fbpx

Lifting rzęs – moje wrażenia.

by Home on the Hill

lifting rzęs

Nie jestem typem kobiety, która co sekundę biega po salonach kosmetycznych i spędza godzinami czas w łazience. Na co dzień zdecydowanie stawiam na naturalność, nie maluję się zbyt mocno, a ilość moich kosmetyków jest dość uboga. Mam swoich ulubieńców, których się trzymam i to mi wystarcza. Zresztą obecnie przechodzę kurację dermatologiczną i też przez to, nie mogę za wiele eksperymentować. Stawiam również na wygodę, lubię rzeczy, które na dłużej pozostawiają fajny efekt, ale są na tyle naturalne, że jeśli potem zapomnę, albo nie będę mieć czasu, to nic się nie stanie, jeśli nie będę ich kontynuować. Dlatego też zdecydowałam się na lifting rzęs — bardzo delikatny i naturalny zabieg. Tak mi się efekt spodobał, że postanowiłam Wam o tym więcej opowiedzieć. Jeśli jeszcze nie słyszałyście o tym rozwiązaniu albo zastanawiacie się, czy warto to wykonać — ten wpis jest zdecydowanie dla Was!

Muszę Wam na wstępie napisać, że nie za często śledzę różne kosmetyczne nowinki, więc jeszcze do niedawna nawet nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje. Zastanawiałam się kilkakrotnie nad przedłużeniem rzęs, ale po pierwsze moje choć krótkie, to jednak są dość gęste i mocne, bałam się więc, że je tym osłabię. Po drugie nie wygląda to do końca naturalnie, no i tu potrzeba jednak systematyczności, bo jeśli regularnie się ich nie przedłuża, to umówmy się — wygląda to słabo. A ja wiecznie jestem zabiegana i znając siebie, nie chciałam czegoś, o czym będę musiała ciągle pamiętać, zależało mi też na bardziej naturalnym efekcie. Wtedy właśnie dowiedziałam się o liftingu rzęs.

Mam naprawdę duże szczęście w życiu do ludzi, znam wiele niesamowitych i bardzo inspirujących osób, które mają w sobie masę pasji. Jedną z nich jest moja sąsiadka Jola Hinz, która prowadzi konto na IG makeup_projekt. Jola jest niesamowicie zdolną makijażystką, matko nawet sobie nie wyobrażacie, jakie cuda Ona potrafi wyczarować! Wiem z autopsji, bo malowała mnie na ślub mojej Siostry i jeszcze w życiu tak dobrze nie wyglądałam;) Jola zajmuje się również stylizacją paznokci, brwi i rzęs. Niedawno otworzyła swój punkt kosmetyczny w Gdańsku, więc wszystkich Was serdecznie tam zapraszam. Zobaczcie jak ma tam pięknie:

Lifting rzęs — na czym polega

To Jola opowiedziała mi o zabiegu liftingu rzęs i od razu doszłam do wniosku, że to coś dla mnie, więc momentalnie się do Niej zgłosiłam:) Zabieg polega na maksymalnym podkręceniu rzęs, efekt jest dużo lepszy niż po zalotce i zdecydowanie trwalszy. Efekt utrzymuje się około sześciu tygodni. Cały proces polega na zaaplikowaniu na rzęsy kilku substancji oraz bomby witaminowej.

Rzęsy zabezpiecza się sylikonową podkładką. Nasącza się je specjalnym preparatem i nawija na wałeczki.

Na rzęsy nakłada się kilka substancji, które zmieniają ich strukturę. Najpierw taki, który otwiera łuski i następnie utrwalacz, który zamyka je w nowym, podkręconym kształcie. Czyli po prostu każemy im się kręcić;)

Na rzęsy nakładana jest także henna, aby je przyciemnić i nadać piękny, intensywny kolor. Na koniec wykonuje się botox, czyli po prostu preparat, który jest stworzony do tego, aby maksymalnie odżywić, pogrubić i wzmocnić naturalne rzęsy. Zawiera witaminy i minerały, które działają odżywczo i regenerująco na włos.

Całość trwa około godziny. Później przez dobę nie wolno moczyć rzęs, brać gorących kąpieli i nakładać na nich maskary. Po tym czasie nie musimy nic więcej z nimi robić i możemy się śmiało malować, jeśli jeszcze bardziej chcemy podkreślić efekt. Utrzymuje się on przez około sześć tygodni. Później rzęsy po prostu wracają do swojej naturalnej struktury, więc to nie jest też tak, że musimy być bardzo systematyczni, jeśli nie będziemy mieli czasu na kolejny zabieg, to wyglądamy normalnie, mamy po prostu swoje naturalne rzęsy, co jest dla mnie osobiście bardzo ważne.

Tak moje rzęsy wyglądały przed zabiegiem:

Tak zaraz po:

I tak dwa dni później po bardzo delikatnym pomalowaniu maskarą:

Lifting rzęs — wrażenia

Muszę Wam napisać, że jestem efektem zachwycona. Rzęsy wyglądają niesamowicie naturalnie, są mega podkręcone i bez żadnego malowania prezentują się pięknie. A po użyciu maskary to już w ogóle można się wybrać na czerwony dywan:)

Sam zabieg jest bardzo przyjemny, nic nie boli, właściwie cały czas leżymy z zamkniętymi oczami i się relaksujemy. Na pewno napiszę Wam jak długo mi się efekt utrzymał. Jestem również pewna, że jeszcze niejednokrotnie go powtórzę, bo jest to coś, czego dokładnie oczekiwałam dla moich rzęs. Są nadal mocne, jeszcze bardziej odżywione, błyszczące i super podkręcone, a do tej pory miałam je tak sztywne, że nawet zalotka niewiele potrafiła zdziałać. Koszt to kwota 130 zł, więc porównywalnie do zabiegu przedłużania. W tym mamy lifting, hennę i botox.

Koniecznie odwiedźcie profil Joli na IG, zobaczcie jakie inne cuda tworzy, ja na pewno wybiorę się jeszcze do niej na ziołową hennę do brwi, ale o tym opowiem Wam następnym razem. Jeśli jesteście z Trójmiasta to ogromnie polecam Wam Jej usługi, to Profesjonalistka pełną gębą i jeszcze w dodatku cudowny człowiek. Rewelacyjne zabiegi, cudowna atmosfera i miła rozmowa — gwarantowana:)

Czy ktoś z Was wykonywał ten zabieg? Jak wrażenia? I jak długo utrzymywał się Wam efekt? Ja ogromnie Wam to polecam, naprawdę warto spróbować, efekt przerósł moje oczekiwania. Teraz na wiosnę i lato, takie rzęsy są jak znalazł. Wyglądają pięknie zarówno z maskarą, jak i bez.

Zobacz również

3 komentarze

Dorota 12 maja, 2019 - 3:52 pm

Moje rzęsy proszą się o taki lifting 🙂 Gabinet bardzo mi się podoba 🙂

Odpowiedz
Olga 13 maja, 2019 - 3:48 pm

Robię mniej więcej od 6 lat i bardzo polecam 🙂 Tylko że w moim przypadku to się nazywa laminowaniem rzęs i różni się od opisanego w artykule liftingu tym że po nasmarowaniu wszystkimi specyfikami, na oczy się nakłada rozgrzewający kompres. Jeśli tego nie ma, to jest to w zasadzie trwała rzęs, którą się robiło od dawien dawna 😉 Tak czy siak, bardzo się cieszę że wreszcie to dotarło do polskich salonów 🙂

Odpowiedz
Monika 30 grudnia, 2019 - 10:49 pm

Świetny artykuł, który zachęcił mnie do wykonania zabiegu 🙂 Szukałam efektu, który wciąż będzie naturalny, a jednak podkreśli moje oko. Rzęsy naprawdę są teraz pięknie podkręcone i wystarczy delikatny makijaż 🙂 akurat wykonywałam zabieg we Wrocławiu w zaprzyjaźnionym salonie 😉

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej