regał ze Sleep&Fun. Odkąd tylko go zobaczyłam, wiedziałam, że musi stanąć w tym pokoju. Jest piękny, ale też niezwykle pojemny, jeszcze sporo miejsca zostało nam do zapełnienia. I wykonanie! Jest ciężki, solidny, czuć, że to taki mebel na lata. Kiedy tylko go postawiłam wkomponował się tu idealnie, to była ta brakująca rzecz, która dopełniła wnętrze. Ogromnie polecam Wam meble tej marki, niedługo zobaczycie kolejny w pokoju Antka i gwarantuje Wam, że są to produkty, które zostały idealnie zaprojektowane, takie, gdzie czuć jak porządnie są wykonane, gdzie jakość jest zachowana w najwyższym wymiarze.
Na jednej ze ścian postanowiliśmy położyć tapetę. Chciałam trochę przełamać kolorystykę, dodać lekkiego pazura. Jest w odcieniu bardzo ciemnego, głębokiego granatu, ale to taki ciepły odcień, wydaje mi się, że świetnie komponuje się z tymi wszystkimi różowymi akcentami. Tapetę zaprojektowała nasze niezwykle zdolna polska ilustratorka – Katarzyna Stróżyńska Goraj. Bardzo cenię sobie Jej wszystkie prace, zresztą ten alfabet wiszący niedaleko biurka to również Jej dzieło.
Całości dopełniły najróżniejsze detale. Między innymi cudowna lampka balonik od Little Lights. Cała wykonana z drewna, wprowadza niezwykłą przytulność, nie ma osoby, która nie weszłaby do tego pokoju i nie zachwyciła się nią. Ręczna robota i znów mistrzostwo wykonania. Maja codziennie przy niej zasypia, i jak to sama stwierdziła „Mamusiu patrzę na ten balonik, przymykam oczka i od razu zaczynam marzyć”… Czy może być lepsza rekomendacja?;)
Zawisło tu też urocze lusterko latawiec, wieszaczki z króliczymi uszami, na ścianach ponaklejałam naklejki z uroczymi króliczkami, a że zostało mi odrobinę tapety to przykleiłam ją też na krzesło i zrobiłam z niej obrazek do ramki. W końcu nic nie może się zmarnować;)
I tak to u nas wygląda, póki co jest to najbardziej reprezentacyjne pomieszczenie w domu;) Dół jeszcze się tworzy, ale bardzo zależało mi na tym, aby pokoje dzieci było od razu skończone, dopieszczone, tak, aby moje maluchy czuły się tu najlepiej na świecie. Ciekawa bardzo jestem, co sądzicie o tym różowym królestwie, jak Wam się podoba? Nie ukrywam, że miałam ogrom frajdy tworząc to miejsce:) Uściski wielkie!
54 komentarze