Kiedy doskonalimy w sobie jakieś umiejętności to później przekładają się one na rożne dziedziny życia. Na przykład bawiąc się fotografią, ucząc się jej, zaczynamy dostrzegać coraz więcej detali. Odkrywamy kolejne perspektywy, szczegóły, skupiamy się na świetle, na tym jak tworzyć aranżacje, zestawiać ze sobą rzeczy, jak dostrzegać więcej. Dbamy o pierwszy plan, drugi, o tło, kolory i kompozycje. Czym więcej tych zdjęć robimy, tym z większą łatwością nam to przychodzi. Tworzymy aranżacje do zdjęć, zaczynamy dostrzegać jak rożne przedmioty współoddziałują na siebie. Później ta wiedza przydaje się na przykład, kiedy dekorujemy własny dom. Okazuje się, że można na co dzień go w prosty sposób stylizować tak jak do zdjęć. Oczywiście fotografia rządzi się swoimi prawami, nie zawsze musi być funkcjonalna, logiczna, szykując jakiś kadr możemy nadawać przedmiotom nowych funkcji, wymiarów, innego znaczenia. Jednakże, jeśli poświęcimy trochę czasu na takie proste fotograficzne ćwiczenia, na tworzenie rożnych kompozycji, na stylizowaniu otoczenia, na wyłapywaniu detali na które na co dzień nie zwracamy uwagi, to później jest nam łatwiej urządzając przestrzeń, wychodzić poza jakieś schematy. Dziś po raz kolejny chciałam pokazać Wam jak kilkoma przedmiotami, które macie pod ręką, z łatwością możecie odmienić swoje wnętrze.
Często oglądając magazyny wnętrzarskie, czy zdjęcia w internecie, podziwiamy jakieś domy i myślimy o tym, że ciężko byłoby to tak naprawdę na co dzień przenieść do siebie, odwzorować ten efekt. Najczęściej nad końcowym wynikiem pracuje sztab stylistów, dekoratorów i fotografów. Ale to nie do końca jest tak, że my nie możemy choć w pewnym stopniu też tak mieć u siebie. I naprawdę nie potrzeba do tego wiele. Przyda się tylko wyćwiczenie umiejętności łączenia kolorów, dobierania dodatków, wykorzystanie pewnych elementów, które zaczarują każdą przestrzeń. Zwróćcie uwagę, że najczęściej na tych stylizacjach wszędzie wokół są świeże kwiaty, dużą rolę gra światło, tekstylia. Na stole najczęściej jest rozłożony komplet pięknej porcelany, w kuchni świeże zioła, gdzieniegdzie pozapalane lampiony. To wszystko razem tworzy piękny klimat, który w bardzo prosty sposób możemy uzyskać również u siebie. Możemy bawić się tym swoim wnętrzem, odmieniać je, dekorować. Siła tkwi w tych wszystkich detalach. W tych poduszkach na kanapie, świeczkach pozapalanych wokół, roślinach. Na naszym stole na co dzień stoi z boku ułożona zastawa. Nie przeszkadza, zawsze mam na wyciągniecie ręki kilka talerzy czy kubków, a zdobi. Taki prosty zabieg, który ładnie stylizuje dom. Tak samo, jeśli chodzi o kwiaty, kosze z pledami, lampiony. Wszystko to ożywia wnętrze, dodaje przytulności, nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu, ale sprawia, że jest wokół ładniej. Warto wychodzić poza schematy, ustawiać wazony nie tylko na stole, ale i koło niego, obrazy nie muszą zawsze wisieć wysoko na ścianie, mogą równie dobrze stać oparte o nią, koc może miękko „spływać” z kanapy i tak dalej. Takie proste zabiegi sprawią, że dom zawsze będzie wyglądać ciekawiej.
Zabawa dodatkami – czyli małe metamorfozy, wielki efekt!
Przygotowałam dziś trzy takie bardzo szybkie metamorfozy posługując się tym co mamy w domu i kilkoma nowymi produktami mojej ulubionej firmy Altom Design, aby pokazać Wam jak naprawdę łatwo czarować sobie to swoje otoczenie, zmieniać, jak wielką rolę odgrywają wszelkie dodatki. Nie potrzebujemy wiele, grunt to dobra baza i wyobraźnia. Kilka nowych poszewek na poduszki, ładne kubki, jakieś pyszności na stole, zapalone świece, wszystko to pomaga całkowicie odmienić wnętrze.
Niedawno pisałam Wam o tym jak łączyć ze sobą kolory. Wspominałam o tzw. trójkącie kolorystycznym, zaraz zobaczycie, że mocno trzymałam się tej zasady w naszych dzisiejszych stylizacjach. Na początek odsłona dość elegancka. Tu głównie rządzi kolor biały, czarny i do tego kropla złota.
Przedmioty wykorzystane do metamorfozy:
- Poszewki na poduszki 1/2/3/4
- kubek stożek
- kubek prosty
- talerz Bella Portofino
- Kolekcja Klarisa
Tu połączyłam moja ulubioną kolorystykę, czyli miętę, złoto i szarość. Do tego dużo zielonych roślin, drewna, botaniczne akcenty. Lubię tak stylizować przestrzeń przed przyjściem naszych gości, nie potrzeba wiele, aby zrobiło się bardziej odświętnie i każdy poczuł się wyjątkowo.
Przedmioty wykorzystane do metamorfozy:
- Poszewki na poduszki 1/2/3/4
- wypełnienie
- kubek baryłka
- kubek konfetti
- świecznik kropki
- świecznik złote paski
- Kolekcja Tiffany
Tak najczęściej mamy na co dzień. Dużo tekstyliów na wyciągniecie ręki, świece, książki, deska do serwowania z jakimiś pysznościami, świeże kwiaty w wazonie. Lubię sobie tą przestrzeń kadrować, upiększać, takie proste zabiegi sprawiają, że wokół robi się dużo przyjemniej. Nic tylko położyć dzieci do łózka i możemy mieć romantyczny wieczór z Mężem, albo w ciągu dnia spotkanie z przyjaciółmi. W tej aranżacji rządzi pudrowy róż, szarość i trochę bieli.
Przedmioty wykorzystane do metamorfozy:
Jak widzicie dodatki mają w sobie moc. To najszybszy i najtańszy sposób na zmiany we wnętrzu. Naprawdę warto czasem wyjść poza schemat, skupić się na detalach. Pobawcie się w takie aranżowanie, stylizowanie, wyciągnijcie aparat, popstrykajcie zdjęcia to też często pomoże Wam w dostrzeżeniu pewnych szczegółów, zależności, w spojrzeniu na swoje otoczenie świeżym okiem. Jest to dobre ćwiczenie, które może przynieść naprawdę fajny efekt.
15 komentarzy