Kiedy w domu są dzieci tak naprawdę każde pomieszczenie jest nimi zapełnione. I choćbyśmy nie wiem jak wielki dom mieli, to jestem pewna, że u każdego wygląda to podobnie. Gdzieniegdzie te klocki porozrzucane, lalki co właśnie na kanapie bajki oglądają, autka, o które wiecznie się potykam, w kuchni malutkie kubeczki, na suszarce sukienka w motylki i skarpetki, co nigdy ich do pary nie mogę dopasować. Dzieci są wszędzie, z każdego kąta krzyczy to wyraźnie. Takie prawa dzieciństwa, taka wizytówka pełnego domu. I choć marzę o porządku, i choć wiecznie te wszystkie rzeczy dzielnie do ich pokoju znoszę, to tak naprawdę jakżeby tu smutno bez tego wszystkiego było. Oj na pewno nadejdzie dzień, kiedy będę za tym tęsknić ogromnie. Dziś więc o tych dziecięcych klimatach Wam poopowiadam, o kilku odkryciach fantastycznych i o pewnym domku dla myszek, co u nas tymczasowo powstał, a dał tyle radości, że to wręcz niewyobrażalne.
Jakoś tak te dziecięce gadżety idealnie do całości nam się wpisują. I nawet ten wiecznie poplamiony stół krzyczy do mnie, że taki teraz czas, który daje do tego prawo. I ten taras mój biały, na którym tak mocno te kolory zabawek się wybijają, to wszystko przecież naturalne jest takie bardzo. Mając dwójkę dzieci nie jesteśmy w stanie żyć w sterylnych warunkach, nasze mieszkanie to nie muzeum, tu jest czas ich zabaw, ich pomysłów, wybuchów kreatywności. Co oczywiście nie oznacza, że jeśli tylko mogę to nie ułatwiam sobie zapanowania nad tym wszystkim. Lubię otaczać się ładnymi rzeczami i jeśli mam okazję to i dla nich takie wybieram. Choć wiadomo jak to jest z dziećmi; mydlane bańki z kiosku za dwa złote, albo czarodziejski patyk przyniesiony ze spaceru daje tyle samo frajdy, co najdroższe zabawki świata, a czasami może i nawet więcej. Są jednak też takie produkty, które to mnie uszczęśliwiają, to mi pomagają w tym ich chaosie i w ferworze zabaw przetrwać i wykorzystuję je z wielką premedytacją. Są też takie sklepy, z którymi uwielbiam współpracować, w których asortymencie odkrywam skarby największe zarówno dla mnie jak i dla nich. Dziś opowiem Wam o odkryciach z Fabryki Wafelków, zarówno tych nowych, co dopiero do nas przybyły, jak i tych, które towarzyszą nam od dobrych kilku miesięcy.
Pisząc o dziecięcych gadżetach, które tak naprawdę są prezentem dla mnie, mam między innymi na myśli worek na klocki i zabawki, o którym zresztą już kiedyś Wam wspominałam. Matko, jakie to genialne w swej prostocie, toć to na pewno jakaś mama kilkorga dzieci wymyśliła. Coś czuję, że Ją również do szału musiały te wszędobylskie klocki doprowadzać i jakież na to rozwiązanie piękne znalazła. Oj mogłabym Jej za to Nobla dać, no bo naprawdę nawet nie wiecie ile ja mam mniej sprzątania odkąd pierwszy z tych worków zamieszkał u nas. Ba! Połowa moich koleżanek już też takie sobie zakupiła. I nie piszę tego wcale ze względu na współpracę, ale to naprawdę rzecz, która bardzo ułatwia codzienność. Można tam trzymać wszystko, rozkładamy na ziemi, dzieci szczęśliwe, a później, kiedy zabawa się znudzi, trach tylko za sznurki pociągnąć i porządek od nowa. I nie trzeba na kolanach tych klocków zbierać i pod szafę nurkować i nawet mały Antoś to ogarnia i żadnego klocka z tego worka-maty nie wynosi. Zastosowań zresztą dla niego jest milion pięćset. Można z niego zrobić pufę do siedzenia, worki, po których dzieci skaczą, obrus na mały stolik i co nam tylko przyjdzie do głowy! Nam bardzo przydaje się na tarasie, rozkładam zamiast kocyka, Antek siedzi ze wszystkimi swoimi skarbami, a potem zwijam to wszystko razem (bez Antka oczywiście;)) i po problemie. I o ile później ładniej też to na środku pokoju wygląda, a niżeli tuman rozsypanych zabawek.
Są też takie rzeczy, które pomagają mi się na wyżyny kreatywności wznosić, dziecku zaimponować. Zestaw Czaruj z dzieckiem, czyli karty małego magika, to rzecz genialna, gdzie krok po kroku mamy napisane jak różne sztuczki wykonać. Kiedy nie mam pomysłu na zabawę, nie chce mi się nic kombinować, wyciągam i po problemie. To zabawa dla całej rodziny, a wszystkie niezbędne rzeczy do wykonania sztuczek na pewno znajdziecie w swoim domu.
Kolejna świetna rzecz to drewniana układanka płotek. Zabawki z drewna mają w sobie duszę… Piękne to takie i proste. Antkowi od kilku miesięcy w ogóle się to nie nudzi. Układa sobie te klocki w różnej kombinacji, nawleka, no świetne! Nic więcej do szczęścia nie potrzeba.
Polecam Wam jeszcze magnesy, które również jako układanka mogą służyć. A jakie są ślicznie! Naprawdę na tego typu rzeczy napatrzeć się nie mogę!
DIY tymczasowy domek dla myszek
Na koniec wisienka na torcie. Rozkochałam się ogromnie w zabawkach Maileg i mnie urzekły do granic możliwości. Od kilku dni niczym innym z Mają się nie bawimy, a to również za sprawą domku dla nich, który spontanicznie zrobiłam. Naprawdę grunt to wyobraźnia. Nie musimy wydawać majątku, wiele rzeczy możemy stworzyć samodzielnie, a wtedy radość tym większa. Mój Mąż obiecał, że niedługo sam wielki, porządny zbuduje, a póki co, ten nasz spisuje się wyśmienicie. Przepis na niego jest bardzo prosty. Pamiętacie naszą skrzynię DIY na kwiaty? Odwróciłam ją i jej wnętrze posłużyło za pokój dla myszek. Na górze jest piętro, dach zrobiłam z ulubionego koca, który przyczepiłam do boazerii na haczyk. Jako mebelki posłużyło nam wszystko; małe serwetki jako dywaniki, pudełko po zapałkach to szafeczka, z klocków powstał kominek, mój Mąż naprędce zrobił nam też z jakiś resztek deseczek kanapę. Mamy też piękne różowe krzesełko, łózka z pudełek w których przybyły myszki, no i najważniejsze: genialny motor, który wręcz w euforię wprowadził małego Antosia. No zabawy, co niemiara, gwarantuję:) Rozejrzyjcie się dobrze po domu, naprawdę łatwo taki domek samemu stworzyć. A jak chcecie coś na stałe, to już za jakiś czas damy Panu Mężowi się wykazać;))
Są takie dziecięce gadżety, zabawki, które zachwycają estetyką, które wprowadzają odrobinę magii i ułatwiają codzienność. Mam nadzieję, że te nasze dzisiejsze wybory pomogą Wam podjąć decyzję, jeśli będziecie poszukiwać czegoś na prezent, czy też do pokoju własnych dzieciaków. Polecam Wam te wszystkie rzeczy bardzo, a już zwłaszcza ten genialny worek, który pokocha każda mama, zapewniam;) Fajny jest ten dziecięcy świat, te wszystkie skarby, które kolorują tą ich rzeczywistość. I choć to tylko przedmioty, ileż frajdy potrafią wprowadzić. A Wam co najbardziej wpadło w oko? Piszcie koniecznie!
Produkty na zdjęciach:
worek na klocki i zabawki/ Czaruj z dzieckiem/ drewniana układanka płotek/ magnesy/produkty Maileg
26 komentarzy