Jak wybrać odpowiednią sofę do salonu?
Mówi się, że serce domu to kuchnia. A ja muszę przyznać, że u nas to chyba jednak kanapa. To na niej spędzamy wspólne wieczory, to tu zasiadamy z gośćmi. Dzieciaki na okrągło skaczą po niej, poduszki rozrzucone, koc spada sto razy dziennie. No taka nasza baza, kanapowa codzienność, moje centrum dowodzenia. To główny punkt salonu, wokół niego kręci się nasze domowe życie. Rzadko kiedy bywa pusta, ba, wiecznie toczą się tu walki, aby zająć najlepsze miejsce. Żebyście Wy to widzieli! Bywają sceny iście dantejskie. Jak nie okupują ją małoletni, to robi to kot. Tudzież osoby zaprzyjaźnione. Czasami Mąż i najczęściej ja, kiedy nie chce mi się pracować z domowego biura i tu urządzam swoje miejsce pracy. Zresztą najwygodniejsze na świecie, ale co do tego, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Jak stworzyć sobie tę komfortową bazę, wybrać odpowiednią sofę spełniającą kryteria całej rodziny tudzież zwierząt z nami zamieszkujących? Na co warto zwrócić uwagę przy zakupie, jak poradzić sobie z mnogością decyzji, które musimy podjąć? Narożna, nowoczesna, rozkładana, a może dwie mniejsze? Osobna dla dzieci, kota i męża? A może jedna wielka, żebyśmy mogli sobie razem urzędować w tym grajdole? Jak widzicie, pytania się mnożą, wątpliwości narastają. Dziś postaramy się na nie wszystkie odpowiedzieć. Zapraszam na szybki poradnik dla każdego, jak wybrać odpowiednią sofę do salonu i stworzyć wygodną strefę wypoczynkową dla całej rodziny.
Do napisania tego wpisu natchnęła mnie osobista potrzeba. Bowiem na naszej sofie ewidentnie przestajemy się mieścić. Przywędrowała do nas z poprzedniego mieszkania, ale w międzyczasie nasze potrzeby się rozrosły. Dysponujemy teraz obszerniejszą przestrzenią i większymi dziećmi, więc czas powiększyć tę naszą bazę dowodzenia. Zaczęłam rozglądać się za nowym meblem, mierzyć salon, zastanawiać się nad układem. Stąd też dzisiejszy post. Podzielę się z Wami moimi obserwacjami, sprawdzonymi patentami, porozmawiamy o tym, jak całościowo stworzyć sobie wygodną, wypoczynkową strefę, która będzie pasować do nas, naszego wnętrza i określonych potrzeb. Partnerem wpisu jest IKEA, zaprezentuję Wam ich najciekawsze rozwiązania oraz zrobimy szybki przegląd różnych modeli sof.
Wyciągam nogi, okrywam się ulubionym kocem, w kubku paruje ciepła herbata, zatapiam się w lekturze książki. Brzmi jak scena z filmu science fiction? A jak dodam, że najpierw muszę wyjąć spod pleców trzy porzucone autka, które wbijają mi się w nie bezlitośnie, a jeszcze wcześniej pozbierać z podłogi wszystkie poduszki i przegonić kota, który na nich leży i z wyrzutem na mnie patrzy, że mu sen zaburzam, a to wszystko zrobić cichaczem przed dziećmi, co by czasem nie zauważyły, że właśnie postanowiłam ułożyć się na kanapie, to będzie to brzmieć bardziej realnie? Pewnie trochę tak;) W każdym razie w końcu udaje mi się wygodnie ułożyć na tym ulubionym meblu i po prostu zrelaksować. Ale strefa wypoczynkowa to nie tylko sofa, to też stolik kawowy, szafka pod telewizor, tekstylia wokół, jakaś pufa, fotel. To wszystko musi tworzyć całość, być spójne i przede wszystkim odpowiedniego rozmiaru w stosunku do naszego metrażu. To jest właśnie słowo klucz — metraż. A drugie to potrzeby, musimy to połączyć, aby móc stworzyć sobie miejsce idealne, w którym będziemy mogli wyciągać te nogi, gościć przyjaciół i kłócić się o poduszki z kotem;)
Jak wybrać odpowiednią sofę do salonu?
Układ pomieszczenia
Na początku zastanówmy się nad układem naszego pomieszczenia, nad jego wielkością. Przemyślmy, co chcielibyśmy tu mieć. Oprócz sofy, na pewno przydałby się stolik, może jakaś komoda, fotel. Obmierzmy wszystko, sprawdźmy, jakie mamy możliwości. Musi być wygodnie, ale meble nie mogą nas przytłaczać, pamiętajmy też o ciągu komunikacyjnym i łatwym dostępie nie tylko do każdego mebla, ale też do kaloryferów, czy okien. Bywałam w takich domach, gdzie, żeby otworzyć drzwi balkonowe trzeba było odsuwać kanapę. To średnio wygodne rozwiązanie;) Przede wszystkim salon musi być funkcjonalny. Gdy wybieramy rozkładaną sofę, to pamiętajmy, aby dobrać do niej stoliki lekkie, mobilne, takie, które będziemy mogli łatwo przestawiać. Zastanówmy się również nad rozmiarem. Jeśli mamy sporą rodzinę to pewnie lepiej nam się sprawdzi duży, wygodny stolik kawowy, przy którym z łatwością wszystkich pomieścimy, ale czy musi być ciężki? To już tak naprawdę nasz wybór, wszystko zależy od tego, jak często będziemy go przestawiać, z jakim będzie nam wygodniej. Najgorszym doradcą jest pośpiech. Grunt to wszystko dobrze przemyśleć i zaplanować.
Na początek pokażę Wam dwa salony o różnych wielkościach i zastosowane tam rozwiązania. Mały metraż nie musi nas ograniczać, ale ważne, aby dobrze wszystko rozplanować.
Zobaczcie salon poniżej, który ma 16 m2. W takich niewielkich pomieszczeniach czasem jest lepiej zdecydować się na dwie mniejsze kanapy niż jedną wielką, gdyż może ona zbytnio przytłoczyć, wizualnie obciążyć wnętrze. W tym pokoju stanęły dwie sofy KIVIK, jedna dwuosobowa, a druga trzyosobowa, czyli spokojnie pomieści się pięcioosobowa rodzina. W dodatku sofy są rozkładane, możemy więc wygodnie przenocować gości. Mamy tu dodatkowo fotel na nóżkach, o lekkim kształcie, który nie zagraca pomieszczenia. Zastosowano tu równie ciekawe rozwiązanie z kawowymi stolikami, zobaczcie, postawiono na dwa mniejsze, zamiast jednego dużego. Wszystko to sprawia, że całość jest w odbiorze spójna i przejrzysta, mimo małego metrażu, pomieszczenie wydaje się całkiem spore. Zwróćcie też uwagę na kolorystykę, postawiono tu na jasne, jednolite barwy, które optycznie powiększają przestrzeń, a ciekawym akcentem przykuwającym wzrok jest dywan. Sprytnie wykorzystano tu każdy centymetr, mamy dużo półek, komodę, wszystko idealnie ze sobą współgra, wnętrze jest jasne i lekkie w odbiorze.
A tu salon 36m2, połączony z aneksem kuchennym. Przy takim metrażu możemy pozwolić sobie na to, aby kanapa stanęła na środku pomieszczenia. Mamy tu naprawdę dużą, narożną sofę EKTORP, taki mebel idealnie wkomponuje się w większe wnętrza. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie i spokojnie tu wszystkich pomieścimy. Jasny kolor nadaje meblu lekkości, mimo jego sporych gabarytów. Pomieszczenie jest podzielone na kilka stref, mamy tu również przytulny kącik z fotelem. Dzieci mogą oglądać bajkę, a my wygodnie usiąść z tyłu na fotelu i zatopić się w lekturze ulubionej książki. Znów wszystko jest spójne, wnętrze ożywiają tekstylia i ciemniejsze lampy.
Poniżej jeszcze kilka przykładowych salonów, zwróćcie uwagę na układ mebli, zastosowane rozwiązania, wielkość sof w stosunku do pomieszczeń.
Rodzaje sof
Wybierając sofę do swojego wnętrza, wiemy już, że musimy kierować się metrażem, jakim dysponujemy, ale to nie wszystko. Zastanówmy się, czy ma posiadać funkcje spania. Nawet jeśli mamy osobno sypialnię, to i tak może się to bardzo przydać, gdy będzie u nas nocować dalsza rodzina bądź przyjaciele. Z drugiej strony pomyślmy o tym, jak często tak naprawdę ktoś u nas zostaje na noc. Bo jeśli są to sporadyczne przypadki i tylko raz w roku będzie na niej spać teściowa, to czy na pewno opłaca nam się kupować rozkładaną? Dobrze określmy swoje potrzeby.
Kolejna rzecz to odpowiedni model. Mamy do wyboru sofy narożne, modułowe, w kształcie litery L i U.
Sofy w kształcie litery L mają wygodny szezlong, na którym można wyciągnąć nogi, dodatkowo często w środku kryje się pojemnik na pościel. Sprawdzą się zarówno w mniejszych jak i większych pomieszczeniach. Są dostępne modele dwu, trzy, jak i czteroosobowe.
Podobne do nich są sofy narożne, tylko najczęściej mają oparcia na całej długości kanapy i są większe. Sprawdzą się idealnie w większych pomieszczeniach, spokojnie pomieścimy na nich dużą rodzinę. Do wyboru mamy nawet modele sześcioosobowe. Możemy ustawić je zarówno pod ścianą, jak i na środku pomieszczenia. Wygodne, duże, wprowadzą rodzinny klimat do wnętrza.
Bardzo wygodną opcją są sofy modułowe. Tu możemy sami zadecydować o ich wielkości, kształcie i układzie. Wybieramy elementy takie, jakie nam pasują, tworzymy całkowicie spersonalizowany mebel. W dodatku możemy go z czasem modyfikować, rozszerzać, na bieżąco dostosowywać do swoich potrzeb. Możemy je ustawić w literę U, sprawdzi się to w dużych salonach, taki układ powoduje, że każdy może się wygodnie ułożyć.
Oczywiście są też tradycyjnie sofy dwu, trzy, a nawet czteroosobowe. Możemy postawić na jedną i dołożyć do niej fotele albo zakupić dwie, wszystko zależy od układu pomieszczenia i ilości miejsca. Dobrym rozwiązaniem, aby powiększyć strefę wypoczynkową, jest dołożenie do sofy wygodnej pufy. Sprawdzi się, jako dodatkowe miejsce do siedzenia, doda komfortu, bo siedząc na fotelu bądź kanapie, możemy sobie na niej śmiało wyciągnąć nogi. Przyda się również do przechowywania rzeczy, gdyż często w środku jest pojemnik.
Wygoda i stylistyka
Sofa musi być przede wszystkim wygodna. Przed zakupem mebla, warto na nim usiąść, sprawdzić, czy sofa jest wystarczająco miękka, czy odpowiada nam oparcie, podłokietniki, czy będzie nam się na niej dobrze relaksować. Na zakupy możemy wybrać się całą rodziną, przetestować jak to będzie wyglądać, gdy zasiądziemy na niej wszyscy razem, zastanowić się nad dodatkowymi elementami takimi jak fotel, czy wcześniej wspomniana pufa.
Kolejna rzecz warta przemyślenia to stylistyka i kolor. Sofa musi pasować do całości wnętrza. Skórzane wprowadzą nutę elegancji, wzorzyste mogą stać się mocnym punktem i nadać oryginalny charakter. Można postawić na to, aby kolorystycznie harmonizowała z innymi tekstyliami znajdującymi się w pomieszczeniu, takimi jak zasłony czy dywan. Będzie wtedy spajać wnętrze. Druga opcja to sofa jako mocny akcent, wybijający się element w salonie, który doda całości energii, wprowadzi życie do naszego wnętrza. Możemy wybrać sofy o prostych kształtach, które nadadzą wnętrzu nowoczesnej nuty, bądź opływowe, zaokrąglone, do bardziej rustykalnych salonów.
Praktyczność
Ważne jest także pokrycie. Ci, którzy mają zwierzęta bądź małe dzieci na pewno będą zadowoleni z takiego, które można po prostu ściągnąć i wyprać w pralce. Ja z tej opcji korzystam bardzo często, właściwie piorę naszą kanapę, co najmniej raz w miesiącu. Jest to bardzo wygodne i nie muszę przejmować się, kiedy moim dzieciakom przydarzają się jakieś wpadki, typu wylany soczek i tak dalej. W IKEA mamy też modele, w których możemy sobie dokupić nowe pokrycie. To jest super patent! Już wcześniej Wam pisałam, że nasza kanapa przywędrowała z nami z poprzedniego mieszkania. Mamy już ją jakieś siedem lat. Po tym czasie pokrycie trochę się poniszczyło i też nie ma co ukrywać, że znudziło mi się w poprzednim kolorze. Zakupiłam nowe, idealnie dobrane pod obecny salon i małym kosztem sprawiłam, że sofa znów prezentuje się pięknie.
Oświetlenie
Istotną rzeczą, którą musimy przemyśleć to oświetlenie wokół sofy. To ono kreuje nastrój, wprowadza do wnętrza przytulną atmosferę, pomaga się zrelaksować. Oprócz światła ogólnego, które oświetla całe pomieszczenie, przyda nam się światło miejscowe (robocze) i dekoracyjne. Czytając książki na kanapie, pomyślmy o punktowym świetle, które będzie dostatecznie jasne i będziemy je mogli bezpośrednio skierować na obszar, w którym siedzimy i zagłębiamy się w lekturze. Możemy wokół kanapy ustawić większe lampy na nóżkach, które będą także stanowić ciekawy akcent, bądź zdecydować się na mniejsze lampki i ułożyć je na meblach znajdujących się w sąsiedztwie sofy.
Warto również przemyśleć sprawę zintegrowanego oświetlenia, gdyż jest to niezwykle wygodne. W IKEA jest dostępny system IKEA TRADFRI, którym można sterować, chociażby ze smartfona. Możemy kontrolować źródło światła, włączać je i wyłączać, wybierać kolor, ciepłe bądź zimne światło, przyciemniać je, tak aby stworzyć odpowiedni nastrój.
Dodatki
Dywan
Tworząc strefę wypoczynkową, warto sprawić sobie dywan, który doda pomieszczeniu miękkości. Dobieramy go do sofy, poduszek, zasłon, na zasadzie harmonii bądź kontrastu. Możemy ułożyć go na powierzchni całej podłogi, ale równie ciekawie będzie wyglądać, położony jedynie pod stolikiem kawowym. Warto, żeby swoim rozmiarem pasował do proporcji wnętrza, do jego wielkości. Zastanówmy się, czy wolimy naturalny, a może sztuczny? Dywany z wełny są trwałe, elastyczne, pomagają regulować wilgotność powietrza, ale nie nadają się dla alergików, bo mogą rozwijać się w nich drobnoustroje. Zastanówmy się również, czy wolimy dywan jednolity, a może wzorzysty, który doda energii wnętrzu? Dobrym rozwiązaniem jest, przymierzenie różnych opcji, sprawdzenie jak dany dywan współgra z resztą elementów znajdujących się w salonie. Ważne, aby pamiętać o tym, by koniecznie pod dywanem zastosować matę ochronną, która zbiera brud i chroni podłogą przed zarysowaniem.
Tekstylia
Jak już dobierzemy tą naszą wymarzoną sofę, umieścimy ją w salonie, skomponujmy z resztą mebli, to zadbajmy o detale. Wiecie, że mam hopla na tym punkcie. To właśnie tekstylia mogą nam ją całkowicie odmienić, uzupełnić, dzięki nim możemy przeprowadzać błyskawiczne metamorfozy. Wygodne poduszki i pledy sprawią, że całość nabierze przytulności i lekkości. Zresztą dużo lepiej się wypoczywa, mogąc podeprzeć się poduszką i przykryć kocem. Poduszki mogą również służyć, jako dodatkowe miejsce do siedzenia, jeśli tylko zaistnieje taka potrzeba. Nie możemy jednak z nimi przegiąć, dobierajmy je tak, by nie zajmowały całej powierzchni sofy i żebyśmy później nie musieli ich zrzucać do siadania. Poduszki prostokątne są idealne dla lędźwi, zaś kwadratowe tworzą klimat i można się wygodnie na nich zdrzemnąć. Decydując się na wzór i kolorystykę, możemy je dobierać pod kolor obicia sofy, bądź na zasadzie kontrastów, które ożywią przestrzeń.
Zobaczcie, jak tym razem ubrałam naszą kanapę, jej neutralny kolor pozwala mi na wieczne eksperymentowanie z różnymi dodatkami. Tym razem wybrałam kilka faktur i wzorów.
Na zdjęciach:
- Poduszka ciemnozielona ULLKAKTUS
- Poszewka w paski INGALILL
- Pled STINAMAJ
- Pled kremowy INGABRITTA
- Kosz SNIDAD
Nie ma nic przyjemniejszego niż po ciężkim dniu zrelaksować się na kanapie, otulić swoim domem. Sprawmy żeby było nam tam wygodnie, to najważniejsze! Niech będzie funkcjonalnie, pięknie, okryjmy się kocem, postawmy na sofę, na której każdy się zmieści, stwórzmy idealną strefę wypoczynkową dla całej rodziny. Pamiętajcie, że każdy najdrobniejszy element wpływa na odbiór całości. Dlatego wybierając kanapę, skupmy się też na stoliku kawowym, fotelu, komodzie, dywanie, zasłonach, a nawet poduszkach. Niech to wszystko współgra ze sobą, niech uzupełnia się, przenika, tworzy piękną przestrzeń, w której to właśnie Wy będziecie czuć się dobrze. Trzymam za Was kciuki i do napisania!
* Wpis powstał przy współpracy z firmą IKEA.
25 komentarzy