Uważam, że nie ma łatwiejszej pory roku na to, aby wprowadzać jej akcenty do środka niż jesień. Niesie ze sobą tyle bogactw, tyle darów natury, kolorów. Tak łatwo zbierać te skarby, tworzyć aranżacje z nimi w roli głównej, najróżniejsze domowe dekoracje. Lubię, kiedy nasze mieszkanie żyje zgodnie z panującą porą roku, kiedy zapraszamy to, co na zewnątrz do środka. Co roku koło się zatacza i kiedy już po lecie zostają tylko wspomnienia, wyciągam na wierzch grube koce, otaczam się ciepłymi barwami i zwalniam tak po prostu. Zapraszam Was w nasze progi, dziś mniej słów, za to wiele kadrów z naszego jesiennego domu.
Najłatwiejszym sposobem, aby daną porę roku wprowadzić do wnętrza jest tworzenie różnych stroików, bukietów z tym, co na zewnątrz. Zachwycają mnie teraz te wszystkie barwy, te rudości, czerwienie, żółcie. Przekwitające hortensje, winobluszcz czarujący zmieniającą się paletą barw, najróżniejsze liście, kasztany, żołędzie. Wystarczy to wszystko zebrać razem i już tworzy nam się piękna dekoracja. Takie różnokolorowe liście oraz hortensje tworzą nam cudne bukiety, nie trzeba być żadnym utalentowanym florystą, aby wyczarować teraz proste a zarazem piękne wiązanki.
Gdzieniegdzie można u nas dojrzeć też wiklinowe kosze. Już od jakiegoś czasu króluje w nich wrzos, do tego mała urocza dynia i mamy kolejną prostą jesienną ozdobę. Takie akcenty w domu mocno go ożywiają, pięknie komponują się z wszelkimi tekstyliami, narzutami, kocami i przede wszystkim z drewnem, to zdecydowanie mój ukochany naturalny materiał. Znów na wierzch wyciągnęłam nasz stołek, urocze domki, drabinę, do wazonów powsadzałam zwykłe gałęzie. To wszystko razem tworzy spójną i ciekawą kompozycję.
Na stole zaś jak zwykle kolorowa ceramika, tak bardzo czaruje mi w tym moim wnętrzu, pięknie komponuje się z jesiennymi darami. W ogóle uwielbiam markę Ib Laursen i od dawna jestem jej wierna. Mamy naprawdę wiele rzeczy tej firmy, zwłaszcza w kuchni. Bardzo lubię na przykład te ich miski z dzióbkiem, świetnie nadają się do przygotowania w nich różnych ciast, sosów, sałatek, a nawet i do pieczenia chleba. Nasze kuchenne nowości tym razem w pięknym cytrynowym odcieniu, przybyły do nas od Agi ze Sweet Village. Na naszych talerzach zaś rządzi teraz dynia, za kilka dni napiszę Wam fantastyczny przepis z nią w roli głównej, jestem pewna, że Wam zasmakuje:) A póki co, migawki z naszego stołu:
Te wszystkie proste dekoracje pomagają mi w cieszeniu się jesienną aurą. I choć za oknem tak deszczowo i czasem ponuro, to wtedy tym bardziej doceniam ten nasz kolorowy dom, to ciepło bijące z niego. Lubię zakopać się w tych moich kocach z książką w ręku i napić gorącej herbaty. Wokół migoczą wesoło świece, czas upływa nam na tworzeniu prostych stroików i ludzików z kasztanów. Jest pięknie. A Wy zaprosiliście już jesień do środka? Jakie są Wasze recepty na proste dekoracje? A może dzieliliście się już nimi na swoich blogach? Koniecznie zostawcie linki w komentarzach, chętnie zobaczę, co wyczarowaliście:)
24 komentarze