Wnętrza z duszą: jedyny taki domek.

by Home on the Hill
13 komentarzy

Pastelowe dodatki, ciepła, parująca kawa, domowe ciasto na stole, a w tym wszystkim czuć ogromną dawkę uważnego życia i codziennych drobnych radości. O kim piszę? Oczywiście o Ani i Jej jedynym takim domku. Kiedy odkryłam Jej konto na Instagramie przepadłam. To ciepło bijące z każdego kąta, ta przytulność, pomysłowość. To musi być taki dom, w którym każdy czuje się dobrze i dziś właśnie mam wielką przyjemność Was po nim oprowadzić. Chcecie zobaczyć miejsce pełne miłości i uśmiechu, gdzie pies śpi na kanapie, na tarasie zwiewne firanki powiewają unoszone rytmem wiatru, a mała Dziewczynka zdmuchuje świeczki z tortu, który własnoręcznie upiekła Jej Mama? Zapraszam!

Lubię takie miejsca. Przeglądam zdjęcia, czuję się trochę jakbym podglądała przez dziurkę od klucza. Wyobrażam sobie ludzi tam mieszkających i ich historie. Ta codzienność, niby taka zwyczajna, niby normalna jak u wszystkich, a jednak czuć, że tu się celebruje każdy dzień, każdy uśmiech i radość. I do tego te Ani opisy pod zdjęciami, bez zadęcia, bez idealizowania, czasem jest szczęśliwa, czasem zmęczona, bo dziecko znowu chore, nieraz ma ochotę leżeć i nic nie robić, a innego dnia roznosi ją energia, czyli jak u każdej z nas. Jej świat, który pokazuje na IG jest szczery, radosny, ale bez zbytniego lukrowania codzienności. I te wnętrza… Zachwyca mnie każdy kąt, wiele pomysłów chętnie przeniosłabym do siebie, wszystko jest spójne, piękne i dopracowane. Jaki jest przepis na takie wnętrze, przed jakimi wyzwaniami stanęła jego Właścicielka urządzając je? O tym wszystkim dowiecie się z mojej dzisiejszej rozmowy z Anią:)

Wnętrza z duszą: jedyny taki domek.

Aniu stworzyłaś niezwykle ciepły dom, pełen klimatu i przytulności. Twoje konto na IG,  gdzie pokazujesz kadry ze swojego gniazdka, obserwuje ponad czterdzieści dziewięć tysięcy osób i każdy nim się zachwyca. Jakie to uczucie urządzić dom, czuć się w nim dobrze i jeszcze inspirować nim tysiące ludzi?

Dziękuję Olu, to bardzo miłe:) To bardzo dziwne uczucie, bo jeszcze kilka lat temu miałam niezbyt gustownie urządzone mieszkanko, jakoś przypadkiem trafiłam na pierwszego wnętrzarskiego bloga, potem kolejne i podziwiałam te wszystkie piękne wnętrza. Ciężko mi uwierzyć, że teraz to mnie obserwuje tyle osób, a m.in. też te same blogerki, które jeszcze tak niedawno to ja podziwiałam. Oczywiście jest to bardzo miłe i dowartościowujące, ale cały czas jakoś to do mnie nie do końca dociera. 

Jak określiłabyś styl, który u Ciebie dominuje?

Na pewno jest to niezła mieszanka. W sumie to jakoś bardzo się na tym nie znam, ale są u mnie chyba elementy stylu skandynawskiego, może trochę prowansalskiego czy wiejskiego, a ostatnio nawet pojawiają się delikatne akcenty boho. A tak już swoimi słowami, to dążę do tego, żeby było u mnie jasno i przytulnie.

Czy miałaś od początku jasno sprecyzowane to jak będzie wyglądać Twoje wnętrze, a może pomysły powstawały z czasem?

Miałam oczywiście jakąś taką ogólną wizję, że ma być właśnie jasno i przytulnie, ale u mnie takie urządzanie zawsze wymaga czasu. Nie mam takiej wyobraźni, żeby urządzić jakieś wnętrze w głowie od a do z. Najpierw planuję taki podstawowy układ, wybieram meble i dopiero jak mam tą bazę, to widzę, czego gdzie brakuje i stopniowo dodaję kolejne dodatki, dekoracje. Często też zmienia mi się wizja i tak np. mieszkamy tu dopiero 3 lata a już chyba każde pomieszczenie przeszło różne etapy. Na początku było dużo pasteli – w sypialni róż, w łazience mięta, teraz właściwie wszędzie zostały bardzo neutralne kolory – biel, beże, szarości i dużo drewna. 

Jak udaje Ci się zachować wnętrzarską konsekwencje? U Ciebie mimo wielości przedmiotów, mam wrażenie, że nic nie trafia się z przypadku, wszystko idealnie razem współgra, a każdy kolejny element uzupełnia poprzedni…

Nie mam pojęcia, bo u mnie to właściwie wszystko jest z przypadku:) No może nie tak zupełnie, ale tak, jak już mówiłam, nigdy nie mam nic zaplanowanego z góry. Wszystkie dodatki pojawiają się stopniowo, a do tego staram się robić to oszczędnie. Większość kupuję na wyprzedażach, promocjach, często fajne rzeczy znajduję w marketach. 

Czym jest dla Ciebie dom?

Moja pierwsza myśl to kanapa, dużo poduch, ciepłe koce, ogień w kominku i my w dresach na tej kanapie, pijemy kawkę, jemy jakieś ciacho i próbujemy leniuchować, ale nie da się, bo Nelcia oczywiście coś skacze, szaleje…:) 

Skąd czerpiesz inspiracje i gdzie znajdujesz te wszystkie piękne rzeczy, meble, dodatki?

Inspiracje czerpię teraz głównie z Instagrama, czasem Pinterest. Jeśli chodzi o meble, to większość mam chyba z Ikei, z resztą dużo dodatków też, bardzo ją lubię. Ze sklepów stacjonarnych lubię też Jysk, H&M Home i Tk Maxx, często też fajne rzeczy można upolować w Pepco czy KiK, a nawet w marketach spożywczych. 

Czy masz jakieś swoje ulubione sposoby na to żeby tworzyć tak przytulny klimat w swoim domu? Bez jakich elementów go sobie nie wyobrażasz?

Na pewno są to tekstylia – dywany, dywaniki, firanki, zasłony, poduszki i koce. No uwielbiam. Wieczorami też na pewno oświetlenie odgrywa ważną rolę, my praktycznie nigdy nie używamy „górnego” światła, tylko lampy stojące, różne girlandy lampek, świeczki.

Stworzyłaś również piękną przestrzeń na zewnątrz, gdzie musi się cudownie wypoczywać. Skąd pomysł na taras, który właściwie wygląda jak drugi salon?

Sama właściwie nie pamiętam, skąd pomysł, ale z tarasem też było tak, że kolejne rzeczy przychodziły po kolei. Najpierw była wizja firanek i z tego pomysłu jestem dumna do dziś. Potem stół, skrzynki na kwiaty, z czasem wpadł pomysł legowiska z materaca, które dopiero niedawno zastąpiliśmy super kanapą. W międzyczasie doszło zadaszenie z trzciny, dywaniki, girlandy żarówkowe i oczywiście poduchy i koce, no i… tak jakoś wyszło. Ale rzeczywiście bardzo lubimy nasz taras i w sezonie letnim to najważniejsze dla nas miejsce, to tutaj toczy się całe nasze życie.

A czy jest może coś, co Ci nie wyszło, co chciałabyś w swoim domu zmienić?

Może nie tyle mi nie wyszło, co nie miałam na to wpływu. Jak już mówiłam, kupiliśmy dom z rynku wtórnego, więc kuchnia i łazienki były już urządzone. I niestety wszystkie te pomieszczenia były nie do końca w moim stylu. A najbardziej kuchnia, więc po roku ją wymieniliśmy. Łazienki na razie zostały i pewnie za szybko ich nie zmienimy. W sumie nie są jakieś straszne, ale takie zimne i nieprzytulne a mi się marzyła łazienka w drewnie. Staram się je więc jakoś „ocieplać” dodatkami i na razie musi mi to wystarczyć.

Bardzo dużo osób ma problemy z tym, jak zestawiać ze sobą dodatki, jak tworzyć wnętrze, które jest spójne a zarazem z charakterem. Co byś im poradziła?

Hmm, ciężko chyba coś tu doradzić, nie wiem nawet właściwie, czy ja sama to umiem. Ale myślę też, że urządzanie naszego domu nie powinno być jakimś takim trudnym zadaniem, problemem. Powinniśmy urządzać dom tak, żebyśmy sami się w nim dobrze czuli, żeby nam się podobał. Właściwie to nie ma na to żadnej recepty, każdy ma inny gust, a w naszym domu to nasz gust jest najważniejszy. Oczywiście, jeśli sami nie wiemy, co nam się podoba, możemy poszukać inspiracji w internecie, jest tego teraz bardzo dużo. Ale wybierzmy styl, klimat, który jest zgodny z nami, nic na siłę. Z takich praktycznych porad, ja mam taką zasadę, żeby te rzeczy w mieszkaniu, które trudno zmienić, czyli podłogi, płytki, większe meble, były jak najbardziej neutralne. Jakieś szalone kolory czy wzory stosujmy w dodatkach, żeby można je było szybko wymienić, jak nam się znudzą.

 Jakie są Twoje kolejne wnętrzarskie marzenia, jakie wyzwania sobie teraz stawiasz?:)

U mnie to właściwie ciągle jakieś zmiany, ale teraz w pierwszej kolejności chcę trochę pozmieniać (znowu!) w pokoju Nelki. Jakoś ciągle nie jestem z niego zadowolona. Kolejną sprawą jest nasz wiatrołap, też trzeba w nim wszystko pozmieniać, bo jest bardzo niefunkcjonalny. A potem… pewnie znowu coś wymyślę:)

Też jestem tego pewna i życzę Ci, aby radość z tego nigdy nie przemijała. Aniu dziękuję Ci pięknie za rozmowę!


Wnętrza Ani

Czas, abyśmy w końcu trochę pozwiedzali. Zobaczcie jak wygląda dokładnie jedyny taki domek, ileż fantastycznych pomysłów i rozwiązań można tu odnaleźć. Wnętrze Ani ma ok 90 m2. Znajduje się tu salon z kuchnią, trzy sypialnie i dwie łazienki, a do tego ogródek ok. 700m2. Dom został kupiony na rynku wtórnym. Mieszkają tu we trójkę – Ania,  Jej Mąż i ich 4-letnia córeczka Nela. No i oczywiście równie ważny członek rodziny – buldog Vito:)

Salon z kuchnią

Tu wszystko łączy się razem, tworzy spójna przestrzeń. Wygodna kuchnia, zaraz za nią duży stół, a następnie wnętrze przychodzi w salon. Duża kanapa, ciepłe koce, świeże kwiaty, beżowo-szare detale, pastelowe dodatki sprawiają, że pomieszczenie jest bardzo przytulne, zachęca do wypoczynku. Do tego wielkie okna, przez które wpada zieleń do środka i ożywia całość.


Sypialnia

Tu znów rządzą tekstylia, spokojne kolory, ciepłe odcienie barw, które pomagają się wyciszyć i zrelaksować. Drewniana drabinka na książki, oryginalny wieszak, plakaty to rzeczy, które przyciągają tu uwagę, dopełniają wnętrze. Bardzo mi się podoba, a Wam?


Łazienka

Spokojne tło, szarości i do tego naturalne dodatki, plecione kosze, drewniane akcenty, sprawiają, że jest oryginalnie i z charakterem. Ania mówiła, że nie jest to Jej wymarzona  łazienka, ale szczerze mówiąc mnie zachwyciła bardzo, uważam, że te dodane przez Nią dodatki podarowały temu pomieszczeniu drugie życie. Zdecydowanie siła tkwi w detalach.


Taras i ogród

Jednak to, co zachwyciło mnie najbardziej, najmocniej chwyciło mnie za serce, co chętnie wzięłabym w całości i przeniosła do siebie nic nie zmieniając, to taras. Ania stworzyła tu prawdziwy raj na ziemi! To taki drugi salon, miejsce do wypoczynku, do wspólnych posiłków, do spędzania tu każdej wolnej chwili. To miejsce magiczne i wyjątkowe, każdy jego kadr w równym stopniu mnie zachwyca, nie ma co ukrywać, że to moja wielka inspiracja, właśnie dokładnie taki mi się marzy.

Wszystkie zdjęcia są autorstwa Ani z jedyny taki domek. Ogromnie dziękuję za możliwość pokazania ich na blogu, a Was Kochani zachęcam do zajrzenia na Jej IG, znajdziecie tam masę inspiracji, cudownej estetyki i fantastycznych zdjęć.

Dla każdego z nas dom jest czymś zupełnie innym, lubimy inne style, różnimy się charakterami i temperamentem, co najczęściej odzwierciedlają nasze wnętrza. Są jednak takie miejsca, z których czuć autentyczne ciepło, gdzie to domowe ognisko aż huczy, obok których nie da się przejść obojętnie i nie zachwycić. A Wam jak podoba się ten świat, który stworzyła Ania, co zachwyciło Was najmocniej, może zainspirowało? Dajcie znać!

                                        Zajrzyj!

                                   Poprzednie części cyklu

Zobacz również

13 komentarzy

Edyta 17 września, 2018 - 8:20 pm

Pięknie, moje klimaty. Gratuluję Pani Ani piękne wnętrze stworzyła, takie że smakiem.

Odpowiedz
Monia 17 września, 2018 - 8:31 pm

Zakochałam się! Gratulacje wielkie <3

Odpowiedz
kres-bud.pl 18 września, 2018 - 9:45 am

Bardzo mi się podoba 🙂

Odpowiedz
Gosia 18 września, 2018 - 10:14 am

jak cudownie, takie taras chcę!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
Basia 18 września, 2018 - 10:34 am

Uwielbiam już od dawna ❤ gratuluję Aniu 🙂

Odpowiedz
Marek 18 września, 2018 - 10:39 am

WNętrze naprawdę robi bardzo pozytywne wrażenie. Jest ciepło, przytulnie i jest klimat. Chętnie zamieszkam w takim wnętrzu.

Odpowiedz
Pati 18 września, 2018 - 10:46 am

z katalogu szwedzkiego giganta:)
i żeby nie było – nie mam nic przeciwko:)

Odpowiedz
Kasia 18 września, 2018 - 10:51 am

Piękne wnętrza!! A ten taras to jest coś świetnego, ja za rok też będę przeprowadzała się do nowego domu, to będę mogła sobie wszystko sama zaprojektować , już się nie mogę doczekać.

Odpowiedz
Barbara Michalska 18 września, 2018 - 11:40 am

Naprawdę w takim wnętrzu można się zakochać. Mam nadzieję, że i ja kiedyś dojdę do takiej perfekcji i będę w stanie stworzyć wnętrze, w którym każdy czuje się dobrze i jak u siebie 🙂

Odpowiedz
takagosia83 18 września, 2018 - 1:41 pm

Ja też zachwycam się i podziwiam od dawna! Uwielbiam to ciepłe miejsce u Ani…

Odpowiedz
Biała Sowa 18 września, 2018 - 4:57 pm

Piękne i klimatyczne :0
Aż się odpoczywa.
Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz
Ultra 22 września, 2018 - 10:47 am

Jedyny taki niepowtarzalny i ciepły.
Serdecznie pozdrawiam

Odpowiedz
Edzia 23 września, 2018 - 1:38 pm

Bardzo sielankowo. Kawka i ciasto i w takim wnętrzu mogę spędzić życie

Odpowiedz

Zostaw komentarz