Metamorfozy, czyli jak zmieniał się nasz salon w ciągu dwóch lat.

W naszym domu mieszkamy ponad dwa lata. Naprawdę wiele pracy włożyliśmy w to wnętrze. Był taki okres kiedy właściwie zmieniało się każdego dnia. Masę rzeczy sami zbudowaliśmy, ciągle dokładałam jakieś nowe dodatki, bawiłam się detalami. Ostatnio przeglądałam stare zdjęcia i stwierdziłam, że podzielę się z Wami przemianą jaką przeszedł nasz salon. Jesteście ciekawi jak się zmieniał, jak wyglądał na samym początku kiedy się tu wprowadziliśmy? Zapraszam na dzisiejszy post:)

Nasz salon to tak naprawdę również aneks kuchenny i jadalnia. To dość spore pomieszczenie, które można w najróżniejszy sposób aranżować. Kiedy decydowaliśmy się na to mieszkanie, zachwyciło mnie to, że tyle tu wolnej, otwartej przestrzeni, jestem zdecydowanie zwolenniczką takiego rozwiązania, uwielbiam wnętrza z oddechem. Połączenie różnych pomieszczeń w jedną całość jest też bardzo wygodne kiedy ma się dwójkę maluchów, których warto mieć cały czas na oku;) Ale przy naszym ograniczonym budżecie niełatwo było nam na początku zapełnić to wnętrze. Czas teraz na relację z dwóch lat, zobaczcie przemiany tego pomieszczenia.

Metamorfozy wnętrza, czyli jak zmieniał się nasz salon w ciągu dwóch lat.

Na początku nie było nic, w całkowicie dosłownym znaczeniu;) Nasze mieszkanie odbieraliśmy w stanie deweloperskim, co oznacza, że przywitał nas szary beton i lekko krzywe ściany.

Pierwsze co, mój mąż wybudował dla mnie atrapę kominka. Tak naprawdę to był pierwszy mebel jaki pojawił się w naszym domu.

Następnie przestrzeń zaczęła się zapełniać. Przyjechały meble, i salon oraz aneks zaczęły wyglądać jak dom. Co prawda ściany były jeszcze wtedy puste, brakowało wszelakich dodatków, ale w końcu od czegoś trzeba było zacząć. Głównie postawiliśmy na meble z Ikei z uwagi na ograniczony budżet, o którym już wcześniej wspomniałam. Założyliśmy sobie, że z czasem zaczniemy dodawać wnętrzu charakteru, dołożymy jakieś meble z innej parady, tak aby nasz dom nie przypominał katalogu Ikei 😉

Pamiętam jak przyjechał w końcu mój wymarzony kredens, dosłownie skakałam z radości! Chwilę później na allegro wypatrzyłam ukochane bujane krzesło. Momentalnie salon nabrał innego wyglądu, do dziś to mój ukochany kącik.

Powoli zaczęłam zbierać różne dodatki, które nadają wnętrzu przytulności. W kuchni na półkach stanęła kolorowa ceramika, na parapetach liczne roślin i bibeloty. Postawiłam też na tekstylia, stary, zniszczony stół najczęściej zasłaniałam jakimś obrusem;)

Ściany nadal były puste, kolekcja ceramiki się rozrastała tak, że nie mieściła się już w kredensie. Mój kochany maż przerobił więc stary regał i zbudował mi miętową półkę kuchenną 🙂

Powoli zaczęłam zapełniać każdy kąt. Powiesiłam skandynawskie plakaty, zaczęły przybywać jakieś kosze, stanęło też drzewko oliwne.

Cały czas nie mogłam patrzeć w stronę stołu… W końcu zdecydowaliśmy się sami go zrobić z kilku desek. Pomalowaliśmy też stare krzesła na pastelowe kolory, wnętrze natychmiast ożyło.

Spełniło się też moje marzenie o białym tarasie, który właściwie wchodzi nam do tego salonu, pięknie go rozświetla. W końcu widok zza okna jest równie ważny jak to co w środku.

Teraz bawię się ciągle tym wnętrzem, zmieniam w zależności od pory roku. Była więc wersja wiosenna:

Jesienna…

Świąteczna…

Aby znów powrócić do wersji pastelowej 🙂

Jak widzicie nasz salon to ciągłe zmiany, wędrujące dodatki, różne kolory. To zapełnianie przestrzeni krok po kroku, to masa miłości i własnej pracy. Lubię to pomieszczenie ogromnie, ale mam jeszcze trochę planów wobec niego;) Mam nadzieję, że uda nam się je zrealizować jeszcze w tym roku, jak coś na pewno zobaczycie je jako pierwsi;)

Każde wnętrze wymaga czasu, urządzając dom trzeba powoli dokładać meble, dodatki, poczuć kierunek w jakim chcemy zmierzać. Nie ma co się śpieszyć, robić nic na siłę, w końcu urządzanie to sama frajda, czyż nie?:) Jak Wam się podobają nasze przemiany? Trochę się zmieniło od początku. Ciekawa jestem co będzie za kolejne dwa lata…;)


Poczytajcie też koniecznie o naszych największych wpadkach podczas urządzania mieszkania 🙂


Related posts

Sofa do salonu – na co warto zwrócić uwagę? Nowości w naszym wnętrzu!

Aranżacja okien i zmiany w salonie.

FILM – Przytulna sypialnia z garderobą i klasyczna łazienka, czyli HOME TOUR po naszym domu cz. 2.

69 komentarzy

Asia 17 lutego, 2016 - 8:42 pm
Jest pięknie, gratuluję! :) Pozdrawiam cieplutko
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:29 am
Dziękuję :)
Kasia 17 lutego, 2016 - 8:44 pm
pieknie! czy moge zapytac jaki jest to model pochlaniacza pary?
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:30 am
Nie pamiętam jak się nazywa, ale to model z Ikei.
sylwetta 17 lutego, 2016 - 8:59 pm
Piękne wnętrze :) Czy mogłabyś mi zdradzić , gdzie zakupiony był stół z kuchni? Właśnie szukam czegoś bardzo podobnego :) Będę wdzięczna za odpowiedź :) Pozdrawiam Sylwetta
Aginka 18 lutego, 2016 - 6:25 pm
"patrzeć w stronę stołu… W końcu zdecydowaliśmy się sami go zrobić z kilku desek"
Projekt Dom 17 lutego, 2016 - 9:12 pm
W dwa lata taki efekt? Podziwiam:) Myślę, że nam zajmie to trochę dłużej biorąc pod uwagę, że dopiero po roku od przeprowadzki kupiliśmy sofę :) Pozdrawiam
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:31 am
Dzięki Aginka :) Dokładnie stół robiliśmy sami :D
Monika 17 lutego, 2016 - 9:17 pm
Udało się pozytywnie zmienić otaczająca przestrzeń +++ Ale strona strasznie długooooo się wczytuje - tak na marginesie. (:
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:34 am
Cały czas pracujemy nad tym aby ją przyśpieszyć, niestety ale kiedy wchodzi nagle zbyt duża liczba osób, strona nie zawsze daje radę :/
Ali 17 lutego, 2016 - 10:08 pm
To meblowanie i upiększanie to największa frajda dla nas wnętrzarek. Macie bardzo klimatyczne mieszkanko , tworzone z sercem :)
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:35 am
Ali dziękuję Ci pięknie :)
ewamaison 18 lutego, 2016 - 7:08 am
przepięknie !!!! take właśnie kolory chcę wprowadzić do mojego salonu...lekkość i czystość takie dają wrażenie, super
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:36 am
:) Miło mi ogromnie! Dziękuję Kochana, bardzo się cieszę, ze podoba Ci się nasze gniazdko :)
Dessideria 18 lutego, 2016 - 8:29 am
Wspaniale zmiany :) To prawda, wnetrze to ciagle zmiany, trzeba powoli dodawac poszczegolne akcenty by calosc zyskala wyrazu. Tobie sie to udalo w 100%ach :)
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:37 am
:) Jestem wielką zwolenniczką tego aby dać wnętrzu czas, aby poczuć dom i dopiero wtedy go całkowicie wykańczać. Dziękuję Ci ślicznie i pozdrawiam ciepło.
Beata 18 lutego, 2016 - 8:42 am
Bardzo mi się u Was podoba!!!!
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:38 am
:)
Lussi 18 lutego, 2016 - 9:26 am
Sporo się działo:-) Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak często "jeżdżę z meblami" po domu:-) Cudnie u Was i tak bardzo rodzinnie. Buźka
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:41 am
Hahaha z tym jeżdżeniem możemy przybić sobie piątkę, choć ja najczęściej szaleję z dodatkami :)
asia/wkawiarence.pl 18 lutego, 2016 - 9:29 am
zdolna ręka to i z niczego wyczaruje cuda. Olu piękne mieszkanie.
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:47 am
Asieńko Kochana Ty :*
Aleksandra 18 lutego, 2016 - 9:33 am
Zakochałam się! Pięknie, pięknie, pięknie :) już wysyłam link mojemu chłopakowi :) my też właśnie za tydzień zaczynamy remont - na razie kupiliśmy bazę, czyli jasne panele, jasnoszarą farbę i wielką ciemną kanapę. Teraz czeka nas zakup mebli i dodatków. U nas też występuje taki problem, że musimy zmieścić salon, jadalnie i sypialnie w na niewiele ponad 20 m2. Na pewno coś u Ciebie podpatrzę :) Pozdrawiam!
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:33 pm
Będzie u Was pięknie! :) Trzymam kciuki i Dziękuję :) Uściski wielkie!
BabaMaDom 18 lutego, 2016 - 9:54 am
Piękna droga! Cudnie się przestrzeń rozwijała, rozrastała, ewoluowała :-) I ile tam tworów własnych rąk! :-) :-*
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:35 pm
:) Bo takie własne twory cieszą najbardziej, ale komu ja to mówię, w końcu coś o tym wiesz ;) Buziaki Dorotko :)
Marta 18 lutego, 2016 - 10:13 am
Jestem zachwycona, jak zawsze! Tak uwielbiam Wasze wnętrze. Marzymy z Mężem, żeby za 2 lata być w stanie kupić własny kąt. Nie marzę o wielkim metrażu, ale o otwartej przestrzeni owszem. I jak patrzę na Wasz salon z kuchnią, który wcale duży nie jest, a wszystko ma swoje miejsce i wciąż jest ta przestrzeń do oddechu i odpoczynku to po prostu marzę coraz bardziej!! Pięknie :) Buziaki i uściski!!
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:39 pm
Martuś trzymam kciuki za Wasze własne gniazdko, jestem pewna, że urządzisz je przepięknie :) I co najważniejsze, jaka tam będzie masa miłości! Cudownie :)
Ania 18 lutego, 2016 - 11:26 am
Przytulne wnętrze, piękne kolory, wspaniałe meble i dodatki, ciepły, rodzinny dom, brawo :)
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:41 pm
Aniu dziękuję Ci ślicznie :)
Moniaa 18 lutego, 2016 - 11:35 am
Witam, okap to zapewne Vindrum kremowy z Ikei, mam taki sam :) Salon jest jak dla mnie idealny :) a stół moje marzenie, no ale narazie musi wystarczyć Ikeowa Bjursta. My też kupilismy większość mebli z Ikei, bo raz że w przystępnych cenach, a dwa nigdzie nie znalazłam mebli w tym stylu, a nie ukrywam, Ikea pod tym względem rządzi :) Mam pytanko, jaka jest powierzchnia salonu z aneksem? Pozdrawiam serdecznie
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:43 pm
To prawda, też bardzo lubię stylistykę Ikei, mają naprawdę fajne pomysły :)b Nasz salon wraz z aneksem ma coś ok 37m2. Pozdrawiam ciepło :)
Rodzinna 18 lutego, 2016 - 12:12 pm
Stworzyliście piękne gniazdko, niezwykle przytulne i jakże rodzinne :) Gratuluję osiągnęłaś efekt WOW uwielbiam tu zaglądać jesteś niezwykłą inspiracją dla mnie. Pozdrawiam i dużo pomyślności Ci ślę ;)
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:45 pm
Nawet nie wiesz jak mi miło! :) Nie ma co ukrywać, na punkcie tego naszego mieszkanka mam prawdziwego hopla, więc takie słowa to jak balsam na moją duszę :*
Natalia K 18 lutego, 2016 - 1:22 pm
Czy rok temu, cz teraz było, jest i zawsze będzie u Was pięknie!!! uwielbiam do ciebie zaglądać:) ściskam
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:47 pm
<3
GosiaSkrajna 18 lutego, 2016 - 2:53 pm
Cudny twój salon. pięknie go urządzasz. fajnie, że zmienia się wraz z porą roku :). A widze drabinę...mój ukochany wnętrzarski gadżet :)
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:53 pm
Uwielbiam ta drabinę i ciągle ją wszędzie przestawiam :)
Beti House 18 lutego, 2016 - 3:20 pm
Wiele serca włożyliście w Wasze gniazdko ale było warto, bo czuć niesamowity klimat i ciepło :)
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:54 pm
Dziękuję! :*
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:54 pm
Dziękuję! :*
domek za lasem 18 lutego, 2016 - 5:21 pm
Pięknie :) kilkadziesiąt rzeczy bym zabrała do siebie ... Pewnie wspaniale wam się mieszka . Pozdrawiam
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:54 pm
Póki co nie narzekamy ;) Uściski Kochana :)
Aginka 18 lutego, 2016 - 6:30 pm
Wasz salon jest piękny w każdej wersji. Widziałam te zmiany od początku,ale fajnie było sobie przypomnieć kolejne etapy:)oj tak w urządzaniu pośpiech to bardzo zły doradca. My dopiero co remontowaliśmy nasz salon, a teraz wymieniamy podłogę, bo niby "może jeszcze być.No teraz wszystko wyniesione i układamy z mężusiem podłogę:)))
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:56 pm
To trzymam za Was kciuki, na pewno cudnie będzie :) Ja lubię tak właśnie urządzać powoli, dojrzewać wraz z domem, szukać inspiracji. Uściski wielkie :)
mirka 18 lutego, 2016 - 7:26 pm
przepięknie po prostu!!!!!!!!!!!!p.s. strrrrasznie wolno wczytuje się strona;-(
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:57 pm
Wiem :/ Pracujemy nad tym, ale niestety kiedy jest publikacja posta i wszyscy naraz wchodzą to strasznie się zawiesza :( Mam nadzieje, że wkrótce uda nam się coś na to zaradzić.
Happy Place 18 lutego, 2016 - 8:15 pm
Miło zobaczyć cały proces. Całość oczywiście bardzo na plus :-) Powiem Ci Olu, że też do niedawna uważałam, że z urządzaniem wnętrz nie ma się co spieszyć. Zakup pełnego wyposażenia w krótkim czasie rzadko dobrze się kończy, ale... ostatnio dokonałam metamorfozy dwóch kącików w moim mieszkaniu, zabrałam się za to kompleksowo i jak nigdy jestem zadowolona z efektów. Więc chyba nie ma reguły ;-) Bardzo jestem ciekawa, co jeszcze wymyślisz w Waszym salonie :-) Pozdrawiam!
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:58 pm
A widzisz, czyli jednak można i tak :D Może grunt to też dobry pomysł i wiedza o tym co naprawdę nam się podoba? :) Uściski Kochana i dziękuję :*
marilyn 18 lutego, 2016 - 9:17 pm
Uwielbiam Twoje mieszkanko, mogłabym takie mieć, bo wszystko mi się podoba, łącznie z białym tarasem.Ślicznie mieszkacie.Mam takie marzenie, żeby kiedyś zamieszkać w mieszkaniu z ogródkiem, a na razie zadowolę się samymi 4 kątami :-) Uściski :-)
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:01 pm
To życzę w takim razie żeby to marzenie udało się kiedyś spełnić, ja ogólnie ogromnie polecam takie rozwiązanie z przydomowym ogródkiem, zdecydowanie uwielbiamy go :) Dziękuję za ogrom ciepłych słów i ściskam najserdeczniej :*
Ola by Design 18 lutego, 2016 - 10:51 pm
Jestem pod wrażeniem tego, ile udało Wam się zrobić w tak krótkim czasie :) Dokładnie za tydzień minie rok od kiedy wprowadziliśmy się do obecnego mieszkania (gotowa była tylko łazienka i aneks kuchenny, spaliśmy przez wiele tygodni na dmuchanych materacach) a nadal nie mamy krzeseł przy stole i w każdym pomieszczeniu wiszą smętnie same żarówki. Chyba powinniśmy codziennie przed snem oglądać Twoje mieszkanie, dla mobilizacji :)
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:17 pm
Kochana to na zdjęciach tak wszystko na wykończone wygląda ;) W rzeczywistości u nas też jeszcze można znaleźć gołe żarówki nie przyczepione listwy przypodłogowe. Nie żebym mobilizacji chciała odjąć :P
Dorota na przedmiesciach 19 lutego, 2016 - 11:35 am
pięknie!!!!!!!
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:14 pm
:)
Kasia 19 lutego, 2016 - 10:32 pm
piękne wnętrza ;-) czy zdradzisz jakimi farbami malujesz meble, np. krzesła?
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:12 pm
Do drewna, najzwyklejszymi z marketu, albo ewentualnie fluggera. Tylko my najczęściej sami barwnikami tworzymy kolor :)
refreszing 20 lutego, 2016 - 4:27 pm
Pięknie widać wnętrzarskie dojrzewanie, ale też spójność. To dalej Twój styl, tylko właśnie po metamorfozie. Super:)
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:05 pm
:)
Little Dirty Angel 20 lutego, 2016 - 8:18 pm
Widać konsekwencję i kierunek, w jakim zmierza to wnętrze, bardzo to fajne.
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:04 pm
Milo mi, uściski wielkie :)
Tereska 21 lutego, 2016 - 1:05 am
CUDNIE! Błagam Cię, napisz jaki kolor macie na ścianach? Pozdrawiam cieplutko
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:03 pm
Teresko to kolor z palety z ncs, ale niestety za nic w świecie nie pamiętam numeru :/
politie in beeld 24 lutego, 2016 - 4:54 pm
Hey there! I've been reading your weblog for some time now and finally got the bravery to go ahead and give you a shout out from Lubbock Tx! Just wanted to mention keep up the excellent work!
Val 24 lutego, 2016 - 10:40 pm
Nie mogłam oderwać wzroku od monitoru, przeglądałam każde zdjęcie wielokrotnie :)
Fanka ciekawych wnętrz 28 lutego, 2016 - 11:18 am
Warto czekać aż zdjęcia na stronie się wczytają : ) Pięknie się urządziliście, mieszkanie jest mega klimatyczne i przytulne. Urzekła mnie zarówno lekka, przyjazna kolorystyka jak i oryginalne sprzęty, jak choćby własnoręczni zrobiony stół, świetny stolik kawowy i wielki kredens. Teraz wiele osób aranżując własną przestrzeń stara się na siłę wpasować we wnętrzarskie kanony , odwzorowując wnętrza z katalogów. Tymczasem myślę, że należy szukać przede wszystkim własnego stylu, by mieszkanie było indywidualne i z charakterem. Pozdrawiam!
Lulu Home 6 marca, 2016 - 8:19 pm
Świetna metamorfoza! Uwielbiam pastelowe kolory, połączone z szarością i brązami, dlatego bardzo podoba mi się salon :)
Zrelaksowana 12 marca, 2016 - 12:39 pm
Bosko boisko i jeszcze raz bosko:-) nie mogę przestać podziwiać Twoich\waszych zdolności :-) a sam blog fenomenalny chyba jednen z najlepszych w swej kategorii :-)
Salon w słonecznej odsłonie i wielkanocne akcenty. - Home on the Hill - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, kuchnia, DIY 21 marca, 2016 - 8:33 pm
[…] Metamorfozy, czyli jak zmieniał się nasz salon w ciągu dwóch lat. […]
Dodaj komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Czytaj więcej