Czas na remont! – czyli zmiany w domu jakie przed nami.

Wakacje dobiegły końca, więc moje myśli znów biegną ku domowym pieleszom. Najwięcej remontów zawsze odbywa się u nas na jesień i zimę, wtedy to czasu jest trochę więcej i przychodzą ochoty na zmiany. A mamy co robić! Z jednej strony są rzeczy, których nie udało nam się dokończyć jeszcze od przeprowadzki, a minęły prawie cztery lata, są też nowe wizje i potrzeby. Zdecydowanie pomysłów po głowie chodzi mi wiele, mniejszych i większych metamorfoz i dziś właśnie postanowiłam Wam o tym opowiedzieć. Ciekawi jesteście, co chcielibyśmy u nas jeszcze zmienić, jakie czekają nas remonty w najbliższym czasie? Zapraszam na post!

Z domem to jest tak, że nawet jak wydaje nam się, że wszystko jest już wykończone to i tak zaraz znajduje się coś nowego do roboty. Sprzęty się zużywają, ściany brudzą, potrzeby się zmieniają i w ten oto sposób nietrudno o kolejny remont. W każdym razie tak jest w naszym przypadku. Choć jak obserwuję naszych sąsiadów to i u wielu z nich po tych czterech latach, przychodzi potrzeba zmian. Jedni urządzili sobie salon od nowa, drudzy planują malowanie całego mieszkania, u kolejnych właśnie trwa remont łazienki i tak mogłabym wymieniać i wymieniać. U nas przez moment wydawało mi się, że właściwie to już jest okay, ale nie byłabym sobą, gdybym oczywiście w końcu nie doszła do wniosku, że kilka rzeczy jednak przydałoby się odmienić. I jak tak zaczęłam wyliczać, to okazało się, że właściwie to dotyczą prawie każdego pomieszczenia! Sama jestem ciekawa jak wiele uda nam się zrobić w najbliższym czasie.

Czas na remont! – czyli zmiany w domu jakie przed nami.

Przedpokój

O tym przedpokoju piszę Wam właściwie od samego początku prowadzenia bloga i nadal jest prawie tak samo jak w dniu przeprowadzki… Jest on dość wąski, długi i nieustawny, ale i tak można by z nim trochę pokombinować. Przede wszystkim nie ma u nas gdzie odwieszać kurtek, brakuje tu dużego mebla z ławeczką i wieszakami, co by można przysiąść zakładając buty i gdzie goście mogliby odłożyć swoje rzeczy.

Dokładnie w tym miejscu ma stanąć:

Jak widzicie, przez moment wisiały tu tymczasowe haczyki, ale ileż można jechać na tego typu rozwiązaniach?.. Zdecydowanie jest to coś do zrobienia na już. Chciałabym bardzo żeby ten mebel mój Mąż znów sam zbudował, zobaczymy co powie na te moje plany;)

Druga rzecz to wymiana frontów szafy. Kompletnie mi tu nie pasują te, co są obecnie, chciałabym białe, wtapiające się w resztę pomieszczenia. Te kojarzą mi się z jakimś biurem, w ogóle nie współgrają z resztą domu. Niby taka mała rzecz, a od czterech lat nie udało jej się zmienić. I to jest właśnie tak ze sprawami zostawianymi na później…


Łazienka

Tu to już zdecydowanie zaprosimy generalny remont. Niedawno pisałam Wam o naszych planach z nią związanych. Przede wszystkim marzy mi się wanna, z tym prysznicem to był największy błąd. Po drugie musimy koniecznie wymienić podłogę, nigdy nie kładźcie jasnych kafli na ziemię, zwłaszcza w tak małym pomieszczeniu! Nie ma chwili żeby nie były brudne. Nie umiem nad nimi zapanować. Jeszcze nie wymyśliłam dokładnie, co chciałabym zamiast nich, po głowie chodzą mi marokańskie wzory, albo kafle imitujące drewno. Zobaczymy!

Dodatkowo brakuje mi tu miejsca na przechowywanie. Wolałabym zamknięte szafki, choć póki co te półki i kosze jakoś ratują sytuację. Jednak przy remoncie nie będzie litości, na pewno postawię na coś praktyczniejszego.


Pokój dzieci

Tu wcale, a wcale ochoty na zmiany nie mam, bo uwielbiam to pomieszczenie, ale niestety trochę rewolucji musi się zdarzyć. Wynikają one z potrzeb maluchów. Pod koniec roku będziemy robić im piętrowe łózko, powoli ze swoich już wyrastają. Stanie w miejscu gdzie teraz znajduje się Mai strefa. Najbardziej po głowie chodzi mi coś takiego, to moja ulubiona inspiracja:

http://www.lottaagaton.se/gallery/portfolio/

Tam gdzie teraz jest łóżeczko Antka za jakiś czas pewnie staną biurka. Majka za rok idzie już do zerówki (?!!!), Pewnie wtedy o tym pomyślę. Najbardziej podoba mi się pomysł z długim blatem na kozłach, ale to jeszcze zobaczymy. Więcej zmian póki co tu nie planuję, ale nigdy nic nie wiadomo…;)


Mniejsze zmiany

Oprócz tego wszystkiego po głowie chodzi mi jeszcze kilka mniejszych zmian. Bardzo chciałabym wymienić w salonie parapety na drewniane, chętnie zamieniłabym tam też obecne żałuje na białe. Potrzebujemy również kolejnej szafy, bo już się z rzeczami nie mieszczę, tylko nie mam zielonego pojęcia, gdzie mogłabym ją wcisnąć.

W dużym pokoju chciałabym też wymienić szafkę pod telewizor i marzy mi się nowy stół. Stary jest piękny, ale dość niepraktyczny. Za mały, w dodatku położyliśmy na niego zły lakier i nawet nie chce mi się pisać, jakie mamy z tym przeboje.

W sypialni zaś nowa rama łóżka i… No dobra, może na razie bardziej nie będę się już rozkręcać;)

Jak widzicie, wiele pracy przed nami, kolejnych mniejszych i większych remontów. Najbardziej zależy mi na przedpokoju i łazience, mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się tam coś zdziałać. Co sądzicie o naszych planach, moze macie jakieś sugestie? A jakie zmiany marzą Wam się u Was, czym zajmiecie się na jesień? Piszcie koniecznie, uściski wielkie!

 

Related posts

Sofa do salonu – na co warto zwrócić uwagę? Nowości w naszym wnętrzu!

Aranżacja okien i zmiany w salonie.

FILM – Przytulna sypialnia z garderobą i klasyczna łazienka, czyli HOME TOUR po naszym domu cz. 2.

16 komentarzy

Projekt Dom 3 września, 2017 - 7:45 pm
Rzeczywiście sporo planów :) Najbardziej jestem ciekawa łazienki bo sama się przygotowuję w końcu do zrobienia naszej dużej. A u nas jesienno-remotowy sezon już się zaczął :) od ostatniego weekendu dokończamy pierdółki na które nigdy nie było chęci/czasu. Jakoś latem ciężej się zabrać do takich rzeczy. Pozdrawiam
Home on the Hill 5 września, 2017 - 10:37 pm
Z tymi pierdółkami to zawsze najgorzej, u nas też jest cała masa tego i wiecznie brak zapału, aby się tym w końcu zająć. Ściskam ciepło:**
Justyna 3 września, 2017 - 7:50 pm
Kupiliśmy dom, burzymy ściany, zdzieramy boazerię z lat 80. w niektórych miejscach i czeka mnie wybór wszystkiego - kafelków, armatury, kolorów ścian, decyzji co z oknami, grzejnikami itd. Że o piecach i rurach nie wspomnę.. . Już na wstępie mi się odechciewa, bo podobają mi się tak różne rzeczy.... :)
Home on the Hill 5 września, 2017 - 10:38 pm
Hahaha, też tak często mam, że tyle rzeczy mi się podoba, że aż boli, aby wybrać tylko jedną;)) Ale czeka Was cudowny czas! Będzie pięknie:)
BabaMaDom 3 września, 2017 - 9:44 pm
Te cztery lata to jakaś magiczna granica ;) I my mieszkamy w naszym domu równo cztery lata, a już tyle zmian do tej pory poczyniłam i będą kolejne. To naturalna kolej rzeczy, a już u takich wnętrzarskich świrów jak my to normalka ;))) Buziaki! :-* PS. Maja nie może przecież być już taka duża!!!
Home on the Hill 5 września, 2017 - 10:40 pm
Chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy z tymi czterema latami, chociaż u nas pierwsze zmiany zaczęłam wprowadzać już po czterech miesiącach jak nie wcześniej:P No świry, świry normalne. Uściski wielkie:*** Z tą Majką to sama nie wierzę!!! Kiedy to zleciało?!
Danka 3 września, 2017 - 10:36 pm
Jesteś moją inspiracją, dlatego bardzo ciekawi mnie jakie zmiany wprowadzisz. Natomiast osobiście chciałabym wyremontowac swoją łazienkę... Ale mamy w planach zmianę mieszkania na coś większego. Najgorsze, że nie wiem czy uda nam się dokonać tego już w przyszłym roku... Pozdrawiam serdecznie
Home on the Hill 5 września, 2017 - 10:41 pm
Dziękuję Danusiu:* Rzeczywiście kiedy jest się na takim rozdrożu to nie wiadomo już właściwie czy stare remontować, czy nowe planować. Trzymam kciuki za cudowne, wymarzone mieszkanie i ściskam ciepło:)
Biała Sowa 4 września, 2017 - 1:08 pm
Zapowiada się ciekawie i inspirująco :) Pozdrawiam.
Home on the Hill 5 września, 2017 - 10:41 pm
Również przesyłam pozdrowienia :)
Tynka 5 września, 2017 - 2:43 pm
inspiracja pokoju dla dzieci to mistrz! chcę tak w swoim pokoju hahaha.. za stara już a wciąż głupia :D
Home on the Hill 5 września, 2017 - 10:42 pm
Nawet nie wiesz jak mi się podoba!! Cudo świata no nie? ;)
Mimo 6 września, 2017 - 4:57 pm
Wygląda nowocześnie i tak, że aż chce się tam być :D
Sylwia 6 września, 2017 - 9:50 pm
Marokanskie kafle sa swietne. Wlasnie wprowadzilismy sie do naszego malego domku :) W drugiej, malej lazience z malutka wanna polozylismy cementowe plytki Navas. No dobra, sa hiszpanskie ale i Tak wygladaja bosko :) Mozna tu jakas fotke wrzucic?
Monika 15 września, 2017 - 11:58 am
Zmiany czasami są potrzebne i konieczne :) Ja rok temu urządzałam mieszkanie, a już myślę o tym co by tu zmienić...
katalog inspiracji 17 września, 2017 - 2:21 pm
Mam podobnie jak Ty. W mojej głowie powstaje wiele pomysłów przeróbkowych i chętnie przeprowadziłabym remont. Niestety nie wygrałam (a właściwie mój mąż) w Lotto i będę musiała zadowolić się snuciem marzeń i przeprowadzać tylko małe aranżacyjne zmiany. Życzę powodzenia w realizacji planów. Czekam na wyniki metamorfozy. Pozdrawiam:)
Dodaj komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Czytaj więcej