Życie codzienne skupia się przy stole. To przy nim najczęściej toczą się najciekawsze rozmowy, to tu zasiadamy z bliskimi, pałaszujemy pyszności. Kiedy urządzałam nasze mieszkanie wiedziałam, że jedną z najważniejszych rzeczy będzie wygospodarowanie „jadalni”. W poprzednim mieszkaniu nasz stół był wciśnięty w kąt, nie zapraszał do biesiadowania. Teraz jest inaczej, ten stół to taki łącznik pomiędzy kuchnią a salonem, to spora strefa z dużym oknem, przez które zawsze zerkam zasiadając do niego. Stół to dla mnie synonim bliskości, rodzinnych chwil. Nie ma dnia żebyśmy wszyscy razem przy nim nie zasiedli. Dzieci opowiadają o swoim dniu, jesteśmy wszyscy razem, taki codzienny rytuał, niezwykle ważny dla mnie. Dziś zapraszam Was na odsłonę tej naszej jadalnianej strefy. Pokażę Wam też bardzo prosty pomysł na girlandę z roślin.
W końcu jest ciepło, dni wyglądają tak jak powinny. Dzieciaki ganiają boso, pół dnia spędzają w ogródku, wszyscy razem wystawiamy twarz do słońca. Moje mieszkanie zawsze najpiękniej wygląda otulone promieniami, kocham, kiedy tańczą mi po podłodze, kiedy słonce przez okna mi zagląda. Ostatni weekend był niezwykle beztroski, z domową lemoniadą, ciepłym sernikiem i co chwilę zaglądającymi bliskimi osobami w nasze progi. Pobawiłam się trochę stołem, aranżowałam, chwytam się tego słonecznego klimatu z całych sił. W duszy mi grają teraz niebieskości. Jak mi się ogromnie podobają wszystkie cudeńka w tym odcieniu! A to chyba przez te niezapominajki… W zeszłym roku posadziłam je w ogródku i teraz tak się rozsiały, że powoli zaczynają mi tworzyć błękitną polanę. Niesamowite są! I tak spójnie z nimi chciałam ten nasz stół udekorować. W malowanebiala.pl znalazłam cały komplet niebieskich skarbów. Mają naprawdę ogromny wybór i ciekawy asortyment z moimi ukochanymi markami na czele. Najbardziej zakochałam się w tych szklaneczkach z różanym motywem, są tak delikatne i piękne. Do tego niewielka patera na ciastka bądź owoce, nowe kubki do kompletu i wielki słój na lemoniadę, który też od dawna mi się marzył. Ten kranik to najlepsza zabawa, wszystkie okoliczne dzieciaki zdążyły już go przetestować, oj na pewno cały sezon będzie nam dzielnie służył. Kilka nowych detali i wyszła całkiem przyjemna aranżacja. Jak zwykle wszystko nie od kompletu, ale przecież wiecie, że tak to ja lubię najbardziej.
I tak mi się niebiesko wokół zrobiło. Żeby było jeszcze naturalniej, żeby to co w środku łączyło mi się z tym co na zewnątrz, postanowiliśmy powiesić nad stołem girlandę. Zwykły sznurek i do niego drewnianymi klamerkami poprzyczepiane najróżniejsze kwiaty i rośliny, wszystko to co mieliśmy pod ręką w ogródku. Dodaje charakteru, sprawia, że przy tym stole jest jeszcze przyjemniej. Kocham takie proste motywy najbardziej, w końcu jak to mówią; sekret tkwi w szczegółach.
Na stole zawitały też truskawki, dzieciaki rzuciły się na nie z wielkim smakiem. Choć ja czekam na czerwiec i te nasze „prawdziwe”, to dopiero będzie uczta. Spójrzcie za to na to naczynie w kształcie serca, w którym są umieszczone, moja kolejna nowa miłostka, no to po prostu uzależnienie, zbieractwo totalne, ale ja uwielbiam takie rzeczy. Piękne naczynie marki Katie Alice do zapiekania, idealne czyż nie?;) A teraz Kochani częstujcie się domowym sernikiem ciepły, ledwo z pieca wyjęty. Przepis poniżej.
Sernik z serka ricotta i mascarpone z czekoladowym spodem
Pyszny, lekki, z chrupiącym spodem. Kto go zje ten się uzależni, ostrzegam lojalnie;))
Składniki
Spód:
- 175 g herbatników maślanych
- 60 g masła
- 2 tabliczki czekolady
- pokruszone migdały
Masa sernikowa:
- 500 g serka ricotta
- 250 g serka mascarpone
- 4 jajka
- 120 g cukru
- 2 łyżki mąki pszennej
Wykonanie:
- Spód: herbatniki dokładnie pokruszyć, masło razem z czekoladą rozpuścić (np. w mikrofalówce). Dodać migdały i wymieszać razem. Tortownice 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, na spód wyłożyć masę z herbatników dokładnie dociskając. Odstawić na 20 minut do lodówki.
- Masa sernikowa: Wszystkie składniki ogrzać do temperatury pokojowej. Do miski wrzucić wszystkie składniki i miksować na gładką masę. Przełożyć masę do tortownicy.
- Sernik piec w 180 stopnia w piekarniku przez 50 minut do godziny, aż wierch się ładnie przyrumieni. Zostawić w piekarniku i stopniowo studzić, otwierając po trochu drzwiczki piernika.
Smacznego!
I jak Wam się ta nasza domowa aranżacja podoba? Czy Wy też tak lubicie biesiadować, czy i Wasze rodzinne życie toczy się przy stole? I czy Wam również w duszy grają niebieskości?;) Życzę Wam samych pięknych dni, pełnych słońca, radości i uśmiechu. Lecę teraz się pakować, bo jeszcze kilka dni i wyruszamy. Matko już z niecierpliwości nogami przebieram! Uściski Kochani: *
Na zdjęciach:
17 komentarzy