Domowo-ogrodowe migawki.

by Home on the Hill
4 komentarze

Słońce przeplata się z deszczem, choć to drugie zdecydowanie wygrywa, a my łapiemy każdy promień żeby móc pracować na zewnątrz. A dzieje się u nas naprawdę wiele. Akcja zakładania ogrodu i budowy tarasu trwa w najlepsze. A kiedy pogoda nie pozwala na to, by choć na chwilę nos wyściubić na dwór, to zakopujemy się w naszych domowych pieleszach i przyklejeni do szyby tylko czekamy, kiedy znów będziemy mogli wyjść i coś zasadzić, pielić, malować, no ten zakątek zieleni aż nas przywołuje. Zapraszam Was dziś na nasze domowo-ogrodowe migawki.

Ten nasz taras to naprawdę duży projekt i sporo roboty. Pewnie gdyby nie pogoda, byłby już całkowicie skończony, niestety maj nie należał do najmilszych i była ciągła walka z deszczem. Ale na szczęście udało się już deski położyć, zamontować barierki, częściowo nawet je pomalować. Sami zobaczcie jak to wyglądało:

Taras został już też poolejowany, ale niestety będzie to musiało być powtórzone, bo olej nie zdążył nam wyschnąć do końca, gdy znów zaczęło padać. Pośpieszyliśmy się trochę, zaufaliśmy prognozom, no i teraz gdzieniegdzie powychodziły plamy. Na szczęście można je wyczyścić, ale miejscami chyba jednak będziemy musieli odwrócić deski na drugą stronę… Tak to jest jak człowiek się śpieszy. Ale to wszystko nie przeszkadza nam już aktywnie z niego korzystać, kiedy tylko wychodzi słońce, to od razu tam się przenosimy. Ten taras to taki nasz drugi salon. Już się nie mogę doczekać, kiedy w końcu będzie skończony i będę mogła go sobie urządzić.

A w ogrodzie zakładamy kolejne rabaty i  praktycznie każdego dnia coś dosadzamy. Kupiłam sobie wymarzone piwonie, mam też kolejne hortensje, różanecznik, kilka powojników, szałwie i rożne takie, których nazw już nie pamiętam. Obsadzam też nałogowo wszelkie donice, zapraszam do nas surfinie i pelargonie, no pięknie jest! W tym tygodniu będziemy też zakładać różaną rabatę oraz siać trawę z przodu i z boku działki. A ta w ogrodzie rozszalała nam się, zagęściła i pięknie wyrosła. Ogromnie mnie to cieszy.

Moje dzieciaki od rana do nocy biegają po dworze, kiedy więc w końcu wracają do domu to po prostu padają na kanapie, zresztą kot im w tym wtóruje. W domu lekki chaos, tak się skupiamy na tych pracach na zewnątrz, że już brak sił na jakieś większe porządki w środku. Jedyne co, to sobie odrobinę łazienkę udekorowałam. Poniżej garść domowych migawek, taka nasza codzienność. Szeroko otwarte okna, promienie słońca tańczące po podłodze, by za chwilę, znów usłyszeć strumienie deszczu. Kiedy to ciepło w końcu na stałe się rozgości?..

I tak to u nas wygląda. Cieszą mnie ogromnie te wszystkie zmiany na zewnątrz, ten mój zielony busz, który właśnie się tworzy, wielki taras i ukwiecone drzewa tuż za płotem. Życzę dużo słońca i radości. Do napisania!

Zobacz również

4 komentarze

Bartosz 30 maja, 2019 - 7:33 am

W końcu mogę zobaczyć Twój taras w całej okazałości 🙂 Wygląda o wiele lepiej, niż się spodziewałem!

Odpowiedz
S. 1 czerwca, 2019 - 8:02 pm

Przepięknie!!!! Tak domowo, miło i przytulnie. Uwielbiam takie klimaty… Jeśli mogę, spytam o deski na tarasie? Chyba że był już o nich jakiś wpis, z czasem u mnie niestety było ostatnio baaardzo krucho, więc może coś przeoczyłam 🙁 Wyglądają ekstra, może z Twoja pomocą przekonam męża:)))

Odpowiedz
Kama 3 czerwca, 2019 - 11:55 am

Cudowny masz ten ogród!

Odpowiedz
Pasjonatki dom z werandą 15 czerwca, 2019 - 7:46 am

Widzę, że masz w ogrodzie klon palmowy 🙂 jak Ci się przyjął, dobrze mu? I czy jest tak samo delikatny i wrażliwy jak mój?

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej