Wielka odsłona dziecięcego pokoju.

Dziś mam dla Was coś wyjątkowego, z przyspieszeniem bicia serca oprowadzę Was po pokoju naszych dzieciaków. Napracowaliśmy się trochę, remont miał być szybki i bezbolesny, tymczasem wprowadziliśmy masę zmian, które za to teraz ogromnie mnie cieszą. Ta metamorfoza wymagała pracy i serca, ale najpiękniejsza jest radość dzieci, to jak w tej swojej przestrzeni szaleją. W końcu teraz to naprawdę ich wspólny pokój. Nie jest łatwo pogodzić przestrzeń dla chłopczyka i dziewczynki, ale mam nadzieję, że nam się to udało. Jest delikatnie, a zarazem kolorowo, z przedmiotami, które będą rozwijać ich wyobraźnię. Przed Wami wielka odsłona naszej dziecięcej krainy.

Tyle razy snułam plany dotyczące tej ich wspólnej przestrzeni. Był projekt pokój dla rodzeństwa, było tysiące inspiracji, ostatecznie i tak wszystko jest inaczej;) Wcześniej był to pokój Mai, typowo dziewczęcy, z różem i szarością na ścianach i tysiącem pastelowych, kwiecistych dodatków. Chciałam jakoś tą bazę zneutralizować, sprawić, żeby to mogło być pomieszczenie, w którym również dobrze będzie czuł się chłopczyk i gdzie będzie istniał ten męski pierwiastek. Postawiliśmy na jaśniuteńkie tło, na ścianach zamieszkał biały odcień, dzięki czemu każda plama koloru w pokoju fantastycznie się wybija. Zależało mi żeby ta przestrzeń była z oddechem, niezagracona, większość zabawek przechowujemy teraz w pojemnikach, skrzyniach. Za to miało być też energetycznie, stąd najróżniejsze wzory, kolory, piękne tekstylia.

Pierwsze co, to zaszaleliśmy z farbą tablicową, na samym wejściu mają wymalowaną nią praktycznie całą ścianę. Aby wyglądało to ciekawiej wymyśliliśmy, że zbudujemy ramę, pomalowaną na nasz ulubiony odcień mięty. To było świetne posunięcie, teraz ciągle mażemy po tej ścianie cała rodziną, wyrażając swoją ekspresję;)

Na środku pokoju stanęło nasze tipi, w końcu po przemeblowaniu znów znalazło się na nie miejsce. Myślę, że dodaje charakteru, takie szczegóły mocno wpływają na dziecięcą wyobraźnię, tysiące możliwych zabaw i to też najlepsza kryjówka przed całym światem. Pod tipi nasza nowa, cudowna mata, idealna do szaleństw. Gruba, z pięknym wzorem i frędzelkami, jest dwustronna, gdy tylko wypatrzyłam ją na Instagramie to się zakochałam. Jest w idealnych kolorach, perfekcyjnie wykończona. W komplecie do niej są dwie poduszki gwiazdki. Wykonała ją dla nas Agata z Nukko Design, uwielbiam takich kreatywnych i zdolnych ludzi. W ogóle same cuda u nich dostępne.

Najważniejsze zaś w tym pokoiku są meble. Nawet nie wiecie ile pracy i serca kosztowały one mojego męża. Widzieliście już naszą półkę na ulubione książki, obok niej zaś stanęła piękna, niebieska szafa. Całkowicie samodzielnie zbudowana z kilku desek, sklejki itd. Namęczył się przy niej mój mąż straszliwie, kilka długich wieczorów zarwał, ale stoi piękna i dumna taka. Ogromnie kojarzy mi się z Opowieściami z Narni, taka magiczna jest niesamowicie, nic tylko do niej wejść i odkrywać skarby, jakie w sobie skrywa…

Oprócz tego przemalowaliśmy zniszczone już biurko na energetyczny żółty kolor, i tym samym odcieniem potraktowaliśmy malutki stołek, który jest przepustką Antka do wyższych półek;)

W pokoju zamieszkało mnóstwo pięknych tekstyliów, uważam, że to właśnie one dodają przytulności. Dzieci kochają wszelkie kocyki, poduszki, piękne przytulanki. Majka ma nową, śliczną pościel w uroczy wzór sowy z Lamps&Company, zresztą to niejedyna rzecz tej firmy w naszym pokoiku. U Antosia na łóżeczku niezwykle ciepły, duży koc, w energetyczny wzór, który przybył do nas z naszej ukochanej Żyrafy z Szafy.

W pokoju jest wiele różnych detali, pięknych rzeczy, na ścianach dwa niezwykłe plakaty. Jeden z Lamps&Company, zaś wyścigówa została specjalnie dla mnie narysowana przez Dorotę z Jak bum cyk cyk. Długo ten plakat czekał na wydrukowanie, bo od października, ale kiedy w końcu zawisł momentalnie stał się taką wisienką na torcie. Dorotko jeszcze raz ogromnie dziękuję, zdolna jesteś niesamowicie!

Długo mogłabym o tym pokoju opowiadać, teraz to chyba moje ulubione miejsce w naszym domu. Wydaje mi się, że panuje tu taka dobra, wesoła energia, w sam raz do  zabaw, dziecięcych przygód i odpoczynku. Cieszę się, ze teraz czuć, że ten pokój ma dwóch właścicieli, nie jest łatwo urządzić wspólny pokój dla rodzeństwa. Jest wyraźny podział na dwie strefy; Majeczki różowe królestwo z przytulankami, bajkową pościelą, różowymi CBL i Antka z półkami, na których można wykładać ulubione autka, drewniane klocki i śliczną myszkę Maileg, co cichaczem tam sobie przykucnęła.

Ciekawa jestem bardzo, co sądzicie o tym pokoiku? Jak Wam się podoba? Naprawdę nie mogłam się już doczekać, kiedy Wam go pokażę. Urządzanie pokoju dla dzieci to świetna zabawa, szkoda, że wolnej przestrzeni u nas brak, bo chętnie i jeszcze z trzy takie bym zrobiła. Jest tyle świetnych pomysłów inspiracji, tak łatwo w dziecięcej przestrzeni poszaleć. Ale póki, co cieszę się tym naszym pokoikiem na równi z dzieciakami i jestem pewna, że wiele cudownych chwil nas w nim spotka.


Na zdjęciach

W pokoju zamieszkało wiele fajnych rzeczy, długo je dla nich zbierałam. Zawsze po tego typu postach mam pytania o wszystko, co skąd, więc postaram się Wam skrupulatnie to opisać;)

Pościel Mai, poduszka z misiem i plakat – Lamps&Company

Lalka baletnica, kocyk Antka, niezwykle kolorowa walizeczka – Żyrafy z Szafy

Walizka na szafie, piesek w różany wzór – Tk Maxx

Drewniana układanka, gra czaruj z dzieckiem – Fabryka Wafelków

Różowy worek – Fabryka Wafelków ( Tu muszę kilka słów dodać, bo on jest po prostu genialny! Pomieścił wszelkie nasze klocki lego, ale to, co najfajniejsze, to to, że rozwija się jak wielka mata, nic do zabawy nie trzeba wysypywać, a później łatwo zwinąć z powrotem w worek i jest upragniony porządek;) Zresztą jeszcze Wam to pokażę.)

Mały króliczek, poduszka Indianin, pleciony kosz – Sweet Village

Mata i dwie poduszki gwiazdki – Nukko

Ceramiczne gałki – Pretty Home

Mały książę – Ależ miałam pytań na Instagramie i FB o tą książkę! To wydawnictwo FK Olesiejuk. Ma przepiękne ilustracje, my kupiliśmy ją w Smyku.

Related posts

Sofa do salonu – na co warto zwrócić uwagę? Nowości w naszym wnętrzu!

Aranżacja okien i zmiany w salonie.

FILM – Przytulna sypialnia z garderobą i klasyczna łazienka, czyli HOME TOUR po naszym domu cz. 2.

54 komentarze

Ania 30 marca, 2016 - 8:44 pm
Jest pięknie, gratuluję <3
Home on the Hill 31 marca, 2016 - 12:12 am
Cieszę się bardzo i dziękuję :)
Justyna 30 marca, 2016 - 8:52 pm
Przepiękny pokoik! Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem - idealny!
Home on the Hill 31 marca, 2016 - 12:13 am
:) Justynko skrzydeł dodajesz :* Pozdrawiam serdecznie.
ola 30 marca, 2016 - 8:59 pm
Pięęęęęękny!!! :)
Home on the Hill 31 marca, 2016 - 12:14 am
:)
So Very Me and Home 30 marca, 2016 - 9:05 pm
Bardzo milutko w tym pokoiku.
retromoderna 30 marca, 2016 - 9:08 pm
Fantastyczny pokój. Jestem zachwycona.
basia 30 marca, 2016 - 9:27 pm
fantastyczny pokój, a co na podłodze, deska, panel? mogę prosić o link :)
Home on the Hill 30 marca, 2016 - 9:29 pm
Panel, dąb celtycki firmy Kronopol :)
Didi 30 marca, 2016 - 9:30 pm
Super!tak energetycznie,kolorowo,az chce sie znow byc dzieckiemkazdy kąt zagospodarowany w przemyslany sposób.Ja mam nietypowy problem-moje corki maja gigantyczne pokoje powyzej 20m ale pod skosami.I jakos tak mi idzie nijak to urzadzanie....
Hania 30 marca, 2016 - 9:40 pm
Może będę mało mainstreamowa, ale... mnie osobiście jakoś promowany ostatnio styl skandynawski nie przypada do gustu. Owszem, pojedyncze rzeczy, kolory może mają w sobie to coś, ale całość jakość już mi nie pasuje, a może raczej się przejadła. Zasadniczo większość tzw. skandynawskich i retro stylizacji jest jak wycięta z tego samego katalogu. Dominuje kolor biały, a dodatki pastelowe i raczej w formie, która chyba kiedyś nie tak wyglądała. Tak naprawdę to styl retro trochę inaczej mi się kojarzy. Mniej wzorów geometrycznych, za to raczej ciepłe tkaniny, makatki, dywaniki, narzutki i koce z farbowanej wełny z frędzlami, a kolory żywsze tj. czerwony, granatowy, ciemny brąz, zielony żywy a nie miętowy ;). Ale co kto lubi. Myślę, że konstruktywna krytyka też ma swoje miejsce w sieci ;) Najbardziej podoba mi się szafa, choć osobiście dałbym jej żywszy kolor :) Niemniej jeśli Dzieciom się podoba, to to jest najważniejsza opinia i ocena :)
Dorota 30 marca, 2016 - 9:45 pm
Cudny kolorowy pokoik! Cieszę sie ze widzę swój plakat na waszej ścianie! Cudo!
Magdalena 30 marca, 2016 - 9:46 pm
Mata/worek to strzał w dziesiątkę ;) Wiem, bo mamy ;) Pokój idealny... Postaraliście się... Chylę czoła i gratuluję. Pozdrawiam
Plachaart 30 marca, 2016 - 9:52 pm
Pokoik wymarzony <3 Piękne zabawki! Wielkie brawa dla męża za stolarkę... zbudować szafę to nie lada wyzwanie!
aneta 30 marca, 2016 - 10:34 pm
Jestem zauroczona, niesamowicie energetyczny ten pokoj. Masz niesamowity talent, jest tak duzo wzorow kolorow na tkaninach a wszystko jakos tak pasuje:) dla mnie Wow!!! Gratuluje:) a meble zrobione przez meza wymiataja:) zrobic taka szafe Szacun!!! Jest pieknie, napatrzyc sie nie moge:) pozdrawiam!
BabaMaDom 30 marca, 2016 - 10:45 pm
Ja wiedziałam, ja wiedziałam! Jeszcze szafa będzie na liście i jest! Wielka taka, miętowo-turkusowa! Cudowna! Faktycznie klimat w pokoju jest i to bez dwóch zdań! Zazdroszczę dzieciakom! Oj bardzo :-) :-*
domek za lasem 30 marca, 2016 - 10:46 pm
Piękny , wszystko mi się podoba :) Fantastycznie połączenie dziewczęcego i chłopięcego pokoju . Mąż zdolny bardzo :)) Szafa wyszła świetnie ! To chyba farba kredowa prawda? My zakupiliśmy taką starą szafę , do Natalkowego pokoiku i myślę nad przemalowaniem jej , właśnie farbą kredową .. Może coś poradzicie ? Zakochać się można w tych poduchach , przytulankach , grafikach . Marzy mi się podobna mata :) Ech ... chciała bym już nasze pokoiki urządzać ... Pozdrawiam cieplutko
Hally 30 marca, 2016 - 10:57 pm
Jest cudnie...szafa kładzie na kolana....zdolny mąż:) Wiem jak trudno jest urządzić pokój dla dwójki bo sama miałam z tym zagadkę. Pozdrawiam:)
Ania 30 marca, 2016 - 11:24 pm
Piękny, choć w moim odczuciu mocno go przestylizowałaś (do sesji?). Zbyt dużo jest tych nonszalancko rzuconych, powieszonych, odłożonych rzeczy.... tu worek przewieszony przez łóżko, tam wieszak na drzwiach szafy i chustka na jej boku, jakieś krzesełko, chorągiewki... za dużo tego i zrobił się straszny chaos zamiast fajnego, lekko niedbałego klimatu, który osobiście uwielbiam. Trochę mam wrażenie jakbyś nie potrafiła się zdecydować na to, co Ci się najbardziej podoba i postanowiłaś wrzucić w ten pokój wszystko. Efekt niestety nie jest zbyt dobry, pokój zamiast cieszyć moje oczy, męczy je. Dziwne to wrażenie, bo każdy z elementów w nim chętnie widziałabym u siebie... Jednak w tym wypadku jest tego wszystkiego za dużo. Odchudź go trochę.
Home on the Hill 31 marca, 2016 - 12:17 am
Wiesz co ja myślę, ze to chyba kwestia zdjęć... Może za dużo ich dodałam i zrobił się lekki chaos wizualny. Już je odchudziłam ;) Nie miałam niestety technicznej możliwości zrobienia szerszych kadrów, tak naprawdę to tam cały środek pokoju jest pusty. W rzeczywistości nawet mi tam jeszcze kilku drobiazgów brakuje, które chcę pouzupełniać ;))) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam ciepło.
Magda 31 marca, 2016 - 1:14 pm
Olu, daj spokój! Dość już surowych wnętrz dla dzieci z małym designerskim bujaczkiem na środku. Właśnie pokazałaś, że można urządzić pokój dla DWÓJKI maluchów i jest tam miejsce na dla ich tony zabawek i nie jest zupełnie zagracony. Jak chodzę po znajomych to tam właśnie widać plastikowe zabawki, pudła od puzzli i innych gier, które tworzą chaos! U Ciebie tego brak:) Pozdrawiam serdecznie i trzymaj tak dalej. Pokazuj, że można żyć stylowo na co dzień nie pozbawiając dzieci ich własnej przestrzeni:)
Home on the Hill 1 kwietnia, 2016 - 9:00 am
Magda dziękuję Ci :) Pokój ma 14m2, więc gdzieś te ich zabawki trzeba zmieścić;) Buziaki wielkie!
Anicja 30 marca, 2016 - 11:32 pm
Ogromne brawa za szafę i jej kolor!
arleta 31 marca, 2016 - 9:35 am
Witam serdecznie - mi z kolei nawet podoba się to nagromadzenie rzeczy :) Jestem tym nieco zaskoczona, bo jest dużo różnych wzorów, kolorów - a mimo wszystko całość jest dość spójna :) Większość dziecięcych pokoików, które można obejrzeć jako inspiracje są tak wszystkiego pozbawione - że zastanawiam się czasem, czym te dzieciaki się bawią ;)
Fistaszkowamama 31 marca, 2016 - 9:08 am
Pokoik jest rewelacyjny, ja nie mogę się napatrzeć, po prostu cudownie jest u was. Gratuluję rodzicom wykonania :)
ANIa 31 marca, 2016 - 9:21 am
Świetny! Zupełnie inny niż wszystkie. Widzę tutaj nurty skandynawskie, trochę vintage/rerto... do tego kapka nowoczesności. Brawo! Stworzyliście niepowtarzalny pokoik. Pozdrawiam.
Kasia 31 marca, 2016 - 9:26 am
Przeurocze miejsce! Sama chętnie bym w takim się pobawiła:-)))) Dzieciaczki jak widać zachwycone i to najważniejsze. Ściskam
Mama w Dużym Domu 31 marca, 2016 - 10:02 am
Olu, czym pomalowałaś szafę - chodzi mi o firmę i nr koloru. Zaczynam malować krzesła w kuchni i o taki odcień mniej więcej mi chodzi. A pokoik jest uroczy, gratuluję.
Home on the Hill 31 marca, 2016 - 10:56 am
To farba kredowa Jeger kolor gustavian blue :) Pozdrawiam słonecznie!
Mama w Duzym Domu 31 marca, 2016 - 5:35 pm
Dzięki, Olu! Można ją dostać w internetach? Wydajna jest?
Home on the Hill 31 marca, 2016 - 6:32 pm
Wydajna, bo wystarczy jedna warstwa na surowe drewno :) Nie wiem czy w internecie dostępna, bo my kupowaliśmy w markecie.
asia 31 marca, 2016 - 10:04 am
ślicznie mega fajnie mam tylko pytanko jeśli można wiedzieć skąd jest ta cudna półka na książki
Home on the Hill 31 marca, 2016 - 10:55 am
Kasia Ju Gniazdowanie 31 marca, 2016 - 10:53 am
Świetny pokoik Olu. Jak dla mnie to raj dla dzieci. Tu jest tyle rzeczy do odkrycia, że podejrzewam, że Maluchy z niego nie wychodzą :) Fajny styl. Widziałam komentarze, że za dużo rzeczy. Możliwe, ale w pokoju dzieci inaczej się nie da :) To dzieciaki w nim rządzą i tam musi być wszystko pod ręką. Wiem coś o tym ;) Pozdrawiam serdecznie całą Waszą rodzinkę :)
Cinnamon Home 31 marca, 2016 - 11:45 am
pokoik przepiękny! Taki... lekki, świeży, po prostu uroczy. No i dowodzi, że jednak da się "upchnąć" dwójkę w jednym pokoju! pozdrawiam serdecznie!
Ula 31 marca, 2016 - 12:46 pm
Jak tu pięknie, chciałabym cofnąć sie do dzieciństwa i tam zamieszkać :))
Hungry for ideas 31 marca, 2016 - 12:51 pm
Dzieje się u Ciebie. Jest pieknie :) pozdrawiam
Rodzinna 31 marca, 2016 - 3:25 pm
Ola ten pokój jest cudowny ! pewnie dzieci całymi dniami chcą się w nim bawić, a nocą dobrze się śpi :o) Nie łatwo to fakt urządzić pokoik dla rodzeństwa o różnej płci ale spisałaś się na medal :) A ta szafa jest obłędna, kochaj tego męża bo to skarb ! Pozdrawiam,
Little Dirty Angel 31 marca, 2016 - 6:22 pm
Jest pięknie! Powiem szczerze, że jakoś nie czułam tej koncepcji, kiedy o niej opowiadałaś na etapie planów, tym bardziej efekt bardzo mnie zaskoczył. Ślicznie, kolorowo, jasno i pogodnie. Aż się miło takie kadry ogląda.
Home on the Hill 1 kwietnia, 2016 - 9:05 am
Ha! Tym bardziej się cieszę:) Czyli wychodzi na to, że nie ma co opowiadać, tylko trzeba robić:))) Dziękuję Kochana i przesyłam uściski!
M 31 marca, 2016 - 6:48 pm
A Janek tak marudził w pracy, że musi znowu malować ;-))) fajnie.
Home on the Hill 1 kwietnia, 2016 - 9:01 am
Dobrze wiedzieć ;) Pozdrawiam ciepło.
Happy Place 31 marca, 2016 - 9:40 pm
Ty wiesz, że szafa wygrywa, prawda? :-) Jest cudowna i wiadomo, że z Narni! :-) Pokój śliczny, świetnie połączyłaś dziewczęcy świat z chłopięcym. Mi ilość dodatków i kolorów bardzo się podoba, lubię, gdy w pokojach dziecięcych dużo się dzieje. Na minimalizm (nie mylić z porządkiem) przyjdzie czas później :-) Oczywiście półka na książki też bajeczna! Chylę czoła :-)
marilyn 3 kwietnia, 2016 - 2:39 pm
Kochana stworzyliście dzieciom raj na ziemi, te meble są boskie, dodatki słodkie i urocze dzieci, no cudnie, cudnie :-)Ściskam cieplutko :-)
STYLANN 3 kwietnia, 2016 - 7:57 pm
O! Jak kiedyś będę miała dzieci - stworzę im właśnie taki raj :)
Home on the Hill 4 kwietnia, 2016 - 3:25 pm
:)
Małgosia 25 kwietnia, 2016 - 10:28 pm
A ta półka - domek to dzieło męża, czy też zakup? :)
Home on the Hill 25 kwietnia, 2016 - 11:23 pm
Małgosiu kupiona, firma Pinio. Pozdrawiam ciepło :)
Ewelina 10 sierpnia, 2016 - 11:09 am
Pani Olu, proszę powiedzieć, w jaki sposób mocowała Pani kątownik do boazerii? Ja zrobiłam to klejem na gorąco i non stop odpada :/ Pozdrawiam, Ewelina
Home on the Hill 10 sierpnia, 2016 - 12:12 pm
My robiliśmy na klej montażowy i się trzymają:) Pozdrawiam ciepło.
Kinga 11 września, 2016 - 9:32 am
Dzień dobry. Jestem zauroczona szafą w wykonaniu Pani męża. Od kilku tygodni poszukiwałam takiej szafy w sklepach meblowych i internecie. Oczywiście bez rezultatu. Muszę więc zadać Pani jedno pytanie (przepraszam, mam nadzieję, że nie odbierze Pani tego negatywnie). Czy Pani mąż zgodziłby się wykonać taką szafę dla mojego syna? Ma 3,5 roku. Bardzo proszę o informację, czy istnieje taka możliwość, tj. wykonania identycznej bądź podobnej szafy na zamówienie. Pozdrawiam serdecznie, mama Samuela
Home on the Hill 11 września, 2016 - 6:34 pm
Hej Kinga, przykro mi ogromnie, ale z uwagi na wieczny brak czasu i ogrom pracy jakiego wymaga zbudowanie takiego mebla, mój mąż nie robi ich na zamówienie. Ale może warto zwrócić się do jakiegoś stolarza? Może stworzy coś na wzór naszej szafy? Życzę powodzenia i ściskam ciepło.
Marta Ambrozynska-Ptak 19 czerwca, 2017 - 7:09 pm
Chcialam zapytac o kolor farby, kiedys Maja miala szary taki z mieszalnika moze pamietasz ten numer bo ja tez go mam na scianie ale nie zapisalam a chcialam odnowic kolor chyba ze mozesz mi polecic jakas fajna farbe mietowa ale taka delikatna lub inny ciekawy odcien szarosci?????
Dodaj komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Czytaj więcej