Siedzę sobie na fotelu, patrzę przed siebie, a tam… Pusto, nudno, bezbarwnie… Jakby nie było wykończone. Pozostawione ot tak, na lepsze czasy, czekające na jakiś pomysł. O czym piszę? O naszych ścianach oczywiście! Oj wiele ich w domu mamy i większość z nich stoi sobie pusta, a ja wciąż się im przypatruję uważnie i kombinuję co by też na nich zamieścić.
Nie chciałam na tych naszych ścianach wieszać nic na siłę bo przecież to nie o to chodzi. Staram się ten nasz dom dopieszczać na spokojnie, wykańczać powolutku. Już przyzwyczaiłam się do tego, że jesteśmy w permanentnym stanie urządzania go. Ale myślę, że lepiej tak niż zgadzać się na półśrodki, a później być niezadowolonym i wymieniać wszystko od nowa. Nie wyobrażam sobie, źle czuć się we własnym mieszkaniu.
I tak żyliśmy sobie wśród tych pustych ścian, a ja tylko co jakiś czas snułam delikatne i niesprecyzowane wizje tego cóż bym mogła na nich zamieścić. Opcji jest w końcu wiele, że na nic zdecydować się nie mogłam. Postanowiłam też wprowadzać na nie akcenty bardzo delikatnie i stopniowo, co by później mój biedny mąż nie musiał wiecznie dziur łatać, po złych decyzjach żony;)
Ale w końcu doczekały się;) Znalazłam coś co byłam pewna, że będzie do nas idealnie pasować. Jakiś czas temu, organizując konkurs na bloga, odkryłam firmę Gumberry. Plakaty Igi od początku wpadły mi w oko. Oryginalne, nietuzinkowe grafiki, to jest na pewno coś co sprawdzi się w każdym wnętrzu. Czemu, więc by nie u nas? Dzięki uprzejmości Igi, wybrałam więc sobie trzy plakaty, a później jak oszalała biegałam z nimi po całym domu, przymierzając gdzie najlepiej by mi pasowały. Okazało się, że wyglądają świetnie dosłownie wszędzie;) I tym o to sposobem moje ściany powoli, powolutku się zapełniają;)
Idze zaś bardzo mocno kibicuję i podziwiam bo niezwykle zdolna z niej dziewczyna. Właśnie na stronie
Gumberry ruszył sklep internetowy. Można tam zamawiać plakaty w opcji już z gotową oprawą bądź bez, jest mnóstwo pięknych wzorów do wyboru. Iga również projektuje plakaty na indywidualne zamówienie, na przykład z jakimś osobistym cytatem, mottem czy co tam komu do głowy przyjdzie;) Zdecydowanie z całej siły trzymam kciuki za
Gumberry i życzę powodzenia, a Was zachęcam żebyście zajrzeli na ich stronę, pooglądali inspiracje, jestem pewna, że każdemu z Was wpadnie coś w oko;)
I jak Wam się teraz te moje ściany podobają? Bo mi baaaardzo;) A niedługo pokażę Wam co jeszcze na nich zwisło… Ach to budowanie napięcia;p
Uściski Kochani moi!
83 komentarze
Ola :)
Też czegoś szukam na ściane i muszę zajrzeć na tą stronę:)
Pozdrawiam cieplutko:)
piękne grafiki wybrałaś :)
Pozdrawiam cieplutko i udanego tygodnia życze.
Zapraszam również na konkurs
Zabawne: przy podobnym szarym fotelu, tyle że nie ikeowym a z Almi Decor (moja duma obita w cudny materiał w cieniutkie tenisowe prążki) stoi ta samiusieńka lampa od cioci Ikei...oraz wisi identyczne wiklinowe serduszko, tyle, że ja zdjęłam białą wstążeczkę. Pokrewieństwo dusz, jak nic ;)
Pozdrawiam!
pozdrowionka !!!
Ale swoje ściany przystroiłaś pięknie :), bo grafiki oryginale i superowe!
Miłego wieczoru!
Marta :)
I tak nasze sciany powolutku sie zapelniaja. KOmpromisem byly tez polki na grafiki ribba z ikei dzieki nim moge dowilnie zmieniac grafiki i drobne dodatki.Pozostala nam jeszcze sciana do zagospodarowania przy wejsciu do salonu.Tam az prosza sie ramki z naszymi zdjeciami.Mysle ze w marcu jak bedziemy w PL to w koncu doczekaja sie zawieszenia.
sciskam MOCNO i zapraszam do siebie,bo dzis dzieciece poduszki w najlepszym wydaniu:)
A pytanie z innej beczki mam o kolor ścian (czy to beżowy?? jaki ??) poszukuję czegoś podobnego.
jestem zauroczona, mimo iż powtarzasz że jesteś w trakcie urządzania to już jest bardzo przytulnie.
jestem zdania, że dzięki "oczyszczonej i prostej" przestrzeni można pomalutku odnaleźć swój styl jak i tak urządzić mieszkanie aby czuć się w nim dobrze...
Ja dopiero od niedawna mam taką potrzebę uproszczenie wszystkiego...trudno mi przekonać męża (planujemy remont salonu i kuchni, a dokładnie przeniesienie i zrobienie aneksu w salonie, aby zyskać dodatkowy pokój dla Hani) aby pomalować pokój na biało...zresztą większość mi to odradza żeby nie było zbyt szpitalnie...Ja z całej siły bronię swojej koncepcji bo gorąco wierzę w to, że mając uporządkowaną przestrzeń będę w stanie tak dobrać dodatki, aby biel nas nie przytłoczyła, a stała się tylko punktem wyjścia i doskonałym tłem do moich wyobrażeń. w dodatku przy neutralnym kolorze łatwiej o częste metamorfozy, a to uwielbiam. nawet teraz gdy dominują u nas wyraziste kolory co jakiś czas przemeblowuje i jak zmieniam dodatki :)
pzdr
Ta poduszka jakoś skojarzyła mi się z Twoim obrazem nad łóżkiem :)
Ogólnie na tej stronie wszystkie poduszki mnie urzekły w jakiś sposób może i Tobie coś w oko wpadnie ;)
Pozdrawiam.