Jak urządzić łazienkę? – 6 rzeczy, za które polubiłam naszą.

by Home on the Hill
6 komentarzy

Są takie pomieszczenia w domu, które trzeba bardzo dobrze zaplanować, bo inaczej będziemy mieli problem, aby nasze projektowe błędy naprawić. Z łatwością możemy przemalować ściany w sypialni, wymienić sofę w salonie, poprzestawiać meble, przearanżować pokoje. Z łazienką nie jest już tak prosto. Tu każda większa zmiana wiąże się ze sporym remontem. Podobno to najczęstsze pomieszczenie, do którego wzywa się projektantów wnętrz, to je najtrudniej nam samodzielnie urządzić. Postanowiłam więc dziś opowiedzieć Wam o 6 rzeczach, za które najbardziej lubię naszą łazienkę, o sprawdzonych patentach, które polecam, i które być może ktoś z Was będzie miał ochotę przenieść do siebie. Mam nadzieję, że ten wpis ułatwi zadanie tym, przed którymi obecnie stoi wyzwanie zaplanowanie swoje wymarzonej łazienki. Porozmawiamy też trochę o organizacji, zapraszam!

Nasza obecna łazienka jest spora, choć dość wąska. Na szczęście na brak miejsca nie mogę w niej narzekać. Za to pamiętam jeszcze doskonale, jak ciasna była nasza poprzednia w bloku, jak trudno było wybrać to, czy ma być w niej wanna, czy jednak prysznic, jak trzeba było szukać miejsca na pralkę poza tym pomieszczeniem, bo po prostu nie było opcji, żeby w tamtej łazience się zmieściła. Ale pomijając to, czy dysponujemy sporą przestrzenią, czy niewielką to i tak zawsze jest kilka ważnych rzeczy, o których warto pamiętać. Przede wszystkim łazienka musi być funkcjonalna. I choć często nie ma szans zachować w niej wszystkich ergonomicznych wytycznych, to i tak warto, abyśmy dobrze przeanalizowali każdy jej centymetr. Sprawdźmy dokładnie wymiary, nie wciskajmy na siłę za dużego prysznica, pomyślmy o przechowywaniu, o tym, gdzie będziemy trzymać rzeczy, o w miarę swobodnym poruszaniu się w niej. Wykorzystajmy zabudowę nad toaletą, możemy tam śmiało zrobić szafkę, przechowywać w niej kosmetyki. Urządzając łazienkę, skupmy się nie tylko na wyglądzie, ale też na praktyczności. Niech to będzie pomieszczenie, które łatwo się sprząta, wykorzystajmy takie materiały i wzory, które ułatwią nam to zadanie. No dobra, to co sprawdza się u nas? O tym poniżej.

Jak urządzić łazienkę? – 6 rzeczy, za które polubiłam naszą

Płytki ceramiczne

Niby taka banalna sprawa, a jednak pierwsze co, kiedy myślę o tym, co lubię w naszej łazience, to właśnie one przychodzą mi na myśl. Bo jakby nie było to jedną z ważniejszych rzeczy, którą musimy wybrać urządzając nasze „kąpielowe salony”, są płytki. I zły wybór może nam się później mocno dać we znaki… W poprzedniej łazience miałam na podłodze jaśniutkie, kremowe i nienawidziłam ich z całego serca. Było na nich widać najmniejszy okruch, można było czyścić je sto razy dziennie, a i tak brud przyczepiał się do nich jak miło. W obecnej łazience mamy przepiękne płytki w geometryczny wzór, są szaro-białe, cieniowane — uwielbiam je. Ślicznie wyglądają, ale też kompletnie nic na nich nie widać, sprawdzają się rewelacyjnie. Mają  taką powierzchnię, którą łatwo się sprząta, warto to sprawdzić, bo niektóre płytki miewają „nierówną”, bardziej szorstką powierzchnię, albo są matowe i ciężej utrzymać je w czystości. Na ścianie mamy płytki w stylu „metro”, a pod prysznicem drewnopodobne. Każde z nich świetnie nam się sprawdzają, dobierałam je uważnie pod względem łatwości w utrzymaniu porządku i na szczęście to się udało. Mamy też grafitową fugę, wcześniej miałam białą i szczerze jej nie cierpiałam, zdecydowanie z ciemniejszą jest dużo łatwiej, więc polecam ten patent.


Szmaragdowa zieleń i drewniane półki

Kolejną rzeczą, którą bardzo lubię w naszej łazience to ściany pomalowane na odcień szmaragdowej zieleni. Cieszę się, że odważyłam się wprowadzić tu tak ciemny kolor, bo pięknie kontrastuje z bielą, ożywia całość, dodaje pazura. Nie ma też co się bać farby w łazience, jeśli jest dobrze dobrana (my mamy farbę ceramiczną fllugger), to nic złego nie powinno się z nią dziać. Ważne, aby była odporna na wilgoć i żeby można było ją myć, porządnie czyścić. Na tle zielonej ściany wiszą drewniane półki we wnęce, którą utworzył komin i zabudowa toalety. Czy otwarte półki w łazience to dobry pomysł? No cóż, mi ten patent sprawdza się świetnie. Jasne, że trzeba częściej sprzątać, że trochę się kurzy, no ale jakże to ładnie wygląda:) Funkcjonalność, funkcjonalnością, ale design też się liczy. Ważne tylko potrafić utrzymać na nich porządek, eksponować to, co ładne, nie tworzyć wizualnego chaosu. Ja zdecydowanie jestem zwolenniczką półek, wygodnie mi się z nich korzysta, lubię też tworzyć na nich swego rodzaju kompozycje, z jednej strony mają funkcję użytkową, a z drugiej strony stanowią też ozdobę pomieszczenia.


Pralka w szafie

Szafa gospodarcza w łazience to super patent. Nie cierpię pralek stojących na zewnątrz, bardzo psują harmonię wnętrza, no umówmy się — ciężko je wkomponować w całość, tak aby wizualnie tworzyły spójność z resztą pomieszczenia. Taka szafa świetnie ukrywa pralkę, ładnie wygląda, ale jest też bardzo funkcjonalna. Możemy sobie zrobić tam półki na chemię, większe kosmetyki, zapasy papieru toaletowego, my w naszej trzymamy też pranie, a nawet miski. Jest naprawdę bardzo pojemna. Jeśli tylko macie miejsce na taką szafę, to ogromnie Wam polecam, na pewno będziecie z takiego rozwiązania zadowoleni.


Wanna (prawie) wolnostojąca

Mamy piękną wannę. Kocham ją miłością bezgraniczną i jeśli miałabym wskazać moją najulubieńszą rzecz w tym pomieszczeniu, to zdecydowanie byłaby nią właśnie ona. Wygląda cudnie, jest bardzo głęboka, więc kąpiele w niej to prawdziwe spa. Ale to, co jest w niej najlepsze, to to, że została tak zaprojektowana, aby jednym bokiem przylegać na płasko do ściany. Nasza łazienka jest wąska, nie było więc opcji, aby ustawić wannę tak, żeby był swobodny dostęp do niej z każdej strony. Dlatego takie rozwiązanie sprawdza się rewelacyjnie. Gdyby to była wanna typowo wolnostojąca, to nie miałabym jak czyścić brudu zbierającego się z tyłu, już sobie wyobrażam, co to by była za gimnastyka… A tak nie ma problemu. Prezentuje się ślicznie, spełnia swoją funkcję, a przy tym łatwo utrzymać ją w czystości. Czyli jak zwykle funkcjonalność plus design równa się zgrana para.


Prysznic za ścianą

Kolejnym dobrym patentem w naszej łazience, który jest bardzo przeze mnie lubiany to prysznic rozdzielony od reszty pomieszczenia ścianką. Dzięki temu mam po pierwsze mniej szyb do mycia, a tych od prysznica nienawidzę czyścić, a druga sprawa to taka, że bardzo ładnie skraca mi to pomieszczenie, sprawia, że staje się bardziej kwadratowe. Prysznic nabrał bardziej intymnej atmosfery, jest od reszty również wizualnie odgrodzony innym rodzajem płytek i tworzy takie spa, wygląda na osobne pomieszczenie stworzone do relaksu. Nie wyobrażam sobie nie mieć tu też deszczownicy, nie ma nic przyjemniejszego niż ten delikatny strumień wody, rozpryskujące krople. Jeśli się wahacie, czy ją zakupić, to ja bardzo polecam.


Okno w łazience

No wiem, że akurat na to mamy często niewielki wpływ i właściwie w mieszkaniach okno w łazience należy do rzadkości, ale rzeczywiście światło dzienne w tym pomieszczeniu jest na wagę złota. To moja pierwsza łazienka z dużym oknem, więc ogromnie to doceniam. Dużo łatwiej przy świetle dziennym mi się w niej malować, szykować, ale też ogólnie przyjemniej tam się przebywa. Zdecydowanie też łatwiej ją w ciągu dnia sprzątać. Jest też możliwość wietrzenia, promienie słońca ganiają mi po podłodze, no zdecydowanie jest to niebywały plus. To rzecz, za którą bardzo lubię moją łazienkę, nie mogło więc tego punktu zabraknąć na dzisiejszej liście.

Zaprojektowanie tego pomieszczenia to było spore wyzwanie, ale  mam wrażenie, że mu podołaliśmy;) Bardzo jestem zadowolona z naszej łazienki, to chyba jedyne pomieszczenie w domu, w którym to nic, ale to kompletnie nic bym nie zmieniła. A jak to wygląda u Was? Lubicie swoje łazienki? Co Wam się tam sprawdza, z jakich patentów jesteście najbardziej zadowoleni? Dajcie koniecznie znać, uściski wielkie!


W tym poście znajdziecie listę wraz z linkami materiałów i produktów jakie znajdują się w naszej łazience.

Wielka odsłona – nasza łazienka.

Zobacz również

6 komentarzy

Zakreecona 12 marca, 2020 - 10:12 am

Świetna jest ta łazienka:)
Swoją wyobrażam sobie podobnie!

Odpowiedz
Dorota 12 marca, 2020 - 8:16 pm

Śliczna łazienka, też czeka mnie remont 🙂

Odpowiedz
Paulina z simplistic.pl 13 marca, 2020 - 11:39 am

Ta wanna jest genialna! Za każdym razem, gdy widziałam na innych blogach wannę wolnostojącą, zastanawiałam się, jak trudne musi być czyszczenie jej tylnej części. Jak wspomniałaś, u Ciebie nie ma tego problemu, co moim zdaniem jest super rozwiązaniem! 🙂

Odpowiedz
Ewa 13 marca, 2020 - 5:47 pm

Podoba mi się Wasz pryszmic. Pozdrawiam

Odpowiedz
Natalia 20 marca, 2020 - 12:20 pm

Wygląda fenomenalnie! Jeszcze dużo czasu zanim będę miała możliwość zmiany łazienki, ale na pewno wrócę tutaj jeszcze po inspirację!

Odpowiedz
karolina 4 kwietnia, 2020 - 10:12 pm

czy mogę zapytać o miejsce gdzie wanna dotyka ściany? czy jest tam silikon? jak sie taka wannę montuje? rozważam kupno takiej wanny jednak ktoś powiedział mi że tam będzie wchodzić woda 🙁

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej