Grudzień to miesiąc magii, pełen ciepłych chwil, oczekiwania, cudownych przeżyć. Uwielbiam powoli wprowadzać się w nastrój, celebrować zbliżające się święta. To czas niezwykle rodzinny, ciepły, pełen samych pozytywnych przeżyć. Dekorujemy dom, spędzamy ze sobą mnóstwo wspólnych chwil, cieszymy się drobiazgami. Wszyscy wokół jacyś radośniejsi i bardziej uśmiechnięci. Corocznie urządzamy sobie też przez cały miesiąc maratony filmowe, które tylko ten pozytywny nastrój podtrzymują. Niosę Wam 10 naszych ulubionych filmów o świętach, które koniecznie musicie w grudniu obejrzeć! Większość pewnie znacie, ale mam nadzieję, że choć niektórymi pozycjami uda mi się Was zaskoczyć:)
10 filmów o Świętach, które koniecznie musisz zobaczyć w grudniu!
To właśnie miłość
Klasyka, ale nie ma możliwości wprawiania się w świąteczny klimat bez tego filmu. Oglądałam kilkanaście razy. To dziesięć różnych historii, każda ma swój wielki urok, to różne ludzkie losy, problemy, miłość. Film jest niezwykle ciepły, wzruszający, jeden z najpiękniejszych jakie widziałam. Jeśli ktoś jakimś cudem jeszcze go nie obejrzał, w co szczerze mówiąc wątpię, to koniecznie musi to nadrobić!
Rodzinny dom wariatów
Zabawna komedia pokazująca rodzinne konflikty, nieporozumienia, a z drugiej strony dużo miłości i ciepła. Nieraz jest tak, że wiele rzeczy chowamy w sobie, zupełnie co innego pokazujemy na zewnątrz niż naprawdę myślimy. Często niestety bywa tak na wszelkich rodzinnych spotkaniach. Tym razem jednak Ci, jakby nie było, bardzo bliscy sobie ludzie, spojrzą prawdzie w oczy, a skrywane od dłuższego czasu żale, pretensje wyjdą na jaw. Najstarszy syn przyjeżdża na Święta ze swoją Narzeczoną, niestety reszta członków rodziny nie pała do niej zbyt dużym entuzjazmem… To idealny film na któryś z grudniowych wieczorów, polecam!
Artur ratuje Święta!
Dopiero w tym roku po raz pierwszy obejrzałam tą bajkę wspólnie z Mają. I sama nie wiem która z nas była bardziej zachwycona;) To niesamowicie ciepła, zabawna opowieść o Mikołaju i Jego synach. Czasy poszły naprzód, nowinki techniczne nie ominęły bieguna. Teraz elfy pracują na komputerach, Mikołaj jeździ czymś co przypomina odrzutowiec, wynalazek goni wynalazek. Stare, dobre renifery poszły w odstawkę, teraz liczy się odpowiednia statystyka czasu dostarczania prezentów;) Ale… Czy gdzieś w tym wszystkim nie zostało czasem zapomniane to co najważniejsze? Czy ta cała nowoczesność na pewno tylko usprawniania, a nie obdziera też przy okazji z magii? Istnieje zagrożenie, że jedno dziecko nie dostanie prezentu. W tym miejscu Artur przystępuje do akcji… Obejrzyjcie!
Żona dla Mikołaja
Jeden z moich ulubionych świątecznych filmów. Mikołaj chce przejść na emeryturę, ale żeby móc to zrobić musi przekazać swoje stanowisko synowi. Ten jednak nie jest na to jeszcze gotowy, ponieważ nie ma żony. Czas to nadrobić! Zabawna, ciepła historia, idealna dla całej rodziny, film z przyjemnością obejrzą zarówno dzieci jak i dorośli.
Holiday
Kolejna klasyka. Dwie nieznające się kobiety z różnymi życiowymi przejściami, zawirowaniami i problemami postanawiają zamienić się na święta swoimi domami. I tak jedna trafia do słonecznego Los Angeles, a druga do uroczej, angielskiej wioski. Poznają wzajemnie swoich przyjaciół, mierzą się ze swoimi kłopotami, czekają na nie zupełnie nowe doświadczenia, przeżycia i…miłość, bo jakże inaczej. Cudowny, niezwykle ciepły, wciągający film. Wiem, że już go widzieliście, ale i tak w tym roku musicie go obejrzeć ponownie!:)
Boże Narodzenie
To zupełnie inny rodzaj filmu niż reszta w rankingu. Tu nie mamy pocztówkowych obrazków i czerwonych mikołajów. Ale jest to obraz niezwykle ważny i pokazujący mimo wszystko prawdziwą magię świąt. Przenosimy się w okres I wojny światowej, żołnierze strony francuskiej, niemieckiej i brytyjskiej podczas Bożego Narodzenia postanawiają bez wiedzy swoich głównych dowódców zawiesić na ten czas broń. Film ukazuje absurd wojny, mówi o tym, że stajemy się wrogami, nie dlatego, ze chcemy, tylko dla tego, że ktoś tak nam kazał i my nie możemy nic na to poradzić. Wzrusza, lawirujemy pomiędzy różnymi emocjami. Warto obejrzeć!
Family Man
Film o bogatym finansiście z Wall Street, który ma wszystko: drogie samochody, najdroższe garnitury i zer na koncie tyle, że ciężko zliczyć. Nie ma tylko jednego; rodziny. Pewnego dnia budzi się jako ojciec typowej amerykańskiej rodziny, z typowymi problemami dnia codziennego. Jak się okazuje to scenariusz jego alternatywnego życia, życia które spełniłoby się, gdyby na pewnym etapie wybrał ukochaną osobę, a nie karierę. Piękny film o tym jak jedna decyzja w życiu potrafi je diametralnie odmienić.
Cud na 34 ulicy
Film ma dwie wersje, które warto obejrzeć. Jedną z 47 roku, a drugą kręconą w 94 roku. To opowieść w nowojorskim stylu, o pełnej przepychu ulicy wypełnionej po brzegi galerami handlowymi, które walczą o jak najwyższa sprzedaż zabawek w okresie przedświątecznym. Jednakże w tym nastawionym na zysk świecie istnieją jeszcze osoby, które chcą pokazać dzieciom prawdziwą magię świąt i przywrócić wiarę w Świętego Mikołaja. Mnie urzekł klimatem, którego nie znajdziemy już w dzisiejszych produkcjach. Musicie go zobaczyć!
Masz wiadomość
Film może nietypowo świąteczny, ale jakoś zawsze oglądam go w tym okresie. To taki klasyk, jeżeli chodzi o komedie romantyczne. Osadzony w czasach, kiedy internet i znajomości przez niego nawiązywane dopiero się rozwijały. Dalszy splot zabawnych perypetii dwójki bohaterów potrafi przywołać zarówno uśmiech jak i kilka łez. To kolejna pozycja, którą można oglądać kilkanaście razy i nie sposób się znudzić:)
Listy do M.
Na koniec coś, co również obowiązkowo oglądam zawsze w grudniu, mój ulubiony polski film. Pięć różnych historii, a każda zupełnie inna, wciągająca, pokazująca ludzkie historie. Mnie zdecydowanie najbardziej zawsze wzrusza z dziewczynką z domu dziecka… To obraz ukazujący w sobie prawdziwy klimat świąt, ogromnie ciepły, wrażliwy, wywołujący masę pozytywnych emocji. To taki pewniak na poprawę humoru, na rozbudzenie w sobie magii, na spędzenie miłego wieczoru… Ile razy już go oglądaliście?;)
Pewnie do tej listy śmiało można by dopisać jeszcze kilka klasyków, ale zdecydowanie ta dziesiątka to te moje najukochańsze ze wszystkich. Każdy jest wyjątkowy, pełen magii, pokazujący różne historie, niektóre lekkie jak piórko, inne poważniejsze. A jaki jest Wasz obowiązkowy świąteczny film? Co polecacie? Piszcie koniecznie i dużo uśmiechu dla Was!
22 komentarze