Odsłona domowego biura – detale, które odmieniają wnętrze.

by Home on the Hill
12 komentarzy

Jeśli miałabym określić system wybierania rzeczy do siebie, dopełniania wnętrza, to głównym jego składnikiem byłby impuls. Weźmy na przykład moją przestrzeń do pracy, szumnie nazwaną domowym biurem, które tak naprawdę jest niewielką strefą wydzieloną z sypialni. Stanęło tu biurko, wygodne krzesło, zawiesiłam plakat i już można działać. Już można pisać, tworzyć projekty, odpowiadać na maile, robić rzeczy, które najczęściej dorośli ludzie robią w swoich biurach. Tylko że to miejsce nie zostało odpowiednio dopieszczone, dokończone, przy przeprowadzce było trochę potraktowane po macoszemu. Myślicie więc, że to był właśnie impuls do tego, aby je odmienić? Otóż nie Kochani. Punktem zapalnym był kolejny dzień, gdy nie mogłam znaleźć żadnego piszącego długopisu! Gdy znów wycinałam różowymi nożyczkami Mai, bo moje gdzieś zaginęły i gdy doszłam do wniosku, że na te piętrzące się umowy naprawdę przydałoby się jakieś pudełko. Pewnie wtedy byłoby łatwiej je odnaleźć, a nie w panice przeszukiwać pół domu. Chaos, chaos wszędzie i nuda. A ja podczas pracy lubię tak na czymś oko zawiesić, kadrować sobie ładne otoczenie. I żeby to osiągnąć, musiałam wiecznie obracać się do tyłu na tym moim kręconym krześle, a uwierzcie mi, ciężko jest pisać na komputerze, siedząc plecami do blatu biurka. W dodatku odwracając się, miałam jakże miły widok na wygodne, ciepłe łóżko… Tak, to zdecydowanie zachęca do ciężkiej pracy. Z tym wszystkim trzeba było coś zrobić. Przestać się kręcić jak pięciolatka i stworzyć sobie miłe miejsce. Akcja organizacja i upiększanie ruszyło więc pełną parą!

Niewiele potrzeba, żeby odmienić swoje wnętrze, zadbać o organizacje oraz o to, żeby stało się przyjemniejsze – zarówno wizualnie, jak i funkcjonalnie. Szybko dodać pomieszczeniu przytulności, dopieścić swoją potrzebę estetyki, połechtać ją trochę, ugłaskać. Grunt to odpowiednie detale, drobiazgi, które mają wielki wpływ na całość. Jak to w moim życiu bywa, przypadki pomagają mi w ogarnianiu wszystkiego tego, co od dawna ogarnąć próbuję. Kiedy IKEA zaproponowała mi udział w swojej akcji „Dobre za drobne”, od razu wykrzyknęłam ochoczo – o tak chętnie, właśnie zaginął mi długopis! Nawet nie chcę wiedzieć, co Oni tam sobie myślą o mnie, grunt, że mam nowy długopis, a nawet trzy i jeszcze milion innych rzeczy, które skutecznie skrócą mój czas pracy, ostatnio głównie opierający się na poszukiwaniach.

IKEA to nie tylko meble, rzeczy wielkogabarytowe, ale to też mnóstwo przydatnych akcesoriów, którymi z łatwością możemy odmienić swoje domy, ulepszyć je, dodać im funkcjonalności i ładnego wyglądu. Dziś pokażę Wam moje najnowsze nabytki, same produkty do 20 złotych, którymi udało mi się całkowicie odmienić ten mój biurowy kącik. Zobaczcie sami, jak szybko i niedrogo możemy sobie zaczarować przestrzeń.

Tak to miejsce wyglądało wcześniej:

A tak teraz:

Na początek postanowiłam zadbać o funkcjonalność, choć umówmy się, najwięcej czasu spędziłam na dziale roślin, ale przecież nikt nie jest idealny, prawda?;) Wróćmy jednak do organizacji. Okazało się, że jestem w stanie uporządkować moje chaotyczne biurko właściwie jednym produktem. W dodatku różowym, ku kompletnej zazdrości mojej siedmiolatki. A co tam, w końcu prawdziwa księżniczka tkwi w każdej z nas. Jesteście ciekawi cóż to za wynalazek stulecia, nadzieja ludzkości, apogeum wiedzy i umiejętności, antidotum na wszystkie biurowe problemy? A no organizer na biurko. Rzecz niby niepozorna, a jakie niesie za sobą możliwości, no klękajcie narody! W końcu jest miejsce, gdzie można wszystko ładnie odkładać, bez problemu znaleźć cienkopis, notes, a nawet nożyczki! Są przegródki, osobne pudełeczka, jest moc i radość. Niby takie nic, a życie od razu bardziej zorganizowane. Jeszcze do tego pojemniki z pokrywkami pod kolor, które idealnie mieszczą wszelkie notesy, notatniki, dokumenty i w końcu można pracować w ładzie.

Uzupełniłam też ten mój biurowy asortyment. Zdarza mi się projektować, co chwilę tworzę scenariusze sesji, rozpisuję sobie wszystko w punktach, rysuję jakieś tylko mi znane rzeczy, bohomazy, które później bardzo mi ułatwiają pracę, a innym utrudniają, bo tylko ja cokolwiek z nich rozumiem;) IKEA to prawdziwa kopalnia biurowych akcesoriów, znajdziemy tu markery, długopisy żelowe, nożyczki, ryzy papieru, notesy, kolorowe taśmy, spinacze i wszystko to, co jest niezbędne do pracy. A w dodatku jakie to śliczne! Funkcjonalność i design – dwa słowa, a ile niosą dobrego. No cieszę się jak mała dziewczynka z okazji zakupów na pierwszy dzień szkoły. Pamiętacie jeszcze te emocje?

To jak już chaos ogarnęłam, jak już o tę organizację zadbałam, równo długopisy poukładałam, dokumenty posegregowałam, szufladę biurka opróżniłam, to w końcu mogłam zacząć dekorować. Bo umówmy się, bez ładnych detali ani rusz! To one ocieplają całość, dodają charakteru, sprawiają, że wokół robi się przytulnie. Dla mnie ogromnie ważne jest otoczenie w jakim pracuję, pisałam już wcześniej o tym, że lubię mieć na czym oko zawiesić, uwielbiam upiększać, dodatkami czarować, wiecznie serwować taką wisienkę na torcie. To, co przede wszystkim ożywia przestrzeń, to rośliny. Jak doskonale wiecie, mam je w całym domu porozstawiane, więc i tu nie mogło ich zabraknąć. Do tego wygodna poduszka, co by mnie już tak te plecy nie bolały, lekki pled na chłodniejsze dni, kilka grafik przyczepionych spinaczami do papieru i jest pięknie! Zobaczcie, jak niewiele trzeba, żeby przestrzeń cieszyła, wywoływała uśmiech, żeby po prostu chciało się tam przebywać.

Praca w domu ma swoje niebywałe plusy. Na przykład, można przywdziać wygodne dresy zamiast garsonki, można snuć się w piżamie do dziesiątej, bo kto zabroni? Samodzielnie organizować sobie czas, nie stać w korkach, pić kawę z różowego kubka, gdy przyjdzie ochota. Można również w przerwie pogadać sobie z roślinami i nikt cię nie weźmie za wariatkę, a nawet pokręcić się na krześle, a co! Gorzej bywa, kiedy termin Cię goni, a małoletni w domu przebywają… Oj, wtedy to nawet te korki tak mnie nie przerażają, jak Oni, którzy wiecznie czegoś ode mnie chcą. Ja przy biurku, a Majka malująca na podłodze, to u nas widok najnormalniejszy na świecie. A od kiedy mam te wszystkie nowości, to już w ogóle nie mogę się odpędzić od Niej. Tak tylko chciałam lojalnie ostrzec;) Detale porządkują przestrzeń, ozdabiają ją, wprowadzają przytulny klimat, a z efektów ubocznych — przyciągają dzieci. Cóż, w końcu nie wszystko w tym życiu może być różowe:)


Poniżej produkty, które pomogły mi w prosty sposób odmienić, upiększyć i uporządkować biurową przestrzeń. Sami moi ulubieńcy, w dodatku wszystkie kosztują poniżej 20 zł.

Długopisy żelowe/ 2. cienki marker – różne kolory/ 3. nożyczki/ 4. pocztówki/ 5. folder z naklejkami/ 6. osłonka na doniczkę bambus 12 cm/ 7. osłonka na doniczkę bambus 15cm/ 8. organizer na biurko/ 9. pojemnik z pokrywką/ 10. notatnik/11. spinacz do papieru/ 12.  girlanda led/ 13. pled niebieski/ 14. butelka na wodę/ 15. rolka taśmy /16. różowy kubek/ 17. PEPEROMIA POLYBOTRYA/ 18. kaktus/19. sukulent/ 20. poszewka na poduszkę

Niewielkie pieniądze, pięć minut poświęconych na metamorfozę, kilka szczegółów i przestrzeń wygląda zupełnie inaczej. Uwielbiam takie drobne zmiany, które mają spory wpływ na całość.  Tym razem pomalowałam swój świat na różowo i jeszcze przy okazji zadbałam o organizację. Jak Wam się podoba nasze domowe biuro? Piszcie koniecznie, uściski wielkie i do napisania!

* Wpis powstał przy współpracy z firmą IKEA.

Zobacz również

12 komentarzy

Ewa 19 lipca, 2019 - 10:48 am

Mam ten sam organizer w brudnym różu, ale tych czaderskich nożyczek nie widziałam przy najblizszej okazji będą moje. Super biuro, mega rośliny i krzesło. Pozdrawiam Ewa

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2019 - 12:55 pm

Dziękuję Ewa, to bardzo miłe, co piszesz. A nożyczki są świetne, bardzo polecam 🙂

Odpowiedz
Kasia 19 lipca, 2019 - 11:40 am

Wyszło pięknie, jak wszystko u Ciebie <3 A ikea uwielbiam za te wszystkie duperele i też zawsze tam kupuje rośliny:)

Odpowiedz
Home on the Hill 19 lipca, 2019 - 12:55 pm

Dziękuję ogromnie 🙂 I to prawda – IKEA to mnóstwo fantastycznych dodatków i akcesoriów, a większość roślin w naszym domu zakupiłam w tym sklepie 🙂

Odpowiedz
Anula 19 lipca, 2019 - 4:23 pm

Super wyszło, małe rzeczy a jaką robią robotę!

Odpowiedz
Jk 19 lipca, 2019 - 9:43 pm

Fascynujące jak daleko to jest od normalnego biurka do pracy – daje do myślenia

Odpowiedz
King 19 lipca, 2019 - 10:46 pm

Organizer z pewnością by mi się przydał… choć nie mam biurka 😉 chciałam zapytać o fotel. Z tego co pamiętam to też Ikea, można prosić nazwę? Szukałam na stronie, ale chyba nie jest już dostępny. Piękny kącik 🙂 pozdrawiam

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lipca, 2019 - 9:15 am

Sprawdziłam i rzeczywiście też już go nie widzę na stronie :/

Odpowiedz
Magda 20 lipca, 2019 - 8:30 am

Hej 🙂 chciałam zapytać gdzie zdobyłaś taka kartkę do przypinania? Właśnie wczoraj szukałam czegoś podobnego w ikei ale nic nie znalazłam 🙁

Odpowiedz
Home on the Hill 22 lipca, 2019 - 9:12 am

Ta kratka nie jest z IKEA, już mam ją tak długo, że nawet nie pamiętam, gdzie kupowałam. Ale w IKEA też podobną znajdziesz, o tu: https://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90422557/

Odpowiedz
Monika 31 sierpnia, 2019 - 3:33 pm

Hej. Gdzie znalazłaś takie obrotowe krzesło?

Odpowiedz
Home on the Hill 3 września, 2019 - 8:56 am

Krzesło jest z IKEA.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej