fbpx

Metamorfozy, czyli jak zmieniał się nasz salon w ciągu dwóch lat.

by Home on the Hill

metamorfoza-salonu

W naszym domu mieszkamy ponad dwa lata. Naprawdę wiele pracy włożyliśmy w to wnętrze. Był taki okres kiedy właściwie zmieniało się każdego dnia. Masę rzeczy sami zbudowaliśmy, ciągle dokładałam jakieś nowe dodatki, bawiłam się detalami. Ostatnio przeglądałam stare zdjęcia i stwierdziłam, że podzielę się z Wami przemianą jaką przeszedł nasz salon. Jesteście ciekawi jak się zmieniał, jak wyglądał na samym początku kiedy się tu wprowadziliśmy? Zapraszam na dzisiejszy post:)

Nasz salon to tak naprawdę również aneks kuchenny i jadalnia. To dość spore pomieszczenie, które można w najróżniejszy sposób aranżować. Kiedy decydowaliśmy się na to mieszkanie, zachwyciło mnie to, że tyle tu wolnej, otwartej przestrzeni, jestem zdecydowanie zwolenniczką takiego rozwiązania, uwielbiam wnętrza z oddechem. Połączenie różnych pomieszczeń w jedną całość jest też bardzo wygodne kiedy ma się dwójkę maluchów, których warto mieć cały czas na oku;) Ale przy naszym ograniczonym budżecie niełatwo było nam na początku zapełnić to wnętrze. Czas teraz na relację z dwóch lat, zobaczcie przemiany tego pomieszczenia.

Metamorfozy wnętrza, czyli jak zmieniał się nasz salon w ciągu dwóch lat.

Na początku nie było nic, w całkowicie dosłownym znaczeniu;) Nasze mieszkanie odbieraliśmy w stanie deweloperskim, co oznacza, że przywitał nas szary beton i lekko krzywe ściany.

IMG_0869 IMG_0870

Pierwsze co, mój mąż wybudował dla mnie atrapę kominka. Tak naprawdę to był pierwszy mebel jaki pojawił się w naszym domu.

IMG_4377

Następnie przestrzeń zaczęła się zapełniać. Przyjechały meble, i salon oraz aneks zaczęły wyglądać jak dom. Co prawda ściany były jeszcze wtedy puste, brakowało wszelakich dodatków, ale w końcu od czegoś trzeba było zacząć. Głównie postawiliśmy na meble z Ikei z uwagi na ograniczony budżet, o którym już wcześniej wspomniałam. Założyliśmy sobie, że z czasem zaczniemy dodawać wnętrzu charakteru, dołożymy jakieś meble z innej parady, tak aby nasz dom nie przypominał katalogu Ikei 😉

IMG_4675 IMG_5555 IMG_5553

Pamiętam jak przyjechał w końcu mój wymarzony kredens, dosłownie skakałam z radości! Chwilę później na allegro wypatrzyłam ukochane bujane krzesło. Momentalnie salon nabrał innego wyglądu, do dziś to mój ukochany kącik.

1 IMG_6493-2

Powoli zaczęłam zbierać różne dodatki, które nadają wnętrzu przytulności. W kuchni na półkach stanęła kolorowa ceramika, na parapetach liczne roślin i bibeloty. Postawiłam też na tekstylia, stary, zniszczony stół najczęściej zasłaniałam jakimś obrusem;)

poster8 IMG_1263 ceramika-green-gate kuchenne-inspiracje

Ściany nadal były puste, kolekcja ceramiki się rozrastała tak, że nie mieściła się już w kredensie. Mój kochany maż przerobił więc stary regał i zbudował mi miętową półkę kuchenną 🙂

4z9

Powoli zaczęłam zapełniać każdy kąt. Powiesiłam skandynawskie plakaty, zaczęły przybywać jakieś kosze, stanęło też drzewko oliwne.

14 BLOG-LIFESTYLOWY drzewko-oliwne-w-mieszkaniu BLOG-POMYSLY-NA-ARANŻACJE-ŚCIAN

Cały czas nie mogłam patrzeć w stronę stołu… W końcu zdecydowaliśmy się sami go zrobić z kilku desek. Pomalowaliśmy też stare krzesła na pastelowe kolory, wnętrze natychmiast ożyło.

IMG_6663 aranzacje blog-diy-diy prowansalski-stółIMG_6150 IMG_6176 IMG_6626

Spełniło się też moje marzenie o białym tarasie, który właściwie wchodzi nam do tego salonu, pięknie go rozświetla. W końcu widok zza okna jest równie ważny jak to co w środku.

plusy-i-minusy-mieszkania-na-parterze IMG_7971

Teraz bawię się ciągle tym wnętrzem, zmieniam w zależności od pory roku. Była więc wersja wiosenna:
IMG_2369 IMG_2366 dodatki-mietowe

Jesienna…

dom-w-stylu-prowansalskim blog-wnetrzarski jesienne-aranzacje

Świąteczna…

inspiracje-swiąteczne aranżacja-świąteczna-kominka blog-lifestylowy-posty-święteczne

Aby znów powrócić do wersji pastelowej 🙂

main blog-o-urządzaniu-wnętrz 3 półka-kuchenna-miętowa

Jak widzicie nasz salon to ciągłe zmiany, wędrujące dodatki, różne kolory. To zapełnianie przestrzeni krok po kroku, to masa miłości i własnej pracy. Lubię to pomieszczenie ogromnie, ale mam jeszcze trochę planów wobec niego;) Mam nadzieję, że uda nam się je zrealizować jeszcze w tym roku, jak coś na pewno zobaczycie je jako pierwsi;)

Każde wnętrze wymaga czasu, urządzając dom trzeba powoli dokładać meble, dodatki, poczuć kierunek w jakim chcemy zmierzać. Nie ma co się śpieszyć, robić nic na siłę, w końcu urządzanie to sama frajda, czyż nie?:) Jak Wam się podobają nasze przemiany? Trochę się zmieniło od początku. Ciekawa jestem co będzie za kolejne dwa lata…;)


Poczytajcie też koniecznie o naszych największych wpadkach podczas urządzania mieszkania 🙂


Zobacz również

69 komentarzy

Asia 17 lutego, 2016 - 8:42 pm

Jest pięknie, gratuluję! 🙂 Pozdrawiam cieplutko

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:29 am

Dziękuję 🙂

Odpowiedz
Kasia 17 lutego, 2016 - 8:44 pm

pieknie! czy moge zapytac jaki jest to model pochlaniacza pary?

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:30 am

Nie pamiętam jak się nazywa, ale to model z Ikei.

Odpowiedz
sylwetta 17 lutego, 2016 - 8:59 pm

Piękne wnętrze 🙂 Czy mogłabyś mi zdradzić , gdzie zakupiony był stół z kuchni? Właśnie szukam czegoś bardzo podobnego 🙂
Będę wdzięczna za odpowiedź 🙂
Pozdrawiam
Sylwetta

Odpowiedz
Aginka 18 lutego, 2016 - 6:25 pm

„patrzeć w stronę stołu… W końcu zdecydowaliśmy się sami go zrobić z kilku desek”

Odpowiedz
Projekt Dom 17 lutego, 2016 - 9:12 pm

W dwa lata taki efekt? Podziwiam:) Myślę, że nam zajmie to trochę dłużej biorąc pod uwagę, że dopiero po roku od przeprowadzki kupiliśmy sofę 🙂 Pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:31 am

Dzięki Aginka 🙂 Dokładnie stół robiliśmy sami 😀

Odpowiedz
Monika 17 lutego, 2016 - 9:17 pm

Udało się pozytywnie zmienić otaczająca przestrzeń +++
Ale strona strasznie długooooo się wczytuje – tak na marginesie. (:

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:34 am

Cały czas pracujemy nad tym aby ją przyśpieszyć, niestety ale kiedy wchodzi nagle zbyt duża liczba osób, strona nie zawsze daje radę :/

Odpowiedz
Ali 17 lutego, 2016 - 10:08 pm

To meblowanie i upiększanie to największa frajda dla nas wnętrzarek.
Macie bardzo klimatyczne mieszkanko , tworzone z sercem 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:35 am

Ali dziękuję Ci pięknie 🙂

Odpowiedz
ewamaison 18 lutego, 2016 - 7:08 am

przepięknie !!!! take właśnie kolory chcę wprowadzić do mojego salonu…lekkość i czystość takie dają wrażenie, super

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:36 am

🙂 Miło mi ogromnie! Dziękuję Kochana, bardzo się cieszę, ze podoba Ci się nasze gniazdko 🙂

Odpowiedz
Dessideria 18 lutego, 2016 - 8:29 am

Wspaniale zmiany 🙂 To prawda, wnetrze to ciagle zmiany, trzeba powoli dodawac poszczegolne akcenty by calosc zyskala wyrazu. Tobie sie to udalo w 100%ach 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:37 am

🙂 Jestem wielką zwolenniczką tego aby dać wnętrzu czas, aby poczuć dom i dopiero wtedy go całkowicie wykańczać. Dziękuję Ci ślicznie i pozdrawiam ciepło.

Odpowiedz
Beata 18 lutego, 2016 - 8:42 am

Bardzo mi się u Was podoba!!!!

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:38 am

🙂

Odpowiedz
Lussi 18 lutego, 2016 - 9:26 am

Sporo się działo:-) Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak często „jeżdżę z meblami” po domu:-) Cudnie u Was i tak bardzo rodzinnie. Buźka

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:41 am

Hahaha z tym jeżdżeniem możemy przybić sobie piątkę, choć ja najczęściej szaleję z dodatkami 🙂

Odpowiedz
asia/wkawiarence.pl 18 lutego, 2016 - 9:29 am

zdolna ręka to i z niczego wyczaruje cuda. Olu piękne mieszkanie.

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 11:47 am

Asieńko Kochana Ty :*

Odpowiedz
Aleksandra 18 lutego, 2016 - 9:33 am

Zakochałam się! Pięknie, pięknie, pięknie 🙂 już wysyłam link mojemu chłopakowi 🙂 my też właśnie za tydzień zaczynamy remont – na razie kupiliśmy bazę, czyli jasne panele, jasnoszarą farbę i wielką ciemną kanapę. Teraz czeka nas zakup mebli i dodatków. U nas też występuje taki problem, że musimy zmieścić salon, jadalnie i sypialnie w na niewiele ponad 20 m2. Na pewno coś u Ciebie podpatrzę 🙂 Pozdrawiam!

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:33 pm

Będzie u Was pięknie! 🙂 Trzymam kciuki i Dziękuję 🙂 Uściski wielkie!

Odpowiedz
BabaMaDom 18 lutego, 2016 - 9:54 am

Piękna droga! Cudnie się przestrzeń rozwijała, rozrastała, ewoluowała 🙂 I ile tam tworów własnych rąk! 🙂 :-*

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:35 pm

🙂 Bo takie własne twory cieszą najbardziej, ale komu ja to mówię, w końcu coś o tym wiesz 😉 Buziaki Dorotko 🙂

Odpowiedz
Marta 18 lutego, 2016 - 10:13 am

Jestem zachwycona, jak zawsze! Tak uwielbiam Wasze wnętrze. Marzymy z Mężem, żeby za 2 lata być w stanie kupić własny kąt. Nie marzę o wielkim metrażu, ale o otwartej przestrzeni owszem. I jak patrzę na Wasz salon z kuchnią, który wcale duży nie jest, a wszystko ma swoje miejsce i wciąż jest ta przestrzeń do oddechu i odpoczynku to po prostu marzę coraz bardziej!! Pięknie 🙂
Buziaki i uściski!!

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:39 pm

Martuś trzymam kciuki za Wasze własne gniazdko, jestem pewna, że urządzisz je przepięknie 🙂 I co najważniejsze, jaka tam będzie masa miłości! Cudownie 🙂

Odpowiedz
Ania 18 lutego, 2016 - 11:26 am

Przytulne wnętrze, piękne kolory, wspaniałe meble i dodatki, ciepły, rodzinny dom, brawo 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:41 pm

Aniu dziękuję Ci ślicznie 🙂

Odpowiedz
Moniaa 18 lutego, 2016 - 11:35 am

Witam, okap to zapewne Vindrum kremowy z Ikei, mam taki sam 🙂 Salon jest jak dla mnie idealny 🙂 a stół moje marzenie, no ale narazie musi wystarczyć Ikeowa Bjursta. My też kupilismy większość mebli z Ikei, bo raz że w przystępnych cenach, a dwa nigdzie nie znalazłam mebli w tym stylu, a nie ukrywam, Ikea pod tym względem rządzi 🙂 Mam pytanko, jaka jest powierzchnia salonu z aneksem? Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:43 pm

To prawda, też bardzo lubię stylistykę Ikei, mają naprawdę fajne pomysły :)b Nasz salon wraz z aneksem ma coś ok 37m2. Pozdrawiam ciepło 🙂

Odpowiedz
Rodzinna 18 lutego, 2016 - 12:12 pm

Stworzyliście piękne gniazdko, niezwykle przytulne i jakże rodzinne 🙂 Gratuluję osiągnęłaś efekt WOW uwielbiam tu zaglądać jesteś niezwykłą inspiracją dla mnie. Pozdrawiam i dużo pomyślności Ci ślę 😉

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:45 pm

Nawet nie wiesz jak mi miło! 🙂 Nie ma co ukrywać, na punkcie tego naszego mieszkanka mam prawdziwego hopla, więc takie słowa to jak balsam na moją duszę :*

Odpowiedz
Natalia K 18 lutego, 2016 - 1:22 pm

Czy rok temu, cz teraz było, jest i zawsze będzie u Was pięknie!!!
uwielbiam do ciebie zaglądać:)
ściskam

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:47 pm

<3

Odpowiedz
GosiaSkrajna 18 lutego, 2016 - 2:53 pm

Cudny twój salon. pięknie go urządzasz. fajnie, że zmienia się wraz z porą roku :).
A widze drabinę…mój ukochany wnętrzarski gadżet 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:53 pm

Uwielbiam ta drabinę i ciągle ją wszędzie przestawiam 🙂

Odpowiedz
Beti House 18 lutego, 2016 - 3:20 pm

Wiele serca włożyliście w Wasze gniazdko ale było warto, bo czuć niesamowity klimat i ciepło 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:54 pm

Dziękuję! :*

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:54 pm

Dziękuję! :*

Odpowiedz
domek za lasem 18 lutego, 2016 - 5:21 pm

Pięknie 🙂 kilkadziesiąt rzeczy bym zabrała do siebie … Pewnie wspaniale wam się mieszka . Pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:54 pm

Póki co nie narzekamy 😉 Uściski Kochana 🙂

Odpowiedz
Aginka 18 lutego, 2016 - 6:30 pm

Wasz salon jest piękny w każdej wersji. Widziałam te zmiany od początku,ale fajnie było sobie przypomnieć kolejne etapy:)oj tak w urządzaniu pośpiech to bardzo zły doradca. My dopiero co remontowaliśmy nasz salon, a teraz wymieniamy podłogę, bo niby „może jeszcze być.No teraz wszystko wyniesione i układamy z mężusiem podłogę:)))

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:56 pm

To trzymam za Was kciuki, na pewno cudnie będzie 🙂 Ja lubię tak właśnie urządzać powoli, dojrzewać wraz z domem, szukać inspiracji. Uściski wielkie 🙂

Odpowiedz
mirka 18 lutego, 2016 - 7:26 pm

przepięknie po prostu!!!!!!!!!!!!p.s. strrrrasznie wolno wczytuje się strona;-(

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:57 pm

Wiem :/ Pracujemy nad tym, ale niestety kiedy jest publikacja posta i wszyscy naraz wchodzą to strasznie się zawiesza 🙁 Mam nadzieje, że wkrótce uda nam się coś na to zaradzić.

Odpowiedz
Happy Place 18 lutego, 2016 - 8:15 pm

Miło zobaczyć cały proces. Całość oczywiście bardzo na plus 🙂
Powiem Ci Olu, że też do niedawna uważałam, że z urządzaniem wnętrz nie ma się co spieszyć. Zakup pełnego wyposażenia w krótkim czasie rzadko dobrze się kończy, ale… ostatnio dokonałam metamorfozy dwóch kącików w moim mieszkaniu, zabrałam się za to kompleksowo i jak nigdy jestem zadowolona z efektów. Więc chyba nie ma reguły 😉 Bardzo jestem ciekawa, co jeszcze wymyślisz w Waszym salonie 🙂 Pozdrawiam!

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 7:58 pm

A widzisz, czyli jednak można i tak 😀 Może grunt to też dobry pomysł i wiedza o tym co naprawdę nam się podoba? 🙂 Uściski Kochana i dziękuję :*

Odpowiedz
marilyn 18 lutego, 2016 - 9:17 pm

Uwielbiam Twoje mieszkanko, mogłabym takie mieć, bo wszystko mi się podoba, łącznie z białym tarasem.Ślicznie mieszkacie.Mam takie marzenie, żeby kiedyś zamieszkać w mieszkaniu z ogródkiem, a na razie zadowolę się samymi 4 kątami 🙂 Uściski 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:01 pm

To życzę w takim razie żeby to marzenie udało się kiedyś spełnić, ja ogólnie ogromnie polecam takie rozwiązanie z przydomowym ogródkiem, zdecydowanie uwielbiamy go 🙂 Dziękuję za ogrom ciepłych słów i ściskam najserdeczniej :*

Odpowiedz
Ola by Design 18 lutego, 2016 - 10:51 pm

Jestem pod wrażeniem tego, ile udało Wam się zrobić w tak krótkim czasie 🙂 Dokładnie za tydzień minie rok od kiedy wprowadziliśmy się do obecnego mieszkania (gotowa była tylko łazienka i aneks kuchenny, spaliśmy przez wiele tygodni na dmuchanych materacach) a nadal nie mamy krzeseł przy stole i w każdym pomieszczeniu wiszą smętnie same żarówki. Chyba powinniśmy codziennie przed snem oglądać Twoje mieszkanie, dla mobilizacji 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:17 pm

Kochana to na zdjęciach tak wszystko na wykończone wygląda 😉 W rzeczywistości u nas też jeszcze można znaleźć gołe żarówki nie przyczepione listwy przypodłogowe. Nie żebym mobilizacji chciała odjąć 😛

Odpowiedz
Dorota na przedmiesciach 19 lutego, 2016 - 11:35 am

pięknie!!!!!!!

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:14 pm

🙂

Odpowiedz
Kasia 19 lutego, 2016 - 10:32 pm

piękne wnętrza 😉
czy zdradzisz jakimi farbami malujesz meble, np. krzesła?

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:12 pm

Do drewna, najzwyklejszymi z marketu, albo ewentualnie fluggera. Tylko my najczęściej sami barwnikami tworzymy kolor 🙂

Odpowiedz
refreszing 20 lutego, 2016 - 4:27 pm

Pięknie widać wnętrzarskie dojrzewanie, ale też spójność. To dalej Twój styl, tylko właśnie po metamorfozie. Super:)

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:05 pm

🙂

Odpowiedz
Little Dirty Angel 20 lutego, 2016 - 8:18 pm

Widać konsekwencję i kierunek, w jakim zmierza to wnętrze, bardzo to fajne.

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:04 pm

Milo mi, uściski wielkie 🙂

Odpowiedz
Tereska 21 lutego, 2016 - 1:05 am

CUDNIE!
Błagam Cię, napisz jaki kolor macie na ścianach?
Pozdrawiam cieplutko

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lutego, 2016 - 8:03 pm

Teresko to kolor z palety z ncs, ale niestety za nic w świecie nie pamiętam numeru :/

Odpowiedz
politie in beeld 24 lutego, 2016 - 4:54 pm

Hey there! I’ve been reading your weblog for some time now and finally got the bravery to go
ahead and give you a shout out from Lubbock Tx!
Just wanted to mention keep up the excellent work!

Odpowiedz
Val 24 lutego, 2016 - 10:40 pm

Nie mogłam oderwać wzroku od monitoru, przeglądałam każde zdjęcie wielokrotnie 🙂

Odpowiedz
Fanka ciekawych wnętrz 28 lutego, 2016 - 11:18 am

Warto czekać aż zdjęcia na stronie się wczytają : ) Pięknie się urządziliście, mieszkanie jest mega klimatyczne i przytulne. Urzekła mnie zarówno lekka, przyjazna kolorystyka jak i oryginalne sprzęty, jak choćby własnoręczni zrobiony stół, świetny stolik kawowy i wielki kredens. Teraz wiele osób aranżując własną przestrzeń stara się na siłę wpasować we wnętrzarskie kanony , odwzorowując wnętrza z katalogów. Tymczasem myślę, że należy szukać przede wszystkim własnego stylu, by mieszkanie było indywidualne i z charakterem. Pozdrawiam!

Odpowiedz
Lulu Home 6 marca, 2016 - 8:19 pm

Świetna metamorfoza! Uwielbiam pastelowe kolory, połączone z szarością i brązami, dlatego bardzo podoba mi się salon 🙂

Odpowiedz
Zrelaksowana 12 marca, 2016 - 12:39 pm

Bosko boisko i jeszcze raz bosko:-) nie mogę przestać podziwiać Twoich\waszych zdolności 🙂 a sam blog fenomenalny chyba jednen z najlepszych w swej kategorii 🙂

Odpowiedz
Salon w słonecznej odsłonie i wielkanocne akcenty. - Home on the Hill - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, kuchnia, DIY 21 marca, 2016 - 8:33 pm

[…] Metamorfozy, czyli jak zmieniał się nasz salon w ciągu dwóch lat. […]

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej