Wnętrza z duszą: Paula i jej retro świat.

by Home on the Hill
6 komentarzy

Monotonia, brak koloru, nudna harmonia — to wszystko, czego na pewno nie odnajdziecie w prezentowanym dziś domu. Jest takie wnętrze w Polsce, które zaskakuje na każdym kroku. Rządzi tu pasja, odwaga, mocne barwy, a jednocześnie wszystko razem idealnie się komponuje. Właściciele kochają vintage, mają wielki szacunek do historii, talent do odnawiania mebli i wyszukiwania oryginalnych retro dodatków. Nigdy też nie ma się pewności, czy jak wejdzie się dziś do ich domu, to czy wszystko będzie wyglądać tak samo, jak tydzień wcześniej, bo zmiana to ich drugie imię. Zabawa formą, kolorami, miłość do przedmiotów z duszą, design z lat 60, czy już wiecie, o kim piszę? Dziś gościmy Paulę z bloga Refreszing. Zapraszam do jej świata, w którym rządzi retro.

Dom na wsi, wokół pola, cisza i spokój. Równo przystrzyżony trawnik, taras otoczony klimatyczną, drewnianą pergolą. Na progu stoi Paula w kwiecistej sukience, z błyskiem w oku i czarującym, szerokim uśmiechem. Kto na bieżąco śledzi jej blog, ten doskonale wie, że jej dom jest dokładnie taki sam jak Ona. Pełen energii, radości, kolorów. Tu nie ma miejsca na nudę i szablonowość. Wzorzyste tapety, retro meble, kolorowe krzesła przy stole, tworzą niezwykle klimatyczną mieszankę. Wnętrza wprawiają w pozytywny nastrój, są przytulne, jasne i z charakterem. Przez okna wpadają promienie słońca i tańczą na drewnianej podłodze. Paula jak sama mówi, bardzo lubi przemeblowania. Planując więc swoje wnętrza, projektowała je tak, aby moc z łatwością je odmieniać, przestawiać meble, zmieniać funkcje. I to widać, jej wnętrza żyją, czarują, odzwierciedlają nastroje Domowników. Jest rodzinnie, wesoło i z pazurem. Skąd taki styl i miłość do retro, w jaki sposób powstawały pomysły na to wnętrze? O tym wszystkim dowiecie się dziś z mojej rozmowy z Właścicielką tego uroczego domu.

Wnętrza z duszą: Paula i jej retro świat.

Paula Twoje wnętrza są niezwykle oryginalne, kolorowe i z charakterem. Od progu czuć niesamowity klimat i duszę. Twój dom żyje i opowiada mnóstwo historii. To aż nie do uwierzenie, że powstał tak niedawno! Powiedz mi, jak to jest możliwe, jak tego dokonać?

Dziękuję za tyle komplementów i docenienie. Nasz dom powstał bardzo szybko, bo to dom szkieletowy. Jego wzniesienie, wykluczając wylanie płyty fundamentowej i jej schnięcie, zajęło wykonawcy tylko 7 dni! Tak szybka budowa domu dała mi olbrzymiego powera do szybkiego wykończenia. Pomysły na konkretne pomieszczenie zbierałam w głowie i zeszycie pomysłów przez kilka lat. Jeszcze wówczas nie wiedziałam w jakiej nieruchomości je wykorzystam. Miałam kilka konkretnych pomysłów, część z nich zrealizowałam jeden do jednego. Część z moich koncepcji totalnie zmieniłam w trakcie wykończenia. W czasie prac ekip na świat przychodziła nasza pierworodna. Myślałam, że braknie mi sił i nie zdążymy wprowadzić się tak szybko. Stało się jednak przeciwnie. Miałam jeszcze więcej motywacji i do naszego małego, energooszczędnego domku wprowadziliśmy się w czerwcu 2018 roku. Myślę, że jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy pracowici, to wszystko jest w zasięgu.

Zdecydowanie! A powiedz mi, kiedy tak naprawdę rozpoczęła się Twoja miłość do stylu retro? Co Cię w nim urzeka najbardziej?

Moją miłość do retro można porównać do przysłowia „kto się czubi, ten się lubi”.

Moja pierwsza kawalerka, którą wynajęłam tuż po maturze, w całości była urządzona starymi meblami. Meble w kuchni, w pokoju, wszystko było z „demobilu”. Bardzo je lubiłam, samodzielnie wszystkie malowałam i ozdabiałam. Po roku padła decyzja o kupnie pierwszego M. Wiedziałam, że nie będzie „na zawsze”. Dlatego moja panieńska kawalerka była wymuskana i zrobiona pod linijkę, meblami na wymiar. Dzięki czemu z łatwością ją wynajmuję od wielu, wielu lat.

W trakcie szukania kolejnej nieruchomości, myśląc o przeprowadzce do większego mieszkania, miłość do starych mebli wróciła. Zaczęłam je gromadzić, odnawiać. Do kolejnej nieruchomości wprowadziłam się z potężną „ekipą” retro mebli. Od tej pory moja miłość do starych mebli nie wygasa. Tylko trochę się zmieniła. Wiele z egzemplarzy w naszym domu, postanowiłam zostawić w oryginalnej postaci.

Nie boisz się odważnych rozwiązań i kolorów. Osobiście uwielbiam Twoją granatową kuchnię oraz te wszystkie wzorzyste tapety, których nie boisz się używać nawet w łazience. W jaki sposób dobierasz te wszystkie elementy, skąd czerpiesz inspiracje i pomysły?

Bardzo dziękuję! Kocham naszą granatową kuchnię. Ale muszę przyznać, że utrzymanie matowych frontów jest uciążliwe. Tapety to też miłość, która pojawiła się nagle. W trakcie remontu poprzedniego mieszkania. Przyznam szczerze, że łączenie dodatków, kolorów i wzorów od zawsze było dla mnie łatwe. Zbieram, kupuję różne rzeczy, stawiam je obok siebie i jeśli „to czuję”, zostają. Jeśli nie, zmieniam dekoracje, czy aranżacje. Mam świadomość, że taka ilość wzorów i dodatków nie każdemu przypadnie do gustu, ale od zawsze w życiu kieruję się zasadą, że jeśli nie szkodzę, to robię wszystko po swojemu.

Naszymi wnętrzami staram się zainspirować Polaków do próbowania się z kolorem i wzorem we wnętrzu. Do tworzenia niepowtarzalnych, unikatów domów i mieszkań.

Masz w domu mnóstwo ciekawych rozwiązań, ale też dodatków, pięknych perełek. Gdzie je znajdujesz? Jak wyszukiwać takie rzeczy?

Wiele z mebli, dekoracji w naszym domu to efekt moich wieloletnich zbiorów. Przez długi czas pracowałam w branży nieruchomości i miałam dostęp do niezliczonej ilości takich perełek. Mnóstwo z retro przedmiotów w naszym domu to upominki. A szereg z nich to wyszperane przeze mnie na serwisach aukcyjnych cudeńka. Często też kupuję dodatki na grupach sprzedażowych na Facebooku. Stamtąd pochodzi moja kolekcja dywanów vintage.

Wiem, że wraz z Mężem dużo rzeczy robicie sami. Zajmujesz się renowacją mebli, prowadzisz warsztaty. Te umiejętności i wiedza na pewno pomogły Ci podczas urządzania domu. Czy zdarza Ci się zmieniać wystrój wnętrza pod jakiś nowy nabytek? Co jest punktem wyjścia – meble, kolory, neutralna baza?

 To prawda! Przez wiele lat majsterkowaliśmy wspólnie i prowadziliśmy warsztaty. Super wspominam ten czas. Życie później przyniosło nam inne wyzwania, trudności, które finalnie skończyły się happy endem. Helenką. Przeorganizowałam swoje działania tak, by móc bardziej skoncentrować się na wnętrzach i byciu z córeczką. Z pewnością, moje doświadczenie zarówno przy meblach, jak i majsterkowanie oraz remontach w ogóle było bardzo pomocne podczas wykończenia domu. I rzeczywiście, często jeden dodatek, mebel, potrafił determinować w mojej głowie koncepcję na wnętrze. Tak było w przypadku naszej sypialni i wybranej tapety. Innym razem jest to kolor, jak w przypadku kuchni, który stał się punktem wyjścia do jej wykończenia i urządzenia.

A czy jest coś, co Ci nie wyszło, coś, co chciałabyś zmienić?

Wiem, że w Polsce nie jest modne, chwalenie się, ale ja się pochwalę. Jestem bardzo dumna z projektu i wykończenia oraz urządzenia naszego domu. Stworzyłam charakterne wnętrza, które przede wszystkim są bardzo funkcjonalne. Są zaprojektowane tak, by w czasie można było zmieniać ich funkcje – mam tu myśli chociażby elektrykę. Każdy, z niewielkich pokoi, może być dowolnie przemeblowany. Nie ma takiej rzeczy, technicznej, ani estetycznej, z której byłabym niezadowolona. Myśląc i całym budynku, dzisiaj z pewnością zrobiłabym dwa tarasy. Poza południowym, również od strony wschodniej. Ale to akurat nie jest niemożliwe do realizacji, więc nie zaliczę tego na poczet porażek;)

Wielu osobom podoba się styl retro, ale za bardzo nie wiedzą jak wprowadzić go do siebie. Co byś im poradziła? Co dla Ciebie jest jego esencją?

Podobnie jest w przypadku kolorów i wzorów, do których Polacy podchodzą z wielką rezerwą. Dla mnie styl retro to dusza przedmiotu, czy mebla. Nie ma znaczenia, czy ma sto lat, czy trzydzieści. Zanim się obejrzymy „retro” będą skórzane sofy z lat 90-tych 🙂 Osobom, które chcą wprowadzić elementy stylu retro polecam, jak z kolorem po prostu zrobić pierwszy, mały krok. Niech to będzie wazon, taboret, czy kwietnik. Jeśli poczują, że ten element im odpowiada, że cieszy ich fakt, że ma duszę i historię, sami zaczną próbować się z większymi gabarytami. Gwarantuję.

Wasz dom był „szyty na miarę”. Zdecydowaliście się na dość nieduży metraż, skąd taka decyzja? Nie kusiło Cię, aby na etapie planowania go powiększyć?

Tak to prawda. Nasz domek ma 83mkw i ani przez chwilę nie kusiło mnie jego powiększenie. Nawet gdyby naszła mnie taka pokusa było to niemożliwe. Oferta, z której korzystaliśmy, to oferta kompaktowa. Kupiliśmy działkę z projektem domu i wydanymi warunkami zabudowy na ten, konkretny projekt. Wszelkie zmiany wiązałaby się z czasem, czyli zniszczylibyśmy całą koncepcję szybkiej budowy domu szkieletowego. Ba! Dzisiaj, gdybym miała wybór, wybudowałabym jeszcze mniejszy dom. 65 mkw. I powiększyła go za kilka lat, kiedy Helka podrośnie i będę miała czas skorzystać z gabinetu, czy salonu.

Na koniec jeszcze porozmawiajmy o technologii, z jakiej został zbudowany. To dom szkieletowy, czyli rozwiązanie, które w Polsce póki co, jest średnio popularne. Dlaczego właśnie taki? I jakie są plusy takiego budownictwa?

Nasz dom to budynek szkieletowy, drewniany, energooszczędny. To prawda, że domy w tej technologii są dalej mało popularne. Wynika to wprost z niewiedzy i szeregu mitów krążących na temat domów szkieletowych. Np. O tym, że silniejszy wiatr je przewraca 🙂 Dlatego na naszym blogu i youtube jest cały cykl „Budujemy dom”, w którym rozprawiamy się z bzdurami na temat domów szkieletowych. Nasz dom w wyglądzie, nie różni się niczym od domu murowanego. Z tą tylko różnicą, że od wyschnięcia płyty fundamentowej do wprowadzki potrzeba trzech miesięcy, a nie roku lub więcej. Oczywiście dochodzi też aspekt technologii energooszczędnej. Dzięki czemu nie mamy w domu kotłowni, grzejników i nie emitujemy szkodowego CO2. Płacimy niewiele za ogrzewanie, cieszymy się czystym powietrzem i dokładamy malutką cegiełkę do przyszłości, w której będzie żyła nasza córka.

Zainteresowanie tą technologią z roku na rok rośnie. Polacy coraz częściej decydują się na nią z uwagi na oszczędność czasu, a więc tym samym pieniędzy. I co wspaniałe, coraz częściej biorą pod uwagę aspekt ekologiczny.

Paula ogromnie gratuluję Ci pomysłów, odwagi, na pewno dla wielu osób Twoje wnętrza są niesamowitą inspiracją. Życzę Ci kolejnych wspaniałych projektów i fantastycznych wyzwań.

Pięknie dziękuję za zaproszenie do cyklu i zapraszam do siebie. Po kolorowe i nietuzinkowe inspiracje.

Wnętrza Pauli

Teraz czas na wycieczkę po niezwykłym domu. Poczujcie tę energię, zobaczcie kolory, poszukajcie inspiracji. Zdecydowanie jest, co oglądać! Paula mieszka tu wraz z Mężem i swoją uroczą Córeczką. Dziś pokażę Wam ich piękną kuchnię, oryginalny salon, sypialnię i funkcjonalny gabinet.

Kuchnia

Kuchnia jest w kształcie litery, U, co pozwala maksymalnie wykorzystać przestrzeń i zadbać o dobrą organizację. Granatowy kolor mebli sprawia, że jest niezwykle oryginalna i z charakterem. Do tego złote detale, jasne blaty, drewniane półki, wszystko to razem tworzy przytulną, spójną całość. Kolory są idealnie wyważone i mimo ciemnych mebli, kuchnia i tak sprawia wrażenie jasnego, przestronnego pomieszczenia.


Salon

W salonie jest wiele ciekawych detali, które przykuwają wzrok. Przede wszystkim piękne retro meble, nadające klimat całości, do tego odważna granatowa ściana z galerią, zielone rośliny i dodatki, które dopełniają całości. Zobaczcie jak ważne są tekstylia, jak łatwo nimi ocieplić przestrzeń, warto zadbać o odpowiednią oprawę okien, kolorami zasłon w prosty sposób możemy odmieniać swoje wnętrze.

Domowe biuro

W gabinecie pierwsze co przykuwa wzrok, to jakże odważna i piękna retro tapeta, która momentalnie określa klimat całego pomieszczenia. Jak widzicie wystarczy jeden mocny akcent, który zbuduje nam charakter. Do tego meble z duszą, zasłony, kilka dodatków i jest pięknie!


Sypialnia

W sypialni rządzą ciemne kolory, kolejna piękna tapeta i tekstylia dopełniające całość. Jest moc! Kto z Was widziałby się w takim wnętrzu? Mnie bardzo urzeka mnogość wzorów i kolorów, są bardzo umiejętnie dodane i, mimo że na pierwszy rzut oka nic ich nie łączy, to jednakże tworzą razem zgraną całość.

Wszystkie zdjęcia są własności Pauli z Refreszing. Cieszę się ogromnie, że mogłam Wam dziś przybliżyć jej dom i zachęcam Was, abyście koniecznie zajrzeli na jej bloga, bo można tam odnaleźć mnóstwo inspiracji, pomysłów, ale też praktycznych porad.

I co, czyje serce również bije w rytmie retro? Uwielbiam takie domy z duszą, pełne nietuzinkowych pomysłów i miłości. Mam nadzieję, że podobała się Wam nasza wycieczka pełna kolorów, odważnych wzorów i wyobraźni. Warto doceniać rzeczy z historią, otaczać się tym, co w duszy gra. Mam nadzieję, że znaleźliście dziś tu sporą dawkę inspiracji i jestem ogromnie ciekawa, co sądzicie o wnętrzach Pauli?

 Zajrzyj!

                                   Poprzednie części cyklu

Zobacz również

6 komentarzy

Maja 2 lipca, 2019 - 6:49 pm

Bardzo podobają mi się takie vintagowe wnętrza, sama mam u siebie dużo takich elementów. Zakochałam się w niebieskiej kuchni, choć nie wiem czy bym się na taką odwazyla. W każdym razie duże pokłony, wyszło super.

Odpowiedz
Home on the Hill 4 lipca, 2019 - 10:05 am

Ja też jestem pod ogromnym wrażeniem kuchni, cudnie się całość komponuje. Cieszę się, że są to Twoje klimaty 🙂 Ściskam ciepło!

Odpowiedz
Arkadiusz Podgórny 3 lipca, 2019 - 12:35 pm

Zawsze miałam jakąś nieuzasadnioną słabość do retro dodatków 🙂 A takie wnętrza tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto iść w tę stronę 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 4 lipca, 2019 - 10:06 am

Miło mi to słyszeć, ogromnie cieszę się, że w dzisiejszym poście odnalazłeś inspiracje. Życzę cudnego dnia i ślę pozdrowienia:)

Odpowiedz
Paulina z simplistic.pl 4 lipca, 2019 - 8:23 am

Nie znałam wcześniej tego bloga, a trzeba przyznać, że dom Pauli mocno się wyróżnia w polskiej blogosferze. 🙂 I zaskakujące jest to, jak różni się jego zewnętrzny wygląd od tego, co skrywa w środku. 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 4 lipca, 2019 - 10:06 am

Paulina mega polecam Ci tego bloga, bo naprawdę można tam znaleźć masę inspiracji. Buziaki wielkie i dziękuję za komentarz:***

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej