Odsłona salonu i nasze rośliny.

by Home on the Hill
12 komentarzy

Zawsze dekoruję to pomieszczenie sezonowo. Pochowałam już najgrubsze koce, jak i wielkanocne akcenty, poukładałam sobie żywiołowe poduszki, zaprosiłam kolor zielony do środka. Jednakże najpiękniej to wnętrze promienie słońca ozdabiają. Cieszę się tą wiosną, jasnością, dłuższą dobą. Dziś zapraszam Was na odsłonę naszego salonu, porozmawiamy sobie też o naszych roślinach.

Sama nie wiem skąd ich się tu tyle wzięło;) Jakoś tak po kolei je znosiłam, a one zaczęły rosnąć i ni stąd ni zowąd, mały, zielony busz się stworzył;) Nic tak nie ożywia przestrzeni, nie dodaje energii jak rośliny. Ocieplają wnętrze, dekorują przestrzeń. Ale trzeba też z nimi uważać, bo ich zbyt duża ilość zwłaszcza na małym metrażu, może przytłoczyć. Muszę przyznać, że i u nas odkąd tak mocno urosły, zaczęły już troszkę zbyt mocno dominować. Ta palma wciśnięta w róg, w tym miejscu nawet w pełni nie pokazuje swoich rozmiarów, ale kiedy na ubiegłoroczne święta wstawiliśmy w jej miejsce choinkę, to okazało się, że kompletnie nie ma gdzie jej przestawić, tak się rozłożysta zrobiła, nie było praktycznie jak po salonie się poruszać. A z drugiej strony, gdy widzę kolejne piękne okazy, to serce szybciej bić mi zaczyna i znów bym chętnie coś w te nasze progi znosiła;)

Często pytacie o tę wcześniej wspomnianą palmę. To Areka i rośnie jak głupia. Naprawdę nic kompletnie z nią nie robię oprócz podlewania jej raz w tygodniu i zraszania jak mi się przypomni;) Pięknie się zagęszcza, czasami końcówki lekko się przesuszają, ale zaraz to mija. Wygląda cudnie, ale jest naprawdę duża. Mamy ją niecałe dwa lata i już tyle urosła. Jest bardzo rozłożysta, więc potrzebuje sporo przestrzeni. Za to wygląda cudownie! Wystarczy jeden taki okaz i wnętrze momentalnie nabiera większej energii.

Kolejną moją ulubioną roślinką jest Araucaria. Rośnie dużo wolniej, ma takie piękne, mięciutkie igiełki i nie potrzebuje za wiele słońce. U nas stoi zawsze w półcieniu i kompletnie jej to nie przeszkadza. Staram się ją systematycznie podlewać, bo gdy zapomnę końce jej usychają i niestety trzeba je obcinać. Naprawdę nie dla mnie wymagające rośliny;)

Naszym najnowszym dobytkiem jest Monstera. Mam ją niecały rok i równie pięknie rośnie. Uwielbiam te jej wielgachne liście, stanowią cudną ozdobę. Lubi rozrastać się na boki, więc warto przymocować ją do podpory. Póki, co mam tylko takie małe bambusowe tyczki włożone, ale już widzę, że to nie wystarcza, będę ją niedługo przesadzać, wtedy włożę w środek porządną podporę, po której będzie mogła się piąć. Młode liście wyrastają bez dziur, robią się one dopiero na starszych. Nie lubi zbyt dużo wody, za to ważne jest, aby systematycznie bawełnianą szmatką przemywać jej liście. Jak zapomnę, to robią się przesuszone i wyskakują brązowe plamy. Rośnie jak dzika i również zajmuje sporo miejsca.

Kolejne już naprawdę kompletnie niewymagające zachodu rośliny to na przykład Zamioculcas. Naprawdę nie wiem, co mogłoby dobić tę roślinkę;) Rośnie w oczach, zarówno w słońcu jak i w cieniu, przy regularnym podlewaniu, a nawet jak się zapomnę to i jej to nie przeszkadza. No i idealna dla wszystkich tych, którzy nie maja ręki do roślin.

Lubię też Ficusa, choć ostatnio coś mi marnieć zaczął: / Mam też Storczyka, który kwitnie praktycznie cały czas, jest niesamowity:) I jeszcze kilka innych, których nazw nie znam, ale rosną ładnie, a to najważniejsze.

Wszystkie te moje rośliny zdecydowanie wiosnę poczuły, jeszcze bardziej ruszyły w górę, nabrały intensywniejszego koloru, cieszą oczy. Ten mój salon bez nich pusto by wyglądał. Mam je na ziemi, na parapetach, wszędzie, gdzie się da. Do tego kilka kolorowych akcentów i w domu zrobiło się niezwykle klimatycznie. Książki, poduszki, kolorowa porcelana, zieloni przyjaciele to moje ukochane detale, które tworzą mi dom, to rzeczy, którymi uwielbiam się otaczać.

A jak to wygląda u Was? Jesteście zielono zakręceni? Jakie są Wasze ulubione rośliny, co możecie polecić? Tylko bardzo proszę o takie niezbyt wymagające;) Cudownej wiosny Kochani, ściskam Was ciepło.

Rośliny w domu w roli głównej, czyli blogosfera inspiruje i gra w zielone!

Zobacz również

12 komentarzy

Klimaty Agness 17 kwietnia, 2018 - 11:21 am

Zawsze z ogromną przyjemnością do Was zaglądam. Jest tak pięknie, spójnie i przytulnie, te bujne rośliny dodają mnóstwo uroku . U mnie zawsze była dżungla, niestety jakiś czas temu zmniejszyłam liczbę roślin, bo zrobiło się zbyt ciasno… nie wiem, dom się kurczy, czy co 😉
Pozdrawiam ciepło, Agness<3

Odpowiedz
Ivmama 17 kwietnia, 2018 - 1:27 pm

Zamioculcas to alkoholik uwielbia piwo. Podlewanie raz na jakiś czas piwkiem rośnie wspaniałe a przemyte nim liście lśnią niebywale . Mam też draceny które lubią by im zraszac liście przegotowana zimna woda o paprocie dla których parze herbatę raz w tygodniu.

Odpowiedz
Home on the Hill 19 kwietnia, 2018 - 10:14 am

Hahaha, no na to bym nie wpadła :p Muszę z tym piwem wypróbować 😀

Odpowiedz
Pasjonatka Życia 17 kwietnia, 2018 - 8:46 pm

Ja muszę przyznać, że uwielbiam hodować rośliny, ale tylko te poza domem. Niestety dbanie o domowe rośliny nie idzie mi zbyt dobrze,nie wiem nawet sama w czym tkwi problem. Natomiast ogrodowe kwiaty, drzewa, krzewy, rośliny, wręcz uwielbiam. Mam w głowie już wizję mojego przyszłego ogrodu, w przyszłym roku nareszcie zaszaleję 🙂
U Ciebie piękne duże kwiaty, zazdroszczę po cichutku 😉

Odpowiedz
entomka 17 kwietnia, 2018 - 9:05 pm

Bardzo podoba mi się klimat waszego salonu Kwieciście zielono przytulnie

Odpowiedz
Agata Morska 18 kwietnia, 2018 - 7:57 am

Od kilku tygodni bezskutecznie poszukuję takich pięknych koszyków na rośliny, można wiedzieć gdzie je kupiliście? 🙂

Odpowiedz
Home on the Hill 19 kwietnia, 2018 - 10:14 am

Agata, ta w której jest palma jest z IKEA, a ten drugi kosz to Ib Laursen 😉

Odpowiedz
Ela - themomentsbyela.pl 18 kwietnia, 2018 - 12:12 pm

Super klimat panuje w salonie. Kwiaty zawsze wprowadzają dobry nastrój. Palma jest rewelacyjna.

Odpowiedz
Bea 21 kwietnia, 2018 - 1:01 pm

Mam podobną palmę, ale w porównaniu z Twoją to wygląda strasznie biednie 😉

Odpowiedz
graymom 23 kwietnia, 2018 - 8:16 pm

Pięknie tam u Was, a rośliny- mega. Bardzo lubię takie zieloności, u mnie w domu trochę ich jest, a głównie hoja, która kilka razy w roku pięknie kwitnie 😉

Odpowiedz
Marietta 13 czerwca, 2018 - 9:29 pm

Dzień dobry,

bardzo proszę o informację gdzie można kupić taki stolik kawowy.

Odpowiedz
Home on the Hill 13 czerwca, 2018 - 10:10 pm

Stoli jest z daro meble

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Drogi Czytelniku, Chcielibyśmy poinformować, iż zaktualizowaliśmy naszą Politykę Prywatności. W tym dokumencie dowiesz się jakie dane osobowe mogą być przetwarzane oraz w jakim celu to robimy. Znajdziesz również informację jakie prawa przysługują Tobie w związku z przetwarzaniem danych. Aby móc w pełni korzystać z naszej strony, prosimy Ciebie o akceptację naszej Polityki Prywatności. Akceptuję Czytaj więcej