Szybka metamorfoza sypialni.

by Home on the Hill
18 komentarzy

Dziś zapraszam Was do mojej odmienionej sypialni, a to za sprawą kilku nowych dodatków i tekstyliów. To mój ulubiony sposób na takie szybkie metamorfozy, wystarczy kilka dobrze skomponowanych detali i wnętrze od razu nabiera innego charakteru. Zrobiło się tu u nas dużo cieplej, przytulniej i z charakterem. Postanowiłam zaprosić słońce do środka, ostatnio pogoda nie rozpieszczała, więc chociaż w domu panuje gorąca atmosfera.

Bardzo lubię naszą sypialnię. Jest to spore pomieszczenie z dużą ilością naturalnego światła. Dobrze mi się tu wypoczywa, czyta książki. Od początku marzyło mi się stworzyć tu taką naszą oazę relaksu, miejsce, gdzie można się zaszyć i nabrać oddechu. To taka strefa bez dzieci (a w każdym razie w założeniu;)), pokój tylko dla mnie i mojego Męża. Do tej pory zapraszałam tu dość stonowane barwy, ale ostatnio poczułam chęć zmian. Sypialnia to takie pomieszczenie, gdzie te różne tekstylia rzeczywiście grają pierwsze skrzypce. Wystarczy inaczej zaścielić łóżko, postawić na ciekawą narzutę, wymienić pościel, dodać kilka poduszek i momentalnie zmienia się nam całkowicie nastrój. Warto bawić się fakturami, kolorami, poświęcić chwilę na ładne zaścielenie łóżka, a gwarantuję Wam, że będzie pięknie. Nie trzeba wiele, grunt to dobrze dobrane materiały i garść dodatków.

Szybka metamorfoza sypialni.

Ostatnio odwiedziłam IKEA w Gdańsku i jak zwykle zachwyciłam się masą rzeczy, ale też odkryłam mnóstwo inspiracji. Obecnie trwa tam promocja – 15% z kartą IKEA FAMILY na wszystkie tekstylia na łóżko. Czyli możemy zakupić pościel, kołdry, narzuty, poduszki dekoracyjne, koce, pledy, wszystko to, co pomoże nam odmienić nasze sypialniane gniazdka. Promocja trwa do 21/05, więc jeszcze macie chwilę czasu, żeby z niej skorzystać, ale warto się pośpieszyć:) A ja z tej okazji dostałam zadanie, aby za pomocą produktów z IKEA zrobić metamorfozę swojej sypialni. Od dawna chodziło mi to po głowie, więc dwa razy nie trzeba było mi powtarzać, aż zatarłam ręce z radości. Poniżej produkty, dzięki którym, udało mi się to pomieszczenie odmienić:

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię spać. Uwielbiam wręcz. Może dlatego tak ważna była dla mnie ta nasza sypialnia od samego początku? I choć przy dwójce dzieci nie zawsze ten sen trwa tak długo jakbym sobie tego życzyła, to jednak ważne jest dla mnie takie pomieszczenie, które kojarzy mi się stricte z relaksem, w którym mój mózg od razu przełącza się na tryb odpoczynku. Lubię tu wpadać w ciągu dnia, jeśli mam tylko chwilę, zatopić się w dobrej książce, położyć na łóżku, odetchnąć, usiąść przy biblioteczce i napić dobrej kawy. Sypialnia to mój osobisty luksus. Jeszcze dobrze pamiętam czasy, kiedy o niej tak ogromnie marzyłam, snułam niekończące się wizje, obiecywałam sobie jak to będzie pięknie, kiedy w końcu będę ją mieć. I choć od tego czasu minęły lata, to nadal możliwość posiadania jej doceniam ogromnie. Zwłaszcza, że to moja taka pierwsza sypialnia z prawdziwego zdarzenia, bo w poprzedniej ledwo podwójne łóżko się zmieściło. A jak już weszło, to się okazało, że żebym mogła dostać się na swoją połowę to muszę przeskakiwać przez Męża. A tu w końcu jest oddech, jest przestrzeń i miejsce na dekoracje. No i skakać nie muszę, chyba, że mam na to ochotę:) Dlatego ogromną radość sprawia mi dbanie o nią, dopieszczanie, zmienianie. Choć uczciwie muszę przyznać, że z uwagi na to, iż od kilku miesięcy jesteśmy tu w permanentnym remoncie, niewiele się w niej zmieniło od dnia przeprowadzki. A ja tak chciałam ją jeszcze trochę ocieplić, dopieścić, sprawić, że będzie już taka naprawdę moja. I choć bazę uwielbiam, to brakowało tu kilku akcentów, szczegółów, które jeszcze mocniej podkreśliłyby jej klimat. Dlatego ta metamorfoza to coś, co sprawiło mi masę frajdy i widzę, że to pomieszczenie, mimo, że nowe, to i tak, bardzo tego potrzebowało.

Najważniejsze jest to, co niewidoczne dla oczu, czyli kołdry i poduszki do spania, które później ukryte są pod poszewkami. Wybierając jedno i drugie, warto wziąć pod uwagę swoje osobiste przyzwyczajenia i preferencje. Jeśli lubicie spać na plecach bądź brzuchu to idealne będą dla Was poduszki niskie, z mniejszą ilością wypełnienia, tak aby kręgosłup i głowa były na jednym poziomie. Dla osób śpiących na boku dobrze sprawdzą się poduszki wysokie. Wybierając kołdry, musimy zdecydować o poziomie ciepłoty, jaki będzie dla nas odpowiedni. Wszystko zależy od tego, czy jest nam zimno, czy ciepło w nocy, jakie wypełnienie preferujemy itd. Ja teraz na wiosnę i lato wybrałam dla nas kołdrę RÖDTOPPA chłodną, ponieważ u nas w domu jest bardzo ciepło i najczęściej w nocy jest mi za gorąco. Z tej samej serii jest również kołdra ciepła i bardzo ciepła.

Ale przejdźmy już do meritum, czyli metamorfozy. Tak jak wczesnej pisałam, chodził za mną KOLOR. Chciałam, żeby był mocny, intensywny, a zarazem, żeby stanowił akcent, tak, aby zdobił, ale nie zdominował całości. Postawiłam na żółty, marzyło mi się słońce w sypialni i ciepło. Bardzo w tym pomogła mi przepiękna narzuta INDIRA o niesamowicie głębokim odcieniu. Idealnie kontrastuje z białą pościelą OFELIA VASS o bardzo ciekawej fakturze. Do tego poszewki GURLI na poduszki dekoracyjne o miodowej barwie i całość zaczęła nabierać pazura. Jest wiele możliwości zaścielenia łóżka, tak aby ciekawie to wyglądało. Ja lubię pokazywać pościel, nie zasłaniać jej narzutą do końca, bo sama w sobie jest ozdobą. Uwielbiam też poduszki i zawsze mam ich wiele. Możemy wykorzystać je w kilku rozmiarach, mieszać te do spania z dekoracyjnymi, dzięki czemu całość będzie prezentować się ciekawiej.

W sypialni, kiedy mamy śliczną pościel, pledy, najfajniejsze jest to, że ładnie wygląda również w takim mniej formalnym wydaniu. Oczywiście możemy elegancko zaścielać łózko, ale umówmy się, na co dzień, kiedy po prostu w niej wypoczywamy, zazwyczaj panuje lekki chaos. I powiem Wam, że w takim swobodnym wydaniu lubię ją najbardziej. Kiedy podstawiam sobie kawę i kładę się tam z książka, kiedy ta pościel naturalnie się układa, gdy łóżko aż zaprasza do tego, żeby się na nie rzucić i po prostu wypocząć. I kiedy tylko czas mi na to pozwala, to korzystam z tego z wielką przyjemnością.

Jak pewnie zauważyliście, oprócz tekstyliów na łóżko, pojawiło się u mnie również kilka nowych dodatków. Już od dłuższego czasu taki lekki klimat boho w duszy mi gra, więc postanowiłam wprowadzić go do sypialni jeszcze mocniej. Zdecydowanie pomogły mi w tym naturalne kosze z IKEA z rattanu oraz trawy morskiej, do tego mój ulubiony dywan RAKLEV tkany na płasko, który wprowadził tu niesamowitą miękkość i przytulność. Kilka kaktusów, stołek z włókna bananowca, żółte akcenty, szmaragdowy pled i zrobiło się bardzo naturalnie, lekko i tak po mojemu. Bardzo lubię mieć te wszystkie koce, poduszki tuż na wyciągnięcie ręki, dlatego jestem fanką wszelkich koszy, bo nie dość, że stanowią piękną ozdobę, to śmiało można w nich przechowywać wszelkie tekstylia, dzięki czemu mamy wizualny porządek, a zarazem ciekawą dekorację. Te detale ożywiły całość, podkreśliły klimat tego pomieszczenia, sprawiły, że jest tu jeszcze bardziej przytulnie. Idealnie komponują się z drewnianymi elementami, roślinami i ścianą w kolorze szałwii.

Ogromnie jestem ciekawa jak Wam się podoba nasza sypialnia w tej nowej odsłonie? Jak sami widzicie, nie potrzeba wiele, aby przygotować sobie taką metamorfozę, w dodatku trwa to chwilę. Sama mogłabym tak bawić się bez końca. Podoba mi się ta energia, jaką teraz nabrała, ten jasny klimat, i bardzo liczę na to, że zaraz w końcu skończą się te deszcze w Gdańsku i na zewnątrz będzie równie słonecznie, co w mojej sypialni:)

Pozostałe na zdjęciach:

Wpis powstał przy współpracy z firmą IKEA.

Zobacz również

18 komentarzy

Kasia 14 maja, 2019 - 9:35 am

Wyszło pieknie, gratuluję! Bardzo podoba mi się ta żółta narzuta, chyba też sobie kupię 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 15 maja, 2019 - 1:54 pm

Uwielbiam ją, ma bardzo ładny kolor, intensywny, a zarazem pastelowy 🙂

Odpowiedz
Klaudia Bogucka 14 maja, 2019 - 9:44 am

Trochę koloru – pięknie to wygląda! W takiej sypialni to aż chce się wypoczywać!

Odpowiedz
Home on the Hill 15 maja, 2019 - 1:54 pm

Klaudia ależ mi miło, że tak piszesz, dziękuję :*

Odpowiedz
Marta 14 maja, 2019 - 10:16 am

Ciekawa jestem co to za kolory na ścianach…bo jest pięknie

Odpowiedz
Home on the Hill 15 maja, 2019 - 1:56 pm

Marta to kolory z kolekcji Beckers Designer Collection – The Art of Harmony, ten jasny to snow, a ciemny Flow.

Odpowiedz
Alabarbara 14 maja, 2019 - 1:35 pm

Jak zwykle cudownie! Też jestem ciekawa co to za farba i kolor na ścianie z zagłówkiem łóżka.

Odpowiedz
Home on the Hill 15 maja, 2019 - 1:56 pm

To kolory z kolekcji Beckers Designer Collection – The Art of Harmony, ten jasny to snow, a ciemny za zagłówkiem Flow.

Odpowiedz
Aga 14 maja, 2019 - 6:31 pm

A ja chciałam zapytać o samo łóżko – bardzo mnie urzekło. Jakieś namiary albo przynajmniej zdjęcie w pełnej krasie zwłaszcza zagłówka. Bardzo proszę.

Odpowiedz
Home on the Hill 15 maja, 2019 - 1:57 pm Odpowiedz
yasminsmell 14 maja, 2019 - 7:30 pm

O jaaa… moje klimaty <3 a kosz z trawy morskiej, ten wiszący na klamce drzwi widzę u siebie… cudo 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 15 maja, 2019 - 1:58 pm

Uwielbiam takie detale, koszy to w ogóle mam już taką kolekcję, a i tak ciągle chcę kolejne 😉 To chyba uzależnienie :p

Odpowiedz
Aneta 15 maja, 2019 - 1:32 pm

Uwielbiam Twoje metamorfozy. Zawsze wychodzę z tego bloga pełna motywacji 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 15 maja, 2019 - 1:58 pm

Nawet nie wiesz jak mi miło to słyszeć! Dziękuję Anetko :*

Odpowiedz
Paweł 16 maja, 2019 - 12:07 pm

Dlatego w domu tak ważne są dodatki – to właśnie one potrafią zmienić charakter pomieszczenia 🙂 Świetna metamorfoza 🙂

Odpowiedz
Ania 16 maja, 2019 - 4:49 pm

Ślicznie Oli, Wasz domek zaliczam do grona tych Naj… w internecie, a oglądam ich całkiem sporo :-). Cudnie się urządziliście. Gratulacje!

Odpowiedz
Anita 29 lipca, 2019 - 2:12 pm

właśnie przymierzałam się do metamorfozy sypialni i od razu trafiłam na odpowiednie wpis 😀 nie lubię taki wnętrz w stylu klasycznym, takim jak wszyscy mają, tylko właśnie takie jak to, niby prosto, ale z pomysłem 🙂 ładna żółta narzuta na łóżko, makrama na ścianie i do tego roślinki i całość wygląda bardzo przytulnie, jak idealne miejsce na odpoczynek 🙂

Odpowiedz
Wygodny Sen 22 kwietnia, 2020 - 2:18 pm

Bardzo ładna ściana za łóżkiem 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej