O tym, że okna mają olbrzymi wpływ na wnętrze pisałam niezliczoną ilość razy, ale nigdy nie przekonałam się o tym w praktyce tak mocno jak teraz. Siedzę w tym moim salonie, piszę do Was, słońce tańczy mi po podłodze i wszystko wydaje się piękniejsze. Tak naprawdę prawie nic się tu nie zmieniło, a ja mam wrażenie, jakbym była w nowym miejscu. Jest jasno, matko jak tu jasno! Biało, czysto, tak jak sobie wymarzyłam. Ale najprzyjemniej jest też wieczorem, kiedy zasłaniamy żaluzje i wcale nie robi się wokół ciaśniej, a nadal czuć oddech, przytulność. Zapraszam Was na odsłonę naszego salonu, czekają też parapety DIY.
Jak doskonale wiecie, wcześniej w naszych oknach wisiały drewniane żaluzje w odcieniu… no właśnie, najgorszym na świecie. Zamawialiśmy je jeszcze przed przeprowadzką u lokalnej firmy. Dostaliśmy kilka małych próbek, wskazałam na coś, co wyglądało jak jasny dąb. Po trzech tygodniach Pan przyjechał z żaluzjami ciemnymi, wpadającymi w czerwień! Byłam pewna, że to jakaś pomyłka, że przecież dobieraliśmy je do odcienia podłogi, ale gdzież tam, nie dało się wykłócić. Były robione na wymiar i Pan się upierał, że dokładnie na ten kolor wskazałam. Być może, tylko, że w próbniku wyglądał zupełnie inaczej… Kiedy je powiesiliśmy, poryczałam się. Kompletnie nie pasowały, zwłaszcza, że był wieczór i ta czerwień w sztucznym świetle dominowała. W ciągu dnia na szczęście okazało się, że jest znacznie lepiej, słońce je rozświetliło, łagodziło odcień, wydobywało więcej brązu. Cóż robić, musiałam z nimi żyć. Jednak to co denerwowało mnie najmocniej, to to, że bardzo zaciemniały pomieszczenie. Mamy tyle wielkich okien a wpadało przez nie o połowę mniej światła. Z uwagi na to, że mieszkamy na parterze nie mogę pozwolić sobie, żeby były niczym niezasłonięte, zwłaszcza te od strony ścieżki, a ja tak kocham światło! No denerwowało mnie to, nawet nie wyobrażacie sobie jak! A może jednak? W końcu tyle razy pisałam o tym na blogu…;)
Aż w końcu, jak to było do przewidzenia, po prawie czterech latach postanowiliśmy je wymienić. Z pomocą przyszła nam firma Nasze domowe pielesze, polecam Wam ogromnie, z całego serca. Kontakt super, Dziewczyny są ogromnie miłe i pomocne, a nowe żaluzje, również drewniane, robione na wymiar były u nas już po tygodniu! Jakość i wykończenie świetne i w końcu są BIAŁE!!:) Kiedy je zawiesiliśmy poczułam się jak w nowym domu. Zdjęcia pewnie tego nawet w połowie nie oddają, ale uwierzcie mi, tu jest trzykrotnie jaśniej! Wpada teraz tyle słońca, światła, a i całość wygląda tak spójnie, pasuje do siebie, no jestem przeszczęśliwa.
Ale oczywiście u nas to nie może być tak, że o zawieszamy nowe żaluzje i gotowe. Nie ze mną;) No bo żaluzje cudne, wszystko pięknie, ale niby jak przy takich cudnych oknach mam żyć z tymi starymi, okropnymi, wąskimi parapetami, przypominającymi jakiś tandetny marmur czy nie wiadomo co? No nie da się! Mój Mąż stwierdził, że nie będzie teraz kuł wszystkich ścian, aby je wymieniać. Ale jak to On, pomyślał, pokombinował i wymyślił, że zrobi takie jakby nakładki. Pojechał po drewno do marketu i zbudował mi nowe, cudowne, wymarzone. Wiem, wiem, ten post to jeden wielki zbiór przymiotników, ale musicie mi dziś wybaczyć;) W każdym razie patent jest super i łatwy, więc bardzo Wam polecam. Spójrzcie tak dokładnie to wygląda:
Bez niszczenia połowy domu, a efekt jest dokładnie taki o jaki mi chodziło. W końcu też są szersze i doniczki naprawdę się na nich mieszczą. Drewno dodaje przytulności, sprawia, że zrobiło się jeszcze tak bardziej „domowo”.
Została jeszcze tylko jedna drobna rzecz, a mianowicie… stół. Skoro już szlifierka była w ręce to można było sprawić, że blat dostanie nowy kolor. Stary bardzo mi się już nie podobał, a po drugie chciałam, żeby było spójnie z parapetami. No i w ogóle wymagał już odświeżenia. I tak za jednym zamachem stół dostał nowe życie.
I tak to teraz wszystko wygląda. Jest spójnie, czyściej i jaśniej. Proste zmiany, a całe wnętrze odmienione. Jestem ogromnie szczęśliwa, dobrze się tu czuję i za nic w świecie nie wróciłabym do starych żaluzji. A Wam jak się podoba salon w nowym wydaniu, co sądzicie? Uściski wielkie!
45 komentarzy