Niosę Wam garść kadrów i poleceń. Taki zbiór różności, to co ostatnio w duszy mi gra. Czeka też przepis na najprostsze ciasto ze śliwkami, którym ostatnio uwielbiam się zajadać. Jesień rozgościła się w naszych progach na dobre, lubię zapraszać ją do środka. Nie ma nic bardziej fotogenicznego niż kolorowe liście czy zmieniające barwy kwiaty hortensji. W domu jak zwykle otaczam się ciepłymi kocami, świecami i książkami. To taki czas różnych umilaczy i spokojnych chwil. Zapraszam na masę zdjęć i urywków codzienności.
Jesień to u mnie czas ciepłych swetrów i kolorów. Ostatnio oszalałam na punkcie musztardowego i na poprawę humoru kupiłam sobie torebkę i apaszkę w tym odcieniu:) Takie babskie drobiazgi zawsze cieszą. Poszukuję jeszcze kolejnego grubego swetra, najlepiej z wełny. Może ktoś z was widział gdzieś fajny?
Jak zwykle też masa kolejnych książek u nas, ale to nic nowego, otwarcie się przyznaję, że jestem od nich uzależniona. Nie znoszę tej sytuacji, kiedy żadna kolejna pozycja na mnie nie czeka, zawsze muszę mieć jakąś lekturę w zanadrzu. Uwielbiam książki czytać, oglądać, przebywać wśród nich, choć obawiam się, że niedługo nasz dom zacznie przypominać miejską bibliotekę.
W moje ręce wpadła książka Kasi Tusk Make photography easier i choć od dawna interesuję się fotografią to i dla mnie samej ta pozycja była mocno inspirująca. Kasia podeszła do tematu bardzo praktycznie, w prosty sposób zobrazowała najróżniejsze triki, udzieliła cennych wskazówek, pokazała na świetnych przykładach. Bardzo Wam tę książkę polecam!
Ostatnio średnio radzę sobie z organizacją, wiecznie o czymś zapominam, czas w końcu jakoś się wspomóc. Piękny organizer i podkładkę znajdziecie na ogarniamsie.pl Ja mam planer tygodniowy, uzupełnianie go to czysta przyjemność:)
W najnowszym magazynie M jak Mieszkanie jest spotkanie z nami:) Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Zawsze jakoś tak bardzo stresuję się tymi rożnymi wywiadami, a później cieszę się jak głupia widząc efekty w gazecie. Kolejna pamiątka dla Mamy i Babci, moich najwierniejszych fanek;))
Nie wyobrażam sobie dnia bez kawy, o tej porze roku inaczej nie byłabym w stanie się dobudzić. Jaką najbardziej lubicie: z mlekiem czy bez? Ja uwielbiam białą. Oprócz tego w naszym domu jak zwykle mnóstwo koców, świec, poduszek, lampek. Wtedy wygląda tak najbardziej po domowemu. To najprostszy patent na przytulność.
Mam i ja!:)) W końcu! Marzyłam o tej roślinie od dawna i nareszcie udało mi się ją dorwać, przez zupełny przypadek, w IKEA. Czekała na mnie taka ostatnia, ani chwili nie wahałam się żeby zabrać ją do siebie. Jak mi się te liście podobają, no cudna jest!
Ciasto ze śliwkami
Teraz czas na obiecany przepis na ciasto ze śliwkami. Robi się je w moment, jest pyszne, puszyste, idealne do kawy. Najbardziej lubię takie przepisy, których wykonanie zajmuje dziesięć minut, a później ile radości z pałaszowania:)
Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 1/3 szklanki mleka
- 4 jajka
- 5 łyżek oleju
- łyżeczki proszku do pieczenia
- 0,5 kilo śliwek
Wykonanie
Jajka z cukrem ubijamy do białości. Dodajemy mąkę, olej, proszek do pieczenia, mleko i mieszamy aż do połączenia składników. Przekładamy do blachy wyłożonej papierem do pieczenia i wykładamy na wierzch pokrojone śliwki. Pieczemy przez ok 40 min 180 stopniach. Ciasto możemy posypać cukrem pudrem. I gotowe!
I tak właśnie wygląda ta nasza jesień. Z ciepłym ciastem na stole, kocami przygotowanymi w zanadrzu, książkami, parującą kawą i bałaganem, który sprytnie na zdjęciach ukryłam;) A jak to jest u Was, jak wyglądają obecnie Wasze domy? Przesyłam dla Was mnóstwo pozytywnych myśli i do napisania!
21 komentarzy