Akcja wyprawka szkolna – czas start!

by Home on the Hill
3 komentarze

 wyprawka szkolna

W tym roku wyprawka szkolna nabiera dla mnie zupełnie innego, nowego znaczenia. W tym roku po raz pierwszy zostanę mamą szkolnego dziecka. We wrześniu odprowadzę Maję na pierwszą lekcję, usłyszę dźwięk dzwonka. Znając życie, w oku łza mi będzie się szkliła, ale będę udawać twardą, zresztą jak zwykle w takich sytuacjach. Ileż to razy musimy przełykać to wzruszenie uśmiechając się szeroko i dodając otuchy i odwagi. Bagatelizować, sprawiać, że wszystko wydaje się łatwiejsze, choć klucha gardło ściska. Ledwie co z obawą zerkałam na pierwszy dzień przedszkola, a tu już edukacja szkolna nas wita. Jak zwykle za szybko i nie wiadomo, kiedy to minęło. Jakby nie było, mam w domu pierwszoklasistkę. Z tego właśnie powodu z wielką pasją przeglądam wszelkie tornistry, szukam pudełek śniadaniowych, pieję na widok kolorowych ołówków. Wybieram wzory okładek zeszytów, starając się by wszystko było najpiękniejsze. Tak, żeby tymi rzeczami uśmiechu dodać mojemu dziecku, może też gram pewności siebie, małej radości. Nie wiem kompletnie jak jej będzie w tej szkole, więc chociaż na tę wyprawkę mogę mieć wpływ. Z tych moich poszukiwań wyszła wielka lista, przegląd, nad którym dumam i do którego wzdycham. Postanowiłam się, więc tymi moimi znaleziskami z Wami podzielić, przygotować wyprawkowe inspiracje.

Wybór jest niesamowity. Mnogość wzorów i kolorów poraża. Czasami wybieram coś tylko i wyłącznie, bo jest piękne i już, ale jednak w dużej mierze kieruję się funkcjonalnością. Stawiam na piórnik, który będzie lekki, na lunchbox, w którym naprawdę coś się zmieści i typowy tornister ze sztywnymi plecami, ale w jak najładniejszym wzorze;). Choć pewnie w przyszłych latach wymienię go na jeszcze ładniejszy plecak z tej mojej listy, ale na sam początek idę w klasykę. Co nie znaczy, że nie odnajdziecie tu masy piękniejszych cudeniek. Ja też je tu sobie chętnie zapisuję na zaś. Starałam się, żeby było do wyboru i koloru dla każdego, choć wiadomo, że przez osobiste preferencje są tu w głównej mierze rzeczy dla dziewczynek. Pewnie jak Antoś będzie szedł do szkoły, moje wyprawkowe listy będą w zupełnie innym charakterze.

Są tu rzeczy z sieciówek i droższych sklepów, są produkty potrzebne i tylko takie, które po prostu pięknie wyglądają i sprawiają radość zarówno dziecku, jak i pewnie w głównej mierze mamie;) Są słodkie naklejki, gumki, metaliczne kredki, spinacze, które zaginą po pierwszym tygodniu, ale co tam, radości z szykowania nic nie przebije. Tak naprawdę z tej całej listy zakupiliśmy tylko kilka produktów, takich perełek, które cieszą oko. Mamy tornister, zeszyty z pastelowymi okładkami, cały czas trwają obrady na temat piórnika. Przedłużam te wszystkie wybory, delektuję się nimi, nie poddając się melancholii, że to już. Za niecały miesiąc moje dziecko ubierze ten tornister na plecy i będzie zdobywać kolejne ścieżki. Pewnie trochę ze strachem w oczach i wielką ciekawością, a ja będę przy niej. Będę się wzruszać po kątach, dopingować, cieszyć i kupować gumki w kształcie lodów, które zaraz pogubi. Będę obserwować ten błysk w oku, to jak przez pierwszy tydzień z namaszczeniem będzie wszystko oglądać i delikatnie pakować do plecaka, by już za chwilę, wrzucać jak popadnie. Będę prała te białe trampki na w-f i pakowała codziennie inny owoc do śniadaniówki. Po prostu będę mamą, jak zwykle. Panikując za wiele, ciesząc się mocno i pewnie kupując zbyt dużo.

Poniżej nasze wyprawkowe inspiracje, mam nadzieję, że w jakiś sposób Wam to pomoże i, że znajdziecie tu coś dla swoich pociech. Sporo czasu zeszło mi w tych wszystkich sklepach, pewnie jak zwykle niepotrzebnie, ale cóż, to w końcu nasz pierwszy raz;) Szkoło przybywamy!

Akcja wyprawka szkolna – czas start!

 wyprawka szkolna inspiracje

1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/11

1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/11/12/13/14

1/2/3/4/5/6/7/8/9/10

1/2/3/4/5/6/7/8/9

1/2/3/4/5/6/7/8/9/10/11

Zobacz również

3 komentarze

Patrycja Raczyńska 8 sierpnia, 2019 - 1:10 pm

Pojemniczki na żywność skradły moje serce! 🙂

Odpowiedz
Agnieszka | lvlupstudio 9 sierpnia, 2019 - 9:11 am

My też w tym roku po raz pierwszy przekroczymy próg szkoły. I naprawdę bardzo się staram nie popaść w zakupoholizm przy okazji 😀 Pamiętam, że zbliżający się rok szkolny był dla mnie zawsze ulubionym momentem – te wszystkie papiernicze cuda mogły być moje! A przynajmniej mogłam podotykać i nacieszyć oczy, bo większość i tak nie była potrzebna 🙂
Za nami już pierwsze zakupy. Z córą zdecydowałyśmy się na piórnik dwukomorowy (jak ten z pierwszego zdjęcia z pandami). Pamiętam, że nigdy nie miałam czasu i cierpliwości, żeby wsuwać te wszystkie rzeczy w piórniku w gumeczki. A tak podzieli sobie na część z kredkami i przyborami do pisania i po sprawie 🙂

Odpowiedz
Myszamysza 24 sierpnia, 2019 - 11:06 pm

Moj syn idzie teraz do 3. klasy, corka do 1. Nie popadamy w zakupoholizm – wrecz chyba przeciwnie (choc corka ma dwa super plecaki, Beckmanna i Ergobaga, oba w stanie idealnym ale uzywane, jeden za 13 zl drugi za 20; syna nosi od 2 lat uzywana Hame i pare lat jeszcze pociagnie). Po doswiadczeniach syna wiem, ze warto stawiac na wygode i funkcjonalnosc. Czyli ergonomiczny plecak z twardymi plecami i dolem (!!! do stawiania na podlodze i swobodnego wyciagania i wkladania ksiazek), na piornik z szybkim dostepem, na temperowke z pojemniczkiem, na kredki ktore miekko i soczyscie rysuja, na wygodny stroj na wf w charakterystycznym worku, ktory latwo wypatrzec na korytarzu.
A design?
Nikt na to nie patrzy. Design dziecko ma w domu 🙂 w szkole ma miec latwo i szybko.
Powodzenia!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej