Domowe migawki.

by Home on the Hill
14 komentarzy

Zaskakujące jest to jak ten czas cały czas przyśpiesza, pędzi, jak tylko wiecznie przewracam kartki z kalendarza, zmienia się widok za oknem, daty, kolejne pory roku. Jak bardzo nie starałabym się kontemplować wszystkiego na spokojnie, to i tak wiecznie mnie ten kolejny miesiąc zaskakuje. Nim się z nim na spokojnie oswoję to przemija i już witam kolejny. Ostatnio znaleźliśmy różne nagrania z przed kilku lat, takie typowe rodzinne filmy. Dzieci maleńkie, Majeczka ledwo mówiąca, Antoś dopiero, co przyniesiony ze szpitala. Takie totalne dwa słodziaki. Pierwsze ujęcia to w ogóle, kiedy Maja była jeszcze dzidziusiem… I tam też można zauważyć tę cykliczność. Kolejne święta, urodziny, wakacje, jesień, na każdym nagraniu moje maluchy coraz większe, coraz sprawniejsze. Jedna chwila, jak trzepot skrzydeł motyla, przecież właśnie dopiero co w ramionach bujałam, pierwsze kroki podziwiałam, tłumaczyłam Mai, na czym polega kalendarz adwentowy, uczyłam ją kolorów, go zachęcałam, aby pierwszy raz w życiu wykapał się w basenie. A teraz tacy duzi już, choć przecież to było jakby wczoraj. Za dwa tygodnie Antek skończy pięć lat, Maja w przyszłym roku osiem. Chyba większe na mnie wrażenie robią te ich liczniki niż moja zmieniająca się metryka. To wręcz nie do uwierzenia. Łapię więc tę codzienność jak mogę, choć odrobinę rozciągając, skupiając się na tym, co jest tu i teraz, ale to nic nie daje, bo życie i tak swoje tempo utrzymuje. A dziś niosę Wam garść domowych migawek. I w tym naszym domu pewną cykliczność można zauważyć. Sezonowe dekoracje, widoki za oknem, nas, wiecznie domem otulonych. Zapraszam.

Na dworze coraz szybciej ciemno i choć pogoda jest nadal dość łaskawa, to jednak ten listopad niesie ze sobą dużo odcieni szarości. Coraz ciężej wstaje się z łózka, ciepła kołdra nie chce wypuścić ze swoich objęć. Postanowiłam więc dodać sypialni trochę egzotyki, kompletnie niepasującej do tego, co za oknem. Wyciągnęłam moją ukochaną pościel ze wzorem dżungli i jakże mi to humor poprawiło. Od razu przestrzeń nowej energii nabrała. A w domowym biurze nadal swój świat maluję na różowo. Może i chłodno dookoła, ale na pewno nie w mojej oazie odpoczynku.


A tu Antoś, o którym mowa była już wcześniej, no sami zobaczcie, jaki On już wielki! Nie do uwierzenia po prostu… Mój chłopczyk uwielbia pichcić w kuchni, zdecydowanie ma to po Tacie. Tu robili razem placuszki na śniadanie. Uwielbiam takie widoki.


Zawsze pod koniec roku wywołuję zdjęcia. Zamykam je w jakichś fotoksiążkach, a tym razem dodatkowo postanowiłam jeszcze kilka wydrukować w formie uroczych kwadratów. Bardzo mi się to podoba, wyglądają w tej formie przepięknie. To takie jakby sztywniejsze kartoniki, a druk ma piękne kolory. Teraz kombinuję co z nimi zrobić, gdzie je zawiesić:) Jeśli też chcielibyście mieć zdjęcia w tej formie to drukowałam je TUTAJ.


Uwielbiam te nasze duże okna, przez nie najlepiej widać jak świat się zmienia, jak czas upływa. Odkąd przeprowadziliśmy się na wieś dużo łatwiej jest obserwować przyrodę. W mieście dostrzegałam tylko kolejne pory roku, a tu właściwie każdego dnia zachodzi jakaś mikro zmiana, ale jakże zauważalna. Liście wciąż wybarwiają się na nowo, zmieniają kolory, opadają. Kocham te drzewa wokół, to, że przyroda wchodzi mi do środka, jest tuż na wyciągnięcie ręki, nadal nie mogę się tym nasycić.


A w salonie migoczą świeczki, światełka. Wiecznie rozgrzewamy się ciepłymi płynami, to czas hektolitrów herbaty i większej potrzeby porannej kawy. Jak zwykle milion tekstyliów wokół, jakiś dekoracji, ozdób i roślin. Taki wieczny chaos to wszystko razem tworzy, ale ja inaczej nie potrafię, tylko w takim wnętrzu dobrze się czuję.


I na koniec polecam Wam super książkę, którą podrzuciła mi moja ulubiona Ania. „Głosy” to niesamowicie wciągający thriller, akcja rozgrywa się w szpitalu psychiatrycznym. Lektura wciąga od pierwszej strony, książka idealna na długie, listopadowe wieczory. Baaardzo polecam.

A co tam u Was słychać Kochani? Też Wam tak czas pędzi? Na koniec chciałam Wam tylko napisać, że szykuję pewną sporą niespodziankę i jeśli wszystko dobrze pójdzie to być może będzie jeszcze w tym tygodniu, więc wypatrujcie;))) Choć już mam tremę na samą myśl… Uśmiechu dla Was!

Zobacz również

14 komentarzy

Ania 18 listopada, 2019 - 9:37 pm

♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2019 - 10:09 am

Cudnego dnia dla Ciebie! <3

Odpowiedz
Radosław O. 19 listopada, 2019 - 7:35 am

Uwielbiam tę jesienną aurę na zdjęciach 🙂 U nas teraz intensywny czas, bo końca dobiega remont domowego biura żony i wciąż pojawiają się nowe pomysły 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2019 - 10:10 am

O to powodzenia życzę. remonty bywają meczące, ale później jaka jest radość:)

Odpowiedz
puch ze słów 19 listopada, 2019 - 7:36 pm

Tu jak zawsze ciepło i puchowo… czyli hygge 🙂 Miło było mi tu dzisiaj wpaść i się rozgościć… pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2019 - 10:11 am

To mi ogromnie miło, że tu zaglądasz, doceniam to bardzo :***

Odpowiedz
Marta 20 listopada, 2019 - 9:43 am

Czas mija nieubłaganie, ciężko to ukryć. Cudowne zdjęcia, kolejna porcja jesiennych inspiracji do wnętrza 😀

Odpowiedz
Home on the Hill 21 listopada, 2019 - 10:11 am

Ja nie wiem, o co chodzi z tym czasem, no biegnie jak szalony… Dziękuję za komentarz i ściskam ciepło 🙂

Odpowiedz
TakaPaka 20 listopada, 2019 - 10:35 am

Bardzo fajne migawki – taki wystrój ma swój bardzo ciekawy klimat!

Odpowiedz
Iza 25 listopada, 2019 - 12:30 pm

Pięknie, jesiennie, nastrojowo.Od ciebie bije takie ciepło i naturalność, że zawsze z chęcią tu zaglądam.Pozdrawiam ciepło:)

Odpowiedz
Dobrogoszcz 27 listopada, 2019 - 10:10 am

wpis bardzo podziałał na mnie. Jesiennie i ciepło czyli tak jak lubię. Z chęcią tu wrócę:-)

Odpowiedz
M. 29 listopada, 2019 - 10:56 pm

Kochana, przepraszam, że to napiszę, ale w tekście powinno być napisane jakiCHś fotoksiążek oraz jakiCHś dekoracji…
Poza tym, uwielbiam Twojego bloga…<3

Odpowiedz
Home on the Hill 2 grudnia, 2019 - 8:22 am

Aaa dzięki, zaraz poprawię :**

Odpowiedz
z-dusza.pl 29 stycznia, 2020 - 8:51 pm

OD Twoich zdjęć aż czuć to ciepełko i przytulność:) Piękne wnętrza – podoba mi się, że są takie jasne i uniwersalne, można je co chwile na nowo aranżować 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej