Rozłożyło mnie. Rozłożyło mnie totalnie. Od dwóch miesięcy moje dzieci znosiły do domu paskudne zarazki i w końcu mój organizm się poddał. I nie ma zmiłuj. Siedzę pod kocem, z nosa mi siorbie, głowa zaraz eksploduje. Wybaczcie więc, ale nie będzie dziś żadnych tekstów z polotem, inspirujących wpisów i tak dalej… Dziś wpadłam tylko podać Wam przepis na to, co na chorobę najlepsze, a mianowicie rozgrzewający krem z dyni.
Jest nieziemski! Najlepszy jaki jadłam, a jestem wielką miłośniczką kremów wszelakich. Mój Mąż dzielnie postanowił się mną w chorobie opiekować i zapadał mi te pyszności. Dynia, bataty i masło orzechowe to połączenie genialne, gwarantuję. Pomoże ukoić przeziębienie, podbija kubki smakowe, poprawia humor, ogólnie jest wszystkim tym, co na jesień wskazane. Polecam Wam bardzo, przepisem chętnie się podzielę, a teraz wracam do łóżka dalej swoje wyleżeć. Smacznego Kochani moi!
Krem z dyni z masłem orzechowym i lubczykiem
Lubię te wszystkie jesienne smaki, dynią mogę zajadać się pod każdą postacią. Nigdy w życiu jednak nie sądziłam, że tak świetnie może komponować się z masłem orzechowym. Do tego lubczyk, słodka papryka, pyszne bataty i powstaje coś niesamowitego. Pyszny, głęboki smak, idealny na pochmurną aurę za oknem.
Składniki na 6-8 porcji
- 1 kg obranej dyni hokkaido
- 1 cebula
- 1 batat
- 1-2 ząbki czosnku
- 2 łyżki masła orzechowego
- pół szklanki śmietanki 30%
- sól, pieprz, kurkuma, pieprz, papryka słodka
- świeży lubczyk
- łyżka oleju
Wykonanie:
Dynię i batat obrać i pokroić w kostkę. Cebulę i czosnek posiekać, następnie zeszklić w większym garnku na rozgrzanym oleju. Dodać dynię i batat i smażyć przez 3 minuty. Zalać wodą do przykrycia składników. Posolić i wstępnie przyprawić.
Gotować przez 15 minut, dodać lubczyk i gotować jeszcze przez 5 minut. Dodać masło orzechowe i całość zmiksować blenderem. Wlać śmietankę, zamieszać i sprawdzić smak. Doprawiamy ponownie o ile potrzebne.
5 komentarzy