Zapragnęło mi się zmian. Postanowiłam po raz kolejny trochę się tym moim wnętrzem zabawić, a po drugie pokazać Wam w praktyce jak wielka siła tkwi w szczegółach i dodatkach. Nasze wnętrze jest tak naprawdę bardzo neutralne. Zależało mi na tym żeby było na tyle delikatne, spokojne i spójne, abym mogła poprzez różne zestawienia dodatków wciąż na nowo nadawać mu charakteru, w zależności od tego, co w danej chwili mi się podoba. Dziś przygotowałam trzy metamorfozy naszego kącika wypoczynkowego, jestem ogromnie ciekawa, która wersja spodoba się Wam najbardziej.
Trzy metamorfozy naszej strefy wypoczynkowej, sprawdź która wersja podoba Ci się najbardziej!
Uwielbiam wszelkie dodatki, przedmioty do domu, lubię bawić się tym moim mieszkaniem, w prosty sposób je odmieniać. Niejednokrotnie pisałam o tym, że wystarczy dobrze dobrany zestaw dodatków, aby nadać charakteru całemu wnętrzu. Dziś pokażę Wam to na przykładzie naszej strefy wypoczynkowej, jak można łatwo odmieniać dom, nadawać mu nowego stylu i charakteru.
Tak wygląda miejsce, które będziemy poddawać metamorfozie. Zobaczycie jak prosto odmienimy je kilkoma dodatkami. Dlatego ważne jest aby mieć delikatną bazę, którą możemy poddawać wszelakim zmianą w zależności od naszego pomysłu i nastroju. Póki co jak widać na zdjęciu, mamy tu szarą kanapę, fotel, kawowy stolik oraz nasz skandynawski stołek. Brakuje jakiegoś klimatu, przydałoby się tej strefie nadać charakteru. A gdyby tak dorzuci rzeczy w stylu…
Pierwsza moja propozycja, to taka w bardzo naturalnym stylu. Zestawiłam dodatki z drewna, wykorzystałam len, jasne tekstylia, kwiaty, naturalne świece. Dominująca kolorystyka to bardzo delikatne odcienie beżu, kremu w połączeniu z oliwką i drewnem. Wykorzystałam też plecione kosze. Wydaje mi się, że wnętrze nabrało przytulności, a zarazem jest lekkie, mimo tak dużej ilości rzeczy. I jak Wam się podoba odsłona pierwsza naszego salonu?:)
Ta metamorfoza jest odrobinę spokojniejsza, mniej przeładowana, bardziej elegancka. Odmieniłam kanapę za pomocą białej narzuty (tak naprawdę nierealne przy dwójce dzieci, ale cóż ;p) Dodałam kilka szczegółów typu CBL w szarym, białym odcieniu i do tego jeszcze kilka mocniejszych szczegółów w kolorze czarnym. Jest delikatnie, a zarazem z charakterem. widzimy tu zdecydowaną grę kontrastów. Komu z Was najbardziej taki styl się podoba?
Trzecia odsłona jest najbardziej kolorowa. Zdecydowanie wnętrze ożyło, jest radosne, lekko słodkie, dużo się dzieje. Dominuje błękit, mięta oraz kropla pudrowego różu. Pastelowe poduszki, dużo tekstyliów, kolorowej ceramiki, to wszystko sprawia, ze wnętrze nabrało zupełnie nowego charakteru. Kto kocha pastele, ręka w górę!:)
Jak zwykle trochę się tym moim wnętrzem pobawiłam. Sama nie wiem, która wersja podoba mi się najbardziej, w którą iść teraz stronę. Tak naprawdę tego typu zmiany można by przeprowadzać w nieskończoność. Wystarczy tylko kilka mocniejszych, spójnych przedmiotów i mamy wnętrze jak nowe. Ciekawa jestem ogromnie jak moje metamorfozy przypadły Wam do gustu i czy udało mi się Was przekonać, że siła tkwi w szczególe. Piszcie koniecznie, która wersja naszego kącika kanapowego przypadła Wam najbardziej do gustu!:)
____________________________________________________________________________________________
Weź udział wyzwaniu Home on the Hill – Pokaż światu swój słoik!
Na Wasze zdjęcia czekam jeszcze do 16/08 🙂
Znajdź nas na Instagramie
95 komentarzy
Ania
P. S. Tak jak poprzedniczkom, mi też najbardziej podoba się "natura":).
Pozdrowionka :)
proszę mi powiedzieć skąd kanapa i fotel ? i czy wygodne ?
pozdrawiam :)
A czarne możesz spakować i wysłać na Wrocław ;-)
Super pomysł na post - kto jak kto mógł tak pokazać odmiany! :-*
Podczytuję Pani bloga i za każdym razem jestem oczarowana Pani wnętrzem.
Miłego dnia
Pastelowa Kropka
Choć jak się dobrze zastanowić to każda z nich byłaby idealna w zależności od pory roku, nastroju :)
Fantastycznie kombinujesz :) Powinnaś dać się namówić i robić to zawodowo :) Mówię o aranżacjach wnętrz :)
pozdrawiam cieplutko!!!
Pomysł z metamorfozami świetny:-)
Pozdrawiam:-)
Każda odsłona jest super, a najbardziej podoba mi się ostatnia, z pastelowymi dodatkami. Jest taka cieplutka i niesamowicie przytulna :)