fbpx

Sześć miesięcy z wnętrzarskiego życia naszego domu.

by Home on the Hill

Ostatnie pół roku w naszym domu nie było tak spektakularne, jak poprzednie, dopadło nas lekkie zmęczenie remontowymi sprawami i trochę zwolniliśmy tempo. Często tak jest, że te wszystkie drobiazgi ciągną się później przez dłuższy czas, człowiek przyzwyczaja się do obecnego stanu, a kiedy z grubsza wszystko jest zrobione, to już nie ma też takiej wielkiej motywacji do dokończenia wszystkiego tego, co o dokończenie się prosi. A uwierzcie mi, sporo jeszcze tego zostało i nie są to same małe sprawy, ale o tym opowiem Wam innym razem. Coś tam jednak przez te ostatnie sześć miesięcy udało nam się podziałać, kilka zmian wprowadziliśmy, trochę rzeczy skończyliśmy i też zaczęliśmy nowe, a nasz dom przechodzi małe metamorfozy praktycznie w każdym tygodniu. I dziś właśnie Wam te wszystkie zmiany pokażę, zapraszam na sześć miesięcy z wnętrzarskiego życia naszego domu.

Sześć miesięcy z wnętrzarskiego życia naszego domu

Zmiany w kuchni

Przede wszystkim udało nam się dokończyć kuchnię. Od samego początku mi czegoś w niej brakowało i musiało trochę czasu minąć, żebym poczuła to wnętrze i wpadła na pomysł jak sprawić, aby wyglądała, dokładnie tak jak pragnę. Okazało się, że nie trzeba dużo, wystarczyły tylko nowe półki, zielone rośliny i trochę lepsze zadbanie o organizację (TUTAJ więcej o tych zmianach). Oprócz tego trafił tu mój ukochany ekspres do kawy i od tej chwili polubiłam się już z tym pomieszczeniem całkowicie.


Zmiany w salonie

W salonie nastąpiły właściwie kosmetyczne zmiany, ale okazuje się, że mają one wielkie znaczenie. Przede wszystkim nasz dom zaczął żyć, opowiadać różne historie i wyglądać na zamieszkany. W każdym miesiącu coś tu dochodzi, uzupełniam te kąty, dodaję różne detale, a to wszystko sprawia, że przestaje być tak pusto, a zaczyna być po prostu domowo i rodzinnie.

Przede wszystkim w salonie metamorfozę przeszła ściana, co wydaje mi się, że miało wielki wpływ na całość. Przestrzeń zaczęła być spójna, taka uzupełniona, z charakterem. Doszły też jakieś nowe dodatki, rośliny i to wszystko sprawiło, że zrobiło się tu przytulniej. Tradycyjnie zdobię to wnętrze sezonowo, były więc szarości na zimę, mocniejsze kolory na przedwiośnie, pastele na Wielkanoc, a teraz panuje tu właściwie taki misz-masz. Uwielbiam wypełniać salon ciętymi kwiatami, rozstawiać wszędzie wazony, zmieniać tekstylia, w końcu czuję się tu już całkowicie tak u siebie.


Szybka metamorfoza sypialni

Sypialnia była na początku dość mało dopieszczona z uwagi na brak czasu, pośpiech. Ale w końcu miałam chwilę, żeby o nią zadbać, dobrać spójne dodatki, tekstylia i dzięki jej neutralnej bazie mogłam sprawić, że nabrała zupełnie nowego charakteru. Ostatnio oszalałam na punkcie żółtego koloru, nie mogło więc i w tym pomieszczeniu zabraknąć tej barwy. Mamy w końcu porządną pościel, piękną narzutę, nowe kosze i wydaje mi się, że to wszystko dodało temu pomieszczeniu niesamowitej energii i klimatu. Zdecydowanie w końcu jest tak po mojemu. (TUTAJ możecie podejrzeć całą metamorfozę).


Pokoje dzieci

Pokoje dzieciaków zmieniły się najmniej, ale to też pewnie dlatego, że były najbardziej dopracowane i skończone. Największa zmiana, jaka w nich zaszła to to, że już są całkowicie zamieszkałe i przestały wyglądać tak katalogowo;) Dzieciaki jak to one, wtłoczyły w nie swoją energię, poukładały wszystko po swojemu, poozdabiały naklejkami, girlandami, poprzestawiały wszystko, co się da i bałaganią tam ile wlezie. Doszły jakieś nowe ozdoby, zabawki, cudna, drewniana kuchnia u Antka i wymarzony domek dla lalek u Mai.


Ogród

Najwięcej zmian zaszło na zewnątrz. Zaczęliśmy w końcu zakładać nasz wymarzony ogród. Ostatnie miesiące głównie kojarzą mi się z sadzeniem, pieleniem, przekopywaniem ziemi i wiecznymi wizytami w centrach ogrodniczych. Zadbaliśmy o tą naszą działkę, zrobiliśmy kostkę z przodu domu i w końcu pozbyłam się tego wiecznego kurzu, cały czas jesteśmy w trakcie robienia ogrodzenia, postawiliśmy też piękną pergolę. Z boku i z przodu działki posialiśmy trawę, która właśnie wyrasta, zasadziliśmy krzewy, zaczęliśmy tworzyć rabaty, mam wymarzone róże, hortensje i powojniki. Zdecydowanie to wszystko, co dzieje się na zewnątrz cieszy mnie najmocniej.


Taras

Ale naszym największym przedsięwzięciem ostatnich miesięcy jest to, co pokazywałam Wam ostatnio, czyli nasz wymarzony taras. Matko, uwielbiam go! Dom mi się niesamowicie powiększył, mam prawdziwy salon pod chmurką, piękne białe barierki, stół własnoręcznie zrobiony przez mojego Męża, ulubioną deskę elewacyjną na ścianie i miejsce, w którym spędzam każdą wolną chwilę. Ten taras to była najlepsza decyzja, jest dokładnie taki, o jakim marzyłam i cały czas cieszę się z niego ogromnie. Było z nim wiele pracy, ale zdecydowanie było warto. To teraz moje ulubione miejsce, wiecznie tylko je dekoruję.

I tak właśnie wyglądało ostatnie pół roku w naszym domu. Równo rok temu odebraliśmy nasz dom, półtora miesiąca później wprowadziliśmy się tu, na kompletny plac budowy. A teraz zaczyna naprawdę jakoś wyglądać. Cieszy mnie każda najdrobniejsza zmiana, każdy nowy dodatek, przykręcona śrubka, bo to wszystko to tylko i wyłącznie nasza praca, to zaciętość mojego Męża, to wszystkie jego siły włożone w to nasze gniazdko i realizowanie krok po kroku pomysłów i marzeń. No pięknie jest! Przesyłam Wam dużo uśmiechu i do napisania!


Poprzednia część cyklu:

Sześć miesięcy z wnętrzarskiego życia naszego domu.

Zobacz również

1 komentarz

MM 24 czerwca, 2019 - 6:43 pm

Pięknie, następnym razem poproszę zdjęcia przed i po <3 Śledzę tego bloga na bieżąco chyba już od roku. Tematyka domowa jest świetna (jeśli kiedyś uda mi się zamieszkać w domu ukradnę chyba ze sto pomysłów), ale migawki z życia i artykuły rozkładają mnie na łopatki! Tak trzymać!!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej