Generalny remont po ponad roku od przeprowadzki?! Wszystko przed nami…

by Home on the Hill
23 komentarze

No dobra, tytuł jest trochę na wyrost, bo od naszej przeprowadzki minęło dokładnie półtora roku, a remont jak najbardziej, ale dopiero za jakiś czas, choć konkretną wizję już mam. Zapytacie pewnie po co, o co w ogóle chodzi? Dziś właśnie postaram się Wam to wszystko zwizualizować, opowiedzieć o moich bolączkach i dlaczego taki remont jest u nas konieczny. Zapraszam!

Czasami to ja sobie myślę, że chętnie to bym w ogóle ten dom zbudowała od nowa, no ale, tak się nie da:) O początku wiedziałam, że kupowanie gotowego domu wiąże się z masą kompromisów, ale mimo wszystko nie żałuję, że się na niego zdecydowaliśmy. Są jednak rzeczy na które mam wpływ, i które mogę zmienić. Chodzi o nasz dół, to go chcę całkowicie przearanżować. Jeśli chodzi o meble, stylistykę, klimat, to wszystko jak najbardziej mi odpowiada, niczego nie chcę zmieniać, robić inaczej. Problem polega z funkcjonalnością. To znaczy, ja się też trochę w tym przypadku czepiam, bo większość naszych sąsiadów wokół ma identycznie i im to nie przeszkadza, ale mi niestety tak. A o co dokładnie chodzi?..

Ekhmm… O tę nieszczęsną toaletę na dole. Spójrzcie, jak to wygląda na obecnym planie:

A dokładnie to sień jest trochę bardziej zmniejszona niż na tym planie powyżej, a kuchnia ma półwysep. Te białe, pełne drzwi za lustrem prowadzą do toalety, a te z przeszkleniami na wprost do przedsionka:

Pamiętam, że jak planowałam dół to kilka osób zwróciło mi uwagę na umiejscowienie toalety, ale ja oczywiście musiałam być mądrzejsza i wiedzieć lepiej;) No to teraz mam… Problem polegał na tym, że bardzo nie chciałam tracić tego okna w kuchni i dalej mnie to ogromnie martwi, bo wychodzi na front domu, mogę przez nie pilnować dzieci i obserwować zmierzających w naszą stronę gości. Druga rzecz, to okno w salonie zaraz za wyspą, które jest do ziemi, na nim również bardzo mi zależało. No i nie chciałam zacieśniać, pragnęłam mieć jak największy salon. Pomieszkaliśmy w takim układzie, przestrzeń jest spora, a ta toaleta uwiera maksymalnie. No nie ma co ukrywać, że intymność średnia. Druga rzecz to kuchnia. Ładna jest, lubię ją, ale jest za bardzo zamknięta. Przez tę ścianę od przedsionka mieści się tam jedna osoba. Jakbym ją bardziej wysunęła, to nie ograniczałaby jej żadna ze ścian i zrobiłaby się przestronniejsza.

To jakby to właściwie miało wyglądać? Chciałabym przenieść toaletę w miejsce części kuchni, tam, gdzie jest okno. Zrobilibyśmy ją trochę większą, tak żeby  zmieścił się prysznic. Wejście do niej byłoby od przedsionka, więc w końcu zrobiłoby się intymniej. Wtedy kuchnię wysuwam do przodu i kończy mi się tam, gdzie teraz jest okno do ziemi. Wielkościowo jest taka sama, ale że bardziej otwarta to będzie można w końcu zmieścić się w niej w dwie osoby. Spójrzcie:

Ci, co są uważniejsi, pewnie dostrzegli, że trochę metrów zabrałam, ale i też dodałam, bo wpadłam na genialny pomysł, żeby „starą” toaletę zburzyć, wyrównać ze schodami. Tam zostanie jeszcze przestrzeń na szafę gospodarczą, taką typową spiżarnię, a wizualnie pomieszczenie zrobi się znacznie szersze, nie będzie trzeba się przeciskać.

Dla porównania tak jest teraz:

Nowa kuchnia będzie się kończyć równo z oknem, które jest do ziemi (spójrzcie na zdjęcie wyżej). Będzie trzeba skrócić je do wysokości blatu. A mi bardzo zależy na tym, żeby mieć w jadalni jeszcze takie do ziemi, więc musimy uzyskać zgodę na wyburzenie kolejnego otworu. To dodatkowe okno jest już pokazane na wcześniejszych projektach, będzie za stołem.

Wiem, że to wszystko brzmi dość zagmatwanie i wydaje się ciężkie do wykonania, ale tak naprawdę nie jest źle. Przede wszystkim kuchnię przenosimy w całości, mamy zapas podłogi, łazienkową armaturę, więc tak naprawdę koszt tego remontu to kwestia ścian, no i okna. To do ziemi można przenieść, trzeba będzie kupić tylko to do kuchni. Ciekawa jestem, ile osób już się w tym pogubiło?:)

No dobra, to podsumujmy. Co zyskuję?

  • Bardziej otwartą kuchnię, która pomieści większą ilość osób.
  • Spiżarkę
  • Intymną łazienkę z prysznicem
  • Nowe okno

Jakie są wady, nie licząc tego, że zrobię totalną demolkę?:)

  • Tracę okno wychodzące na przód domu
  • Zacieśniam salon, zlew jest bliżej kanapy:/
  • Kuchnia bardziej na widoku
  • Wybicie okien wiąże się z tym, że będzie trzeba też zająć się tynkiem na zewnątrz, a to nie jest już takie proste.

I tak sobie siedzę i dumam nad tym wszystkim. Muszę jeszcze zrobić porządny projekt, bo jak widzicie to wszystko jest takie „na kolanie pisane”, ale chciałam na szybko pokazać Wam, jak to mniej więcej miałoby wyglądać. Największy problem jest taki, że dodatkowe okno możemy wybić dopiero za trzy lata, jeśli nie chcemy stracić gwarancji na budynek:/ Chcielibyśmy więc w przyszłym roku przenieść kuchnię, zrobić łazienkę, a okno pewnie w późniejszym czasie.

No dobra, to teraz czas na Was:) Co o tym sądzicie? Wszelkie rady i sugestie mile widziane:)) Wiem, że trochę wariactwo, ale wychodzę z założenia, że dom jest dla nas, że ma być tu nam jak najwygodniej, i że jeżeli coś nas uwiera, ale możemy to zmienić, to warto działać. A może widzicie jakieś inne minusy tego rozwiązania, których ja nie dostrzegłam? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać!

Zobacz również

23 komentarze

pati 18 lutego, 2020 - 5:22 pm

Nie bardzo rozumiem po co w tej nowej toalecie ma być prysznic? ktoś sypia w salonie, że potrzebuje takiej łazienki? na planie nie zaznaczyłaś gdzie miałoby być wejście do tej łazienki, może i będzie nieco intymniej, ale czy takim kosztem warto – nie wie…
zastanów się jak często gotujecie rodzinnie i czy potrzebujesz kuchni w której swobodnie porusza się więcej osób, czy tylko przed świętami brak miejsca na wspólne piernikowanie? pamiętaj, że będzie trzeba kombinować z nową podłogą a jeśli nie są to panele (brr, jak zimno) to koszty są spore, trudno coś dosztukowywać…
może pomieszkaj jeszcze parę lat i wtedy pomyślisz o remoncie (jak już będzie konieczny z innych przyczyn niż tylko nowa koncepcja), albo rób jak Cię to bawi i masz na to kasę:)

Odpowiedz
Ewa 18 lutego, 2020 - 5:38 pm

Bardzo dobry pomysł, kuchnia staje się lżejsza wizualnie, bardziej otwarta i przestronna, zachęcająca do wspólnego gotowania. Korzystne jest przeniesienie tych górnych szafek i lodówki pod ścianę, całość, którą widać od strony salonu staje się dzięki temu lżejsza wizualnie. Toaleta w przedsionku to super pomysł, no i dojdzie prysznic, co jest super praktyczne w przypadku nocujących gości . Kibicuję! 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lutego, 2020 - 9:37 am

Też mam nadzieję, że zrobi się lżej. Prysznic przyda nam się pewnie też wtedy, gdy dzieci będą starsze i nie będzie trzeba ustawiać się w kolejce do łazienki na górze;)

Odpowiedz
Natalia 20 lutego, 2020 - 2:36 pm

Ja widze prostszy sposob na poszerzenie kuchni zburzylabym ta sciabke w wiatrolapie od razu zrobilaby sie duza przestrzen.szafy zostalyby na swoim.miejscu byloby tak bardziej po amerykansku open spacea lazienke zostawilabym tam.gdzie jest.Dla mnie najwazniejsze byloby okno z kuchni wychodzace na front domu.tez wybierajac projekt donu teb aspekt byl dla mnie najistotniejszy.pozdrawiam

Odpowiedz
Kasia 18 lutego, 2020 - 5:41 pm

Bardzo dobra zmiana, trzymam kciuki za realizację.

Odpowiedz
Ania 18 lutego, 2020 - 6:01 pm

Jakakolwiek podejmiecie decyzję, będzie pięknie:)))trzymam kciuki,Olu:)))

Odpowiedz
K 18 lutego, 2020 - 6:16 pm

A może lepiej przenieść kuchnię tam, gdzie teraz stoi stół? Szafki postawić na tej ścianie, gdzie teraz jest drabina. Wzdłuż kanapy zrobić długą, wąską wyspę. Prosto z kuchni byłoby wyjście na taras, stół postawić pod tym oknem do podłogi, bliżej obecnej kuchni. Nie wiem dokładnie jak to wygląda metrażowo, ciężko ocenić na zdjęciu. Wtedy nie ma potrzeby wstawiania nowego okna, ale nie wiem czy nie będzie zbyt ciasno.

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lutego, 2020 - 9:37 am

Niestety tak się na da, jest za wąsko:/

Odpowiedz
Ewa 18 lutego, 2020 - 8:21 pm

Myślę, że przeniesienie łazienki to super pomysł. Faktycznie toaleta przy obecnym układzie jest zbyt blisko stołu. Dodanie prysznica to super sprawa. Sama mam dwie łazienki i bardzo to doceniam na codzień jak i przy wizycie gości

Odpowiedz
Nika 19 lutego, 2020 - 10:12 am

Nowy układ wygląda fajnie, ale nie wiem czy skórka warta wyprawki. Przemyśl to dobrze. Ja w domu rodzinnym miałam toaletę dostępną z wiatrołapu, nie wiem jak u Was ale tamten nie był dobrze ogrzewany i chodzenie do tej toalety zimą nie było przyjemne. A co dopiero przechodzenie po prysznicu z mokrą głową Poza tym jako dziecko też nie czułam się tam komfortowo, zawsze dokładnie sprawdzałam czy ktoś stojący pod drzwiami na pewno nic nie widzi przez okno, i bałam się, że w trakcie ktoś zadzwoni do drzwi. Teraz mieszkamy w szeregówce i też mamy taką toaletę przy jadalni. Nie byłam nią zachwycona ale przy trójce dzieci nam się sprawdza. Głownie służy do mycia rąk przed i po posiłku, i porannego mycia zębów po śniadaniu (ach te aparaty ortodontyczne) Z toalety nikt nie korzysta w trakcie czy tuż przed posiłkami, i nie jest to jakiś problem. Plusem będzie bardziej otwarta kuchnia, ale to też wiąże się z bardziej widocznym z salonu ewentualnym bałaganem po gotowaniu. Ja bym toalety nie burzyła. Na pewno macie tam wentylację a w lecie jest tam chłodniej. Ja bym przerobiła ją na porządną spiżarnię z miejscem na sotrowanie odpadów (wygodne pojemniki na papier szkło itp. my musimy z tym biegać do garażu. )
Oj też mi się marzy remont kuchni a mój mąż nawet nie ma nic przeciwko (nasza ma już 10lat) tylko nie wiem jak mu powiedzieć,że też bym ścianę jedną chętnie wyburzyła

Odpowiedz
Edyta 2 marca, 2020 - 8:15 pm

Jakbym o sobie czytała;)My mieszkamy w domu z lat 60tych ktory rozbudowalismy i tez bym po 3 latach caly dół przeprojektowała. Ehh. Mój maż jednak nie podziela mojego entuzjazmu;) wiec po problemie. Powodzenia:)

Odpowiedz
Sylvia 18 lutego, 2020 - 8:55 pm

Ciekawy pomysł, trzymam kciuki.
A jak zrobiłaś wizualizacje salonu, makro programu na to używasz? Powiem Ci, że ja w tym roku też zajmuje się remontem i dobudowa domu i plany już są na papierze, brakuje mi t takiej komputerowej wizualizacji. Jak byś mogła mi podesłać link to dziękuję z góry.
Pozdrawiam

Odpowiedz
Agnieszka 19 lutego, 2020 - 11:37 am

Kuchnia faktycznie jest ciasta ale jej atutem jest okno na front domu. Ja bez takiego okna czułabym się jak w więzieniu.
Przechodzenie do łazienki przez wiatrołap to moim zdaniem słaby.
Rozumiem jednak chęć zmian po to by poprawić wygodę korzystania z domu, w swoim domu najchętniej przestawiłabym polowe ścian.

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lutego, 2020 - 9:38 am

Wizualizacja jest zrobiona w pięć minut w plannerze ikea, bo stamtąd mamy kuchnię;))) Ale niedługo zrobię porządną;)

Odpowiedz
Cicha 18 lutego, 2020 - 10:23 pm

Szukając domu/mieszkania dwa lata temu oglądaliśmy szeregówkę z identycznym rozkładem dołu. Skreśliliśmy ją głównie z powodu kuchni, która była dla mnie zdecydowanie za wąska w tej części obok przedsionka, dodatkowo okno było na tyle nisko (to od frontu), że musiałabym mieć obniżony blat o kilka cm, gdzie wówczas w obecnym mieszkaniu miałam wręcz podniesiony względem standardu, więc różnica byłaby diametralna. Szczerze mówiąc samo umiejscowienie WC jakoś mnie nie raziło, ale może głównie dlatego, że nie pomyślałam, że mogłoby być problematyczne. Zanim całkowicie skreśliliśmy ten domek, to rozważałam nieco podobne rozwiązanie, aczkolwiek nie do końca. Zamiast WC chciałam po prostu powiększyć przedsionek, bo wydawał mi się on strasznie mały i ciemny na naszą 5osobową rodzinę. Czyli tam, gdzie ty wydzieliłaś nową łazienkę ja myślałam o szafie na kurtki itp., wygodnym siedzisku i widnym przedsionku. Tyle, że WC dalej byłoby tam, gdzie masz. Ostatecznie nie zdecydowaliśmy się, bo kuchnia byłaby nieco ciemnym aneksem (nie było tego dodatkowego okna, co u Ciebie, ani opcji jego dodania, bo to była środkowa szeregówka).
Obecnie mam na dole łazienkę z kabiną, ale przez dwa lata mieszkania, brałam tam prysznic zaledwie raz. Korzystamy z łazienki na górze. Sama przerobiłabym tą naszą łazienkę na samo WC powiększając przedsionek kosztem łazienki, bo dla nas ciasny. Ty sama wiesz najlepiej czy ci potrzebna kabina, w jakiej kuchni byłoby ci wygodnie i czy krępujące jest wchodzenie do WC tak, jak obecnie. Jeśli masz wątpliwości co do obecnego układu, to na pewno warto rozważyć zmianę. Szczególnie, że jest taka możliwość.

Odpowiedz
ANIA 19 lutego, 2020 - 2:33 am

Jak zaczęłam czytać, że chcesz w miejscu kuchni zrobić łazienkę to mialam ochotę krzyknąć „nie, niie glupi pomysł” ale w dalszej części tak to fajnie przedstawiłaś, że mnie przekonałaś. Najważniejsze, że okno jest. Zrezygnowałabym tylko z prysznica w łazience, sama mam na dole prysznic i nigdy się go nie używa, może zamiast tego uda się zmieścić jakąś spiżarkę czy schowek.

Odpowiedz
Marzena 19 lutego, 2020 - 12:23 pm

Powiem tak: zastanów się czy ta łazienka to takt duży problem? Pomyśl o tym że goście siedzący na tarasie czy dzieci bawiące się w ogrodzie będą musieli przejść cały dom ( w tym kuchnię) żeby do niej dojść w dodatku po drodze pokonać dwoje drzwi co jest po prostu na co dzień nie wygodne ( może się okazać że wygodniej będzie iść na górę)a prysznic w gościnnej łazience to tylko dodatkowy bałagan ( ja mam małą toaletę na dole przy salonie i się cieszę bo 10 minut zajmuje mi jej ogarnięcie np.przed wizytą gości). Zastanów się nad zamianą półwyspu w wyspę stojącą w świetle tego dużego okna. Zyskujesz dodakowy duży blat ( w tym śniadaniowy stół) i miejsce na przechowywanie pod wyspą i pod meblami do których wyspa przylegała wcześniej. Nie będziesz musiała likwidować okna (po to tylko żeby obok wstawić nowe) A nie stracisz światła. Kuchnia i optycznie i metrażowo zrobi się większa ( trochę kosztem jadalni) A sama przebudowa będzie was kosztować grosze w porownaniu do tego co planujecie zrobić. Bez dorabiania podłóg przenoszenia instalacji, bez wyburzenia czegokolwiek(!) Koszt to w zasadzie tylko budowa wyspy i „obrobienie” tego co pozostanie po likwidacji półwyspu. Pozdrawiam.

Odpowiedz
Aga 23 lutego, 2020 - 8:57 am

Ja mam wrażenie że wizualnie kuchnię zamyka najbardziej lodówka i szafka stojąca na blacie. Zupełnie tam nie pasują, ale w tej chwili nie ma ba nie nigdzie miejsca. Może wystarczyłoby przesunięcie okna w kuchni? Zamiast tego, które jest w tej chwili wstawić wyzsze, może narożne, przesunięte w lewo. Tak aby z prawej strony zlewu okna powstało miejsce na lodówkę. Lodówka nie przeslanialaby salonu, swiatko z salonu wpadaloby do kuchni a z kuchni do salonu, zrobiłby się dużo lżej, jaśniej, przestronniej. Niestety witryna stojąca na chacie musiałaby stamtąd wylecieć ale chyba z powodzeniem może ja zastąpić piękny kredens w jadalni. W tak wąskiej kuchni lepiej zrezygnować z szafek wiszących i stojących na blacie, powodują że wydaje się być jeszcze węziej.

Odpowiedz
Cienka 19 lutego, 2020 - 8:05 am

Jak to mówią kto bogatemu zabroni 🙂 Natomiast ja zastanawiam się nad kwestiami inżynieryjno techniczynymi, w sensie jak przenieść kanalizację czy nie trzeba pruć polowy podłogi czy może potrzeba SFA rozdrabniacz. Jak rozdrabniacz to trzeba go jakoś zabudować czy zabudowa nie zabierze cennych cm na prysznic. Co z ogrzewaniem łazienki czy macie podłogówkę czy kaloryfery na dole. Jak podłogówkę to chyba prucie podług pod rury kanalizacyjne odpada. No to takie moje dywagacje 😛 Powodzenia przy projekcie i by wszystko poszło jak po maśle.

Odpowiedz
Home on the Hill 20 lutego, 2020 - 9:40 am

Nie , nie, własnie chodzi o to, że tam już jest kanaliza, wiec podłogi w ogóle nie będzie trzeba pruć;)

Odpowiedz
Natalia 20 lutego, 2020 - 2:36 pm

Ja widze prostszy sposob na poszerzenie kuchni zburzylabym ta sciabke w wiatrolapie od razu zrobilaby sie duza przestrzen.szafy zostalyby na swoim.miejscu byloby tak bardziej po amerykansku open spacea lazienke zostawilabym tam.gdzie jest.Dla mnie najwazniejsze byloby okno z kuchni wychodzace na front domu.tez wybierajac projekt donu teb aspekt byl dla mnie najistotniejszy.pozdrawiam

Odpowiedz
Marzena 20 lutego, 2020 - 3:40 pm

Nie zmniejszałabym okna, tylko przesunełabym kuchnię dalej i postawiła wyspę tuż za oknem, a za wyspą stół.

Odpowiedz
Anka 2 kwietnia, 2020 - 8:51 pm

A może kilka lat tak się przemęczyć a potem wybudowac samemu dom? 😉 Nie wiem, jakie macie drzwi w łazience, ale dobrze jest mieć pełne w srodku wtedy są bardzie dzwiękoszczelne. Może inaczej ustawic meble, aby kierując sie do toalety czuc że idziesz „na stronę” i nikt nie skupia uwagi dokad zmierzasz, czy do kuchni czy do toalety. Z połwyspu zrobic wyspe, albo coś pokombinować, aby kuchnie otworzyć – może w ogóle bez wyspy a jakieś dodatkowe blaty, zdjąć szafke z blatu.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej