Bawmy się!





W każdym domu, w którym są dzieciaki panuje chaos, rozgardiasz, ciągły hałas, mnóstwo śmiechu oraz radości. Nie ma dnia bez nadepnięcia goła stopą na klocek, nie ma godziny bez mokrych buziaków ani chwili bez myśli o tych brzdącach. Czasem jest ciężej, czasem lekko jak piórko, ale zawsze pełniej i szczęśliwiej. Gorsza chwila czy dzień, nie mają znaczenia kiedy patrzy się na te uśmiechy, na te umorusane buzie, kiedy z czułością myśli się „moje dzieci…”.

Nieraz w ciągu dnia mam dosyć. Kręgosłup boli od noszenia Antka, uszy od marudzenia Mai, a głowa paruje od kombinowania jakie by tu zajęcie dla Niej wymyślić, co by nie nudziła się choć przez pięć minut. 
Dzień bywa długi, oj jak długi wie zapewne każda mama;) Majka jest na etapie kiedy najchętniej co chwilę robiłaby co innego, każda zabawa nudzi ją po pięciu minutach. Staram się stawać na wyżynach kreatywności ale nie da rady tak co dzień i umówmy się nie zawsze się chce. Uważam jednak, że niezwykle ważne jest wspólne spędzanie czasu z dzieckiem, rozwijanie go poprzez zabawę, to na pewno procentuje na przyszłość.
Majka zawsze najbardziej się cieszy kiedy bawimy się wszyscy razem. Staramy się żeby te zabawy były również przyjemnością dla nas;) Czym Maja starsza, tym zaczyna być coraz lepiej. Ostatnio odkrywamy z nią świat gier planszowych, Uwielbiam, no uwielbiam i sama nie wiem czy lepiej się bawi Ona czy my z mężem. Nawet nie będę wspominała, że jak dostaliśmy wielkie pudło gier od JANOD, to Majka już padła, a my z mężem dalej graliśmy. Sama klasyka tam: chińczyk, karty, planszówki, memory, domino i.t.d. Towarzyszą nam te gry co dzień. Maja uczy się dzięki nim cierpliwości, logicznego myślenia, to takie wspólne spędzanie czasu, które wiem, że ją rozwija, no i umówmy się; zabawa przednia;)


Ostatnimi czasy nasze wieczory w ogóle przebiegają bardzo wesoło. Bowiem mój mąż, to chłopak z gitarą. Kiedyś nawet miał własny zespół rockowy, hahaha;) Zdecydowanie to były nasze szalone studenckie czasu, oj działo się działo. Jednakże już od dłuższego okresu, a właściwie uczciwie mówiąc to od lat, gitara głownie leżała na szafie i się kurzyła. Aż Maja wypatrzyła sobie cudną, kolorową, własną. Od tej pory co wieczór dzieje się u nas istne koncertowe szaleństwo. Dumny tata siada ze swoją latoroślą i grają razem, muzykują co niemiara. Śmiechu przy tym mnóstwo i radości. Majka chyba odkryła nową pasję, a my z Antkiem zasiadamy na honorowych miejscach i robimy za publiczność. No bosko jest!

Zdecydowanie zabawa z dzieckiem może sprawiać radość nie tylko jemu ale i nam rodzicom. W dodatku nie potrzeba wcale wiele, u nas wystarczyło pudło pięknych gier i kolorowa gitara.



Na zdjęciach:
Zestaw gier, gitara – JANOD
poduszki gwiazdki, opaska – Radosna fabryka
pled gwiazdki – Smukke

Ps.Czy kiedykolwiek zdarzyło się Wam, że zostawiliście na moim blogu komentarz, a potem go nie było widać? Tak że na przykład pomyśleliście, że go usunęłam? Dostałam niedawno informację od czytelniczki, że nie ma jej komentarzy, a ja zapewniam, że nigdy w życiu nie moderuję żadnych Waszych wypowiedzi. Dajcie mi proszę znać, zastanawiam się czy czasem blogger jakiegoś psikusa nie robi…

Related posts

Jesteś.

Uśmiech proszę!

Nowości w dziecięcej biblioteczce.

55 komentarzy

Marta Głuszek 22 marca, 2015 - 7:05 pm
Ależ uroczo :) Piękna rodzinka radosna rodzinka, której wiele do szczęścia nie potrzeba.... Super! I jak zwykle przepiękne zdjęcia :)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:17 pm
Marta dziękuję Ci pięknie!:)
Gosia Skrajna 22 marca, 2015 - 7:25 pm
Gitara powiadasz? Ja mam bardzo mały limit na dźwięki...i wie o tym większośc rodziny...więc nawet prezenty są anty dźwiękowe ;).
ale za to moje oko zatrzymało się na łóżeczku córki...o takim myślę dal Hanuśki...
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:18 pm
Ja ogólnie też ale dla tak cudnej gitary zrobiłam wyjątek;p Buziaki!
Paulina Labus 22 marca, 2015 - 7:28 pm
Bawcie się ile sił! Chwile spędzone z kochającymi rodzicami zapełniają serce dziecka na zawsze, dają poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie. Wszystkiego dobrego!
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:42 pm
Dziękuję Paulinko i dla Ciebie również:**
W biegu pisane... 22 marca, 2015 - 8:09 pm
O tak, czas spędzony na beztroskiej zabawie z rodzicami zaprocentuje bardziej niż serwowanie od pieluchy miliona edukacyjnych zajęć. Mądrzy rodzice to wiedzą :)
Ps. Mamy takie samo ukulele, tylko nasze przyniósł Mikołaj :)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:42 pm
Cieszę się, że myślimy podobnie:) Uściski Kochana!:)
Marta S 22 marca, 2015 - 8:25 pm
Gry planszowe to niezła zabawa i dla dzieci i dla dorosłych :) a czasem bywa tak, że to dorośli bardziej się wciągają w gry... Zgadzam się, że te najbardziej tradycyjne planszówki są najlepsze. Bo kto w dzieciństwie nie grał w chińczyka? ;) I nie uczył się przy tym, jak przegrywać z godnością, jak grać uczciwie, jak być cierpliwym itd...
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:19 pm
To prawda, gry oprócz zabawy, to też świetna nauka i lekcja wychowania:) Uściski Marta!
Agata Murawska 22 marca, 2015 - 8:37 pm
Czas spędzony z dziećmi jest czasem niezastąpionym, żadna zabawka tego nie zastąpi !!! U nas teraz tak wypadło, że mąż wyjechał ze starszą córcią na narty...i to jest ich czas, a ja zostałam z młodszą i to jest nasz czas, razem śpimy, byliśmy w kinie na spacerze, razem składałyśmy domek z klocków...to naprawdę piękne chwile. U Ciebie widać na każdym kroku ze tak jest !!! I tak trzymać, naprawdę warto:)
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:41 pm
Cudownie Agatko, pięknie czas spędzacie:) I masz rację te wspólne chwile, to magia i jedna z ważniejszych rzeczy na świecie. Buziaki wielkie:)
Świerkowa Dolina 22 marca, 2015 - 10:16 pm
Uroczo rodzinnie..kocham ten rozgardiasz choć czasami proszę o chwilkę spokoju ..u nas tez gry planszowe królują .. Życzę Wam samych radosnych chwil takich jak te:)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:40 pm
O tak, z tą ciszą i spokojem, to wiecznie problem, skąd ja to znam;p Dla Ciebie też wszystkiego dobrego, buziaki wielkie!
Giza Sz. 22 marca, 2015 - 11:22 pm
Jak u Was przytulnie, uroczo, kolorowo. Love is in the air! :)
Giza Sz. 22 marca, 2015 - 11:23 pm
Jak u Was przytulnie, uroczo, kolorowo. Love is in the air! :)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:39 pm
:))) Dziękuję:)
Ola by Design 23 marca, 2015 - 12:44 am
Fantastyczna gitara! Gry wyglądają bardzo ciekawie, dodałam już Janod do zakładek - obym pamiętała, gdy będę szukać prezentów dla dzieci :)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:20 pm
Pamiętaj koniecznie, ręczę za jakość:)
Ola Zebra 23 marca, 2015 - 8:11 am
U nas Olu rodzina muzyków, Franek najbardziej się cieszy jak dziadziuś gra na altówce ;-), a on sam teraz próbuje swych sił w grze na flecie ;-). Buziaki i dobrego dnia ;-)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:21 pm
Ooo to już w ogóle macie wesoło:) U nas mój tata umie grać na flecie, choć chyba bardziej ciągnie go do gitary:)
An Zulka 23 marca, 2015 - 9:03 am
Cudnie! A ta mała gitarka skradła moje serce :) Nie mogę doczekać się, kiedy ja tak będę szaleć z moimi dziewczynami ;) I powiem Ci,że takie gry planszowe przypominają mi czasy dzieciństwa...chińczyk, eurobiznes,warcaby :) Dobrego dnia!
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:22 pm
To prawda, mnie też od razu kolorowe dzieciństwo się przypomina:) Buziaki wielkie.
Beata - Hungry for ideas 23 marca, 2015 - 9:20 am
Masz absolutną rację. Ja mam już dorosłe dzieci, ale kiedy były małe a ja chciałam dostosować zabawę do każdego z osobna, to efekt był taki: dzieciaki znudzone a mama zdegustowana :( Więc wpadłam na pomysł, że robimy konkursy, zabawy takie jakie wpadną nam do głowy. I to była przednia zabawa! Miłego dnia :)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:23 pm
Super pomysł, jak Antek podrośnie to też na pewno będę takie konkursy urządzać:) Buziaki Beatko!
kaoruaki An 23 marca, 2015 - 9:58 am
O kochana! Jestem w temacie, u mnie córka ma od roku już gitarową manię:D Gra na mojej gitarze,tzn próbuje, bawi się, poznaje dźwięki, nawet niespełna roczny synek już po woli łapie o co kaman:D Ale myślę żeby jej kupić na 3 urodzinki taką malutką. Ta wasza kolorowa jest cudna! Wiem o czym mówisz, też przeżywałam szalone czasy z zespołem rockowym, a potem gitara w odstawkę do konta, i nowe życie ma teraz dzięki córci:D Buziaki. Aaaah i zapomniałabym, u mnie po raz pierwszy konkurs, więc zapraszam serdecznie:)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:25 pm
Hahaha n o widzisz, to tak samo wesoło macie!:) Uwielbiam takie kreatywne zabawki, ileż przy tym radości:0 Uściski Rockmenko;))
Baba Ma Dom 23 marca, 2015 - 10:21 am
Aż słyszę te melodie na dwie gitary! Mówisz, takie zabawy gitarowe?? Fajnie! I głośno!
Ja poproszę Antka więcej! Więcej Antka!
Buziaki!
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:38 pm
Antek rośnie jak na drożdżach, wierci się ciągle i przekręca z pleców na brzuch, tak że ciężko w kadrze go uchwycić;)) Uściski!
Zuza / house of happiness 23 marca, 2015 - 10:56 am
Ale masz śliczną, wesołą córkę!
U nas też planszówki, memo, zgadnij kto to, Piotruś i duuuużo innych :)
Gitara super pomysł - może na jakąś najbliższą okazję sprawię mojej Zosi podobną :)
Uściski!
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:27 pm
Majka oszalała na jej punkcie, całymi dniami chodzi i brzdęka, tak więc myślę, że i Twojej Zosi się spodoba;))
red artist 23 marca, 2015 - 12:41 pm
Co do gier planszowych to faktycznie czasem się zastanawiam, kto ma większą frajdę - my czy dzieciaki. A co do wymyślania zabaw dla dziecka - tutaj stopuję, bo uważam, że nuda rozwija kreatywność. Gdyby nie to, pewnie nie byłoby ostatnio androidów 3D namalowanych i naklejonych na tekturę przez mojego synka ;-)
MałyRycerzMaurycy 23 marca, 2015 - 1:22 pm
U nas perkusja i trzy gitary z bratanicami - więc można się już wyprowadzać :)))
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:28 pm
Hahaha no to macie wesoło:D
SeeHome .made with passion 23 marca, 2015 - 3:27 pm
Nie każdy tata potrafi grać na gitarze,więc Majka musi być zachwycona.Kto wie może kiedyś razem stworzą jakiś znany duet :)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:37 pm
Hahaha to by było;)) Buziaki wielkie:)
pastelowa karusia 23 marca, 2015 - 3:30 pm
Słodka ta Wasza pszczółka! I widzę, że tak jak córeczka mojej przyjaciółki (i parę milionów innych dziewczynek) zakochała się w Krainie Lodu:) Ja też oglądałam.... nie miałam wyjścia:D
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:30 pm
Matko z tą Krainą lodów , to istny szał! Znam już tą bajkę na pamięć, Majka uwielbia i zbiera wszystko co jest do zbierania z ulubionymi bohaterami. Mamy więc lalkę, koszulki, książeczki, kolorowanki i.t.d No wariactwo!;))
codzienne przyjemności 23 marca, 2015 - 7:31 pm
Cudne te zdjęcia z duetem na dwie gitary :-)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:31 pm
Dziękuję! Ależ się cieszę, że widzę Twój komentarz:)))))
Brydzia 23 marca, 2015 - 7:54 pm
Jako mama cudownej trójeczki coś o tym wszystkim wiem... Ale przecież dzieci to największa radość :))) Śliczna ta Wasza gitarzystka :) I widać, że bardzo szczęśliwa ze swoimi wspaniałymi Rodzicami!
A i muszę jeszcze wspomnieć o wiosennym przewodniku... zakochałam się po prostu w waszych aranżacjach, zdjęciach , pomysłach... dziękuję!!!
Zapraszam także w moje skromne progi
http://ubrydzi.blogspot.com/
pozdrawiam cieplutko!!!
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:33 pm
Brydziu kochana dziękuję Ci pięknie! Jest mi szalenie miło, cudownie, że nasz przewodnik Ci się podoba! Uściski wielkie:)
Marta Chmielecka 23 marca, 2015 - 8:35 pm
uwielbiam gry planszowe - gram ze znajomymi bardzo często - dla dorosłych polecam grę Alias - kupa śmiechu i zabawy:) ta gitarka jest przeurocza:)
Anonimowy 23 marca, 2015 - 8:52 pm
Mnie tez kręgosłup zaczyna nawalac od noszenia 8 miesięcznego Olusia;)) moze jeszcze 4 miesiace wytrzymam;))) a tak przy okazji co to u Ciebie za piękna podłoga?
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:35 pm
Kochana podłoga to panele dąb celtycki. Pozdrawiam radośnie!:)
Anonimowy 25 marca, 2015 - 3:42 pm
miałam pytać o to samo, piękna podłoga:)
Kinderki. eu 24 marca, 2015 - 1:12 am
ooo nasz ukochany Janod :-) Córcia ślicznotka mała!
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:36 pm
:)) Buziaki wielkie:)
Magdalena Beck 24 marca, 2015 - 7:26 am
Ależ mała wygląda czadersko z tą gitarą :)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:37 pm
No ba!;p
Klimaty Agness 24 marca, 2015 - 2:11 pm
Takie chwile spędzone na wspólnych zabawach na zawsze pozostają w sercu i dzieci i rodziców :)) To najwspanialszy czas :))
Pozdrawiam cieplutko, Agness:)
Home on the Hill 24 marca, 2015 - 2:36 pm
To prawda!:) W ten sposób zapewne budujemy przyszłe wspomnienia:) Uściski!
Natalia D 24 marca, 2015 - 3:46 pm
Zgadzam sie z Toba w 100% ze czas spedzony na kreatywnej zabawie z dzieckiem jest bardzo wazny. Dlatego juz dawno moja uwage zwrocila firma janod i djeco.Niesamowite rzeczy,swietna jakosc,wykonanie i mnostwo radosci nie tylko dla dzieci:)
z Maja macie juz latwiej bo w ich oferta jest bogatsza dla 3 latkow,choc juz pierwsze gry i puzzle zaczynaja sie dla 2 latkow. Tak wiec jednymi z prezentow dla L,orpocz lego duplo(ukochanych) beda puzzle.
sciskam Was i zapraszam na konkurs
http://trojenawalizkach.blogspot.co.uk/2015/03/wiosenny-konkurs.html#gpluscomments
caramelandwhite 24 marca, 2015 - 7:07 pm
Gry planszowe-pomysł przedni!! Marzę kiedy Antek dorośnie i będziemy -tak na serio-grać w te wszystkie "wypasione" ostatnio gry planszowe:D Oczywiście Mąż puka się w głowę, ale co tam:D A propos Męża-mój z kolei jest perkusistą, i sama nie wiem-cieszyć się, że Antek jakoś wcale nie pała miłością do tego instrumentu...? czy się nie cieszyć..hmm.. Buziaki ogromne!:)
by Kaja 25 marca, 2015 - 9:21 pm
Mam już więcej niż naście lat, i ostatnio wraz ze znajomymi sięgnęliśmy po gry planszowe. Miło (nawet jak się nie jest dzieckiem) sięgnąć po planszówki. Tym bardziej w miłym gronie znajomych.
Dodaj komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Czytaj więcej