fbpx

Zakładamy ogród – montaż drewnianych płotów krok po kroku oraz nasze rośliny.

by Home on the Hill

Postanowiłam założyć na blogu nowy cykl o tym, jak powstaje nasz ogród. Będę Wam pokazywać wszystkie etapy, nasze prace, a także dzielić się przydatnymi wskazówkami. Pewnie minie jeszcze kilka dobrych lat, zanim ten ogród będzie dokładnie wyglądał, tak jak sobie wymarzyłam, ale z drugiej strony ileż radości sprawia mi tworzenie jego od podstaw. Dziś pokażę Wam jak zamontować drewniane płoty krok po kroku, a także opowiem o naszych roślinach i kolejnych ogrodowych wizjach.

W końcu udało nam się stworzyć ostateczny projekt ogrodu, różni się on trochę od tego, co opowiadałam Wam jakiś czas temu. I znając życie będzie nadal ewaluował, bo co chwilę wpadamy na jakiś nowy pomysł, a wizje nam się zmieniają. Ale mimo wszystko, myślę, że najważniejsze przy zakładaniu ogrodu jest mieć w miarę jasny plan, a nie działać chaotycznie. Dlatego spędziliśmy dużo czasu na przemyśleniu tego wszystkiego, na określeniu swoich potrzeb, wyobrażeń, tego, co chcemy tu osiągnąć. Już podczas budowy obserwowaliśmy jak operuje tu słońce zmieniające kąt padania każdego miesiąca, sprawdziliśmy naszą ziemię, a także, co tu w okolicy naturalnie rośnie. A teraz przyszło to, co najprzyjemniejsze, czyli działanie.

Jakby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że tak oszaleję na punkcie własnego zakątka zieleni, to bym w życiu nie uwierzyła. Zawsze bałam się panicznie wszelkiego robactwa i nie przepadałam za grzebaniem w ziemi. A teraz czerpię z tego tak wielką przyjemność, że to wręcz nie do uwierzenia. To dla mnie forma relaksu, kiedy człowiek tak się porządnie zmacha na tym świeżym powietrzu, ręce sobie pobrudzi, to od razu endorfiny szaleją i samopoczucie o niebo lepsze. Uwielbiam robić codzienny obchód, podziwiać każdy nowy pączek, obserwować te wszystkie nasze roślinki. Ale, że u nas tego wszystkiego jeszcze niewiele, to mój obchód zawsze zahacza o całe nasze otoczenie, wiecznie w tym dzikim sadzie siedzę, doglądam drzew na polu przed naszym domem, a one zmieniają się z dnia na dzień i tylko patrzeć, kiedy buchną zielenią. Obserwuję ptaki, obsadzam donice, zakładam sobie łąkę za płotem i cieszę się tym wszystkim jak głupia. Właściwie nie wiadomo, w co ręce wsadzić, ale radość rekompensuje wszystko, ta cudowna możliwość przybywania na łonie natury, odpoczynku, oddychania pełną piersią.

W tym roku najważniejsze jest dla nas zrobienie wszystkich zabudowań i wyznaczenie miejsca rabat. Jak już to wszystko będzie gotowe to zajmiemy się trawnikiem. Za miesiąc rozpoczniemy budowę drewnianego tarasu i położenie kostki z przodu działki. Potrzebujemy też domek na narzędzia i skrzynie na warzywniak, ale to już kolejny etap. Na razie zajmujemy się ogrodzeniem, stawiamy drewniane płoty, z przodu będzie też pergola z furtką.

Montaż drewnianych płotów krok po kroku

Tak jak już kiedyś Wam obiecałam, poniżej mały poradnik dotyczący zabezpieczenia i montażu drewnianych płotów. Mamy już w tej dziedzinie doświadczenie, bo i w naszym poprzednim ogródku zdecydowaliśmy się na takie ogrodzenie. Ważne jest, aby odpowiednio je zabezpieczyć, u nas w Gdańsku są straszne wiatry, więc muszą być porządnie zamontowane, aby się z czasem nie wykrzywiły.

Wykończenie płotów:

Nasze płoty zostały fabrycznie zabezpieczone ciśnieniowo impregnatem. Warto na to zwrócić uwagę przy zakupie. Jeżeli nie są zaimpregnowane to najpierw należy położyć warstwę gruntu, np. Drewnochron grunt. W związku z tym, że nasze płoty posiadają już taką ochronę, ten etap pominęliśmy. Najpierw położyliśmy jedną warstwę drewnochronu w kolorze białym, która posłużyła za podkład i dodatkowo zabezpieczyła drewno. Następnie płoty zostały pomalowane dwoma warstwami farby „Flugger 04 Wood Tex Opaque Kryjąca Lakierobejca” w kolorze „modna biel U-708″. Farba jest akrylowa, bezzapachowa i bardzo dobrze kryjąca. Ogromnym plusem jest jej właściwość, że nie łuszczy się z upływem lat tak jak emalie na bazie rozpuszczalników.

Montaż:

Zamontowaliśmy płoty na słupkach o grubości 7 cm za pomocą tzw. kotwy wbijanej. Najpierw wykopujemy dołek o głębokości 30 cm i 20 cm szerokości. Następnie wbijamy kotwę w ziemię młotkiem przy pomocy kawałka dociętej kantówki (nie można uderzać w słupek, ponieważ można uszkodzić drewno). Podczas wbijania ważne jest sprawdzanie pionu przy pomocy poziomicy. Dolna podstawa kotwy powinna się znajdować na równo z gruntem. Następnie zalewamy otwór betonem (ok. 1 worek 25 kg), aż kotwa będzie lekko zatopiona. Pozostawiamy na 2-3 dni lub dłużej, aż beton zwiąże. Na koniec montujemy płoty do słupków przy pomocy metalowych kątowników i wkrętów.

I gotowe! (No prawie;))


Nasze rośliny

To jeszcze na koniec opowiem Wam o kilku moich roślinnych zdobyczach:) Na razie głównie skupiam się na tle. Sadzę jak największą ilość wszelkich pnączy, które mam nadzieję, że oplotą cały ten metalowy płot. Mam przeróżne powojniki, jaśmin pnący Stefana (który jest częściowo zimozielony), a moim najnowszym odkryciem jest Fallopia aubertii. To najszybciej rosnące pnącze w Polsce, dorasta rocznie 5-6 metrów, a jego docelowa wysokość to 20 metrów. Jest bardzo silne, nie ma za wielkich wymagań i pięknie kwitnie. Jeśli macie jakieś miejsce, które chcecie szybko zasłonić, to jest to idealne rozwiązanie. Nasi Sąsiedzi mają to pnącze i po dwóch latach pokryło im praktycznie cały płot. My zasadziliśmy je z przodu działki, tak żeby odgrodzić się od dojazdowej uliczki.

Z tyłu działki posadziliśmy wyższe drzewa, zaczęłam też obsadzać nasz bok ogrodu, w którym została wymieniona ziemia, więc szybko chcemy tam stworzyć rabaty, a następnie zdecydujemy się w tym miejscu na trawnik z rolki. Posadziłam tam  bez, aby widzieć go z okna, mam też rabatę roślin cebulowych, które codziennie cieszą oczy. W ogrodzie można też u nas znaleźć różne rodzaje hortensji, pojedyncze sztuki tuj, typowo posadzone, jako część tła dla rabat oraz najróżniejsze krzewy i trawy. W następnej kolejności zacznę obsadzać byliny i niższe rośliny. Mamy też dwie jabłonie, mam nadzieję, że będą nam pięknie owocować. Kiedy powstanie taras, to wokół niego zasadzę róże, lawendę i szałwie. Ma być pachnąco i romantycznie.

Moim najnowszym odkryciem jest zaś Żagwin ogrodowy. To piękna roślina z mnóstwem małych, fioletowych kwiatków, która tworzy na rabacie gęste, zwarte kępy. Posadziliśmy ją wśród kamieni, ponieważ będzie pięknie z nich zwisać i je okalać. Idealnie nadaje się do obsadzania skalniaków, ubytków w murach, czy na obwódki rabaty. Już nie mogę się doczekać momentu, kiedy się rozrośnie:)

Z przodu domu obsadziłam wszystkie donice, rządzą tu teraz kolorowe bratki, w końcu jest barwnie i radośnie. Nie mogę się doczekać, kiedy w końcu zagospodarujemy ten przód i przestanie przypominać jeden, wielki plac budowy. Bo niestety żadne kwiatki, nie są w stanie przyćmić brzydkiego czarnoziemu wokół. Ale cóż, na wszystko przyjdzie czas, a póki, co cieszę się bardzo tym, co mam i nie marudząc, zabieram się do dalszej pracy.

Tak to teraz u nas wygląda, ogólnie dzieje się, każdego dnia dochodzi coś nowego, a pogoda w końcu zaczęła rozpieszczać. A co u Was słychać, jak tam Wasze ogrody? Koniecznie podzielcie się swoimi ulubionymi roślinami, jeszcze sporo miejsca przed nami do obsadzenia, więc będę wdzięczna za wszelkie polecenia. Trzymajcie się ciepło i miłej ogrodowej pracy życzę:)

Zobacz również

10 komentarzy

Aneta 3 kwietnia, 2019 - 11:52 am

Zapowiada się pięknie! Czy macie jakiś godny polecenia punkt na terenie Trójmiasta, gdzie można się zaopatrzyć w dobrej jakości rośliny? Planuję trochę nasadzeń, a chciałabym jednak uniknąć odwiedzania marketów. Pozdrawiam!

Odpowiedz
Home on the Hill 5 kwietnia, 2019 - 8:29 am

Aneta my najczęściej kupujemy rośliny w centrum ogrodniczym na Kowalach. Mają naprawdę fajne ceny i wszystko super jakościowo, a w dodatku pracownicy są mega pomocni, tak więc bardzo polecam:)

Odpowiedz
Kamila 4 kwietnia, 2019 - 11:22 am

Przepiękne zdjęcia! Twój ogród wygląda jeszcze lepiej niż w tamtym roku 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 5 kwietnia, 2019 - 8:29 am

Dziękuję, bardzo mi miło, ale to dopiero początek przygody 😉

Odpowiedz
Kinga 4 kwietnia, 2019 - 2:13 pm

Gratuluję pięknego zakątka ja też już drugi rok z rzędu eksperymentuję ze swoim ogródkiem i szczerze mogę polecić sadzenie jeżówek. Fajnie komponują się u mnie właśnie z lawendą i trawami ozdobnymi w szczególności z rozplenicami. Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz
Home on the Hill 5 kwietnia, 2019 - 8:30 am

O super, nie znam tej rośliny, zaraz jej się bliżej przyjrzę :*

Odpowiedz
My little piece of heaven 5 kwietnia, 2019 - 4:21 pm

Zapowiada się piękny ogród 🙂 Musze się przyjrzeć bliżej temu pnączu, które polecasz – Fallopia aubertiia, tym bardziej, jesli tak szybko rośnie, bo potrzebuję szybko zasłonić ogrodzenie w jednym miejscu. Już się też nie mogę doczekać jak zacznę zakładać nowe rabaty, projekt czeka od zimy, ale jeszcze elewacja najpierw. Cudowne uczucie zrobić coś tak od zera i patrzeć jak codziennie się to miejsce będzie zmieniać i pięknieć 🙂

Odpowiedz
Wera 16 kwietnia, 2019 - 7:29 pm

Hej, ogród zapowiada się bajecznie 😉 czy macie jakiś pomysł z czego będą obrzeża rabat ? Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za dalszy postęp prac 😉

Odpowiedz
Róża 3 czerwca, 2019 - 5:47 pm

Piękny ogród! Czy możesz napisać skąd kupiliściee drewniane płoty? Wyglądają na solidne, a planujemy podobne kupić, tylko w marketach nie widziałam takich.

Odpowiedz
Ewa 19 marca, 2021 - 9:45 pm

Czy można prosić o informację, skąd są te drewniane płoty? 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej