Dzisiejsze danie, to taka złota gwiazdka z repertuaru mojego męża. Wiem, wiem nagle wychodzi na to, że On ma dużo więcej tych popisowych dań niż ja… Cóż… Zaprzeczać nie będę:) Uwielbiam kiedy serwuje mi to na obiad, wtedy zdecydowanie powiedzenie „przez żołądek do serca” nabiera znaczenia…
- Składniki na naleśniki wrzucamy do miski i miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji,
- Smażymy na nagrzanej patelni, tak aby otrzymać osiem naleśników
- Na tej samej patelni roztapiamy łyżkę masła wraz z mąką i mieszamy aż powstanie jednolita masa. Dodajemy pomidory z puszki i chwilę podsmażamy na mocnym ogniu.
- Następnie gotujemy sos przez kilka minut i dodajemy resztę składników. Przyprawiamy do smaku. Jeżeli pomidory nie rozpadły się pod wpływem gotowania, możemy je zmiksować blenderem w celu uzyskania sosu.
- Na czystej patelni smażymy boczek, aż będzie ładnie zarumieniony ( robimy taki jaki lubimy). Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę oraz drobno posiekany czosnek i chwilę smażymy razem.
- Wcześniej umyty i posiekany szpinak dodajemy do boczku i blanszujemy, aż przywiędnie.
- Dodajemy ser topiony oraz zalewamy śmietanką. Wszystko dokładnie mieszamy, aż powstanie aromatyczny, kremowy sos. Możemy oczywiście doprawić solą i pieprzem, ew. gałką muszkatołową.
- Nagrzewamy piekarnik na 200 stopni.
- Posiadając przygotowane wszystkie składniki torcika, możemy zacząć go przekładać. Na pierwszy naleśnik nakładamy sos szpinakowy, nakładamy drugi naleśnik, a na nim rozsmarowujemy sos pomidorowy oraz posypujemy tartym serem. Czynność tę powtarzamy na kolejnych naleśnikach, tak by ostatni był posmarowany sosem pomidorowym oraz posypany dużą ilością tartego sera.
- Tak przygotowany torcik umieszczamy na 10-15 minut w piekarniku. Jeżeli lubimy chrupiącą skorupkę z sera, możemy włączyć funkcję grilla podczas pieczenia.
wyniki konkursu „Zaczaruj swój dom”
Na deser zaś, tak jak zapowiadałam wyniki naszego konkursu. Dziękuję Wam za każde zgłoszenie, cieszę się bardzo, że przedmioty dostępne w Kapibarze spodobały Wam się równie mocno jak mi. Każdy zostawiony komentarz pod konkursowym postem był niezwykle ciekawy, często wymienialiście zupełnie inne rzeczy, ale cóż się dziwić skoro asortyment tego sklepu jest niezwykle oryginalny i różnorodny właśnie.
Nie przedłużając już za nadto, z wielką przyjemnością ogłaszam, że nagroda nr 1 czyli drewniana taca wędruje do:
Nagroda numer dwa czyli poduszka z jelonkiem rogaczem trafi w ręce:
Zwycięzcom serdecznie gratuluję:) Bardzo proszę o przesłanie na maila w ciągu pięciu najbliższych dni adresu do wysyłki nagrody. Brak wiadomości w tym terminie skutkuje wyłonieniem nowych zwycięzców. Jeszcze raz wszystkim uczestnikom dziękuję i przesyłam uściski:))
Ps. Jeżeli nasz post pojawia Wam się kilkakrotnie w listach czytelniczych, a potem się wyświetla, że „podana strona nie istnieje”, to bardzo przepraszam ale mamy cały czas problemy z aktualizacja postów i pracujemy nad tym błędem.
42 komentarze
A deser...mmm :) DZIĘKUJEMY bardzo!!!
Irek będzie zachwycony.
Już piszemy maila.
zrealizowacmarzenia.blogspot.com
Szkoda, że dla mnie ten przepis jest niczym bomba z moimi alergiami, ale popatrzeć jeszcze popatrze ;)))
Gratulacje dla wygranych w konkursie.
Miłego dnia życze.
Pozdrawiam cieplutko,
Karola
Gratulacje dla zwycięzców :)
pozdrawiam
Pozdrawiam serdecznie, a zwycięzcą gratuluję...
P.S Tort wygląda obłędnie, jednak nurtuje mnie jedna sprawa...
Jak z krojeniem...??? Boję się, że mi się rozwali.... :(
Pozdrawiam.
na pewno wykorzystam pomysł.
ps. kiedyś robiłąm lasagne na naleśnikach, była pyszna :)