Zrób to sam!

Niejednokrotnie kiedy ktoś nas odwiedza, to słyszę,  że „no ładnie macie, ale ile to wszystko musiało kosztować!” Nic bardziej mylnego. Oczywiście wydaję trochę na wymarzone dodatki czy ukochane skorupy, ale jednak na wielu rzeczach staramy się przyoszczędzić. Urządzając nasze mieszkanie dużo kombinujemy. Podoba nam się mnóstwo przedmiotów czy też mebli, ale nieraz  i nie dwa bywa tak, że ich ceny nie są na naszą kieszeń. Nie zniechęcamy się jednakże, a wyzwala w nas to tylko kreatywność bo to czego nie możemy kupić próbujemy sobie zrobić sami. Zresztą kiedy coś samemu się odnowi, przerobi satysfakcja jest po prostu olbrzymia! Właściwie w każdym naszym pomieszczeniu można odnaleźć coś do czego przyłożyliśmy rękę. Nie ma co ukrywać, że największa w tym zasługa jest mojego zdolnego męża:)
Chciałabym Was dziś oprowadzić po naszym domu i pokazać ten nasz handmade. Właściwie każdą z tych rzeczy mogliście już kiedyś w jakimś poście zobaczyć, ale dziś zrobimy taki zbiór wszystkiego razem.

Przerobione

Dobrym sposobem jest przerabianie różnych przedmiotów i nadawanie im nowej funkcjonalności. Bardzo podobały mi się takie eleganckie konsole pod umywalkę, ale często były niebotycznie drogie i zresztą nie mogłam znaleźć nic co by tak naprawdę nam odpowiadało. W końcu na allegro natknęliśmy się na śliczną i niedrogą konsolkę, mój mąż stwierdził, że sam ją przerobi na szafkę pod umywalkę. W ten sposób nie nadszarpując portfela mam coś o czym dokładnie marzyłam. Stoi już ponad rok i dzielnie nam służy.
Od początku wiedziałam też, że nad stołem w salonie chcę mieć oryginalną lampę. Postawiliśmy więc zrobić ją z…klatki. Uwielbiam ją, a koszt tak naprawdę niewielki patrząc na ceny tego typu rzeczy. Daje piękne, rozproszone światło i wydaje mi się, że wygląda naprawdę fajnie.

Przemalowane

Nie będę chyba oryginalna jeśli stwierdzę, że farbą można podarować drugie życie rzeczom. Są rożne stare przedmioty, które nadal mogą świetnie sprawować swoją rolę, szkoda więc wymieniać je na nowe. A to, że kolorystycznie nie pasują do reszty? Wystarczy wziąć wałek w ręce i do dzieła!
Nieraz pytaliście gdzie znaleźliśmy takie dizajnerskie łóżeczko Antka. A to nic innego jak Ikea;) Postanowiliśmy przemalować je na taką szarą miętę, z kartki wycięliśmy szablon gwiazdki, którą wymalowaliśmy na środku, i gotowe:) Półka Antośka, to też jakiś nasz staroć z poprzedniego mieszkania, który po prostu pomalowaliśmy.
Na przedpokoju zaś wisi półka, która została odnaleziona w piwnicy mojego dziadka. Zresztą ta „półka”, to element jakiegoś starego kredensu. Zachwycił mnie jej kształt, zdobienia, jednak nie pasował nam kolor, więc przemalowaliśmy ją na biało, zrobiliśmy delikatne ciemne przetarcia i gotowe:)
Kolejną przemalowaną rzeczą jest lustro w łazience. To chyba jeden z bardziej popularnych produktów Jysk’a:) Niedrogie, duże, ładne, a że kolor wcześniej nie pasował? Cóż to za problem;)

Samodzielnie zbudowane


Jak już naprawdę nie możemy znaleźć bądź przerobić tego co byśmy chętnie u siebie widzieli, to wtedy mój mąż jedzie po drewno, bierze w ręce narzędzia i buduje sam, to co ta Jego żona znowu sobie wymyśliła;) Dzięki temu nasz salon zdobi moja wymarzona atrapa kominka, a na przedpokoju stoi miętowa konsolka.

Decoupage


Decoupage to świetny i prosty sposób na to żeby dosłownie każdy przedmiot ozdobić, nadać mu zupełnie nowego wyglądu i charakteru. Bardzo to lubię dlatego też w naszym domu można znaleźć kilka rzeczy, które tą metodą ozdobiliśmy.
Przed wyrzuceniem czegokolwiek warto zastanowić się czy czasem nie możemy tej rzeczy podarować drugiego życia. Urządzając zresztą dom warto czasami sięgnąć po niekonwencjonalne sposoby, albo zrobić coś samodzielnie. Często to dużo prostsze niż mogliśmy wcześniej przypuszczać, a efekt potrafi być zdumiewający. 


A jak to u Was wygląda? Przerabiacie, malujecie, budujecie czy jednak wolicie mieć same nowe rzeczy?

Related posts

Kilka słów o tym dlaczego prawie przeoczyłam, że lato zamieniło się w jesień…

Jak przerobić płot panelowy na drewniany? Instrukcja krok po kroku!

Projekt ogród – sezon 2021 czas start!

89 komentarzy

White_Lady 24 5 lutego, 2015 - 7:35 pm
Najbardziej wpadła mi w oko lampka z klatki :) świetny pomysł!
oczywiście konsola i atrapa kominka również skradła moje serce, tylko pozazdrościć takiego męża hihi ;)
pozdrawiam
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:06 pm
Z tą lampą z klatki to było tak, że jeszcze mieszkania nie mieliśmy, a ja już wiedziałam, że będę chciała żebyśmy coś takiego zrobili:) Pozdrawiam Cię gorąco!
BebeandCompany 5 lutego, 2015 - 7:44 pm
brawo !
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:34 pm
Dziękuję!:))
Kasmatka 5 lutego, 2015 - 7:47 pm
I tym sposobem zwykłe rzeczy stają niezwykłe! Co zabrałabym ze sobą? Atrapę kominka i konsolę pod umywalkę. Jest przepiękna!
Pozdrawiam,
Kasmatka
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:08 pm
I w dodatku to wcale nie takie trudne, najważniejsze to dobry pomysł:) Uściski!
Anita Adamczyk 5 lutego, 2015 - 8:00 pm
uwielbiam wynajdować starocie, mieć w domu przedmioty oryginalne, wykonane albo przerobione osobiście. Wasza lampa jest piękna. i ta konsolka w przedpokoju.
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:09 pm
Ileż z takiego własnoręcznego przerabiania jest frajdy i satysfakcji prawda?:)) Dziękuję za komentarz i buziaki przesyłam!
MACIEJKA 5 lutego, 2015 - 8:04 pm
jestem oczarowana!!!!doskonale sie z Mezem uzupelniacie. Swietne pomysly i wykonanie bombowe:-)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:09 pm
Maciejko dziękuję Ci pięknie i pozdrawiam radośnie!:)
Manufaktura Pomysłów 5 lutego, 2015 - 8:10 pm
Pięknie u Was, konsolka w przedpokoju, łóżko synka oraz lampa-klatka świetne :-) ja również uwielbiam wszelakie metamorfozy i DIY oraz namiętnie znoszę do domu starocie :-) pozdrawiam;-)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:40 pm
Dziękuję!:))
Adriana Szweda 5 lutego, 2015 - 8:16 pm
Ależ jesteście zdolni, uwielbiam takie osoby, Ja też przerabiam , maluję .Przerobiłam konsolkę na przedpokój, ramę lustra, ławo-stól do salonu, drewniane krzesło, zresztą co będę się tu rozpisywać po próżnicy , zapraszam do mnie , sami zobaczcie, będę zaszczycona , pozdrawiam Adriana z http://thirdfloorno7.blogspot.com/
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:10 pm
Uwielbiam ten blogowy świat za to, że tyle bratnich dusz tu można spotkać:)) Uściski Ada!
Zuza / house of happiness 5 lutego, 2015 - 8:31 pm
Miętowa konsolka przepiękna! Chyba ściągnę pomysł i też zrobię podobną :)
I "kominek" cudny! Pięknie Wam wychodzi to wspólne przerabianie.
Pozdrawiam! Zuza
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:12 pm
Zuza koniecznie zrób, my naszą uwielbiamy, jak będziesz potrzebować jakieś informacji/rady to pisz śmiało:)
Kasia Paszkiewicz 5 lutego, 2015 - 8:35 pm
Podzielam zdanie, że nic tak nie cieszy jak móc zrobić coś "z niczego" i jak nie dla siebie to dla kogoś. (dla kogoś chyba cieszy jeszcze bardziej). Grunt to wiedzieć czego się chce i trochę odwagi - bo musi się udać.
Olu (i Mężu Oli) jesteście niesamowici!!!! Coś wspaniałego. Macie fenomenalne poczucie stylu, złote ręce i niebywałą kreatywność.
Super, super, super. (Wasza konsola podbiła moje serce już dawno)

Od jakiegoś czasu też staramy się personifikować nasze wnętrza. A to przez przeróbki, a to przez tworzenie. Ja bardzo lubię osobiście dawać rzeczom drugie, czasem odmienne z pierwotnym przeznaczeniem życie.
Wymaga to co prawda kreatywności, a i wyobraźni. Ale za to jaka frajda na finiszu. :)
I nie chodzi o to, żeby mieć tak jak nikt, ale o to żeby mieć po swojemu.
pozdrawiam,
K.
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:15 pm
:))) Kasiu dziękuję Ci Kochana bardzo, miło nam ogromnie i zdecydowanie czujemy się docenieni:)) I zgadzam się w stu procentach z tym, że właśnie najlepiej mieć po prostu po swojemu:) Uściski!
Fajne Wnętrze 5 lutego, 2015 - 8:38 pm
Cudowne te Wasze przeróbki, bardzo, ale to bardzo mi się podobają:) Ja u siebie prawie wszystkie meble z odzysku, odnowione, przerobione, ale tak lubię :) pozdrawiam cieplutko aga
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:18 pm
Bo najważniejsze to mieć u siebie tak jak się lubi własnie:) Buziaki przesyłam:)
DWK 5 lutego, 2015 - 8:48 pm
Jestem pod wrażeniem... Pięknie.
Pozdrawiam.
J.
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:34 pm
Dziękuję!:))
www.zwyczuciemsmaku.pl 5 lutego, 2015 - 9:31 pm
Cudownie! Robi to wszystko wielkie wrażenie, a i satysfakcja pewnie nie mała. Też należę do tych robiących coś z niczego, jak mawia moja koleżanka. Najprościej jest pójść do sklepu i ogołocić swój portfel, ale ja nie lubię chodzić na łatwiznę. Wolę pogłówkować co by tu i z czego, no i działam. Czasami przy tych większych projektach angażuję w pracę mojego tatę i muszę przyznać, że jeszcze się nie zawiodłam. Aktualnie oczekuję na kolejną, mam nadzieję piękną rzecz DIY. Buźki wielkie. Podziwiam Ten Wasz zapał i absolutny szyk w dopracowaniu detali!!!
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:20 pm
Bo właśnie najważniejsza jest ta satysfakcja, takie rzeczy cieszą pod podwójnie bo nie dość, że fajnie wyglądają, to od razu nabierają też wartości sentymentalnej:) Pozdrawiam Cię radośnie i dziękuję za komentarz:)
Panna Matka 5 lutego, 2015 - 9:56 pm
Co za talent!oj chyba musze zabrac sie za szlifowanko mojego stolika!
szalenstwa-panny-matki.blogspot.com
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:21 pm
To owocnej pracy życzę:) Uściski!
Ali 5 lutego, 2015 - 9:57 pm
Świetny post i jakie perełki nam pokazałaś !!!! Jestem pod wrażeniem każdej rzeczy, są wyjątkowe i bezcenne, bo tylko Wasze, nikt takich nie ma ! pozdrowienia dla Pana Małżonka , buźka
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:22 pm
Dziękuję Ci pięknie i również przesyłam buziaki:)
Dessideria Life 5 lutego, 2015 - 10:17 pm
Jestem pod wrażeniem waszej konsolki w roli szafki pod zlew. Jest rewelacyjna :)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:34 pm
Miło mi, że wpadła CI w oko:) Ściskam!
Simply About Home 5 lutego, 2015 - 10:57 pm
Taki mąż to prawdziwy skarb:) Pięknie u Was w każdym zakątku:)))
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:33 pm
Dziękuję!:)) Uściski przesyłam:)
Anonimowy 6 lutego, 2015 - 12:33 am
ślicznie u Was
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:33 pm
Dziękuję!:))
Ewelina 6 lutego, 2015 - 7:11 am
genialny wpis :)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:33 pm
Dziękuję!:))
sandrynka 6 lutego, 2015 - 7:28 am
cudowne rzeczy!

ps. a ja chyba nawet nie muszę pisać, że jestem mistrzynią przeróbek ;)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:22 pm
O to to ja doskonale wiem i za to Cię uwielbiam:)
Aginka 6 lutego, 2015 - 7:29 am
Ta lampa klatka mnie urzekła, zresztą wszystkie pokazane przez Ciebie rzeczy są wyjątkowe. Dziękuję Ci za ten mobilizujący do działania wpis :*
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:23 pm
To ja dziękuję za ten komentarz i przesyłam wielkie uściski:)
Kinga Wójcik 6 lutego, 2015 - 7:32 am
Przepiękne meble, a wy przede wszystkim dajecie im duszę i oryginalność! Zazdroszczę tej pomysłowości i pasji do tworzenia. Pozdrawiam
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:33 pm
Dziękuję!:))
red artist 6 lutego, 2015 - 7:59 am
Zdecydowanie zamiast kupić coś gotowego wolę zrobić to sama bo raz, że satysfakcja ogromna, a dwa, że robię coś jedynego w swoim rodzaju :-)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:33 pm
Dokładnie tak:) Pozdrawiam radośnie:)
Capsella Elli 6 lutego, 2015 - 8:48 am
Jestem jak najbardziej za takim podejściem do urządzania wnętrz :) Najłatwiej jest wyrzucić, najłatwiej jest kupić gotowce. Ale to wcale nie jest równoznaczne z pięknym wnętrzem.
Takimi sposobami, jakie pokazałaś możemy uzyskać piękne, niepowtarzalne wnętrze. Wnętrze, które jest nasze i tylko nasze, zindywidualizowane :)
Twoje pomysły są cudowne i super zrealizowane :)
Pozdrawiam!
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:24 pm
Cieszę się bardzo, że myślisz podobnie jak my. Ja uwielbiam otaczać się rzeczami z duszą, nadawać przedmiotom rożnego znaczenia, dobierać, przerabiać i.t.d:)) Uściski!
Marta S 6 lutego, 2015 - 9:17 am
Wszystkie rzeczy, które pokazałaś, bardzo mi się podobają, są ładnie i z gustem stworzone - przerobione :) Gratuluję umiejętności
i mam nadzieję, że będzie można z czasem więcej takich "perełek" u Ciebie zobaczyć..
Pozdrawiam :)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:25 pm
Marta mówisz masz; już w następnym tygodniu pokażę kolejną perełkę;)))
Ewa z Przytulnego domu 6 lutego, 2015 - 10:45 am
Oj tak, przerabiam i maluje na potęgę. Często zmieniam funkcje przedmiotów. U mnie w nowym domu nowe sa tylko ściany i stałe zabudowy: kuchnia i łazienki. Spokojnie mogę powiedzieć, że 90 % umeblowania to własnoręcznie przerobione, odnowione lub zrobione z innych mebli wyposażenie. Najfajniejszy jest moment tworzenia i ta satysfakcja na koniec:))
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:26 pm
Cudownie:))) Uwielbiam kreatywnych ludzi. Pozdrawiam Cię Ewa bardzo słonecznie:))
Avrea 6 lutego, 2015 - 11:07 am
fajnie to wyglada konsolka w łazience :)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:32 pm
Dziękuję!:))
Margo eM 6 lutego, 2015 - 11:08 am
Jestem pod wrażeniem konsolki pod umywalkę ;) ale wszystkie te rzeczy bardzo mi sie podobaja. ja zawsze rozpatrzam ewrntualnosc zrobienia czegos samej zanim cos kupie. Albo szukam na starociach :) lubie takie rozwiazania i mam z nich ogromną satysfakcję :)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:32 pm
Dziękuję!:)) Ta satysfakcja właśnie najfajniejsza w tym wszystkim:)
Okiem Ani Anna Knapkiewicz 6 lutego, 2015 - 12:03 pm
Super Wam to wszystko wychodzi i świetnie się komponuje w tych uroczych wnętrzach. Podziwiam. Pozdrawiam.
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:28 pm
Aniu Kochana dziękujemy:) Ściskam!
domek przy lesie 6 lutego, 2015 - 1:27 pm
Olu piękne efekty pracy! A jak cieszę :), ja już wiem coś o tym :)
Ściskam, Marta :)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:31 pm
Dziękuję!:))
Latte House 6 lutego, 2015 - 2:05 pm
Piękne rzeczy tworzycie:-)
Ja niestety nie mam odwagi do tego typu większych domowych przeróbek i jeszcze się na nie nie odważyłam.
Pozdrawiam
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:30 pm
Kochana spróbuj koniecznie, zobaczysz ile to radochy i satysfakcji:) Może zacznij od jakiejś mniejszej rzeczy, albo na przykład od decoupage'u? Jestem pewna, że Ci się spodoba!:)
Shabby Shop 6 lutego, 2015 - 2:07 pm
Półka wisząca mnie urzekła;))) Masz zdolne rączki i piękny gust... tak trzymaj bo mnie inspirujesz;)
Monika Mróz 6 lutego, 2015 - 2:37 pm
Piękne rzeczy wyszły spod Waszych zdolnych rąk! Nie ma co wzdychać, trzeba brać się do roboty:) Pozdrawiam:)
http://miedzy-nami.blogspot.com/
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:31 pm
Dziękuję!
M. 6 lutego, 2015 - 6:51 pm
Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś!! a lampka z klatki- bomba:)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:31 pm
Dziękuję!
mój dom - moja przystań 6 lutego, 2015 - 7:54 pm
Zebrałaś prawdziwe cudeńka, jestem pod wrażeniem! Ta konsola jest cudna ale i półka od dziadka jest cudna i łóżeczko ikeeowe Antka... cała masa pięknych mebli z duszą!

pozdrawiam, Ania
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:30 pm
Dziekuję Ci pięknie, miło nam ogromnie:) Buziaki przesyłam:)
meandmartha bloggers 6 lutego, 2015 - 8:04 pm
Święta prawda:) Stop konsumpcjonizmowi!!!! Klatka, konsolka i atrapa kominka - chętnie bym ukradła! aha, i jeszcze ta szafka pod umywalką? Pozdrawiam!!!!
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:35 pm
:)) Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam:)
dekorator amator 6 lutego, 2015 - 8:28 pm
Kreatywna z Was rodzina, brawo!
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:36 pm
:)) Uściski!
Natalia D 6 lutego, 2015 - 8:32 pm
Piekne rzeczy,ja tez zastanawiam sie dwa razy zanim cos wyrzuce. Jak na raize udalo mi sie przemalowac szafke na buty w predpokoju,bo kolor nijak nie pasowal do naszego bialego wnetrza.podczas mrcowego pobytu w Polsce mamy zamiar zrobic polki domki do pokoju L,ale cyz nam sie uda zebrac,zobaczymy.
lozeczko Antka jest genialne!!!!!!!!!!!!!!!!!
sciskam
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:36 pm
To w takim razie życzę powodzenia i pozdrawiam Cię radośnie kochana:)
caramelandwhite 6 lutego, 2015 - 9:17 pm
No jasne! Przerabiamy,malujemy...to znaczy....ja przerabiam i maluję:)) A mój mąż..hmmm..patrzy ze strachem i politowaniem na biegające 47 kilo z komodą pod pachą, włosami w farbie i pędzlem za uchem, krzyczące dramatycznym barytonem: "NIE DOTYKAAAĆĆ!Bo zepsujesz" :))) Ale Kochana...TAKICH cudów jak Wasz kominek to choćbym chciała-pewnie nie zbuduję.No bossssska bosssskość....
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:37 pm
Hahaha:))) Normalnie ten widok przed oczami mi stanął, no boska Ty!:************
urządzone z pomysłem 6 lutego, 2015 - 10:10 pm
Gratuluję pomysłowości! dużo osób myśli, że jak coś jest ładne to musi być drogie, tymczasem wystarczy być kreatywnym tak jak Ty:)
BabaMaDom 6 lutego, 2015 - 10:50 pm
Pomysłów Wam nie brakuje! Czekam na kolejne :-)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:37 pm
Dziękuję!:))
Asuna 7 lutego, 2015 - 9:05 pm
PRZEPIĘKNIE! Macie naprawdę cudne pomysły, które przybierają piękną formę. Totalnie zachwyciła mnie lampa! Kocham klatki, takie moje lekkie skrzywienie na ich punkcie. Cudownie wyglądają w nich świece. Pozdrawiam! ;)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:40 pm
Ja też uwielbiam klatki:))) Dziękuje Ci bardzo, miło nam ogromnie:))) Uściski przesyłam!
Bartek Rochniak 8 lutego, 2015 - 12:09 pm
CUDOWNE ! mega :)
Home on the Hill 8 lutego, 2015 - 12:40 pm
Dziękuję!:))
MLS.blog 8 lutego, 2015 - 3:20 pm
Ha a tośmy się zgrały ;) U mnie podobny temat pod tytułem (re) używać! Zgadzam się w 100%, nie potrzeba wielkich pieniędzy tylko pomysłu i chęci! Buźka!
W biegu pisane... 8 lutego, 2015 - 6:01 pm
Jak tak piszesz o tych przeróbkach, to wydaje mi się to wszystko takie proste. Uwielbiam tu zaglądać, bo natychmiast mam całą masę pomysłów na zmiany. Oj jak ja się nie mogę doczekać eksperymentów we własnych czterech kątach :)
Monika Bednarczyk 9 lutego, 2015 - 12:49 pm
Piękny wpis, u mnie też czekają w kolejce do przeróbki stare mebelki. Ale najbardziej mnie zaciekawiło to łóżeczko z ikei. Mam bardzo podobne i chętnie zmieniłabym jego kolor dla maluszka który się urodzi. Jaką farbą malowaliście to łożeczko? Czy wcześniej jakoś je przygotowywaliście?
Home on the Hill 10 lutego, 2015 - 8:37 pm
My malowaliśmy je farbą do drewna, tylko, że my zmieszaliśmy właściwie wszystkie jakie mieliśmy, nawet dodaliśmy odrobinę farby do ścian co by uzyskać odpowiedni kolor;))) Wcześniej to łóżeczko porządnie zeszlifowaliśmy papierem ściernym, pomalowaliśmy, położyliśmy lakier i gotowe! Pozdrawiam ciepło:)
Czekoladowisko AgaPe 22 lutego, 2015 - 8:41 pm
Przerabiamy, malujemy, a jak nie daj boże dostaniemy cos nowego, to od razu łapska nas świerzbią :)))
hanuskowykacik 15 kwietnia, 2015 - 8:55 am
ja walcze z komoda;) i powoli wychodze do remisu:)))
KAROLINA S 22 maja, 2015 - 11:11 am
łóżeczko wygląda słodziaśnie a lampa miodzio:-))
Dodaj komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Czytaj więcej