Domowe migawki i lipcowe umilacze plus przepis na ciasto ze świeżymi brzoskwiniami.

by Home on the Hill
4 komentarze

Ależ ten lipiec szybko minął. Czas jak zwykle przez palce mi ucieka, nie wiem, jak to się dzieje, ale to życie pędzi jak szalone. Też macie takie wrażenie? Nawet jak próbuję codzienność celebrować na spokojnie, to i tak ona wiecznie przyśpiesza, nadaje tempo, mija zbyt szybko. Może to kwestia małych dzieci albo wakacyjnego okresu, ale przydałby mi się taki magiczny przycisk STOP, żeby choć na chwilę te dni spowolnić. Za to ostatni miesiąc był bardzo pozytywny, pełen fajnych wrażeń, przeżyć i domowych chwil. Postanowiłam się tym wszystkim z Wami podzielić, dlatego też zapraszam na nasze lipcowe umilacze.

Każdą wolną chwilę spędzamy ogrodzie. Nadal dosadzamy rośliny, planujemy przestrzeń. Zajęliśmy się naszym bokiem ogrodu, płoty zostały finalnie pomalowane, posadziliśmy na nich bluszcze i mam nadzieję, że ta biała przestrzeń szybko się zazieleni. Stanęły tu też nasze dwa stare metalowe krzesła, które zostały odświeżone. Nie wiem, czy je pamiętacie? Były kremowe i całe nam pordzewiały. Moi Dziadkowie postanowili mi pomóc, oczyścili je dokładnie, pomalowali i wyglądają jak nowe. Stolik od kompletu stanął przed domem. Cieszę się tym bardzo, naprawdę nie warto wyrzucać rzeczy, często można im podarować drugie życie i ileż jeszcze mogą sprawić radości.


Lubię tę przestrzeń, która nas otacza, moja ulubiona pora w ogrodzie to wczesny wieczór. Wtedy powoli słońce zachodzi i magicznie oświetla drzewa za płotem. Za każdym razem zachwyca mnie to równie mocno.


Jeśli chodzi o dom to już pokazywałam Wam wszystkie zmiany, jakie w nim zaszły w lipcu. Przede wszystkim odświeżyłam swoje domowe biuro i teraz o wiele lepiej mi się tu pracuje. Na dole zaś stanął kwietnik DIY i muszę nieskromnie przyznać, że ostatnio nie ma osoby, która by do nas przyszła i nie zachwyciła się nim. Takie małe zmiany chyba cieszą najbardziej:)

Odsłona domowego biura.

Kwietnik DIY

W lipcu byłam też na topie;)) W najnowszej Claudii ukazał się materiał o naszym domu. Muszę przyznać, że ogromnie miło mi z tego powodu, cudownie było czytać tyle ciepłych słów. Cały czas zadziwia mnie to, jak to wszystko się potoczyło, kiedy zakładałam bloga w życiu nie sądziłam, że to doprowadzi mnie do tego miejsca, w którym teraz jestem. Skrzydeł to dodaje! W tym miejscu chciałabym również  Wam podziękować za to, że tu jesteście, że mnie odwiedzacie, wspieracie, tyle osób już przez tyle lat nam towarzyszy, to wręcz niesamowite. Dziękuję! A jeśli chodzi o publikacje, to jeszcze dodatkowo nasze zdjęcia ukazały się w magazynie Pomysł na wnętrze oraz w internetowym kwartalniku Pięknowdomu.pl No mówiłam, że jestem na topie, hahaha:))

Magazyn pięknowdomu.pl

W lipcu udało nam się po raz kolejny wybrać na Open’er Festival. Jak zwykle był w strugach deszczu, ale to już norma. Uwielbiam tę atmosferę, jaka tam panuje, te wszystkie koncerty, ludzi, muzykę, wprost niesamowitą energię. Było bosko i wytańczyłam się za wszystkie czasy! Jeśli tylko macie taką możliwość to bardzo Wam polecam, choć raz tam się wybrać, naprawdę jest super.


Ostatnio byliśmy też w teatrze Wybrzeże na sztuce Par paranoje. To kolejna rzecz, którą bardzo Wam polecam, bo niesamowicie dobrze się bawiłam. Matko, jak ja się naśmiałam! Sztuka jest prosta, ale fantastycznie zabawna, zdecydowanie poprawia humor. Jeśli planujecie w najbliższym czasie wizytę w Trójmieście, to warto się na nią wybrać. To takie świetne oderwanie i potężna dawka humoru.


Doskonale wiecie, że moim ulubionym umilaczem są książki. Tym razem chciałabym Wam polecić Milion nowych chwil. Niezwykle poruszająca opowieść o Dziewczynie, która przeżyła wypadek, ale niestety bardzo mocno w nim ucierpiała. To książka o niesamowitej determinacji, sile, o tym, że nasze ograniczenia są tylko w głowie, i że żadne stereotypy nie muszą nas deprecjonować. Ogromnie Wam polecam!


Ciasto ze świeżymi brzoskwiniami

ciasto ze świeżymi brzoskwiniami

A na koniec obiecany przepis na pyszne, domowe ciasto ze świeżymi brzoskwiniami. Zrobicie je w sekundę i wypełnicie aromatycznym zapachem cały dom. Warto wykorzystać mocno dojrzałe owoce, nasze wyglądały tak, że nikt nie chciał już ich jeść, za to do ciasta nadawały się idealnie;)

Składniki:

  • 4 jajka
  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1/3 szklanki mleka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4-5 dojrzałych brzoskwiń

Wykonanie:

Do miski wsypać mąkę, cukier, proszek do pieczenia i zamieszać. Dodać jajka, olej mleko i ponownie zamieszać, a następnie przełożyć do okrągłej tortownicy. Na wierzch ułożyć obrane ze skórki i pokrojone w ćwiartki brzoskwinie. Zapiekać w 180 stopniach przez ok 45 min.

przepis na ciasto ze świeżymi brzoskwiniami

Tak nam minął ten lipiec. Był uśmiechnięty, radosny, pełen prostych przeżyć. A co u Was słychać? Jak tam Wasze wakacje? Uściski wielkie i do napisania!

Zobacz również

4 komentarze

Dorota 31 lipca, 2019 - 9:20 pm

Ile wspaniałych rzeczy tu widzę, prawdziwy raj dla oczu Książkę chętnie przeczytam. Przy okazji dziękuję za przepis ❤️

Odpowiedz
Kinga 31 lipca, 2019 - 10:36 pm

Kubek skradł moje serce 😉 można wiedzieć gdzie taki kupić?

Odpowiedz
Home on the Hill 1 sierpnia, 2019 - 11:52 am

Kubek jest z https://www.pieknowdomu.pl ale widzę, że obecnie nie ma go na stronie :/

Odpowiedz
Ania 1 sierpnia, 2019 - 9:53 pm

❤❤❤

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej