fbpx

Przy tym stole…

by Home on the Hill

Przy stole w tych czterech ścianach, naprawdę wiele się działo. Były urodziny pierwsze i trzydzieste drugie. Były święta z makowcem i rybą po grecku, były imprezy do rana z gitarami w tle. Były pierwsze obiadki i marchewka rozbryzgana wszędzie wokół. Powstało tysiące dziecięcych arcydzieł, na drewnianych dechach można całą ich mapę z wyrytych śladów odtworzyć. Tuż obok kuchnia, w której gotowaliśmy z miłością, w której wiecznie sprzątałam rozsypaną mąkę na blatach, w której nieraz coś się potłukło, czasem też z premedytacją głośniej szafką trzasnęłam, co by podkreślić wykrzyknik na końcu swojego zdania. Przy tym stole tysiące razy nasi goście zasiadali. Było dużo śmiechu, relacje się zacieśniały. Były sylwestry i wspólne kawy w południe. Wieczory planszówek i szeptów, coby dzieci nie pobudzić. Czasem też łzy tu ciekły, które te cztery ściany wysłuchały, otuliły. To mieszkanie wiele naszych opowieści ma zapisanych. Jak tupot małych nóżek, tańce wokół kanapy, okruszki wyznaczające drogę do winowajcy, rysy od wszelkich pojazdów, tony piasku przyniesionego z ogródka. Worki pełne emocji, czułości, śmiechu i wszystkiego, co najważniejsze.

W tym domu przy tym stole, dużo słów padało. Głównie ciepłych, miłością przepełnionych. Były głośno wyrażane marzenia małych ludzi jak i tych większych. Były dyskusje o wszystkim i o niczym, był pośpiech, a czasem godziny lecące niedbale.

W tym mieszkaniu, przy tym stole żyła rodzina. Moja. Wymarzona. Ze wszystkimi swoimi radościami i smutkami. Wiecznie też się drzwi otwierały, co chwilę ktoś się tu do nas przysiadał. Częściej bywało tu głośniej niż ciszej, nie było miejsca na to by zbytnio się nudzić. Było za to tysiące przeżyć. Walizek pakowanych i rozpakowywanych po kolejnych podróżach. Następne zdjęcia przybywające na ścianach. Dźwięki muzyki, dziecięce krzyki, rodzinne biesiadowania, cudowni ludzie wokół, najlepsi Sąsiedzi na świecie, których najchętniej do dużego kartonu bym zapakowała i zabrała do nowego domu.

Tu, w tych czterech kątach przy stole, dużo piękna i miłości było. Masa wspomnień się tworzyła. A teraz już zasiadamy tu po raz ostatni. Wokół kartony, których na zdjęciach nie widać. Udekorowałam stół najpiękniej, na przekór tej całej scenerii, do zielonego wazonu wsadziłam świeże kwiaty, upiekłam czekoladowe ciasto i rozejrzałam się wokół. I niby to nowe tak cieszy, niby czaruje obietnicami, ale jakoś na sercu ciężko to miejsce pełne najlepszych momentów opuszczać. Ale zabierzemy je ze sobą. Łącznie z tym stołem i piękną porcelaną na nim. Ale przede wszystkim zabierzemy te niecałe pięć lat, jakie tu spędziliśmy, te wszystkie chwile, tych wszystkich ludzi, którzy nas tu otaczali. Zabierzemy te momenty codzienności, te radości, wszystkie święta i piżamowe imprezki, te wszystkie zwierzania, jakie tu padały, te uśmiechy, które nam, na co dzień towarzyszyły. Zabierzemy wszystko, zapakujemy skrzętnie, każdy dobry dzień odpowiednią etykietą oznaczę, i choć to już nie nasze miejsce, to tych wszystkich historii po ścianach po ukrywanych, nikt nie odbierze.

A przy tym stole w tym mieszkaniu, zasiadamy ten ostatni raz. Zaaranżowałam go najpiękniej jak umiałam. To mój stały trik na gorszy humor, dzień. Elegancki obrus, kwiaty, gdzieniegdzie płatki róż rozsypane i od razu wokół przyjemniej się robi. Naprawdę warto wkładać w to serce na co dzień, ładnie aranżować stół i bez okazji, wnętrze od razu jakiejś magii nabiera. Moja ukochana porcelana MariaPaula znów nam tu towarzyszy. W ogóle to muszę Wam koniecznie kilka słów o niej powiedzieć, bo to ich najnowsza kolekcja Nova złota linia, w której jak zwykle po uszy się zakochałam. Jest piękna, klasyczna, ręcznie dekorowana złotem, idealnie pasuje do wszelkich aranżacji. Dzięki kilku różnym detalom nabiera odmiennego charakteru. Ja chciałam żeby tym razem było tak prosto, klasycznie. Z tym cudnym wazonem, świeżymi kwiatami, prezentuje się wspaniale. Jest nowoczesna, elegancka, sama w sobie stanowi idealną ozdobę stołu. Pasuje na wystawne przyjęcia jak i codzienne spotkania z przyjaciółmi i rodziną. Ja posiadam zestaw kawowy, ale w ofercie jest również dostępny obiadowy. Pięknie się prezentuje prawda? Jeśli poszukujecie dla kogoś wyjątkowego prezentu to ta porcelana będzie strzałem w dziesiątkę! Kolejny raz wystawię ją już w nowym domu, ale nie mogłam się powstrzymać żeby nie wypróbować ją  jeszcze i tu, pozachwycać się nią w tych kątach tak dobrze znanych… Do tego róże zerwane z ogródka, które własnoręcznie zasadziliśmy, ciepłe domowe ciasto i my. Takie nasze małe pożegnanie. Przy stole, bo gdzieżby indziej…


Najprostsze ciasto czekoladowe

Ale żeby nie kończyć zbyt sentymentalnie podrzucę Wam jeszcze przepis na najprostsze ciasto czekoladowe. Jest obłędne! Idealne na wszelkie smutki i radości. Robi się je w moment, a wszystkie potrzebne składniki najczęściej znajdziecie w domu tuż pod ręką;)

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1/4 szklanki kakao
  • 4 jajka
  • 0,5 szklanki mleka
  • pięć łyżek oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • opcjonalnie dowolne owoce

Wykonanie:

Cukier zmiksować z jajkami do białości. Dodać resztę składników i dokładnie wymieszać. Przełożyć do okrągłej tortownicy uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok 40 minut w 180 stopniach. (Do środka można dodać dowolne owoce bądź obsypać nimi wierzch ciasta po upieczeniu).

I gotowe!

Ciężko się tak rozstawać… Rozglądam się po tych czterech kątach i zapisuję w pamięci masę momentów, urywek chwil.  Antosia stawiającego pierwszy krok, Maję szorującą buty na przyjście Mikołaja, mojego Męża przekraczającego co dzień próg z uśmiechem, moją Sylwię, z którą godzinami w drzwiach stałyśmy, a pomiędzy nami wiecznie dzieci przebiegały w tą i z powrotem do tych naszych mieszkań znajdujących się naprzeciwko. Te wieczne kawy w południe na drugim piętrze u mojej kolejnej ulubionej bratniej duszy, te meble w ogródku budowane, te rośliny własnymi rękami sadzone, te wszystko uśmiechy i drobne radości. Ale idzie nowe. I pewnie nadal wszystko, co najważniejsze będzie dziać się przy tym stole. Nowe miejsce, ale my tacy sami, z głową w chmurach i marzeniami poupychanymi po kieszeniach. Pakuję ostatnią walizkę i ze wzruszeniem czekam na te wszystkie historie, które mają wkrótce nadejść…

Zobacz również

6 komentarzy

4Windows 27 czerwca, 2018 - 11:35 am

Stylizacja piękna a ciasto, jak nic, będzie robione 😉

Odpowiedz
Magdalena 27 czerwca, 2018 - 5:25 pm

Pięknie napisany tekst i równie pięknie nakryty stół.rewelacja

Odpowiedz
Dom nad jeziorem 27 czerwca, 2018 - 8:07 pm

Tyle wspomnień…
Piękna aranżacja.

Odpowiedz
Aga 27 czerwca, 2018 - 9:41 pm

Może to taki banał, ale dom jest tam gdzie nasze serce. Myślę, że te nowe, na razie pewnie puste no i jeszcze obce ściany i kąty szybko zdobędą Wasze serca. Wiesz Olu, mam takie swoje TOP 5 blogów (w tym także Twój oczywiście:). No i na jednym z tych blogów ukazał się ostatnio taki wpis http://magicznydomek.blogspot.com/2018/06/rodzinne-historie-we-wnetrzach.html ;nie wiem, może już znasz i czytasz… W każdym razie Olu, zarówno z Twojego, jak i z tego drugiego bloga bije takie niewymuszone ciepło rodzinne. Coś czego nie da się podrobić. Dwa blogi, każdy w swoim stylu, ale dla mnie łączy je ta nutka domowego ciepła, takiej naturalności i słów płynących z duszy. I tak jakoś czytając Twoje słowa, pomyślałam o tamtych… Może Ci się spodoba, bo już od dawna właśnie te dwa blogi to taka moja odskocznia, kiedy chcę uciszyć myśli i nastroić się pozytywnie:)

Odpowiedz
Gosia 27 czerwca, 2018 - 11:13 pm

Uwielbiałam te Twoje kąty… Jak mi było źle, a ostatni rok często było źle, zawsze tu zaglądałam… I trochę jakbym siedziała przy tym stole, na tym pięknym tarasie, trochę jakbym piła z Tobą kawę i zajadała rózne słodkości… I od razu było mi cieplej, przyjemniej i jakoś lżej☺ Teraz idzie nowe u Ciebie i u mnie i nie mogę się tego doczekać Powodzenia!☺

Odpowiedz
Karina 4 lipca, 2018 - 3:22 pm

Piękne wnętrze! Nie mogę się doczekać nowości!
A ciasto na pewno będzie pieczone!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej