To już! Już dziś, przybywamy na grecką wyspę. I nieważne, że mam wrażenie, iż dłużej nas pakowałam niż tam będziemy. Nie ma znaczenia to, że jestem wykończona przygotowaniami bardziej niż codzienną opieką nad maluchami… Ani nawet to, że ilość pampersów, kaszek, kremów do opalania, niezbędnych i bardziej zbędnych akcesoriów dla niemowlaka oraz starszaka sprawiły, że wyglądamy jakbyśmy co najmniej na rok jechali i nie mam zielonego pojęcia jak my się z tym całym majdanem odnajdziemy na lotnisku. Apropo jakbyście zobaczyli pewnego blondyna przygniecionego pod toną walizek oraz kobietę z szaleństwem w oczach ciągnącą za sobą dwójkę maluchów, to tak wzrok Was nie myli, to właśnie MY!;))) Ale to wszystko naprawdę nieważne bo już dziś Kochani czekają na nas palmy, baseny, niezapomniane widoki i ODPOCZYNEK. I niech mi tam gadają, że z dzieciakami to żaden urlop, a ja tylko ogrzewając się promieniami słońca, nie musząc robić absolutnie NIC (żadnego prania, sprzątania, gotowania, no raj!;p) wszystkim uroczo pomacham;)
Zakynthos przybywamy!:)))
Do zobaczenia!
32 komentarze
Pozdrawiam.
Pozdrawiam :)
Iwona
Pozdrawiam:-)
Zatem wypoczywaj :-) Czekam na relację ;-)
I odpoczynek od codizenności. A z walizkami ha ha ha, doskonale rozumiem, czy wyjazd na tydzień czy na dwa dni walizki załadowane na całego . !!!!! Wypoczywajcie i ładujcie akumulatory !!!!!!!
Kochana, udanego wypoczynku Wam życzę i liczę na fotorelację z wyjazdu :)
Uściski rodzinne! :-*
sayhey.blog.pl
pozdrawiam, Ania