Ostatnio mocno parentingowo się na blogu zrobiło;) Ale jak pewnie zauważyliście, powoli, powolutku wracam na wnętrzarskie tory. Choć dziś post znów w dziecięcych klimatach, to jednakże nie o dzieciach będzie. Po raz kolejny chciałam bowiem uchylić przed Wami drzwi do pokoiku Majeczki i pokazać jakie kolejne cuda u niej zamieszkały;)
Już niejednokrotnie podkreślałam tu, że wybierając rzeczy do jej pokoju staram się by poruszały w niej fantazje, by nie były zwyczajne, ale takie, które można wprowadzić do świata zabaw i marzeń. Chodzi mi tu nie tylko o zabawki, ale także różne dodatki, czy nawet meble. Maja posiada np. duży regał domek, w którym trzyma swoje wszelkie skarby, książki, i który śmiało może zamieniać się w prawdziwe królestwo dla lalek. Ostatnio przybyła do niej kolejna rzecz w tym kształcie. Jest taka jedna firma, która się w domkach wręcz specjalizuje;) Niby to proste takie, a jakże genialne! Mały domek wpasował się u nas rewelacyjnie. Majka pierwsze co zaczęła ustawiać na nim swoje zabawki, wprowadzać do niego rożnych mieszkańców.
Postanawialiśmy powiesić go na ścianie jako półeczkę bo dokładnie w tym miejscu, czegoś mi u niej cały czas brakowało. Kolejny raz okazuje się, że proste pomysły są po prostu najlepsze. Domek jest świetną ozdobą, ale służy nam również do zabaw. Jak jeszcze macie wątpliwości skąd do nas przybył, to uprzejmie informuje, że z Bambooko oczywiście, u nich całe domkowe miasta można dostać:)
Oprócz tego w Mai pokoju nie mogło zabraknąć świątecznego klimatu;) Uwielbiam móc tak przystrajać cały dom, wyciągać co roku ukochane dodatki, cieszę się tym bardzo,
a i moja Maleńka zachwycona, że jej pokoik nabrał odświętnego charakteru.
Ten jej pokoik, to tak naprawdę chyba moje ulubione pomieszczenie w naszym domu. Przekraczając próg jej królestwa sama zaczynam czuć się jak taka mała dziewczynka;) Zwłaszcza wtedy kiedy jest posprzątane, wszystko odłożone na swoje miejsce… Niestety ale muszę Wam uchylić rąbka tajemnicy, że najczęściej wygląda tam jakby co najmniej huragan przeszedł, ale ciiii, udajmy, że to po prostu artystyczny nieład. Póki co oszczędzę Wam fotorelacji z bałaganiarskich…ekhm…”artystycznych” zdolności mojej córeczki i na zdjęciach możecie zobaczyć jak pięknie ten pokoik wygląda przez całe pięć minut od posprzątania. A później….później no cóż, kto ma dzieci ten wie;)
Uściski Kochani!:))
48 komentarzy
Miłego poniedziałku :)
Radosnego tygodnia!
Check my blog!!!! :CHIC STREET CHOC
follow for follow on Instagram?<a
I'm waiting for you!!! Yep!
Pozdrawiam, Marza
Ale musisz wiedzieć, że ja uwielbiam też posty o twoich ślicznych maluchach :) Zdjęcia z nimi ogląda się jak z jakiegoś magazynu... Śliczności :)
A pokoik, każda mała dziewczynka byłaby tam szczęśliwa :)
Pozdrawiamy