Moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji włosów.

by Home on the Hill
4 komentarze

kosmetyki do pielęgnacji włosów

Włosy to jedna z rzeczy, którą zawsze lubiłam u siebie. Mam je bardzo gęste, długie i nie sprawiały mi nigdy zbyt dużego problemu. Może jedynie co, to, że przez swoją objętość lubiły się puszyć i ciężko było je ujarzmić. Ale niestety od jakiegoś czasu strasznie zaczęły mi się przesuszać, na pewno wpływ na to miały długie lata farbowania ich. Po różnych próbach i błędach na szczęście udało mi się stworzyć swój osobisty, idealny zestaw do pielęgnacji, który sprawił, że wyglądają zdrowo, są lśniące, wygładzone i dobrze odżywione. Dziś właśnie chciałabym opowiedzieć Wam o moich ulubionych kosmetykach do włosów, produktach, które śmiało mogę polecić.

Tak jak wcześniej wspominałam, moje włosy są naprawdę grube i bardzo gęste. Do tego stopnia, że muszę je bardzo mocno cieniować z objętości. Najczęściej u fryzjera zostawiam jakąś 1/3 moich włosów i dopiero wtedy jestem w stanie z nimi funkcjonować:) To z czym walczę to z suchością i tym, aby naturalnie były przygładzone i lśniące. Najczęściej noszę je rozpuszczone, co wzmaga ich puszenie się i elektryzowanie, dlatego zawsze pod ręką mam jakieś ulubione maski i odżywki. Poniżej moje top, dzięki, którym udaje mi się utrzymać je w ryzach.

Moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji włosów

kosmetyki do pielęgnacji włosów

Olejowanie

Od jakiegoś czasu zaczęłam włosy olejować i naprawdę przynosi to fantastyczne efekty. W moim przypadku używam oleju z czarnuszki, który dba o skórę głowy, przeciwdziała łupieżowi, sprawia, że włosy mniej się łamią. Co najmniej raz w tygodniu nakładam go szczodrze na nasadę włosów, następnie rozprowadzam po całości, włosy zawiązuję ręcznikiem i trzymam na nich olej około trzy godziny. Następnie spłukuję ciepłą wodą, myję szamponem i nakładam ulubioną maskę. Po tych zabiegach włosy dostają nowego życia. Są gładkie, lśniące i idealnie odżywione.


Szampony

Już od dłuższego czasu przerzuciłam się na bardzo delikatne, naturalne szampony i jestem z tego wyboru ogromnie zadowolona. Mniej obciążają włosy, zwłaszcza, jeśli zaraz nakładam na nie maski, sprawiają, że pięknie pachną i są zdrowe. Myję nimi nawet włosy dzieciaków i ich również kompletnie nie obciążają.

Moim najukochańszym jest Herbal Essences, wygładzający szampon do włosów „Złoty olej Moringa”.  To jest mistrzostwo świata! Ten szampon pięknie pachnie, sprawia, że włosy są niesamowicie miękkie, lekkie i po prostu zdrowe. Ma bardzo fajny skład i rzeczywiście pomaga mi ujarzmić ten mój busz. Z tej samej marki miałam też szampon o zapachu truskawek, pachniał jeszcze obłędniej i ten zapach naprawdę zostaje na włosach, ale niestety od jakiegoś czasu nie udaje mi się go nigdzie dostać.

Kolejny szampon, po który bardzo lubię sięgać to nawilżający szampon Organic Shop Coconut & Shea. Jest niedrogi, łatwo się pieni, a włosy rzeczywiście są po nim nawilżone i dłużej świeże. Świetnie działa na rozdwojone końcówki, po nim mniej mi się też włosy elektryzują, z czym mam problem zwłaszcza zimą. To nim najczęściej myję też włosy dzieciom.


Maski

Kupiłam kiedyś przez przypadek na promocji w drogerii i przepadłam – maska Garnier Fructis Oil Repair 3 Butter do włosów zniszczonych to mój numer jeden! Naprawdę bez niej nie wyobrażam sobie pielęgnacji moich włosów. Ona sprawia, że momentalnie stają się tak miękkie jak u dziecka. Dodatkowo bardzo ładnie je nabłyszcza i wygładza. Stosuję na co dzień jak odżywkę, czyli po umyciu szamponem nakładam i spłukuję, ale często też stosuję na suche włosy podczas ich rozczesywania. To produkt, który możemy używać ze spłukiwaniem oraz bez, stosować na wilgotne, mokre i suche włosy, więc sprawdza się w każdej sytuacji. Włosy są idealnie dociążone i dużo łatwiej się układają. Bardzo, ale to bardzo Wam polecam.

Raz w tygodniu używam maseczki L`biotica, Biovax Gold. Po umyciu włosów i dokładnym osuszeniu, nakładam na około piętnaście minut i spłukuję chłodną wodą. Po tej maseczce włosy nie są tak miękkie jak po poprzedniej, za to łatwo się rozczesują, ładnie błyszczą i czuć, że dostały zastrzyk dobroci.


Jedwab do włosów

Jedwab Biosilk to kolejny produkt, któremu od lat jestem wierna. Próbowałam tysiąca innych nabłyszczających odżywek i produktów, ale nic tak fajnie nie działa jak to maleństwo. Jest tani, a włosy dostają wręcz niesamowitego blasku. Używam praktycznie codziennie, nakładam niewielką ilość tuż po rozczesaniu włosów.


Szczotka

Dbając o włosy najważniejsze jest, aby dobrać dla siebie odpowiednią szczotkę. Do włosów długich i gęstych, bardzo polecam rossmanowską, drewnianą –  For Your Beauty Nature. Świetnie rozczesuje, nie ciągnie, dla mnie jest idealna, używam od lat. Warto też zaopatrzyć się w takie śmieszne „grabki” do czyszczenia szczotki, dzięki nim łatwiej utrzymać ją w czystości.

Tak naprawdę na mojej półce w łazience stoi dużo więcej produktów do włosów, ale to są te, bez których nie wyobrażam sobie ich pielęgnacji, które najlepiej się u mnie sprawdzają i właściwie tylko po nie sięgam. Mam nadzieję, że Wam równie dobrze się sprawdzą. A co Wy używacie do włosów, jakimi hitami możecie się podzielić?

Zobacz również

4 komentarze

Dorota 6 lutego, 2019 - 1:58 pm

Biovax bardzo lubię, jedwab też jest niezły, pozostałych kosmetyków bie znam jeszcze 🙂

Odpowiedz
Aga 6 lutego, 2019 - 10:46 pm

O tak, olejowanieie to super sprawa. Olejek z czarnuszki to też jeden z moich ulubionych, ale rycynowy także polecam. Na końcówki świetnie sprawdza się mieszanka 2-3 kropelek olejku (np. z pestek malin czy słodkich migdałów) z odrobiną jedwabiu. Biosilk ma w składzie alkohol, więc na dłuższą metę wysusza włosy. Ja lubię jedwab np. CHI bo też niedrogi i dostępny w drogeriach. I jeszcze rewelacyjnie sprawdza się u mnie metoda olejowania tzw. L.O.C. Ach i jeszcze peeling z sody (nie doceniałam póki nie spróbowałam 😉 i płukanki z octu jabłkowego i siemienia lnianego. No i to chyba tyle 😉 A Twoje włosy Olu są piękne!

Odpowiedz
Ewa 9 lutego, 2019 - 4:00 pm

Zakupiłam maskę fruktis i szampon herbal, będę testować:) a olej z czarnuszki i inne dobroczynne oleje kupuję i polecam tylko z olini bo są tłoczone na zamówienie, trzyma się je w lodówce i mają krótką gwarancję. Oleje i piję i smaruję włosy. Pozdrawiam

Odpowiedz
Justyna 5 kwietnia, 2019 - 7:31 pm

Moje włosy się pusza i skusilam się na szampon Herbal… Zobaczymy:) ten o zapachu truskawek i mięty jest teraz w Rossmanie i to na promocji :D.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej