Wakacyjne gotowanie.

by Home on the Hill
3 komentarze

Przepis na pyszne jedzenie, które każdemu zasmakuje jest bardzo prosty — wystarczy wszystko podawać na zewnątrz. A jak jeszcze wcześniej człowiek porządnie się zmacha pracą w ogrodzie, to już w ogóle nawet zwykła kromka chleba z masłem smakuje obłędnie. Świeże powietrze to najlepsza przyprawa, to tajny składnik szefów kuchni, to gwarancja smaku i apetytu. Słońce świeci, ptaki śpiewają, kwiaty pachną obłędnie, nic tylko usiąść i biesiadować. A my lubimy biesiadować, oj i to jeszcze jak! Odkąd pojawił się u nas taras, nawet nikomu nie przychodzi do głowy, żeby jeść gdziekolwiek indziej niż tam. Dziś niosę Wam nasze wakacyjne przepisy, które pełnię smaku osiągają właśnie na dworze. Błękitne niebo, ciepłe promienie, zapach roślin to idealna sceneria do ich serwowania.

Ze mnie to jednak taka wiejska dziewczyna, choć całe życie w mieście mieszkałam. Ale nic nie sprawia mi tak wielkiej radości, jak bieganie boso po trawie, pielęgnowanie jabłoni, spędzanie całych dni na świeżym powietrzu. Tu przy tym sadzie, przy tych polach wokół, z bocianami co pięć minut przelatującymi mi nad głową, sarnami za płotem, bażantami chowającymi się w wysokich trawach, czuję się najszczęśliwsza na świecie. Upajam się tym codziennie. Może kiedyś to spowszechnieje, może te widoki nie będą aż tak zachwycać i wiecznie przyśpieszać bicie serca, może się przyzwyczaję i stanie się to czymś zwyczajnym, ale na razie radość i szczęście aż mnie rozpiera. Codziennie rano wychodzę na zewnątrz i z pełnym zachwytem patrzę na tę naszą okolicę. Na traktor w oddali, na drzewa, wsłuchuję się w koncerty ptaków i mimo zakwasów po grabieniu, mimo spalonych ramion po sadzeniu roślin i zastanawianiu się, w co jeszcze ręce wsadzić, za nic na świecie już bym nie zmieniła naszego miejsca zamieszkania.

Jednak taki dom na wsi wiąże się również z tym, że wiecznie drzwi są u nas otwarte i codziennie witamy tuman gości. Dzieciaki sprowadzają do naszego ogrodu całą okolicę i teoretycznie mam ich dwójkę, ale ostatnio się czuję jakbym miała co najmniej dziesięcioro:) Dzieci są u nas wszędzie — na kanapie w salonie, na placu zabaw, w kuchni i przy stole na tarasie. Wszyscy tu wzajemnie opiekujemy się maluchami, karmimy je, poimy, mamy sąsiedzko-rodzicielską wspólnotę. Ileż razy to wołam moje na obiad, a się okazuje, że już dwa zdążyły u którejś z cioć zjeść, albo następnego dnia przy naszym stole zasiada taka gromada, że krzeseł brakuje. Wpadają też sąsiedzi, znajomi, rodzina, wiecznie jest gwarno, wesoło i swobodnie.

Nasze gotowanie idzie więc w ilość. Nie dla nas minimalistyczne, wykwintne potrawy, musi być dużo i smacznie, bo nigdy nie wiadomo, ile to osób dziś przy tym naszym stole zasiądzie. Stawiamy te garnki za zewnątrz, rozkładamy talerze, a często ileż to razy jeszcze potem trzeba to odgrzewać, bo ktoś głodny do nas wpada. Nasza kuchnia jest syta, prosta, ale pyszna.

Mieszkając tu, lubię też wracać do tradycji. Gotować w emaliowanych garnkach, jak to miały w zwyczaju moje Babcie, zrywać świeże zioła z doniczek, przyprawiać wszystko miłością, a potem jeszcze Przyjaciółka wpada z domowym kompotem i to już jest pełnia szczęścia.

Żeby nam się też tak dobrze na tym dworze jadło to oczywiście również dekoruję przestrzeń, dbam o oprawę. Ale tak bardzo naturalnie, sielsko. Na stole rozkładam wazony pełne polnych kwiatów, zielone butelki wypełniam łubinem zerwanym za płotem, a kawę i ciasto podaję na prostej, ale jakże pięknej porcelanie. Wiecie, że na tym punkcie mam fioła;) Tym razem to połączenie dwóch kolekcji — Urban White złota linia i Urban Grafit. Zakochałam się w nich, są takie klasyczne, naturalne, bez zadęcia, idealnie pasują na wszelkie spotkania na zewnątrz.

Czerpiemy z tej przyrody garściami, z pogody, słońca, biesiadujemy i łapiemy te wszystkie proste, ale jakże piękne chwile. A poniżej nasze obiecane przepisy, jestem pewna, że Wam zasmakują!

Wakacyjne gotowanie

Włoskie Ragu z makaronem

To taki rodzaj gulaszu w sosie pomidorowym, idealny z makaronem albo po prostu podany z pieczywem. Wychodzi go dużo, a tak jak pisałam, ostatnio jest to u nas bardzo ważne, i jest niezwykle syty, aromatyczny i pyszny. Wspominałam Wam,  że ostatnio bardzo często gotujemy w emaliowanych garnkach, nie wiem, ale mam wrażenie, że one dają jakiś taki pyszny aromat:) Idealnie pasują do tego naszego domu na wsi, ale dzięki swojemu nowoczesnemu designowi sprawdzą się w każdym wnętrzu. Na zdjęciach możecie zobaczyć zestaw Balbina. Garnki są niezwykle trwałe i bardzo łatwo się je czyści. Równomiernie się nagrzewają i nadają się do każdego rodzaju kuchenki. Łapcie przepis i smacznego!

Składniki:

  • 500 g wołowiny np. goleni, rostbefu
  • 500 g wieprzowiny np. łopatki, szynki
  • 1 laska dobrej jakościowo kiełbasy
  • 2 puszki krojonych pomidorów
  • 1 opakowanie passaty
  • 1 szklanka czerwonego wina
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • oliwa
  • pęczek bazylii
  • tarty parmezan

Wykonanie:

Mięso i kiełbasę pokroić w dużą kostkę. Rozgrzać w dużym garnku oliwę i wrzucić mięso z kiełbasą. Smażyć na dużym ogniu przez 5-10 minut, aż się zarumieni. Dodać szczyptę soli i pieprzu. Posiekać drobno cebulę i dodać do garnka. Smażyć, aż cebula się zeszkli.

Dolewamy szklankę wina i gotujemy na dużym ogniu przez parę minut, aby odparować alkohol z wina.

Dodać pomidory z puszek, przecier pomidorowy oraz passatę. Do dwóch puszek po pomidorach dolewamy wody do pełna i przelewamy do garnka. Zagotowujemy całość, dodajemy pęczek bazylii. Teraz nasze a należy gotować na małym ogniu pod przykryciem przez 2 godziny. Po dwóch godzinach zdejmujemy pokrywkę i na większym ogniu redukujemy sos przez 10-15 minut.

Podajemy z makaronem i tartym parmezanem.


Ciasto z rabarbarem

A na deser pyszne ciasto z rabarbarem. Jak ja lubię jego lekko kwaskowy smak, idealnie przełamuje słodycz i totalnie kojarzy mi się z ciepłem i latem. Ciasto robi się bardzo szybko, smakuje pysznie i znika w moment. Idealnie pasuje na wszelkie pikniki, do szybkiej kawy na zewnątrz, do drobnej radości w ciągu dnia. Pulchne, dobrze wypieczone i pyszne, czego chcieć więcej?:)

Składniki:

  • 400 g świeżego rabarbaru
  • 200 g jogurtu naturalnego
  • 3/4 szklanki oleju
  • 110 g cukru + 1 łyżka do posypania rabarbaru
  • 200 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 duże jajka
  • cukier puder do posypania

Wykonanie:

Piekarnik nastawić na 180 stopni. Rabarbar obrać z włókien i pokroić w kostkę. Do miski przełożyć olej, cukier i jajka i wymieszać. Dodać mąkę, proszek do pieczenia i mieszać do połączenia składników. Przełożyć masę do okrągłej formy (20-24 cm), posypać pokrojonym rabarbarem, oprószyć lekko cukrem i wstawić do piekarnika na 50 minut.

Gdy ciasto ostygnie posypać cukrem pudrem.

Życzę Wam smacznego! Korzystajcie ze słońca, pogody, cieszcie się wspólnym biesiadowaniem, jedzcie posiłki na zewnątrz i ładujcie się pozytywną energią. Do napisania!


Pozostałe na zdjęciach:

Zobacz również

3 komentarze

Kasia 11 czerwca, 2019 - 10:04 am

Jak zwykle pięknie. Przepisy na pewno wypróbuję, wyglądają bardzo smacznie 🙂

Odpowiedz
Aneta Kwiatek 11 czerwca, 2019 - 2:31 pm

Ale na ciacho to mi narobiłaś ochoty! Mam nadzieję, że mam w domu jakieś składniki na podstawowe ciasto z rabarbarem i truskawkami – mniam!

Odpowiedz
ArtYourself.pl 11 czerwca, 2019 - 8:56 pm

No ze mnie też wiejska, marzą mi się jakieś wysokie pastelowe kalosze i drewniany domek pod lasem 😀 Życzę Ci, żebyś się nie przyzwyczaiła 😉 A co do aranżacji w ogrodzie to prawdziwa magia!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej