Blog to niesamowita przygoda i wyzwanie. Często dostaję od Was maile, rożne wiadomości z pytaniami jak to jest prowadzić swoją stronę, jak zacząć, czy pochłania to wiele czasu itd. Postanowiłam dziś więc napisać o tym, czego nauczyłam się dzięki blogowaniu, sądzę, że może to się przydać osobom, które zastanawiają się nad założeniem własnej strony. Znajdziecie tu kilka wskazówek i informacji, o których ja osobiście nie miałam pojęcia zakładając swojego bloga.
Nie będę oryginalna, jeśli stwierdzę, że blogowanie to pasja, to też niesamowity pochłaniacz czasu. Jednakże to wszystko daje tyle satysfakcji, otwiera przeróżne możliwości. Te półtora roku, od kiedy powstało Home on the Hill to czas ciągłej nauki, to mnóstwo niespodzianek, radości i wiecznie idące statystyki w górę;) Kiedy zakładałam ten blog nawet mi się nie śniło, że tyle tutaj będę Was mieć. Cieszy mnie to ogromnie, a z drugiej strony odczuwam jeszcze większą presję dotyczącą jakości, interesującej treści, tego by ta moja strona coś dla Was wnosiła, inspirowała i ciekawiła. By była wartością dodatnią.
Czego nauczyłam się dzięki blogowaniu
Poprawiłam warsztat pisarski
Zawsze lubiłam pisać. Mimo to zdaje sobie doskonale sprawę, że popełniam masę błędów, często piszę bardzo chaotycznie, a składnia zdania niejednokrotnie kuleje. Ale to jest tak, że prowadząc bloga, to pisanie wchodzi w nawyk, to już jest taka codzienność, stały element dnia. Mam miliony notatek, szkiców, rozpoczętych postów, zanotowanych myśli. A jak to mówią; ćwiczenie czyni mistrza;) I choć rzadko bywam w pełni zadowolona ze swoich tekstów, to mimo to, sama zauważam postępy, widzę, że tyle godzin poświęconych na pisanie przynosi efekty. Łatwiej mi ubrać myśli w słowa, pisać konkretniej i bardziej obrazowo. To jest też tak, że czym więcej piszę, tym mam tego pisania jeszcze większą potrzebę. Cieszy mnie to ogromnie, bo wiem, że mnie to rozwija, że jest to coś takiego mojego. Coś co daje mi ogrom radości.
Wiara we własne możliwości
Ci, co prowadzą bloga dobrze wiedzą, że są to wieczne wzloty i upadki. Nieraz mam w sobie tyle motywacji i radości, że mogłabym nią pół blogosfery obdarować, a za chwilę przychodzi myśl, czy to wszystko w ogóle ma sens. Bo prowadzenie bloga to ogrom pracy, czasu, ciągła nauka. To w pewien sposób praca jak każda inna. Praca połączona z pasją, ale też wiele wymagająca. Jednakże dzięki tej mojej stronie uwierzyłam, że mogę. Mogą stworzyć miejsce gdzie inni będą chętnie zaglądać, robić projekty, o których wcześniej mi się nie śniło. Pamiętam jak kiedyś przeglądałam różne internetowe publikacje, magazyny i myślałam sobie, że też bym tak chciała, ale to przecież nierealne, nawet nie wiedziałabym jak się za to zabrać… A potem okazało się, że banał pod tytułem chcieć to móc, naprawdę działa. Moje małe marzenie się spełniło, powstał Przewodnik inspiracji, a furtkę do niego otworzył mi tylko i wyłącznie blog. Robimy też sesje dla rożnych firm, tworzę autorskie projekty, projektujemy katalogi. To po prostu nie do uwierzenia! Zdecydowanie blog dodaje skrzydeł i otwiera niejedno okno.
Większa kreatywność
O tak! Dzięki blogowaniu więcej kombinuję, rozwijam swoją inwencję twórczą, staram się pokazywać Wam ciekawe rzeczy, rozwiązania, a to zdecydowanie działa na moją kreatywność. To niesamowicie motywujące, kiedy publikujemy zdjęcia, pokazuję Wam jakiś rozwiązania, aranżacje, DIY, a później dostaje masę pozytywnych komentarzy, że Was zainspirowaliśmy, że skorzystaliście z jakiegoś pomysłu, który podpatrzyliście na Home on the Hill. Uwielbiam to, to sprawia, że chcę kombinować jeszcze więcej, wymyślać, tworzyć.
Biznesowej postawy
Zakładając bloga nie miałam o tylu rzeczach pojęcia! Różne blogowe współprace ogromnie wiele mi dały, poszerzyłam swoją wiedzę, nauczyłam się cenić swoją pracę, a to nie zawsze jest łatwe. Zwłaszcza, kiedy podejście firm jest delikatnie rzecz ujmując różne;) Wiem jak przygotować ofertę, jak zabierać się za nowe projekty, jak współpracować. Jestem też twardsza niż na początku, blog nauczył mnie mocnej selekcji, dbałości o to, by nie zamienił się w tablicę ogłoszeniową. Blogowanie daje wiele pokus, ale najważniejsze by nie przekraczać własnych granic, by być uczciwym wobec siebie i swojego czytelnika.
Organizacji czasu
Kiedy nie prowadziłam bloga, wydawało mi się, że wiecznie na wszystko brakuje mi czasu. Blog przewrotnie sprawił, że mam go o wiele więcej. Bo nagle okazuje się, że grunt to dobra organizacji. Odpowiednie wykorzystywanie tego czasu, to rezygnacja z rzeczy, które go tylko rozkradają nie dając nic dodatniego. Prawie w ogóle nie oglądamy telewizji, a „wolne chwile” najczęściej poświęcam blogu. Ale dzięki temu nauczyłam się, że czym więcej obowiązków, tym doba dłuższa. Mam dwójkę maluchów, mam dom na głowie, bloga gdzie publikuję średnio trzy posty tygodniowo, różne projekty, których się podejmuję, a oprócz tego przyjaciół, z którymi lubię się widywać i masę książek, które pochłaniam w hurtowych ilościach. Wszystko się da, trzeba tylko żyć, a nie siedzieć na kanapie;)
Jak zacząć pisanie bloga?
Otrzymuje od Was tyle wiadomości z powyższym pytaniem. A odpowiedź jest banalnie prosta, po prostu trzeba zacząć pisać;) Najważniejszy jest pomysł, odpowiednie dobranie sobie tematyki bloga, niech będzie on Waszą pasją. To nie ma być miejsce na miesiąc, czy dwa, ale na dłuższy okres, więc zastanówcie się, o czym konkretnie będziecie chcieli pisać, czy macie tyle tematów w zanadrzu. Kiedyś przeczytałam gdzieś o tym, że za nim założy się bloga, najlepiej jest usiąść i wypisać na kartce papieru 50 pomysłów na najbliższe posty. Myślę, że to jest dobra sprawa na to, aby przetestować, czy to na pewno jest odpowiednia tematyka dla Was.
Ogromnie ważne są zdjęcia, nie potrzebujemy super sprzętu, tysiąca dziwnych gadżetów, najważniejsze to kompozycja, to by zdjęcie było interesujące. Dbajmy o detale, o odpowiednie ustawienia, zresztą więcej na ten temat możecie przeczytać w naszym fotograficznym poradniku. Naprawdę dobre zdjęcie można nawet zrobić komórką, liczy się tylko pomysł.
Prowadząc bloga ważne jest także dbanie o jakość, to by posty były dopracowane, dobrze przemyślane, by stanowiły ciekawą treść dla czytelników. Nie można też się łatwo zniechęcać, trzeba po prostu powoli, powolutku budować swoją stronę z pozytywna energią i zapałem.
Blogowanie to moja codzienność, to chyba największa pasja, jaką miałam do tej pory. To długie godziny na przygotowaniu materiałów, to również odpisywanie na maile, tworzenie różnych projektów. To przede wszystkim ludzie, każdy nowy czytelnik to jak największy skarb i prezent. Blogowania nauczyło mnie naprawdę wiele i zdecydowanie każdemu to polecam.
48 komentarzy
ściskam najserdeczniej:)
Uściski :)!
Dominika
Dominika
Uściski :)
Pozdrawiam
Pozdrawiam i ściskam Cię mocno i wiele satysfakcji z blogowania Ci życzę:)