Maja bawi się w swoim pokoju… Ja jak zwykle najciszej jak potrafię skradam się na palcach i podglądam ją ukradkiem. Ją i ten jej cały magiczny świat gdzie wyobraźnia nie zna żadnych granic. Gdzie wszystkie lalki i maskotki żyją i są w stanie najciekawsze na świecie rozmowy z nią przeprowadzać. Kłócą się często zawzięcie, przytulają, Maja je karmi i pociesza. Zabiera misia na wycieczkę pod namiot i do snu go tam układa, czytając mu książkę, którą nieporadnie trzyma do góry nogami ale kto by się takimi szczegółami przejmował.
Magiczną łódką przez krainę wyobraźni czyli z miłości do hand made.
Uwielbiam ten jej piękny świat. Lubię podsycać w niej tę magię, rozbudzać jeszcze bardziej wyobraźnię, czarować razem z nią przez pół dnia. Każdą bajkę przeżywać i głośno śpiewać „kółko graniaste”, które zawzięcie tańczy ze swoim wielkim, ukochanym królikiem.
Cicho, cichutko jak we śnie czuję jak kolejne marzenia w niej się tworzą. Jak kolejne światy przed nią swoje wrota otwierają. Jak pięknie potrafi sprawiać, ze wszystko wokół ożywa. Ten jej uśmiech boski kiedy najpierw pierożkiem musi ukochaną Zuzie nakarmić, a dopiero później sama do buzi weźmie.
Maja mimo, że jeszcze taka malutka ma w sobie olbrzymie pokłady wrażliwości i naprawdę niepokonaną wyobraźnię. Urządzając jej pokój chciałam żeby rozwijał jej kreatywność, żeby jej nie przytłaczał, a otulał. Miejsce gdzie łatwo będzie śnić i marzyć.
Kiedy wybieram rzeczy dla niej, różne zabawki, koce, poduszki to często sięgam po właśnie takie z duszą, takie, które łatwo będzie mogła pokochać. Lubię naturalne tworzywa i uwielbiam hand made. Dlatego też dla tej mojej małej marzycielki często wybieram właśnie rzeczy ręcznie robione. Ma mnóstwo misiów, królików i kotów gdzie każda nitka była z miłością przyszywana i wierzcie mi lub nie, ale to się od tych rzeczy czuje. U Mai w pokoju nie ma za wiele plastiku. Mało jest czołowych firm zabawkarskich. Oprócz Lego, które kochamy całą rodziną, niewiele tego tworzywa można u niej znaleźć. Jest za to lalka szyta specjalnie dla niej, jest króliczek co na pieluszce ma wyhaftowane imię Maja, jest miętowy namiot pod którym często w trojkę leżymy, są różne poduszki i cudne literki specjalnie z myślą o mojej maleńkiej szyte.
Może i się mylę, może mi sie tylko tak wydaję, ale sądzę, że właśnie te rzeczy rozwijają jej wyobraźnię naprawdę mocno, że takiego cudownego błękitnego, ukochanego misia żaden plastik nie zastąpi. Mam nadzieję, że te wszystkie przedmioty po trochu tworzą tą jej magiczna krainę, że te herbatki u królika, które razem organizujemy dadzą jej wspaniałe wspomnienia, a te wszystkie kocyki co były specjalnie z myślą o niej szyte, będą przez całe dzieciństwo jej towarzyszyć.
Chciałabym żeby to jej dzieciństwo było takie różowe, bezpieczne. Aby jak najdłużej mogła płynąć łódką po krainach wyobraźni i by Ci hand-madowi przyjaciele towarzyszyli jej wiecznie i uczyli ją również pewnej estetyki i miłości do szczegółów.
Najważniejsze zaś to szczęście w jej w oczach w każdej chwili, w każdym oddechu. To cały mój świat, którego nawet swoją wybujałą wyobraźnią ogarnąć nie potrafię.
Moja mała Maja. Moja niekończąca się miłość, ulubiona historia tego świata.
Gwiazdka z nieba. Wymarzona. Własna.
To są dopiero prawdziwe czary.
59 komentarzy
przepiękny pokoik :) Moja córeczka ma na razie kącik w naszej sypialni ale już niedługo będzie to jej własny pokój, na pewno ten będzie dla mnie inspiracją. Mamy szafę Marsylię, jet cudna ale w wąskim pokoju zajmuje dużo miejsca i choć marzy mi się regał (bo rzeczy przybywa) to pewnie nie zmieszczę dwóch mebli o takim gabarycie do maleńkiego pokoju.
Pozdrawiam serdecznie :)
Ps.Piękna wam rośnie dziewczynka.Troszkę mi smutno,że tak ją schować przed światem zdecydowałaś ale szanuje decyzję.Cieszę się że w ogóle wróciliście:)
Komoda z Ikea?
Pozdrawiam K.
Takie pogaduchy z zabawkami uwielbiam. Irek i jego rozmowy zawsze mnie zachwycają i lubię słuchać tak.
Pozdrawiamy :*
A pokoik przepiękny :)
mogłabyś zdradzić co do za farba? firma i kolor :) jesteśmy przed remontem i czegoś takiego właśnie poszukuję:)
Pozdrowienia dla pięknej Mai.
pozdrawiam:)
Pokoik Twojej córki bardzo mi się podoba, szczęściara, że jej mama jest tak bardzo świadomą osobą i wie co dobre. Oczywiście masz rację, plastikowe zabawki nigdy nie zastąpią ręcznie robionych zabawek, lalek i misiów. Handmade ma w sobie to coś:) Niestety nie każdy tak to docenia jak Ty. Pozdrawiam
Dołączam do obserwatorów i będę zaglądać częściej.
http://anielskisklep.blogspot.com/
Mamy też od niej księżniczkę na ziarnku grochu i poduszeczkę kwiatka, naprawdę polecam, każdy szczegół jest zawsze wypieszczony do granic możliwości:)) Uściski wielkie i zapraszam tu do nas jak najczęściej:))
Piękny pokoik, zawsze marzyłam o takim pokoju dla mojego dziecka (którego jeszcze nie mam;)
Mam pytanie w sprawie namiotu. Uszyła go Pani sama? Można gdzieś taki zamówić?
Sama szyję na maszynie takie zabawki jak Pani pokazuje na zdjęciach i w przyszłości chciałabym uszyć namiot dla mojego Skarba :)
pozdrawiam serdecznie
Patiszka
Rok temu sama zaczęłam szyć przytulanki w stylu skandynawskim.
Piękny pokoik, a córeczka śliczna :)